Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez Morgana69 02 lip 2008, 13:11
Witam wszystkich!
Mam nerwicę lękowo-depresyjną od lat. W między czasie miała poważne lub mniej poważne związki, mniej lub bardziej partnerskie. Cztery lata temu wyszłam za mąż. Po niecałym roku urodziłam dziecko, a gdy miało 5 miesięcy się wyprowadziłam do Mamy. niecałe dwa lata po ślubie złożyłam pozew o rozwód. Od dwóch lat żyję w związku partnerskim ze wspaniałym Mężczyzną (też po przejściach - po rozwodzie). Osiem tygodni temu urodziła nam się córka.
Można by powiedzieć, że lepiej nie mogłam trafić. Mój Mężczyzna jest czuły, ciepły i bardzo nas kocha - całą trójkę. Niestety sprawy łóżkowe kuleją, co jest powodem sporów i kłótni między nami. Jednakże nie jest to Jego wina. Nie przestał mnie pociągać. Odkąd pamiętam tak to już ze mną było. Na początku związku szał ciał, a później libido spadało prawie do zera. Mnie wystarczy, że jest obok, że przytuli, pocałuje, że mogę zadzwonić o każdej porze. Prawie w ogóle nie myślę o seksie, dopóki On nie zainicjuje gry wstępnej, bo później to już jest fajnie. Najgorzej mi się do tego zabrać - czasem to nawet celowo unikam pójścia do łóżka. Nasze oczekiwania co do związku różnią się znacznie. i nie jestem pewna, czy taką próbę wytrzymamy. A może wcale nie jest tak, jak to opisałam. Może gdzie indziej tkwi problem. A może po prostu przyszło mi grać rolę Matki Polki. Być może jednak to ta cholerna nerwica nie pozwala mi należycie funkcjonować. Przecież nie chcę stracić Meżczyzny Mojego Życia!
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
29 cze 2008, 09:36

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez mysia223 02 lip 2008, 19:06
od pewnego czasu , po pierwszym ataku...kompletny spadek ochoty na sex:(
mam nadzieje, ze minie...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
29 cze 2008, 19:05

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 04 lip 2008, 00:06
Umnie jest podobnie,mam nadzieje ze jak rozwiaze swoje problemy wroci ochota na sex,trzymam kciuki za wszystkich;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez tomakin 04 lip 2008, 02:33
Ok, u facetów to podobnie wygląda, przyznam się bo inni pewnie będą się wstydzić :D Nawet mnie dziołcha jedna przez to zostawiła. Tyle, że to była sprawa choroby fizycznej, która jednocześnie wywołała nerwicę i wykończyła organizm do tego stopnia, że praktycznie całkowicie zeszła ochota na prokreację.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez Amonre 04 lip 2008, 09:05
Po lekach tez spada libido - Zotral- dodatkowo jest opozniona ejakulacja.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
18 cze 2008, 08:42

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez Morgana69 04 lip 2008, 18:06
Kochani! Napisałam tego posta, bo chciałam się upewnić, że nie jestem sama z tym wszystkim. Nie jestem. Dobrze to wiedzieć, bvo tak jakoś lżej człowiekowi. Wierzę, że będzie lepiej, czego Wam i sobie życzę.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
29 cze 2008, 09:36

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez anulano 05 lip 2008, 17:13
Tak, rzeczywiście nie ma się ochoty na zbliżenia. Teraz prawie od miesiąca nie biorę leków ale w niczym to nie pomaga.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 lip 2008, 19:07

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez ewaryst7 05 lip 2008, 18:46
moje małżeństwo , właśnie przez to się rozpadło...Nie miałam ochoty na seks .A nawet czułam do seksu obrzydzenie.Zresztą , teraz również nie mam ochoty.I chyba tak już zostanie...
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez Mafju88 05 lip 2008, 18:53
Moj psychiatra wlasnie mi mowil... ze nerwica moze calkowicie zdezorganizowac zycie seksualne.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez Amonre 07 lip 2008, 08:58
Spadek libido jest chwilowy - wszysko z czsaem wróci do normy.
Nie nalezy się zniechęcać - depresja, nerwica ma to do siebie ze dezorganizuje wiele obszarów naszego życia - u każdego w róznym stopniu. Moja żona odczuwa że coś jest nie tak z moim popędem - ale ma swiadomość że to przeminie- pomaga mi. Mogę zawsze liczyć na jej wyrozumiałość. Wyjdziemy z tego - wszytko jest kwestią czasu.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
18 cze 2008, 08:42

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 07 lip 2008, 13:48
U mnie w najgorszym momencie - zero zainteresowania "tymi sprawami". Gdy zaczęłam wychodzić na górę - to wszystko co miało wygląd przystojnego mężczyzny mnie pociągało jakbym miała 12 lat. Teraz jest w normie.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 lip 2008, 00:18
U mnie nastąpil spadek libido odkąd zrozumiałem że nie moge nawet marzyć o byciu z kimś.Na serio od tego czasu moje libido=zero
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

Avatar użytkownika
przez MOCca 20 lip 2008, 02:30
hmmm... mój poziom libido jest zerowy, a co kiedy leki w efektach działania mają obniżenie libido, tzn. że wyjde na minus ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica, a poziom libido (seks, jak wolicie)

przez antoine 02 paź 2008, 23:37
jestem facetem i u mnie też z tego powodu związek się rozpadł , dziewczyna w sumie się 'dobierała' a ja czułem jakieś obrzydzenie nawet...
Poza tym trudno myśleć o seksie, jak człowiek ma problemy na że tak to nazwę 'innym stopniu wtajemniczenia' , które nigdy nie trapią zdrowego człowieka emocjonalnie . Niestety taka prawda, jeśli człowiek zapomni że coś mu dolega, że jest chory to można wtedy czerpać przyjemność z seksu , w innym przypadku to bardzo wątpliwe ;)
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
31 sty 2007, 00:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do