Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Tukaszwili 08 maja 2012, 18:58
cień81, dzięki za wypowiedź, ale błagam - dbaj o interpunkcję :D
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 maja 2012, 19:22
Temat: Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Przeczytalam problemy z seksem :roll: chyba jestem przemeczona albo czegos mi brak :lol:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Filippo83 10 maja 2012, 10:30
Candy14 napisał(a):
Temat: Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Przeczytalam problemy z seksem :roll: chyba jestem przemeczona albo czegos mi brak :lol:


hehe, w sumie problemy z sercem (nerwicowe) to problemy z seksem :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 maja 2012, 17:01
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez lukjez 17 maja 2012, 22:38
Ależ naturalnie że można po pewnym czasie nabawić się przez nerwicę zawału. Przeczytaj jeszcze raz dokładnie mój post. Jakbyś trochę pomyślała , to byś się zorientował że żaden terapeuta ci nie powie, że nerwica cie może zabić, właśnie z powodów terapeutycznych - bo trochę dziwne by było, abyś poszła do terapeuty, po to żeby ten cie nastraszył i nabawiła się przez niego kolejnych lęków.

altman napisał(a):ale chyba nie powiesz mi że przez nerwice nabawie się zawału ,bo to bzdura ,pytałam kiedyś o to swojego terapeuty ,i powiedział mi że jest to absolutnie nie możliwe ,to są tylko nasze emocje , i nerwica napewno żadnej krzywdy nam nie zrobi ,wiem bo pytałam o to specjalistów ,którzy sie na tym znają i im ufam ,poprostu wiem że mają racje. A kiedy coś mi się zaczyna dziać ,to poprostu uspakajam się w ten sposób ,że mówie sama do siebie ,to tylko nerwica ,nic mi nie będzie ,zaraz przejdzie ,nic mi się nie stanie i przechodzi jak ręką odjął. :yeah:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 maja 2012, 15:25

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Adam Smith 17 maja 2012, 22:43
lukjez, a ty skąd niby wiesz , że przez nerwice można się nabawić zawału ? może jakieś konkrety ? bo dla mnie takie teorie , nie potwierdzone żadnymi przypadkami albo wiedzą medyczną to zwykłe pieprzenie głupot .
Adam Smith
Offline

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez lukjez 17 maja 2012, 22:47
A nie słyszałeś nigdy o tym że stres (a w nerwicy jest się w przewlekłym stresie) jest jedną z przyczyn zawałów?

Tomcio Nerwica napisał(a):lukjez, a ty skąd niby wiesz , że przez nerwice można się nabawić zawału ? może jakieś konkrety ? bo dla mnie takie teorie , nie potwierdzone żadnymi przypadkami albo wiedzą medyczną to zwykłe pieprzenie głupot .
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 maja 2012, 15:25

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Adam Smith 17 maja 2012, 22:57
lukjez, no bez jaj , o papierosach mówią , że też są przyczyną raka płuc , tylko sam powiedz ile trzeba palić żeby się go nabawić ? . Wiec żeby nabawić się zawału potrzeba do tego kilku lub kilkunastu lat życia w takim stresie , tylko każdy stara się jakoś leczyć , czy to farmakologicznie czy to u psychologa , wiec nikt przez tyle lat nie będzie żył w stanie takiego nasilenia stresu .
Adam Smith
Offline

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez lukjez 17 maja 2012, 23:09
Broń Boże , nie chce tu nikogo straszyć ani nic z tych rzeczy. Wiadomo, żeby aby stało się coś takiego, to musi trwać długo jak mówisz (latami). No ale mimo wszystko o ileś tam lat też to życie może zostać przez to skrócone.
Z tym paleniem papierosów bywa różnie, zazwyczaj statystycznie trzeba sporo się nakopcić aby dostać raka, ale są przypadki że ludzie dostawali raka po 2 latach palenia. Znam ten temat, bo swego czasu bardzo sie tym interesowałem, gdy sam paliłem.
Z tym życiem w stresie to niestety nie jest jak piszesz, są zawody, i w ogóle sytuacje w życiu, kiedy cżłowiek jest non-stop w dużym stresie - moze z przerwą na sen i głębokie melanże, bo bez tego szybko by serce stanęło. Ostatnio w moim mieście były dwa przypadki , że faceci koło 30-tki, nie obudzili się rano. Wynik sekcji - szybki i rozległy zawał, że nawet żony śpiące obok nie zauważyły tego, i obudzily się rano obok zimnego męża.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 maja 2012, 15:25

