NERWICA NAS ZMIENIA

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

NERWICA NAS ZMIENIA

przez mysia 07 paź 2005, 20:48
Wiecie co najbardziej mnie przeraża? To ze przed nerwicš byłam zupełnie innš osobš a teraz?...teraz sie czuje jak wrak człowieka.Kiedyœ cieszyłam sie z życia,chodziłam na imprezy,lubiłam wypić.Zawsze sie coœ działo ciekawego.Uwielbiałam mieć kontakty z ludŸmi.Jak nie mogłam wychodzić to przez okno uciekałam a teraz mnie na siłe nie wycišgnš z domu.Teraz nawet denerwuje sie jak ktoœ znajomy mnie odwiedza.Wszystkiego sie boje,nie wspominajšc już o tłumie ludzi o œwiatłach i głoœnej muzyce w dyskotece.Ehhh...nie wyobrażam sobie żebym mogła wrócić do tamtych czasów a wtedy było tak fajnie.A może poprostu wydoroœlałam??
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 15:00

Avatar użytkownika
przez Picasso 09 paź 2005, 15:28
Z odwiedzajšcymi znajomymi mam tak samo:) Cišgły stres...Za to na imprezki chetnie chodze, po kilku browarkach zapominam o wszystkim:]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 paź 2005, 22:24
Lokalizacja
Polska:)

przez amelka 15 paź 2005, 23:59
tez kiedys bylam inna...wesola spontaniczna mnostwo znajomych

przez wszytskich lubiana.......podobalam sie tylu facetom to byla jakas bajka..

wszystko pryslo jak banka mydlana



pozostal smutek samotnosc strach ciagly nie wiem przed czym ale unikanie ludzi chociaz nie chce zeby tak bylo to moj

organizm nie radzi sobie z tym stresem ktory ogarnia mnie jak z kims gadam

w ogole teraz nie wyobrazam sobie zebym

mogla sie zakochac i zeby ktos mnie pokochal buuuu ;(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
12 paź 2005, 15:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez roxy_nat 16 paź 2005, 00:07
o rety, zauwazylam ze wiekszosc z was ma problemy z kontaktami

z innymi ludzmi. ja mam zaupelnie na odwrot to wlansnie obecnosc innych pozwala mi zapomniec o nerwicy, nie ma nic lepzego

nci impreza ze znajomymi. jak sie czuje zle to wyciagam kolezanke na spacer i od razu mi lepiej.
ale fakt jest faktem:

nerwica mnie tez zmienila. kiedys mialam wszystko w dupie i ogromna wiare w siebie. teraz boje sie siebie, boje sie swojej

psychiki jak mam atak, ale doszlam juz to tego czego sie boje i mam nadzieje ze sama to zwalcze.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 paź 2005, 22:55
Lokalizacja
Nibylandia

przez Gość 16 paź 2005, 13:07
Ja tez zanim zachorowalam na te okropna chorobe bylaz zupelnie

inna osobka.Lubilam imprezki, wieczorne spacery!Nie wyobrazalam sobie siedzenia w domu!Teraz jest zupelnie odwrotnie.Nie chce

przebywac ze znajomymi, mam problemy z wychodzeniem z domu, bardzo czesto zle sie czuje!Jak sobie z tym radzic?Czy kiedys

bede mogla jeszcze wyjsc normalnie z domu , bez zadnych lekow?
Gość
Offline

przez roxy_nat 16 paź 2005, 13:40
ja gleboko wierze ze mi to samo przejdzie po jakims czasie.

jak juz gdzies pisalam , nie biore lekow bo nie chce, ale zapewne moja newrca nie ejst az taka silna jak wasza! z tego co

czytam... Moze trzeba spojzec na to z innej perspektywy, kazdy sie zmienia pod wplywem czasu i wydarzen. ja kiedys mialam

ochote na siedzenie w domu, nie bylam z abardzo towazyska a teraz jest na odwrot - im wiecej osob tym lepiej. Moze warto sie

tym az tak nei przejmowac i poddac wlasnemu umyslowi- nie mam ochoty wychodzic to chrzanie to i nie wychodze.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 paź 2005, 22:55
Lokalizacja
Nibylandia

przez amelka 16 paź 2005, 16:27
tylko ja bardzo chce przebywac z ludzmi tylko moj organizm nie

pozwala mi na to swoimi reakcjami !!!! :(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
12 paź 2005, 15:45

przez roxy_nat 16 paź 2005, 18:08
ja rozumiem, bo ja tez chce wiele rzeczy robic a tu nagle

niedobrze mi, slabo itp. nie wiem co ci radzic, musisz w koncu postawic pierwszy krok, wyjdz na impreze z przyjaciolka w

