Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

kołatanie serca - metody ?

Avatar użytkownika
przez Bombastick 27 mar 2012, 18:29
Ludzie co wy tu piszecie o coca coli i jakichś magnezach jak połowa przypadków to klasyczna nerwica :)Ja już to wszystko przerabiałem rzuciłem kawe papierosy a dopiero wizyta u psychiatry mi pomogła.Nerwica karmi sie tym ze szukamy problemu w naszym organizmie,praktycznie jesteśmy przekonani ze coś jest z nami nie tak.Zamiast na ekg idźcie sobie na EEG to was pewnie odrazu wysla do psychiatry :) Pozdrawiam
4 lata spokoju na paroksetynie 6 me męczarni na estitalopramie 3me na wenyli roznie było Teraz jedziemy z CRF zobaczymy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
20 mar 2012, 02:44

kołatanie serca - metody ?

Avatar użytkownika
przez Denial 27 mar 2012, 18:53
Na nerwicowe kołatanie serca - leki. Beta blokery w małych dawkach od rozgarniętego psychiatry. Po pewnym czasie jak ręką odjął. A skoro objawowo nie wystarczy (bo owszem - nie wystarczy) to równolegle szukanie przyczyn tego stanu i działanie u źródła.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

kołatanie serca - metody ?

przez kiciaczek88 28 mar 2012, 23:02
Betablokery obniżają też ciśnienie, zasłabłam pare razy przy 80/50. Oprócz tego aspargin okazyjnie, ale gdy budzę się w nocy z atakiem paniki ciężko sobie wmówić, że to nic takiego :(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
13 gru 2011, 18:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

kołatanie serca - metody ?

Avatar użytkownika
przez Denial 28 mar 2012, 23:25
Betablokery obniżają też ciśnienie, zasłabłam pare razy przy 80/50.


Owszem. Mi akurat to nie zrobiło różnicy. Nie jestem niskociśnieniowcem. Z mojego 130/80 zjechało ledwo do 120/70. Przy okazji jakaś taka spokojniejsza się zrobiłam?...

gdy budzę się w nocy z atakiem paniki ciężko sobie wmówić, że to nic takiego

To prawda...

Nie wiem jak u Ciebie... u mnie ważne jest by chwycić się myśli, że to nic groźnego + próby kontrolowania oddechu.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

przez altman 08 kwi 2012, 22:25
Witam chciałabym wam opisać swoją historie ,od czego się to wszystko zaczeło.Otóż 2 lata temu zmarł mój ukochany ojciec zmarł tragicznie w wypadku ,moja mama zmarła 10 lat temu ,dokładnie zmarła w roku kiedy wychodziłam za mąż .Moja nerwica zaczeła się u mnie w roku 2008 ,objawy jakie mi dokuczały ,to kluska w gardle ,zaburzenia lękowe ,bałam się o swoje zdrowie ,skupianie się na sobie ,niska samoocena ,chodziłam w tedy na terapie 12 tygodniową i brałam lek o nazwie fevarin ,nerwica ustąpiła ,do momentu kiedy zmarł mój kochany tato ,zmarł nagle ,tak jak już wspomniałam .Mój tato bardzo dbał o siebie ,zdrowo się odżywiał itd ,zawsze chodził modnie ubrany i nagle dowiaduje się że nie żyje ,potrącił go pociąg .Doznałam szoku ,moja nerwica pojawiła się u mnie dokładnie w tamtym roku w lipcu kiedy wracałam z meżem z wakacji ,no i znowu się zaczeło ,teraz rzuciło mi się na serce,ponieważ moja mama chorowała na serce i zmarła w wieku 45 lat ,to lęk u mnie jest o wiele silniejszy.Mam szybki puls a najbardziej co mi obecnie na dzień dzisiejszy dokucza ,to dodatkowe skurcze serca,wiem że to jest też duża moja wina ,bo ja cały czas się na tym skupiam ,i zauważyłam że im się bardziej skupiam na sercu ,tym mam więcej skurczy dodatkowych ,a jak o tym nie myśle to ich nie mam.Byłam u lekarza kardiologa zrobiłam ekg,ekg wysiłkowe ,echo serca wszystko ok ,chce sobie jescze zrobić holtera ,a żeby sprawdzić ile mam tych skurczy dodatkowych serca.Robiłam też badania tarczycy jest ok,obecnie chodzę na terapię indywidualną ,bo na grupową nie mogę chodzić ,bo pracuje ,byłam też u psychiatry wszystko opowiedziałam i dostałam od pani dr lek o nazwie citabax ,nie wiem czy to jest dobry lek , na razie go nie biorę.Pani dr powiedziała że u mnie to są typowe zaburzenia lękowe jeżeli chodzi o te moje serce i mam brać ten lek po pół tab dziennie.Narazie chcę spróbwać samej terapii ,chodzę na nią od lutego ,narazie jakoś daję radę bez leków.Chcę was prosić o radę czy ten lek citabax to dobry lek? ktoś z was brał taki lek i jak z skutkami ubocznymi ? .No i pytanie o te skurcze dodatkowe ,co je tak naprawdę wywołuje ,czy one miną jak wyleczę nerwicę ? dodam że od tamtych wakacji nie napiłam się kropli alkoholu ,bo się boje tak o swoje serce ,że mi podniesie puls i coś mi się stanie z sercem .Wiem że to głupie co piszę ,ale tak jest ,tak to czuję i nic na to nie poradzę .Proszę was o radę odnośnie tych skurczy czy one są grożne ,one u mnie nie kiedy występują 2 naraz albo 3 naraz skurcz po skurczu ,boję sie tego bardzo ,proszę poradzicie mi coś ,nie zostawiajcie mnie tak z tym ,proszę o radę ,będe czekać na odpowiedz :papa:
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez Agasaya 08 kwi 2012, 23:04
jeśli to skurcze dodatkowe nadkomorowe to są kompletnie nie groźne
co do leku nie mam zdania bo nie brałam. radzę poszukać w odpowiednim wątku
A69.2, F60.31, F41.2, F50.2, F43.1, F44.0, DDA+DDD, początki F40.290
http://agasayaaa.blog.interia.pl/

