Nerwica chorobą dla inteligetnych

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

Avatar użytkownika
przez aree1987 01 gru 2009, 13:50
Mój lekarz powiedział, że nerwicowcy jednocześnie uważają się za wyjątkowych i najgorsze szmaty. Jakby ten temat wpisywał się w to stwierdzenie.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez magdalenabmw 01 gru 2009, 14:27
Nie uważam się za wyjątkową, a tym bardziej za najgorszą szmatę. Twój lekarz to dentysta? Bo o psychiatrii i psychologii chyba nie ma pojęcia.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez wovacuum 01 gru 2009, 14:30
aree1987, w zyciu nie slyszalam gorszej opinii!!co to za lekarz?chyba konowal jakis... ;)
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez Amy Lee 01 gru 2009, 14:59
No lekarz nie powinien tak generalizować :roll: Ale ja na przykład często się tak czuję, że albo jestem boginią wszechświata i okolic, albo najgorszym tępakiem, którego najlepiej dobić ...albo oba na raz :( Chociaż to jest chyba bardziej borderline'owe niż stricte nerwicowe.

A jak tak teraz myślę o tej naszej inteligencji, to jest ona może nieco ponad przeciętną (więcej myślimy i analizujemy), ale jeszcze nie jest super. Dlaczego? Bo inteligencja to w dużej mierze szybkość kojarzenia i umiejętność dostosowywania się do nowych sytuacji, a to na pewno nie należy do atrybutów człowieka, którego nękają irracjonalne lęki i powstrzymują go od działania i od nowości. Więc chyba jeszcze dużo pracy przed nami.
Amy Lee
Offline

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

Avatar użytkownika
przez LucidMan 01 gru 2009, 15:18
aree1987 napisał(a):Mój lekarz powiedział, że nerwicowcy jednocześnie uważają się za wyjątkowych i najgorsze szmaty. Jakby ten temat wpisywał się w to stwierdzenie.
Dosadnie i trafnie. Bóg i nieudacznik - dwa bieguny tej samej siły, między którymi poruszamy się nieświadomie.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez magdalenabmw 01 gru 2009, 15:23
Amy Lee napisał(a): Dlaczego? Bo inteligencja to w dużej mierze szybkość kojarzenia i umiejętność dostosowywania się do nowych sytuacji, .


To raczej umiejętność wykorzystania różnych obszarów swojego mózgu w różnych sytuacjach. Zróbcie sobie testy na działanie swojej lewej i prawej półkuli - która lepiej działa. Mi o dziwo wyszło 50/50.

I właśnie- takie zmiany myślenia o sobie to raczej Borderline.

Ja nie czuję się ani jakimś bogiem, ani śmieciem. Jeśli Wy o sobie tak myślicie to cóż... powodzenie w dązeniu do poprawy.
Ten lekarz tak samo generalizuje jak moja psycholog ze studiów - że wszyscy z lękową mamy kompleksy i jesteśmy nieśmiali. A tu że jesteśmy nic nie warci i mamy przerost ego. Niezle, skąd ci lekarze biorą takie informacje?! Z książek na studiach?!

Każdy człowiek jest inny, a takie wrzucanie do jednego wora- tym bardziej obrażliwego dla nas- jest co najmniej nie na miejscu.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez Amy Lee 01 gru 2009, 16:20
magdalenabmw napisał(a):Zróbcie sobie testy na działanie swojej lewej i prawej półkuli - która lepiej działa. Mi o dziwo wyszło 50/50.

A są jakieś ciekawe na necie?
Chociaż oprócz samodzielnego działania lewej i prawej półkuli ważna jest komunikacja między nimi, to bym sobie jeszcze chętniej zbadała.
Amy Lee
Offline

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez magdalenabmw 01 gru 2009, 16:25
Amy - ja te testy robiłam w tej książce:
http://www.conrada11.pl/okladki/12481830500s0.jpg
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez Amy Lee 01 gru 2009, 16:56
O, tu znalazłam fajne ćwiczenie =)