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Adam Smith 17 maja 2012, 23:15
lukjez, Tylko wiesz nie wiadomo jaki tryb życia mieli ci dwaj faceci koło 30-tki . Z tym rakiem też masz racje , ale tu nie ma co gdybać , są różne przypadki , jeden umiera na zawał w wieku 30 paru lat drugi w wieku 60 , a stres jest jedną z przyczyn ( tych głównych) które mogą skrócić życie .
Adam Smith
Offline

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez aniak80 19 maja 2012, 22:48
Witam

Nerwice mam od 2002 roku na serce biorę propranolol 10mg i to nie zawsze tylko staram się brac doraznie.No i przedewszystkim leczę się u psychiatry
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
23 mar 2009, 17:41
Lokalizacja
zielona góra

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez altman 22 maja 2012, 08:44
Moim zdaniem przez nerwice nie można w żadnym wypadku nabawić się zawału ,byłam u specjalistów kardiologów,psychiatrów,psychoterapeuty i wiem że napewno nie nabawie się żadnego zawału , bo ja nie mam chorego serca ,tylko choruje na nerwicę , a nerwica to choroba emocji ,więc lukjez nie pieprz głupot ,na tym forum ,bo mi się śmiać chce z tego co piszesz , żeby nabawić się zawału to musi zaistnieć w naszym organizmie jeszcze szereg innych żeczy jak ,się np.choruje rzeczywiście na nadciśnienie ,albo ma się wysoki cholesterol, otyłość ,siedzący tryp życia i wiele innych .Więc przez samą nerwicę napewno nie można nabawić się zawału.

-- Wt maja 22, 2012 8:48 am --

ahhhhhhhhh wogóle jak tak można wogóle coś takiego napisać ,żeby przez nerwice można nabawić sie zawału ,kompletne bzdury
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Tukaszwili 22 maja 2012, 18:03
Dziś założono mi Holtera. Właściwie sam nie wiem po co, chyba aby moja nerwica jeszcze bardziej się zwiększyła. Nie umiem się posłuchać własnej terapeutki, która zabroniła robić mi to badanie. Teraz będę musiał przemilczeć sprawę z Holterem na czwartkowym spotkaniu.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez desertflower 28 maja 2012, 22:18
Witam,
no to widzę wszyscy z taką samą dolegliwością.. Ja mam też napadowe ataki dodatkowych skurczów serca, najczęściej jak zostaje sama w domu, bo narzeczony wyjeżdża. Z początku nie wierzył ze coś mi jest i jeszcze mi się dostawało. U mnie sprawa wygląda trochę inaczej. Zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy, po terapii hormonami i dalszym złym samopoczuciu zmieniłam lekarza. I co się okazało, przy moich wcześniejszych wynikach niedoczynność nie powinna być leczona. Leki odstawiłam, a objawy jak były tak są. Na jednym USG wyszły zmiany na tarczycy na innym nie. I przez to zaczęło się to "fruwanie" serca. Wmawiam sobie, że jednak leki powinna brać i że to wszystko źle działa na mój organizm. Co robić?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lut 2012, 00:11

