Brak zrozumienia ze strony rodziny

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Brak zrozumienia ze strony rodziny

przez Filomatka 25 lip 2008, 15:29
Ja mam taki problem, że w domu nikt nie rozumie moich stanów lękowych. Kiedy one mnie nachodzą, często słyszę "zachowujesz się jak dziecko", "weź się w garść", "znowu przesadzasz", " jesteś nienormalna, trudno z tobą wytrzymać" :cry: Czy wasze rodziny reagują podobnie? Jeśli tak, to jak sobie z tym radzicie? Ja nie mam pomysłu. Jedyną osobą, która mnie rozumie w tych stanach jest mój chłopak. Nigdy mi nie dokucza, zawsze pomaga, ale to co się dzieje w moim domu to masakra. Ostatnio byłam na wakacjach i lęki nachodziły mnie sporadycznie, wróciłam do domu i jest coraz gorzej. Nachodzą często i są silne.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

Avatar użytkownika
przez Martycja 26 lip 2008, 17:11
Rozumiem Cię... U mnie w domu na porządku dziennym są takie zdania, jak: "daj już spokój", "przestań męczyć", "nie chce mi się tego słuchać", "pozbieraj się wreszcie". Z początku miałam nadzieję, że choć matka mnie zrozumie, ale się myliłam... Teraz, gdy słyszę podobne komentarze, zamykam się w pokoju, włażę pod kołdrę i popadam w odrętwienie. Z dwojga złego lepsze to niż zwykła agresja. :-|
Niedawno z powodu nerwicy zostawił mnie chłopak po prawie dwuletnim związku. Był moją opoką i przyjacielem (przynajmniej tak myślałam), a zranił mnie bardziej niż ktokolwiek inny...
Efekt tego wszystkiego jest następujący: przestałam ufać komukolwiek, zwierzać się, rozmawiać. Gdy nachodzą mnie lęki, chowam się po kątach i próbuję zniknąć.
[...] w mroku świat się zmienia. W mroku, a zwłaszcza w samotności. Pękają wówczas zamki klatki, w której mieszka wyobraźnia, i wszystko może się wyrwać na wolność – absolutnie wszystko.

S. King
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 lip 2008, 21:38
Lokalizacja
Niebyt

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

przez Filomatka 26 lip 2008, 23:17
Martycjo, może nie uwierzysz, ale czasami coś co rani, w obliczu przyszłych lat, wydarzeń jest błogosławieństwem. Kiedyś wydawało mi się, że nie znajdę nikogo, kto zaakceptuje moją nerwicę, moje stany. Ludzie uciekali, nie było mowy o koleżankach a co dopiero kimś, kto zechce być przy mnie w najcięższych momentach przez całe życie. Mimo to jest inaczej - sam się znalazł. Myślę, że najlepsze jeszcze przed tobą. Głowa do góry :D
Co do niezrozumienia przez matkę, moja też mnie nie rozumie. Mieszkam tylko z nią i z babcią, mój ojciec odszedł od nas a ja mam pecha, bo go bardzo przypominam z wyglądu. Chyba ona tego nie znosi.
Ważne jest, że trafiłaś na forum. Pisz o swoich problemach, ludzie będą chcieli pomóc. Zawsze raźniej, kiedy jest nas więcej. Pozdrawiam.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