http://homodoctus.wordpress.com/2007/11 ... m-umyslem/
Amy Lee
Offline

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez bunny_wrrr 01 gru 2009, 17:49
inteligencja to zdolnosc adaptacyjna oparta na abstrahowaniu i uczeniu sie na doswiadczeniach
co do polkul to kobiety generalnie maja wiecej i lepsze polaczenia miedzy nimi niz mezczyzni (stad takie roznice w naszym mysleniu :mrgreen: )
nie zapominajmy ze jest wiele rodzajow inteligencji ktore moga byc roznie rozwiniete
wiec poziom inteligencji zalezy od testu jaki jest i jaki rodzaj mierzy (a to co mierzy to wiekszosci tylko wyniki z danego momentu- dobry test powinien mierzyc realny poziom zdolnosci poznawczych)
do tego czesc inteligencji dziedziczymy czesc zalezy od naszych przezyc doswiadczen
wiec to nie jest takie hop-siup wszystko jest wzgledne ;)
ja nie widze zbyt duzego zwiazku nerwicy z inteligencja - moze jedynie w kwestii radzenia sobie z zaburzeniami
no i takie podejscie kloci sie z faktem ze najwiecej samobojstw popelniaja niewyksztalceni mezczyzni miedzy 30 a 50 r.z. - ze niby inteligentny czlowiek zawsze sobie wszystko zracjonalizuje :P
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez magdalenabmw 01 gru 2009, 18:00
Związek nerwicy z inteligencją jest ogromny. I wiedziałam to już na początku choroby, zanim trafiłam na forum. Nawet miałam w podpisie : 'Nerwica jest dla osób inteligentnych. Normalny by tego już dawno nie wytrzymał.' I taka jest prawda. Człowiek inteligentny nie tyle analizuje, co ma świadomość siebie i swojego życia. Kiedy coś zaczyna się 'nie tak' dziać potrafi szybko to wychwycic, zanalizować i szukać pomocy.
Kolejna kwestia- patrząc przez pryzmat swoich doświadczeń. Byłam już na kilku forach, i na każdych był ten sam schemat. Wulgarność, kłótnie, chamskie odzywki, zaściankowość, wąskie horyzonty. Tutaj tego nie ma. Macie/mamy inny styl pisania, wypowiedzi, w problemy innych silniej sie wgryzamy, analizujemy sytuacje, staramy sie wcielić w przeżycia innej osoby aby jakoś jej pomóc. Na innych forach tego nie ma, jest inna kultura wypowiedzi, mam wrażenie że ludzie zdrowi są mniej wrażliwi, często ordynarni, nie dojrzali. Nasze zachowanie tutaj też jest oznaką inteligencji, mimo tego że nawet sobie możecie nie zdawać z tego sprawy.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez bunny_wrrr 01 gru 2009, 18:39
magdalenabmw napisał(a):Kiedy coś zaczyna się 'nie tak' dziać potrafi szybko to wychwycic, zanalizować i szukać pomocy.
no wlasnie - kiedy cos sie zaczyna dziac
to mialam na mysli piszac o kwestii radzenia sobie z problemem
jednak nie zgodze sie ze inteligencja stanowi podloze zachorowania wyznacznik potencjalnej choroby
fakt ze wiekszosc ludzi tutaj jest bardziej niz przecietnie wrazliwa ale tez nie wszyscy
mozna powiedziec ze wrazliwosc sprzyja nerwicy ale to tez jedynie tendencja
a z inteligencja wg mnie to juz zupelnie inna bajka
ludzie powiedzmy mniej rozgarnieci moga sobie nawet nie zdawac sprawy z choroby nie leczyc jej ale np na zmiany w 'chemii mozgu' juz wynik w tescie nie ma wplywu a jesli juz to powinno byc na odwrot - ze ludzie inteligentni lepiej sobie radza w zachowywaniu higieny psychicznej
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

Avatar użytkownika
przez Majster 06 gru 2009, 23:23
Przede wszystkim co to jest "nerwica"? To to samo co depresja? Nie to zebym nie wiedzial, ale lubie zadawac pytania :D
Gdy bylem w szpitalu to uslyszalem cos co mnie podbudowalo, cyt: "To dobrze, ze pan tu trafil, tzn ze pan nie jest psychopata ktory by sie tym w ogole nie przejal, tzn ze ma pan jakis system wartosci ktorego pan sie trzyma i ktory wlasnie zostal poddany probie. Pana obecnosc tutaj jest dowodem na to ze wszystko z panem jest w porzadku i ze probe przeszedl pan z wynikiem pozytywnym."
Czy to oznacza ze są lepsi i gorsi chorzy? Wg mnie nie, w szpitalu najlepiej dogadywalem sie z dwiema schizami, jedna mania, jednym psychotykiem i kilkoma deprechami - nie widzialem miedzy nimi jakichs wiekszych roznic w inteligencji, to byli ludzie na zblizonym poziomie, wrazliwosc tez zblizona. Chyba mania byla najbardziej wrazliwa, ale tez trafila na oddzial najpozniej wiec potrzebowala kilka dni na przytepienie swojej nadwrazliwosci lekami.
Czy to ze popadlem w depreche w jakis sposob mnie wyroznia z tej grupy ludzi? Wg mnie nie, nie jestem i nie bylem tam nikim wyjatkowym w moim wlasnym rozumieniu tego terminu. Kazdy chory byl (i jest) takim samym czlowiekiem, nie rozumiem, co do tego ma inteligencja? Skoro reke moze zlamac kazdy to i prawdopodobienstwo innych przypadlosci bedzie zblizone. Chyba to kwestia statystyki a nie inteligencji. Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nerwica chorobą dla inteligetnych

przez Gringo 07 gru 2009, 00:06
Ja mysle, ze inteligencja ma tutaj duze znaczenie i jest wlasnie tym ( w przypadku nerwicy) co szkodzi, a nie pomaga.
Ludzie malo inteligentni nie sa zdolni do autorefleksji, oni po prostu reaguja i nie rozmyslaja duzo na swoj temat. To jest pewne zabezpieczenie przed nerwica i depresja, bo nie wracaja do przeszlych wydarzen i nie wywoluja w sobie leku z powodu tego co sie wydarzylo kiedys. To wszystko sie w nich nie kumuluje i nie tworzy sie mechanizm dodatniego sprzezenia zwrotnego, ktory jest podstawa w nerwicy i depresji.

PS. Chce sie czuc dobrze, hlip, hlip :( :P
Gringo
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do