NERWICA NAS ZMIENIA

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez whatIveGOT 23 paź 2005, 19:27
witam!
ja rowniez ubolewam nad tym ze nerwica mnie

zmienila....i to w taki sposob jakiego nie znosze....nienawidze siebie taka jaka teraz jestem. nie wyobrazam sobie ze

kiedykolwiek bede z kims na kim mi bedzie zalezec. wszystko na czym mi zalezy pieprze...przez moje zdenerwowanie i wycofanie

...ogolnie jest masakra ze mna....ale wciaz mam nadzieje na zmiane....choc mysli samobojcze co jakis czas powracaja.... jesli

ktos chcialby pogadac to zapraszam na maila: whativegot@02.pl..razem zawsze razniej...a tymbardziej ze cierpimy na glod

ludzi.....:)

edit:

poprawny mail: whativegot@o2.pl
pozdrawiam wszystkich!!
whatIveGOT
Offline

Avatar użytkownika
przez cicha woda 23 paź 2005, 21:29
Mnie też nerwica zmieniła i to bardzo. Mimo że mam 22 lata,

zawsze uwielbiałam się wygłupiać bez martwienia się o konsekwencje albo o to co ludzie sobie o mnie pomyślą. Od kiedy

zachorowałam wszystko się zmieniło, stałam się bardziej zamknięta na świat, czasem boję się wychodzić z domu. Od pół roku mam

kochanego chłopaka, pierwszy raz od dłuższego czasu czuję się szczęsliwa w związku, jednak boję się że przez moją chorobę to

zniszczę.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez bibi 23 paź 2005, 22:13
nerwica zamienia mnie na tłustą babe!! i to z humorami! nie

mam nikogo bo jestem aseksualna...ale chciałabym się podobać! boję się bólu. on powoduje że myślę o swoim ciele i odczuciach

, bólach, swędzeniach, drętwieniach.....co za tym idzie - nie mogę ćwiczyc! głupie brzuszki kosztuję mnie sporo nerwów!

Kiedyś z nerwów paliłam fajki , teraz, jak nie pale to jem ,... i mimo tego że zapier....jak dziki osioł fizycznie to

niestety- tyje. I wiem że to nie od leków tylko z jedzenia.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez sad_girl 25 paź 2005, 13:21
a jak ja przytyłam....to cholerstwo mnie tez wykancza...tyje

...i przez to coraz mniej wiary w siebie...w miłosc...ech....
" Nawet jeśli jestes idiotą to staraj się nie byc głupi..." Forrest Gump
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 paź 2005, 12:52
Lokalizacja
dreamland

Avatar użytkownika
przez baraqs 12 lis 2005, 21:11
U mnie zrobiła Pani psycholog kiedyś testy, i wyszło, że mam

trudności w kontaktach interpersonalny, lęk przed śmiercią i takie tam, inne dziwne fobie.
Ludzi boję się, ale nie wiem

tak naprawdę, dlaczego, chyba boję się źle wypaść w ich oczach, dlatego jestem odludkiem, i z nikim się nie spotykam.
Może

jest ktoś chory na nerwicę z Białegostoku, lub okolic, ktoś, z kim można by było pogadać przez gg.
Samotność, to jest

najgorsze uczucie, samotność, i wrażenie bliskiej śmierci :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
08 lis 2005, 14:28
Lokalizacja
Planeta lęku

przez Gość 12 lis 2005, 23:11
po co ci ktoś z białegostoku?? przecież inni też mają GG i

napewno chętnie porozmawiają
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez baraqs 12 lis 2005, 23:34
No tak, ale z tym kimś, mógłbym wspólnie uczyć się

przełamywać wszelkie strachy.
Więc zawsze można by było, pogadać w realu, a nie tylko na gg.
Chodzi mi o to, że rozmowa

na gg, jet mało zobowiązująca, nie znasz tej osoby co jest po drugiej stronie, więc nie czujesz się z nią w żaden sposób

związany, a gdy się pozna kogoś w rzeczywistości, to tak jakoś jest łatwiej zrozumieć co ma ta druga osoba na myśli, i

bardziej sie jej słucha, tak osobiście sądze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
08 lis 2005, 14:28
Lokalizacja
Planeta lęku

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 13 lis 2005, 01:14
Ja napiszę coś zupełnie innego niż poprzednie posty. Nie

ubolewam już że mam nerwice, nauczyłem się z nia żyć. Tak jak wszyscy zauwazyłem zmiany w swoim charakterze i osobowości.