jakims malym gronie, potem w wiekszym i moze sie uspokoisz, zrob organizmowi na zlosc. sama dzisiaj sie pol dnia stresowalam

nie wiem czym nawet i przelezalam w lozku (mam wymowke bo mam grype). cholernie mnie to wkurza, teraz jak to pisze to mam

wrazenie ze wszystko jest ok, ale zaraz sie poloze i znowu zaczne sie stresowac pewnie. do dupy z taka robota...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 paź 2005, 22:55
Lokalizacja
Nibylandia

przez Gość 16 paź 2005, 22:37
na imprezki czasem sie ruszam jak cos wypije jest ok gadam ze

wszytskimi jestem taka otwarta...ale nie bede zabijac choroby alkoholem-to nie w moim stylu
chodzi o to ze ja w ciagu dnia

jestem do kitu nie umiem nad soba panowac caly czas sie czegos boje ludzi sie boje i na uczelni na przyklad nie potrafie

gadac z osobami z grupy bo czuje sie gorsza, i tez caly czas sie pesze zachowuje sie jak male wstydliwe dziecko, to mnie

zabija normalnie...katastrofa

w glowie mi sie nie miesci ze jak taka stara baba moze sie tak zachowywac /mama 21 lat/

to jest straszne.....
nikogo nie poznam zaden facet mnie nie edzie chcial jak tak dalje pojdzie
musze sie zaczac leczyc

bo nie ma rady!!
Gość
Offline

przez roxy_nat 17 paź 2005, 00:19
Anonymous napisał(a):na imprezki czasem sie ruszam

jak cos wypije jest ok gadam ze wszytskimi jestem taka otwarta...ale nie bede zabijac choroby alkoholem-to nie w moim

stylu
chodzi o to ze ja w ciagu dnia jestem do kitu nie umiem nad soba panowac caly czas sie czegos boje ludzi sie boje i

na uczelni na przyklad nie potrafie gadac z osobami z grupy bo czuje sie gorsza, i tez caly czas sie pesze zachowuje sie jak

male wstydliwe dziecko, to mnie zabija normalnie...katastrofa

w glowie mi sie nie miesci ze jak taka stara baba moze

sie tak zachowywac /mama 21 lat/ to jest straszne.....
nikogo nie poznam zaden facet mnie nie edzie chcial jak tak dalje

pojdzie
musze sie zaczac leczyc bo nie ma rady!!


ale to nerwica wynika z tego zachowania czy

zachownaie z nerwicy, bo nie do konca zalapalm. ale wiecie co? Im czesciej czytam i pisze na tym forum tym bardziej mnie

wkurza ta cala nerwica i zaraz zaczne krzyczec ze WSZYSCY SOBIE WMAWIAMY TO CHOLERSTO I ZE TAK DO CHOLERY NIE MOZNA DLUZEJ

ZYC!!!!!! WRRRR
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 paź 2005, 22:55
Lokalizacja
Nibylandia

Avatar użytkownika
przez paula 18 paź 2005, 14:44
ja tez mam problemy z kontaktami z ludźmi, mam mało

znajomuch!!!niby chce poznawac nowych ludzi, bo lubie przebywac z ludźmi, ale z drugiej strony boje sie kontaktu z

nimi!strasznie mnie to dobija!!!kiedys byłam bardziej wesołą osobą, a teraz czasem czuje sie jak zgorzkniała stara baba!!!kto

by chciał z taka nawiązac jakiś kontakt!na szczęście mam wspaniałego faceta, bo inaczej bym chyba zwarriowała!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez Gość 18 paź 2005, 22:27
roxy_nat napisał(a):
Anonymous napisał(a):na

imprezki czasem sie ruszam jak cos wypije jest ok gadam ze wszytskimi jestem taka otwarta...ale nie bede zabijac choroby

alkoholem-to nie w moim stylu
chodzi o to ze ja w ciagu dnia jestem do kitu nie umiem nad soba panowac caly czas sie

czegos boje ludzi sie boje i na uczelni na przyklad nie potrafie gadac z osobami z grupy bo czuje sie gorsza, i tez caly czas

sie pesze zachowuje sie jak male wstydliwe dziecko, to mnie zabija normalnie...katastrofa

w glowie mi sie nie miesci

ze jak taka stara baba moze sie tak zachowywac /mama 21 lat/ to jest straszne.....
nikogo nie poznam zaden facet mnie nie

edzie chcial jak tak dalje pojdzie
musze sie zaczac leczyc bo nie ma rady!!


ale to nerwica

wynika z tego zachowania czy zachownaie z nerwicy, bo nie do konca zalapalm. ale wiecie co? Im czesciej czytam i pisze na

tym forum tym bardziej mnie wkurza ta cala nerwica i zaraz zaczne krzyczec ze WSZYSCY SOBIE WMAWIAMY TO CHOLERSTO I ZE TAK DO

