przerwany tok mowy - pytanie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przerwany tok mowy - pytanie

przez pachetskin 28 cze 2008, 11:26
jakiś czas temu mialem taka dziwna sytuacje, a mianowicie podczas rozmowy z kumplami i kolezankami przy piwe w barze gdy opowiadalem jakas historie nagle przestalem mowic i cisza ktora powstała wywolala we mnie lek ze nie moglem skonczyc opowiadac. Teraz nie wiem czy bylo to wywolane lekiem czy tez mam jakies obiawy psychozy (otamowanie) podkresle to ze wiedzialem o czym mam mowic tylko nie moglem wydobyc z siebie zdania, całość trwała pare sekund po czym skonczylem opowiadac historie. Kiedys chorowalem na nerwice lękową i bralem przez rok seroxat w dawce 20mg na dzien, a teraz widze ze choroba wraca z tym ze nie mam juz lekow przed smiercia tylko przed choroba psychiczna :/
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 cze 2008, 11:15

Re: przerwany tok mowy - pytanie

przez ewaryst7 28 cze 2008, 16:47
pachetskin napisał(a):jakiś czas temu mialem taka dziwna sytuacje, a mianowicie podczas rozmowy z kumplami i kolezankami przy piwe w barze gdy opowiadalem jakas historie nagle przestalem mowic i cisza ktora powstała wywolala we mnie lek ze nie moglem skonczyc opowiadac. Teraz nie wiem czy bylo to wywolane lekiem czy tez mam jakies obiawy psychozy (otamowanie) podkresle to ze wiedzialem o czym mam mowic tylko nie moglem wydobyc z siebie zdania, całość trwała pare sekund po czym skonczylem opowiadac historie. Kiedys chorowalem na nerwice lękową i bralem przez rok seroxat w dawce 20mg na dzien, a teraz widze ze choroba wraca z tym ze nie mam juz lekow przed smiercia tylko przed choroba psychiczna :/

kurczę.Jak my nerwicowcy lubimy przesadzać...... Nie martw się nie wariujesz.Mnie też to się zdarza ...I naprawdę nie myśl , że wraca nerwica. Bo CHOLERA wróci .Ona karmi się naszym lękiem. NIE BÓJ SIĘ!!!!!
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: przerwany tok mowy - pytanie

Avatar użytkownika
przez vacuity 28 cze 2008, 21:40
Też myślę, że to przesadzone :) nie martw się, jest ok i nie ma co panikować z powodu takiej sytuacji... Grunt to nie wmawiać sobie choroby... będzie dobrze :)
Na krawędzi ja tu stoję,
Gdy poruszę się, to po mnie.

<><
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
14 lut 2008, 13:55
Lokalizacja
LBN

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości

Przeskocz do