Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez sercowa 21 cze 2012, 20:08
Filippo83 dzięki wielkie za odpowiedź :) przepraszam ze może ja tak męcze tymi pytaniami ale sami wiecie jak to jest :) powiedz mi proszę jeszcze jak to jest z tym alkoholem?dlaczego po wypiciu jakiekolowiek trunku to wszystko tak nagle znika?faktycznie ma to wpływa ze człowiek przy alkoholu sie rozluźnia i przestaje o tym myśleć?prosze o odpowiedz
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 cze 2012, 21:28

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Tukaszwili 21 cze 2012, 23:07
Mi po spożyciu było cudownie, ale kac był męczarnią znacznie większą niż przed nerwicą. Lęki były nasilone do maksimum.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez sercowa 22 cze 2012, 01:20
Tukaszwili dziękuje za odp u mnie jest tak ze zalezy ile wypije ale raczej na drugi dzien nie mam jakich większych problemów niż przed...wogóle to od 3 dni mam jaiś spokój niewiem co sie stało byc moze zaczał wkoncu działać magnez brany od 2 tyg nie chce zapeszac ale narazie jest ok mimo ze jest troche stresu bo ma chorego syna codzienne zastrzzyki jego placz mój placz ze cierpi niepoweim zdarza sie drobne kolatania w ciagu dnia ale nnie jest az tak zle poztym od paru dni bolesne bóle żoładka czyzby nerwy przerzuciły sie na żoładek?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 cze 2012, 21:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Tukaszwili 22 cze 2012, 19:54
Bardzo możliwe, że przerzuciły się na żołądek. Kiedyś miałem atak, który totalnie nie dotyczył serca, mimo że zawsze tym organem się przejmowałem. Mianowicie - poszedłem rano do kibla się odlać, ale przed pójściem do toalety czułem lekkie kłucie w rejonach pachwiny. Nagle pomyślałem sobie: "a jeśli nie dam rady się wysikać bo mam guza?!". Oczywiście stojąc nad muszlą z pełnym pęcherzem nie byłem w stanie uronić ani kropli, zatem zaczęłam spinać mięśnie by coś poleciało i nagle dostałem jakby uderzenie w głowę, gwiazdy w oczach, problemy ze wzrokiem, niesamowity ból żołądka, mdłości i drętwienie rąk. Z sercem nic, nawet się nie zastanawiałem czy coś mu dolega. W pełni skupiłem się na podbrzuszu. Ledwo doszedłem do kanapy w salonie. Cały atak trwał może 3 minuty. Oblał mnie zimny pot. Prosiłem matkę, aby wezwała pogotowie, oczywiście odmówiła twierdząc, że to kolejny napad paniki. I jak zawsze miała rację. Po chwili wszystko przeszło. Dosłownie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Chwilę potem zatelefonowałem do mojej pani psychiatry i zrelacjonowałem przebieg sytuacji. Wytłumaczyła mi, że u wysokich mężczyzn (o ile jestem wysoki przy 182 cm wzrostu) w trakcie oddawania moczu może czasem nastąpić zacisk zwieraczy, który powoduje nawet omdlenia. Ponoć klasyka dla nerwicowców. Zatem jak widzisz ten syf potrafi zaatakować każdą część ciała.

-- 22 cze 2012, 18:55 --

Przepraszam za zbyt dosłowny opis sytuacji, ale chciałem dokładne odzwierciedlić napad.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez sercowa 23 cze 2012, 00:00
Tukaszwili ok ciesze sie ze dosłownie to opisujesz bo mniej wiecej mam jakiś obraz tego także spoko :) ja byłam dzis u lekarza i opowiadałam mu o swoich lekach i dusznosciach sprawidzil w karcie magnez i stwierdził ze tabletki mi nie pomoga i dał zlecenie na 10 zastrzyków z magnezu od poniedziałku wiem ze są ponoć bolesne ale czy pomagają?Powiedz mi jeszcze czy z tymi lękami warto iśc do psychiatry?Pozatym wspólczuje cie po tym co piszesz..to jest tragedia ten syf jak to określiles atakuje całe ciało.....i jeszcze moze to bedzie zbyt osobiste pytanie ale czy poradziłes sobie z toba choroba czy nadal walczysz?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 cze 2012, 21:28