CHOLERY NIE MOZNA DLUZEJ ZYC!!!!!! WRRRR


to jest tzw bledne kolo, wiesz ze nie zachowujesz sie

normalnie-twoje cialo, twoj organizm nie ma prawidlowych rekacji, wiec myslisz o tym ze tu jest cos nie tak i to ze o tym

myslisz 'boze co sie ze mna dzieje', 'dlaczego ja sie tak zachowuje??' sprawia ze jeszcze bardziej zaostrzaja sie te

nieprawidlowe i chorobliwe reakcje..i tak w kolko

i ja mysle ze nie ma tu zadnego wmawiania sobie szczegolnie u osob

ktore nie panuja nad swoim zachowaniem, ja rano mam prawie codziennie chec wymiotowania i sa to takie odruchy ze chce

wymiotowac a nie moge(tzn tak mnie rwie jakbym miala zaraz wymiotowac ale nie wymiotuje bo to z reguly jak od razu

wstane)...zawroty glowy i to nie jest zadne wmawianie sobie
trzeba sie leczyc bo tak sie nie da zyc........
Gość
Offline

przez roxy_nat 18 paź 2005, 23:28
Anonymous napisał(a):
roxy_nat napisał(a):
Anonymous napisał(a):na imprezki czasem sie ruszam jak

cos wypije jest ok gadam ze wszytskimi jestem taka otwarta...ale nie bede zabijac choroby alkoholem-to nie w moim

stylu
chodzi o to ze ja w ciagu dnia jestem do kitu nie umiem nad soba panowac caly czas sie czegos boje ludzi sie boje i

na uczelni na przyklad nie potrafie gadac z osobami z grupy bo czuje sie gorsza, i tez caly czas sie pesze zachowuje sie jak

male wstydliwe dziecko, to mnie zabija normalnie...katastrofa

w glowie mi sie nie miesci ze jak taka stara baba moze

sie tak zachowywac /mama 21 lat/ to jest straszne.....
nikogo nie poznam zaden facet mnie nie edzie chcial jak tak dalje

pojdzie
musze sie zaczac leczyc bo nie ma rady!!


ale to nerwica wynika z tego zachowania czy

zachownaie z nerwicy, bo nie do konca zalapalm. ale wiecie co? Im czesciej czytam i pisze na tym forum tym bardziej mnie

wkurza ta cala nerwica i zaraz zaczne krzyczec ze WSZYSCY SOBIE WMAWIAMY TO CHOLERSTO I ZE TAK DO CHOLERY NIE MOZNA DLUZEJ

ZYC!!!!!! WRRRR


to jest tzw bledne kolo, wiesz ze nie zachowujesz sie normalnie-twoje cialo, twoj

organizm nie ma prawidlowych rekacji, wiec myslisz o tym ze tu jest cos nie tak i to ze o tym myslisz 'boze co sie ze mna

dzieje', 'dlaczego ja sie tak zachowuje??' sprawia ze jeszcze bardziej zaostrzaja sie te nieprawidlowe i chorobliwe

reakcje..i tak w kolko

i ja mysle ze nie ma tu zadnego wmawiania sobie szczegolnie u osob ktore nie panuja nad swoim

zachowaniem, ja rano mam prawie codziennie chec wymiotowania i sa to takie odruchy ze chce wymiotowac a nie moge(tzn tak mnie

rwie jakbym miala zaraz wymiotowac ale nie wymiotuje bo to z reguly jak od razu wstane)...zawroty glowy i to nie jest zadne

wmawianie sobie
trzeba sie leczyc bo tak sie nie da zyc........


zgadzam sie ja tez mam takie

fazy ze nie panuje nad swoim organizmem, ale dlatego tak mam bo o tym mysle. ok, czuje rano zoladek ale zaraz zayczma myslec

o chyba mi nie dobrze itd. i tym sie nakrecam. no ale wlasnie jak tu nie myslec? poza tym jesli chodzisz po lekarzach i sie

badasz i jestes fizycznie zdrowa no to cos musi byc z psychika, a ja to wtedy nazywam wmawianiem sobie rzeczy albo raczej

nakrecaniem sie.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 paź 2005, 22:55
Lokalizacja
Nibylandia

przez alvesta 19 paź 2005, 19:27
amelka napisał(a):tylko ja bardzo chce przebywac z

ludzmi tylko moj organizm nie pozwala mi na to swoimi reakcjami !!!! :(
Skądś to znam, ciągłe

kontrolowanie się?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 sie 2005, 21:49
Lokalizacja
Mysłowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do