Wtłoczona w matnię szukam jej
Bezwiednie tak kołyszę się i zatracam
Ciało uwiera śpią demony złe
Ona to druga ja odbita w lustrze
Avatar użytkownika
Offline
Najlepsze Cycki Na Forum :)
Posty
1386
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 21:10
Lokalizacja
Trójmiasto

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

przez altman 10 kwi 2012, 17:27
dzięki za odpisanie na mojego posta,dalej się nie zdecydowałam na branie tego leku citabax.Dziś rano znów miałam taki atak sercowy ,zaczyna mi się to w ten sposób ,że nagle zaczynam odczuwać takie w środku napięcie ,zaczynam nagle się robić nerwowa cała chdzę w środku ,no i oczywiście tak mi napieprzało serce ,nawet sobie nie mierzyłam pulsu bo pomyślałam sobie ,co mi to da ,że jeszcze bardziej się zdenerwuję że mi tak szybko bije ,i nie zmierzyłam tego pulsu.Zaczełam sama powoli się uspokajać ,tłumacząc sobie że nic mi nie jest że zaraz sobie pójdzie ,ta nerwica i mi przejdzie ,wziełam sobie tylko 3 tabl kalms te ziołowe na uspokojenie .Ale to jest słaby lek ,ale przeszło uspokoiłam się ,i tak ciągne narazie bez leków .Plus psychoterapia oczywiście indywidualna,ale mam co jakiś czas dodatkowe te skurcze serca i tym się najbardziej martwie ,boje się że te skurcze mi już nigdy nie przejdą .Ja wiem że ja sama się nakręcam ,bo ja cały czas praktycznie o tym myśle, że coś mi się stanie z moim sercem ,ale wydaje mi się że jak wylecze nerwicę ,to i skurcze przejdą prawda . :105:
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez Agasaya 10 kwi 2012, 17:35
jak wylecze nerwicę ,to i skurcze przejdą prawda . :105:

też tak myślę ;)
A69.2, F60.31, F41.2, F50.2, F43.1, F44.0, DDA+DDD, początki F40.290
http://agasayaaa.blog.interia.pl/

Wtłoczona w matnię szukam jej
Bezwiednie tak kołyszę się i zatracam
Ciało uwiera śpią demony złe
Ona to druga ja odbita w lustrze
Avatar użytkownika
Offline
Najlepsze Cycki Na Forum :)
Posty
1386
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 21:10
Lokalizacja
Trójmiasto

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

przez magdagt 12 kwi 2012, 21:58
Witam, mam bardzo podobne objawy jak Twoje altman. Zacznę od tego, że w zeszłym tygodniu poszłam do lekarza pierwszego kontaktu z powodu przewlekłych bóli głowy, okazało się, że bóle te prawdopodobnie są skutkiem wysokiego tętna, ciśnienie mam w normie tylko te tętno ( rano: 99-120, po lekach 84-88), robiłam EKG w przychodni, nic takiego nie wykazało. Na drugi dzień poszłam znowu do lekarza, przepisał mi Bisocard, biorę tydzień czasu i jakoś specjalnie kołatanie serca nie ustało. Zrobiłam badania: morfologia, mocz - okazało się, że mam infekcję dróg moczowych, lekarz powiedział, że to może byc przyczyną niemiarowej pracy serca, równie dobrze może byc to wada serca, która ujawniła się po porodzie. Dostałam antybiotyk na infekcję, przyjechałam do domu od lekarza, ale ból głowy nie dawał mi spokoju, był tak silny, że pojechałam do szpitala, objawy jakie mi towarzyszyły to duszności, kołatanie serca, nudności, czułam się półprzytomna, na EKG nic nie wykazało, tętno podwyższone, częstoskurczu nie ma, a co to było... NERWY... no ale nie tylko, prawdopodobnie wada serca: rozdwojenie I tonu serca, ale powiedziano mi, że nie jest to takie pilne, aby leżec w szpitalu i oczywiście kardiolog, skierowanie dostałam od swojego lekarza. A co do skurczy dodatkowych to ja mam 2-4 w ciągu dnia, sama nie wiedziałam co to jest, to takie uczucie jakby serce na chwilę przestało bic, a po tym bije 3 razy szybciej niż zwykle, bardzo nieprzyjemne uczucie.
Pozdrawiam i życzę pogody ducha
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 sty 2012, 21:28