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Tukaszwili 23 cze 2012, 13:43
Zacznę od końca. Wydaje mi się, że sobie poradziłem, acz nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca. Od pół roku chodzę do psychiatry oraz psychologa. Skończyłem dwa tygodnie temu terapię poznawczo-behawioralną, która duża mi dała. Biorę Seronil, który również w jakiś sposób uregulował pracę mojego mózgu. Lęków nie mam prawie w ogóle, aczkolwiek co jakiś czas odczuwam lekki niepokój. Badania serca miałem robione różne, 4xEKG, Echo Serca, Holter EKG 24h, tarczyce sprawdzałem, robiłem morfologie z cholesterolem, wszystkie wyniki mam bardzo dobre, zatem to też w jakiś sposób przyczyniło się do świadomości, że mam tylko skrzywienie psychiczne a nie fizyczne. Jak mnie czasem zarwie w sercu to staram sobie mówić: spokojnie to tylko nerwica, jestem zdrowy. Najbardziej cieszę się z faktu, że udało mi się wykluczyć zachowania zabezpieczające podczas ataków typu: sprawdzanie pulsu czy mierzenie ciśnienia. Uwierz mi, że to bardzo redukuje lęk. Do psychiatry zawsze warto iść oraz takoż na terapię poznawczo-behawioralną. Co do zastrzyków z magnezu - matka mojego dobrego przyjaciela opowiadała mi, że jak była w moim wieku również napadały ją kołatania serca itp.. Dostała ileś tam zastrzyków z magnezu i ponoć jak ręką odjął, wszystko minęło. Zatem dobrze, że decydujesz się na ten krok, co do bolesności tychże to nie wiem.

-- 23 cze 2012, 12:46 --

No i co najważniejsze - od jakiś dwóch miesięcy znów prowadzę życie towarzyskie. Bo od listopada do marca unikałem wychodzenia z domu. Takim kamieniem milowym był mój ostatni wyjazd do Wrocławia. Spędziłem daleko od domu, a mieszkam w Gdyni, kilka dnia i dałem radę, przetrwałem. A była to pierwsza taka podróż od "przygody" z nerwicą.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez sercowa 24 cze 2012, 10:36
hymmm tez słyszałam od wielu osób ze własnie magnez eliminuje problem kołatań zupełnie więc moze warto spróbować nawet przy bólu który niewątpilwe jest....powiem Ci szczerze ze u mnie jakas taka wielka zmiana nastapiła od kilku dni jakby reką odjął ten sef to cała nerwicę rano wstaje nie mam żadnych dusznosci zadnych kołatań przez te kilka dni które sa ok staram sie jak nawiecej robic w razie w przed ewentualnym atakiem biore tylko magnez i nasilniejsze tabletki ziołowe jakie były w aptece i to wszystko czasem wieczorem mi cos tam zakołocze te serducho ale da sie przezyć czy to moze byc tak ze na chwile dała mi odpczać a jak uderzy to ze zdwojna siła? Tukaszwili ciesze sie ze radzisz sobie jakos ze swoja chorobaale widze ze przeszedłeś niezłe piekło i niezła gehenee ale ja juz wiem ze grunt to pozytywne myslenie w głowie
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 cze 2012, 21:28

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Filippo83 24 cze 2012, 16:00
Tukaszwili napisał(a):Zacznę od końca. Wydaje mi się, że sobie poradziłem, acz nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca. Od pół roku chodzę do psychiatry oraz psychologa. Skończyłem dwa tygodnie temu terapię poznawczo-behawioralną, która duża mi dała. Biorę Seronil, który również w jakiś sposób uregulował pracę mojego mózgu. Lęków nie mam prawie w ogóle, aczkolwiek co jakiś czas odczuwam lekki niepokój. Badania serca miałem robione różne, 4xEKG, Echo Serca, Holter EKG 24h, tarczyce sprawdzałem, robiłem morfologie z cholesterolem, wszystkie wyniki mam bardzo dobre, zatem to też w jakiś sposób przyczyniło się do świadomości, że mam tylko skrzywienie psychiczne a nie fizyczne. Jak mnie czasem zarwie w sercu to staram sobie mówić: spokojnie to tylko nerwica, jestem zdrowy. Najbardziej cieszę się z faktu, że udało mi się wykluczyć zachowania zabezpieczające podczas ataków typu: sprawdzanie pulsu czy mierzenie ciśnienia. Uwierz mi, że to bardzo redukuje lęk. Do psychiatry zawsze warto iść oraz takoż na terapię poznawczo-behawioralną. Co do zastrzyków z magnezu - matka mojego dobrego przyjaciela opowiadała mi, że jak była w moim wieku również napadały ją kołatania serca itp.. Dostała ileś tam zastrzyków z magnezu i ponoć jak ręką odjął, wszystko minęło. Zatem dobrze, że decydujesz się na ten krok, co do bolesności tychże to nie wiem.

-- 23 cze 2012, 12:46 --

No i co najważniejsze - od jakiś dwóch miesięcy znów prowadzę życie towarzyskie. Bo od listopada do marca unikałem wychodzenia z domu. Takim kamieniem milowym był mój ostatni wyjazd do Wrocławia. Spędziłem daleko od domu, a mieszkam w Gdyni, kilka dnia i dałem radę, przetrwałem. A była to pierwsza taka podróż od "przygody" z nerwicą.


Tukaszwili bardzo miło się czyta Twój post, abstrahując, że wymienialiśmy się uwagami na subforum, związanym z mierzeniem pulsu i ciśnienia. Czy mam rozumieć ,że ciśnieniomierz z diabelskim znakiem porzuciłeś na dobre?

Czy możecie podzielić się wiedzą jak silne są zastrzyki magnezowe? ja biorę codziennie 2 tabletki x 375 mg. ( czyli jakby podwójną dawkę), ale magnez z tabletek podobno słabo się wchłania i częściowo przelatuje przez organizm. do tego biorę potas.