Kiedys luzak, imprezowicz, i lubiący przebywać w gronie ludzi od poczatku choroby, aż do dnia dzisiejszego stałem się

zupełnie inną osobą.

Ale nie znaczy to, że jestem z tego niezadowolony. Stałem sie spokojniejszy, mądrzejszy, umiem

zrozumieć ludzi (stałem sie otwarty na problemy), odpowiednio dobieram znajomych, zacząłem na swiat spogladać pod innym kątem

(stał sie piękniejszy, ciekawszy), i jakoś humor mi sie poprawił, jestem weselszy. Zauważyłem też że w końcu zacząłem

rozwazać skutki moich czynów. Ogólnie stałem się innym człowiekiem. Nie znaczy to że nieraz nie tęsknie za byłym "DARK

ANGELEM" , ale ten były rozdział mojego zycia uwazam za zakończony, a chorobe traktuję jako pewnego rodzaju metamorfozę na

lepsze.... (ciekawe czy ktoś też tak to traktuje?)

Pozdrawiam!!!! :D :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Olka 13 lis 2005, 11:35
DarkAngel napisał(a): chorobe traktuję jako pewnego

rodzaju metamorfozę na lepsze.... (ciekawe czy ktoś też tak to traktuje?)


JA :D

Do

Baraqs: Wiesz ostatnio sie przekonałam, że przez internet mozna nawiązać "bliski" kontakt, masz racje, że to co innego niż w

realu, ale dla mnie jest to bardzo satysfakcjonujące:) Spróbuj:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez maam 19 lat 19 lis 2005, 22:58
mnie zmieniła to znaczy troche wyszedłemz e swoich obsesji

no..ale tak jaak kazdy niem a znajomych ciagła podejrzliwopsc stres jak z kims rozmawiam ale najdziwniejsze jest że tylko

kontakt z ludzmi mnie ratuje
maam 19 lat
Offline

Avatar użytkownika
przez innge 08 lut 2006, 19:11
ja jestem baaaaaardzo ciekawa, jaka bym byla bez niej... chetnie obejrzalabym film o tym, o mnie...
te wszystkie decyzje jakby wygladaly? i jak bardzo by to zmienilo wszystko? gdzie bylabym teraz? w ktorym miejscu w zyciu i swiata...

mam nadzieje, ze reszta zycia pokaze mi chociaz happy end tego filmu...
Ostatnio edytowano 09 lut 2006, 09:31 przez innge, łącznie edytowano 1 raz
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Mada 09 lut 2006, 02:07
Podobnie jak reszta, bylam niesamowicie wesola (ciagle usmiech na twarzy) towarzyska, pelna energii. Usmiech prawie nigdy nie schodzil mi z twarzy.

teraz, staram sie byc, wesola, usmiechnieta, towarzyska.

Przez nerwice, czuje ze jestem bardziej rozwazna, dorosla, wyrozumiala ale tez smutna i samotna.Tez zastanawiam sie, moze tak zawsze bylo i wewnetrznie bylam smutna i samotna a nerwica "sciagnela" ze mnie maske, moze za tym moim usmiechem tak naprawde bylam kims innym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 09 lut 2006, 09:30
Ja nigdy nie byłem "przed nerwicą".
Była tylko nadzieja, że wyrosnę na człowieka.
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

plusy i minusy

Avatar użytkownika
przez aniołek 22 sie 2006, 15:31
witam ponownie wszystkich,ciągle borykam sie z problemem brania leków i mimo,że czuje sie coraz gorzej to nie biore ich!codziennie płacze nad soba jak bardzo jest mi zle bo czuje sie jak wariat,ze nie moge nigdzie wyjsc do znajomych,pojechac do miasta czy pojechac na zakupy badz pojsc wreszcie do fryzjera!
duzo juz naczytalam sie o efectinie a jednak bardzo boje sie go wziasc,nie biore lekow pol roku i nie czuje sie dobrze,ale ma to swoje plusy,ze gdy mam fale 'zdrowia' wyjde ze znajomymi i napije sie kilka smacznych drinkow czy poopalam sie nad jeziorem!gdy bralam leki takich rzeczy nie wolno bylo mi robic....ale czy warto dalej sie tak bać!?z drugiej strony wiem,że jak zaczne brac leki moja rodzina na mnie siadzie,ze to takie nie zdrowe psychotropy :(
napiszcie mi prosze jakie widzicie plusy i minusy brania tych lekow,naprawde potrzebuje was w tym momencie!
pozdrawiam buziaki
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do