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

przez altman 13 kwi 2012, 10:14
no widzisz nie ma się co przejmować ,to wszystko tkwi w naszej psychice.Ja już wysiadam normalnie ,znowu mi dokuczają te skurcze dodatkowe ,albo mam takich pare bardzo szybkich uderzeń serca pod rząd ,i trwa to kilkanaście sekund i mija ,bardzo się boje tego ,przed chwilą zadzwoniłam do poradni i zapisałam się prywatnie do kardiologa ,zrobie sobie w końcu tego holtera żeby być spokojniejsza ,bo nie robiłam nigdy takiego badania ,natomiast ekg ,ekg wysiłkowe ,oraz echo serca robiłam też u tej pani dr kardiolog ale to było pół roku temu i wszystko było w porządku.Boje się że to może jakaś arytmia mi się przyplątała ,jejku co to jest :cry:

-- Pt kwi 13, 2012 10:18 am --

albo niech ktoś do mnie napisze na moje gg 4254619 będe może troche spokojniejsza jak mnie ktoś chodz troszkę uspokoi ,kto ma podobne objawy do moich ,proszę będę czekać
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

przez Luc84 13 kwi 2012, 16:27
Mi się zdarza takie coś bardzo sporadycznie że czuję takie jakby dodatkowe skurcze, choć nawet nie jestem pewny czy u mnie to z serca, czasem po jakimś jedzeniu to jest, więc może to bardziej coś w przełyku, tylko w podobnej okolicy. Ale raczej to z nerwów, bo łączy się to ze stresem u mnie. Jakoś natomiast brakuje mi motywacji żeby to badać, w 2007 miałem dwa razy EKG i wtedy było ok.
Luc84
Offline

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

przez blue valentine 13 kwi 2012, 20:28
ja też się boję o moje serce... objawy są takie jak i u was, ale od kilku dni dodatkowo czuję pieczenie... miałam tak już kiedyś, po paru dniach minęło. z resztą, mówiłam o tym lekarzom, usłyszałam, że to nerwica.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
22 gru 2011, 12:12

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

przez kasiaaaaka 14 kwi 2012, 00:02
A już myslałam , że jestem sama. Mam dokładnie to samo! Gdy nie myśle o sercu to nic nie boli, a jak zaczne to niestety zaczynają się bóle. Cały czas przykładam sobie ręke do klatki piersiowej i sprawdzam czy bije mi serce, ciężko z tym normalnie funkcjonowac. Kiedyś cały czas gdzieś wychodziłam, ze znajomymi, na imprezy. Teraz przestałam gdziekolwiek wychodzic. Boje sie, że nawet po odrobinie wypitej dawce alkoholu stanie mi serce dlatego już dłuższy czas nie pije. Mówiłam mojej mamie o moim problemie, ale tylko mnie wyśmiała i mówi, że jestem młoda, całe życie przede mną a ja myśle o chorobach. No właśnie...Chciałabym pozbyc sie tego strasznego lęku z mojej głowy i zaczac normalnie funkcjonowac.
Ostatnio edytowano 14 kwi 2012, 00:05 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowaną część wpisu
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
24 lut 2012, 16:02

bardzo duży lęk o swoje serce ,proszę o poradę

przez altman 30 kwi 2012, 22:12
i znowu się zaczynają u mnie skurcze dodatkowe serca ,mam dni że ich nie mam ,a mam dzień że sie pojawiają co chwile .Tutaj agasaya odpisała mi wcześniej że skurcze dodatkowe nadkomorowe są zupełnie nie grożne ,a jaka jest różnica miedzy skurczami komorowymi,a nadkomorowymi ,jak się objawiają skurcze komorowe,i czy przez takie skurcze można nabawić się arytmii serca ,bardzo się tego boje ,że przez te swoje dodatkowe skurcze moge nabawić się jakiejś choroby serca,ale nie wydaje mi się żeby nerwica doprowadzała do rzeczywistej choroby serca,proszę o odpowiedz ,będę bardzo wdzięczna :papa:
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do