Avatar użytkownika
przez cassis 26 lip 2008, 23:43
Jestem w tej samej sytuacji. Tyle że ja już mam swój dom i znam swoje stany na tyle dobrze, żeby sobie z nimi doskonale radzić.
Ale dopóki mieszkałam z rodzicami nie było mowy o jakimkolwiek zrozumieniu czy pomocy. Do dziś nie mogę im zapomnieć tego, że widząc mnie w tak strasznym stanie (ponad 10 lat temu, pierwszy atak depresji i nerwicy) nijak nie zareagowali, udali że wszystko jest OK.
Gdyby nie moja silna wola i chęć walki pewnie bym już tego nie pisała. Więcej - musiałam się ukrywać z moim leczeniem, bo mam matkę która nie toleruje brania leków i używania kosmetyków i wszedzie węszy chemię, któa powoduje raka...
Od tego czasu nauczyłam się ufać tylko sobie w tej kwestii. Teraz mam swoją rodzinę ale mąż ma mgliste pojęcie o mojej przypadłości, na szczęście na lekach żyję zupełnie normalnie, wychowuję dziecko, pracuję i codziennie pokonuję do pracy 60 km autem.
I mam tylko nadzieję, że zawsze uda mi się utrzymać moją chorobę w ryzach, tym bardziej że myślę o rozpoczęciu niedługo psychoterapii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
10 cze 2008, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

przez Filomatka 27 lip 2008, 10:48
Jesteś bardzo dzielna, podziwiam cię...
Może u ciebie to też wynikało z samopoczucia twojej mamy, ten lęk przed chemią wygląda mi na natręctwo :x
Ja się dobrze czuję poza domem. Jak pojechałam na wakacje z chłopakiem osłabiła się częstotliwość lęków, a jak się pojawiały, zawsze mogłam liczyć na jego pomoc i przechodziły. Dużo wie o tym co mi dolega, to też mi daje poczucie bezpieczeństwa. Możesz podrzucić informację swojemu mężowi o nerwicy. Często problem niezrozumienia wynika z małej wiedzy na ten temat, uważam że ludzie powinni o tym czytać. Niestety, w moim domu to się nie udało :roll:
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

przez tentypmariusz 27 lip 2008, 21:33
normalne.... nie chce wiecej pisac. ojciec mowi "tez tak mialem" nie wierze...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
25 lip 2008, 23:31

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

Avatar użytkownika
przez offtopic 27 lip 2008, 22:08
Ja z kolei przez obawę braku zrozumienia ze strony rodziny znajomych etc, ukrywam swoją nerwicę juz przez kilka lat. Naprawdę nie wiem co gorsze, czy brak zrozumienia czy tłumienie w sobie wszystkiego, jak jest cięzko nie można z nikim nawet chwilę porozmawiać... trzeba wszystko samemu przetrzymać. Jak się chce płakać z bezradności, trzeba udawać że wszystko jest ok....
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

Avatar użytkownika
przez ewa125 27 lip 2008, 22:58
a ja kiedys balam sie ze moja kolezanka zauwazy moje ataki paniki i strasznie glupio sie przed nia czulam jak mnie nachodzilo a potem ktoregos dnia ona zaczela do mnie mowic ze od 2 lat ma ataki paniki :shock: .wtedy ja tez sie przyznalam i powiedziala - a myslalam ze jestes normalna. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

przez michał24 28 lip 2008, 18:51
Ja ostatnio zdobyłem się na odwagę i postanowiłem zrobić konfrontację z moją matką na temat mojego dzieciństwa, stylu wychowawczego rodziców i jego wpływ na moje obecne życie. Oczywiście wszystkiemu zaprzeczyła. Plusem jednak było to, że podeszła do moich zaburzeń ze spokojem i zrozumieniem. Ciągle zachęca mnie do leczenia. Może nie rozumie moich stanów lękowych, ale szanuje to, że niekiedy chcę zostać sam, a nawet nieraz usiądzie i zaproponuje rozmowę. Myślę, że wsparcie najbliższych to bardzo cenna rzecz. Szkoda, że wielu z nas jej nie doświadcza. Kiedy zawodzą najbliżsi, ciężko szukać pomocy w obcych ramionach. Wszystkiego się wtedy odechciewa. Czujemy się wtedy tacy samotni, opuszczeni i nikomu nie potrzebni. Zadajemy sobie pytania dlaczego ludzie nie akceptują nas takimi jakimi jesteśmy i nie znajdujemy odpowiedzi. Poza tym myślę, że warto korzystać z każdej pomocnej dłoni. Jeżeli choć dla jednej osoby jesteśmy cenni to nie bójmy się prosić o pomoc. Najlepiej to bądźmy cenni sami dla siebie - to zasadniczy punkt wejścia na ścieżkę zdrowia. P.S Mnie też kiedyś dziewczyna zostawiła, bo nie potrafiłem złamać bariery moich lęków. Bardzo bolało, ale żyć trzeba dalej, ponieważ sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie.
,, Kochać i tracić, pragnąć i żałować, upadać boleśnie i znów się podnosić (...).