A odnośnie nerwobóli, to mnie bolało już dosłownie wszystko. Ostatnio znowu mam nawroty, mocnego bicia serca, gdzie przy każdym uderzeniu ciało mi wręcz podskakuje oraz nieznośne duszności. Wizyty u psychologa dopiero za miesiąc jestem pełen wiary :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 maja 2012, 17:01
Lokalizacja
Warszawa

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Tukaszwili 24 cze 2012, 20:34
Drogi Filippo, udało mi się porzucić diabelską maszynkę, nie mierzyłem ciśnienia już chyba z 2 tygodnie, jeśli nie dłużej. Co do pulsu to czasem zdarza mi się przyłożyć palec w jakieś nieodpowiednie miejsce, w którym czuję rytm serca, ale staram się ograniczać. A magnez ponoć dobry jest rozpuszczalny. Lepiej się wchłania, zatem spróbuj. I życzę oczywiście szybkiego powrotu do normalności :)
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Filippo83 25 cze 2012, 18:04
Tukaszwili napisał(a):Drogi Filippo, udało mi się porzucić diabelską maszynkę, nie mierzyłem ciśnienia już chyba z 2 tygodnie, jeśli nie dłużej. Co do pulsu to czasem zdarza mi się przyłożyć palec w jakieś nieodpowiednie miejsce, w którym czuję rytm serca, ale staram się ograniczać. A magnez ponoć dobry jest rozpuszczalny. Lepiej się wchłania, zatem spróbuj. I życzę oczywiście szybkiego powrotu do normalności :)


DrogiTukaszwili gratulacje zatem. Dzięki bardzo za życzenia ! Trzymam kciuki za Twoje zdrowie. Dzisia podjąłem dezycje o powrotu do farmakologii, jako ,że psychoterapia dopiero za miesiąc, męczyć się nie zamierzam, będzie dobrze :) Pozdro serdeczne
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 maja 2012, 17:01
Lokalizacja
Warszawa

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Clarissa_92 06 lip 2012, 15:38
Witam serdecznie, jestem nowa na tym forum :)
Mam 20 lat, na nerwicę leczę się już długo, jednak ostatnio moje objawy nasiliły się jeszcze bardziej. :( Codziennie przez dobrych kilka godzin występuje u mnie kołatanie serca - gwałtowny przyspieszony puls. Wie ktoś może, czy może mieć to jakieś konsekwencje zdrowotne. Proszę o konkretne odpowiedzi.
Ostatnio edytowano 06 lip 2012, 15:41 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 lip 2012, 15:31

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Filippo83 07 lip 2012, 20:13
Clarissa_92 napisał(a):Witam serdecznie, jestem nowa na tym forum :)
Mam 20 lat, na nerwicę leczę się już długo, jednak ostatnio moje objawy nasiliły się jeszcze bardziej. :( Codziennie przez dobrych kilka godzin występuje u mnie kołatanie serca - gwałtowny przyspieszony puls. Wie ktoś może, czy może mieć to jakieś konsekwencje zdrowotne. Proszę o konkretne odpowiedzi.


Clarissa_92, mówiąc absolutnie konkretnie, to konsekwencji zdrowotnych się nie spodziewaj, bo takowe nie występują :) ew. zmęczenie organizmu w te upały :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 maja 2012, 17:01
Lokalizacja
Warszawa

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Avatar użytkownika
przez kaja123 07 lip 2012, 20:27
Clarissa_92 napisał(a):Witam serdecznie, jestem nowa na tym forum :)
Mam 20 lat, na nerwicę leczę się już długo, jednak ostatnio moje objawy nasiliły się jeszcze bardziej. :( Codziennie przez dobrych kilka godzin występuje u mnie kołatanie serca - gwałtowny przyspieszony puls. Wie ktoś może, czy może mieć to jakieś konsekwencje zdrowotne. Proszę o konkretne odpowiedzi.

Jasne że może przede wszystkim ucierpi Twoje zdrowie psychiczne. Jeżeli się leczysz terapią to marne widać efekty - zmień terapeute. jeżeli się leczysz tylko farmakologicznie to radzę zacząc terapię. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez swiatlo 28 sie 2012, 13:44
Coś nie dobrego dzieje się ze mną prw mam nerwice serca.
Wszystko zaczeło się 4 dni temu gdy leżałem w łóżku nagle odczułem w sercy ból i niepokój myślałem że zbiera mi się na zawał...
po 2 dniach zaczeło boleś mnie serce,kuć,czułem w nim niepokój i co jakiś czas kołędziło mi się w głowie czułem się jakbym miał zemdleć ;/ i ogólnie nie dobrze mi
A wczoraj wieczerom mnie serce tak bolało że nie mogłem zasnąć.
Dzisiaj ból serca i niepokój jest nie do wytrzymania a biore nerwosol

Do jakiego lekarza mam z tym iść ?
Ostatnio edytowano 30 sie 2012, 12:03 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 19:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do