Nerwica-wymówka przed życiem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica-wymówka przed życiem

przez mermaid 20 cze 2008, 20:16
Witajcie,
Tak ostatnio zastanawiałam się nad mechanizmami rządzącymi nerwicą. Sama jestem w trudnym okresie nawrotu nerwicy. Zadaję sobie pytanie co trzyma mnie tak przy niej, skoro żle się z nią czuję. Doszłam do wniosku, że to lęk przed życiem i podejmowaniem trudnych decyzji. Nerwica jest pewnym alibi przed nie dokonywaniem zmian. Zawsze można na nią zrzucić jakieś niepowodzenie lub brak jakiegoś działania. Tak naprawdę nie mogę się pozbyć nerwicy bo za bardzo sie z nią zżyłam. To sytuacja taka jak z tym jabłkiem co chce się je zarówno zjeść jak i mieć nietknięte. Powstaje konflikt interesów. Myślę również, że w nerwicy nie boje się samej choroby co siebie, swoich reakcji : lęku, niepokoju, objawów wegetatywnych jak również konsekwencji tych reakcji.
Czy Wy też tak macie?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 mar 2008, 13:30

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

Avatar użytkownika
przez jaaa 20 cze 2008, 20:23
nad tym samytm ostanio myslalam
i w konsekwencji nie zyje tylko wegetuje bo nie jestem w stanie nic zmienic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

przez samazesoba 21 maja 2009, 22:29
Witam,
moja dobra przyjaciółka jakiś czas temu zwróciła mi uwagę, że się 'biję'. Zarówno psychicznie i fizycznie, że czegokolwiek bym nie robiła, wracam do obarczania siebie winą.

Chodzi chyba o to, że w nerwicy czuję się bezpieczna, znam ten teren, wiem, czego mogę się spodziewać, siedzę po uszy w takim właśnie toksycznym związku.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 maja 2009, 22:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 21 maja 2009, 22:43
mermaid - który pisał ten post rok temu - ma rację ;)

Nerwica, depresja i inne dolegliwości to obrona nas samych przed "przypuszczalnym" zagrożeniem od strony życia, w którym to my z kolei tak bardzo "chcielibyśmy" uczestniczyć. Warto poznać, czego tak naprawdę się boimy i zacząć nie chcieć żyć, lecz żyć ;)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

Avatar użytkownika
przez petunia 21 maja 2009, 22:50
Pragniemy a boimy się ... No i rodzi się wewnętrzny konflikt ... Jak zawsze i wszędzie pomoże złoty środek, na którego pojawienie się wszyscy tutaj liczą ...
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 maja 2009, 23:48
Czyli to jest coś jak alergia. Organizm broni się przed czymś przed czym tak naprawdę nie trzeba?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

przez mermaid 21 maja 2009, 23:54
Witajcie Kochani Nerwicowcy,
Choć ten post pisałam ponad rok temu, zgadzam się z nim w 100%. Cały czas walczę ze sobą, aby zdusić tę Hydrę co jest we mnie wrośnięta. Pracowałam na moją nerwicę latami, więc i lat trzeba, aby ją wykorzenić, jeśli to w ogóle do końca możliwe. Dzisiejsze czasy są bardzo nerwicogenne i co krok generują nowe lęki i niepokoje.
Życzę Wam i sobie wytrwałości i pozytywnego nastawienia do otaczającego świata i ludzi :-).\
Mermaid
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 mar 2008, 13:30

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

przez betty_boo 22 maja 2009, 07:05
ja tez sie z wami zgadzam w tych wypowiedziach. nerwica i niezadowolenie z zycia zamiast zmieniania go i zdrowienia.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

Avatar użytkownika
przez Estel86 22 maja 2009, 11:30
Ja mam dokładnie tak samo, zauważyłam, że lęk mnie definiuje, że ja i nerwica to jedno, ze bez niej nie byłabym sobą. Teraz staję przed trudną, życiową decyzją. I nagle BUM! Nawrót nerwicy.
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

przez Venus 22 maja 2009, 13:28
Ja pierdziu....normalnie ja mam to samo :shock: Mogę powiedzieć, że właściwie boję się żyć. Na terapii grupowej i indywidualnej słyszę dosłownie to samo, że boję się żyć, boję się zmienić swoje życie. Ja tak tego znowu nie odczuwam, i właściwie w to nie wierzę, ale skoro wszyscy terapeuci mi to mówią to chyba coś w tym jest? Chyba mają rację? Jak myślicie? Może faktycznie powinnam się nieźle wkurzyć i zacząć żyć tak jak chcę. Tylko te moje lęki, choćby przed wyjściem z domu bo coś mi się stanie! Co ja mam z nimi zrobić????? :shock: :shock:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

Avatar użytkownika
przez carlos 22 maja 2009, 23:57
Ja nie wiem jak to w moim przypadku wygląda. Ja w sumie chce iść do pracy, brnąć do przodu jak każdy normalny człowiek, ale w sumie to może odczuwam do tego lęk, lub takie "zniesmaczenie" na myśl o tym. Życia to się boję, ale dosłownie egzystencji - Bytu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 maja 2009, 04:39
U mnie to kwestia siły odczuwania. I to nie ważne, czy to są uczucia pozytywne czy negatywne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

Avatar użytkownika
przez martinez76 23 maja 2009, 20:22
Na początek gratuluję ciekawego wątku. Naprawdę, miło się czyta jakąs konstruktywną dyskusję, zamiast wszechobecnego tutaj użalania się nad soba, hipochondrii spekulacji nt. "kiedy będę i czy będę miął schizę"

Co do meritum, to jest w tym sporo racji ale dotyczy to tylko początkowego okresu nerwicy. Jezeli nerwica już się w nas zakorzeniu to można mieć dużo dobrych pomysłów i duzo wiary w siebie, a i tak pewne schematy tak się zakorzeniły w podświadomości, że nie spośób ich usunąć i to już nie realne przeszkody a zakomulowany, zadawniony strach jest dla nas jedynym hamulcem. :evil:
- Pokonuj tylko najgorsze lęki, bo gdy Ci się to uda to małe tym bardziej stracą rację bytu -

= Największy z Twoich wrogów? Ty sam. Jeśli wygrasz tą bitwę, to inni ludzie nie będą zagrożeniem =

III Najlepszym sprzymierzeńcem nerwicy jest samotność III
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 mar 2009, 01:17
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica-wymówka przed życiem

Avatar użytkownika
przez pepik 05 sie 2009, 20:58
Ciekawa teoria...Nie da się nie zgodzić. Przecież tego właśnie szukamy w terapii. Tego konfliktu wewnętrznego,który przeszkadza i zmusza nas do ucieczki i organizm do buntu. Gorzej,że jak się grzebie to problemów powstaje więcej i więcej.
Martinez, uważasz, że ten zakorzeniony strach jest nie do ruszenia? W ten sposób sugerujesz, że nie da się wyleczyć zaburzeń lekowych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 47 gości

Przeskocz do