,,Emocje to nie luksus, lecz wielostrunny instrument wspierający nas w walce o przetrwanie."
Antonio R. Damasio
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 lip 2007, 20:38
Lokalizacja
Bełchatów

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

przez kazia_z8 28 lip 2008, 21:38
Dla kazdego zdrowego my chorzy jestesmy dziwakami i nic nie poradzimy.Ludzie tacy z natury sa niesmiali szukaja pomocy w rodzinie i jej nie znajduja bo nikt tego nie rozumie,syty nigdy nie zrozumie glodnego.Ja tez nie rozumialam swojej mamy wiedzialam ze jest chora bo widzialam to i sama jej to mowilam zeby poszla do lekarza.Ale tylko wspomnialam o psychiatrze to natychmiast robila uniki ze nic jej nie jest ze ja jestem wariatka.Mam bujna wyobraznie i potrafie wyobrazic sobie rozne sytuacje.Umialam zobaczyc jej chorobe tylko nie wiedzialam gdzie mam isc aby jej pomoc.Myslalam ze mnie to nie czeka ze ja na to nie bede chora.Dlatego ja rozumiem jak boli gdy mowia, wez sie w garsc,nie szukaj wymowki ze jestes chora.Lecz moja pamiec plata mi figle i nie chce mnie sluchac,to co ja mam na to poradzic.Zartuja ze jak zab boli to trzeba wyrwac,madrale.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 28 lip 2008, 22:52
U mnie w rodzinie nerwica jest dosc "popularna".Ja choruje od 7 miesiecy,mieszkam za granica wiec nie mam czestego kontaktu z moja rodzina,ostatni odwiedzila mnie mama,wiedziala o mojej chorobie bo utrzymujemy ze soba kontakt ale nie mialam sansy porozmawiac z nia na osobnosci prosto w oczy.Troche mnie zaskoczyla,podeszla dotego tematu bardzo powaznie,powiedziala ze mnie rozumie,ze ma czasem leki(obie mamy je przez te same wydarzenia),balam sie ze mnie wysmieje :( .Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyla,nawet moja babcia przez mame przekazala mi kilka paczek melisy :D ,moja babcia to weteranka w wieku 78 lat prawie wyszla z nerwicy :!: teraz to juz tylko ziolka :lol: .Wiem czego moge spodziewac sie po nerwicy i tak bardzo sie nie boje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

przez tentypmariusz 28 lip 2008, 23:46
dzisiaj brat mnie nazwał świrem i ze jestem porobiony (tzn. dziwny bardzo). ale ja uwazam, ze to on ma problem ze soba ;D
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
25 lip 2008, 23:31

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 29 lip 2008, 15:49
moja siostra ostatnio do mnie powiedziała: "jesteś po prostu egoistką, i do tego dorabiasz sobie jeszcze jakieś teorie!!!" ech, szkoda że tylko ludzie z nerwicą potrafią się nawzajem zrozumieć;>
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Brak zrozumienia ze strony rodziny

Avatar użytkownika
przez Duran84 29 lip 2008, 18:12
Ale i tak nic nie przebije Mojej Własnej Rodzonej Siostry, która nazwała mnie debilem :( I na dodatek się śmieje ze wszystkich moich ataków nerwicy. A wtoruje Jej Narzeczony. Czyli krotko mowiac nawet we wlasnym domu jestem szykanowany. I jak Ja mam sie w takich warunkach pozbyc niesmialosci w stosunku do otoczenia. Wie Ktoś :?: :?: :evil: :evil: :evil:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do