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Avatar użytkownika
przez blane 31 maja 2012, 17:47
Witam serdecznie, Na wstepie chcialbym prosić o pomoc, chociaz w jakims najmniejszym stopniu, co powinienem dokladnie zrobic w tym przypadku gdyz jest mi strasznie ciezko..... nazywam sie Patryk i mam 18 lat, moze zaczne wszystko dokladnie od poczatku.
Od ponad 2 lat mieszkam w Holandii, odkąd sie tutaj przeprowadzilem bardzo zmienil sie moj tryb zycia. Aczkolwiek zaczalem pic czesto alkohol, w dosc duzych ilosciach mniej wiecej 1-2 x. w miesiacu, zawsze po takich grubszych imprezach wystepowalo u mnie mocne i szybkie bicie serca chociaz nigdy nie skonczylo sie to jakos bardzo zle. Aktywnosc fizyczna, u mnie to ciagle jezdzenie na rowerze po 20-30km mniej wiecej dziennie , do szkoly i z powrotem. Jednak rower duzo mi nigdy nie dawal, bardzo przytylem , waze okolo 120kg , przy wzroscie 1,90 , czyli okolo 30km nadwagi... kilka tygodni temu, w pracy w weekend, dostalem silnego ataku dusznosci po papierosie , bardzo sie wystraszylem i tak po prostu z dnia na dzien rzuciłem fajki, paliłem około 14 miesięcy , często po paczke dziennie. Mam bardzo slaba psychike, przez nie zbyt ciekawa przeszlosc, ciagly stres i problemy w domu, okolo rok temu zaczely mi sie trząść ręce oraz głowa.... bardzo sie przestraszyłem ale z czasem potrafiłem się do tego przyzwyczaić i opanować , jednak dziś jest bardzo źle... Podczas pobytu w Polsce, trafiłem na izbę przyjęć z ciśnieniem 200/100 i puls 120 , od tego zaczął się mój koszmar.. Badania wyszły dobrze, aczkolwiek EKG 2x. , biochemia , morfologia , cholesterol , badania krwi ok, nawet tarczyce mi sprawdzono i niemam. Mama i wszyscy mówią że to silna nerwica, ale żaden lekarz jeszcze nie stwierdził mi tego na papierze ! Przecież nikt niema rentgena w oczach. Moje zycie zmieniło się że tak powiem o 180 stopni ... Podczas wstawania rano, lub nawet z krzesła (zmiana pozycji) powoduje u mnie kołatanie serca przez jakieś 20-30sekund , raz wstałem spokojnie rano i specjalnie zmierzyłem ciśnienie i mój puls osiągnął 120 uderzeń na minute , przecież to nie zbyt normalne , ja rozumiem ze mam nadwagę ale ludzie ważą po 150kg i tak im nie jest, a przecież musi być jakaś dokładna przyczyna, dodam że ciśnienie mam w normie , często budzę się w nocy przeraża mnie jakiś okropny lęk że dostanę zawału , że serce mi stanie , szybko się męczę , ostatnio wybrałem się na 15km jazdy rowerem i jak dojechałem do celu moje serce zwariowało , musiałem wezwać pogotowie , bo myślałem że wyleci mi z klatki, gdy pogotowie przyjechało mój puls wynosił 150 uderzeń na minute, a wcześniej na pewno więcej , oprócz tego czuje się beznadziejnie , boje się wyjść z domu, wstawać z łóżka , bo moje serce nie wytrzyma , często jak wstaje czuje takie uderzenie do glowy , krwi albo czegos nie wiem sam... jestem młody i bardzo chce wrócić do normalnego trybu ! rzuciłem fajki , alkohol wszystko ! stosuje diete , ale wcalae nie czuje sie lepiej , lekarz rodzinny skierował mnie do kardiologa a wizyte mam dopiero za 2tyg ! to jest śmieszne co w tej Holandii się dzieje , boje sie , błagam pomóżcie mi jakkolwiek , co powinienem robić , czego unikać itd w karetce nie dali mi nawet żadnego leku na uspokojenie , zrobili ekg które było dobre, po chwili puls się uspokoił i mnie puścili .. śmieszne moim zdaniem ! Dodam że ciśnienie mam dobre, nie przekracza zazwyczaj 140/70 a najczesciej w granicach 110-120 na 60- 80 , więc jest dobre, oprócz tego wszędzie czuje swój puls ! czasami jak czegoś dotkne to czuje go w palcach , nawet w pośladkach jak leże.. w nocy nie mogę spać , od kilku lat praktycznie nigdy nie śpie na lewej stronie bo zawsze słysze swój puls , bicie serca które jest strasznie denerwujące , zazwyczaj śpie na drugim boku , albo tak by nie słyszeć pulsu .... jest mi z tym okropnie , wystarczy nawet często mały wysiłek i już serce kołocze i nie moge dobrze oddychać , lekarz mówił że mogę mieć też hiperwentylacje czy coś takiego , bo w sumie od tych duszności się zaczęło , wszyscy wmawiają że to nerwica, ale ja już wariuje bo tak naprawdę nic nie wiem , nie chcą mnie wziąć do lekarza, musze siedzieć w domu i każdy dzięń jest walką o przetrwanie ... męczę się okropnie ... błagam , pomóżcie mi jakkolwiek .....
wcześniejsze życiowe starcia nauczyły mnie przegrywać, ale psychika to nie kartka z niej się nie da wymazywać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 maja 2012, 14:15
Lokalizacja
Holandia Eindhoven

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do