PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

Avatar użytkownika
przez Tunia03 14 maja 2008, 19:45
Witam wszystkich. Z przerażeniem czytam wasze posty i odczytuje w nich siebie sprzed 22 lat. Nerwica dopadła mnie w wieku 18 lat-w najpiękniejszym okresie życia kiedy ludzie cieszą się życiem, bawią się ,planują przyszłość.Choroba wywróciła moje żyje do góry nogami, zmazała uśmiech i radość z mojej twarzy,pozbawiła mnie planów i zrobiła ze mnie inwalidkę. Przez ten czas nie potrafię wskazać momentu kiedy byłam szczęśliwa. Bo szczęście przygniatał zaraz lęk. Zaszłam w ciąże-Boże jaka radość ale zaraz zaraz, ja pewnie nie donoszę ciąży, zaraz zaczną się komplikacje, ale jak ja urodzę kiedy ciągle jestem w panice, a jak poradzę sobie z małym dzieckiem jak ja sama potrzebuje opieki itd. Wszystko jakoś przeżyłam, dzieci wychowałam ale cóż to za życie?!. Dzień po dniu budziłam się z lękiem i złym samopoczuciem. Serce, zawroty głowy,trzęsawka,uczucie że zaraz zemdleje,nudności,sennośći ciągłe zmęczenie,apatia,zimno. Strach wyjść na ulice, strach siedzieć w domu, strach wyjechać na wczasy, strach wyjść do sklepu, do kościoła, na zebranie, strach jechać autobusem, samolotem, strach zapalić papierosa, strach napić się alkoholu, strach się bać. Idę na imieniny-wszyscy się bawią, rozmawiają, pija,palą,tańczą-ja się czuje źle i myślę jak stąd spieprzać-nastepnym razem na imieniny nie idę bo po cóż się mordować? Na wczasy nie jadę bo to żaden odpoczynek kiedy tyle lęków dopada mnie przed samą podróżą, później zamiast nad morzem się relaksować to wsłuchuje się w zbyt szybki puls,to mnie już nakręca i robi mi się gorąco-jak dojdę do ośrodka? I zaczyna się jazda,trzęsawka,panika,tętno 120,poty. Na następny dzień już na plaże nie idę-na samo przypomnienie co się działo wczoraj wpadam w panike. Mąż z dziećmi starają się urządzić dalszy pobyt beze mnie. Pierwsza komunia mojej córki odebrała mi 10 lat życia. Mieszkam na wsi gdzie zwyczajem jest ,że rodzice wraz z dzieckiem siedzą na samym przodzie kościoła ,do komunii podchodzi się trójkami:tata,dziecko mama. Już pół roku przed komunią na samą myśl o niej umierałam. Właściwie marzyłam abym w tym dniu dostała ataku ślepej kiszki-wolałam operacje niż uczestnictwo w ceremonii. Pobyt w samym przodzie gdzie kościół zwłaszcza w tym dniu wypełniony jest na full był dla mnie koszmarem!! Zwróciłam się po pomoc do psychiatry i przeżyłam to tylko przy pomocy Lexotanu 6 mg. To było moje wybawianie!! Zaczęłam go stosować rególarnie i mogłam wreszcie funkcjonować w miare normalnie. Któregoś dnia spotkałam koleżankę, kilka dni wcześciej wróciła z detoxu z Krakowa. Była uzależniona od benzodiazepin, brała już końskie dawki i lekarze przestali jej przepisywać kierując ją na leczenie. Powiedziała mi tak,że detox to był koszmar-woli umrzeć niż wziąć teraz choćby jedną tabletke bo drugi raz tego nie przeżyje. Podobno delirium jest pestką przy odstawieniu benzodiazepin. Obleciał mnie strach i przestałam brać leki. Lęki znowu powróciły. W pracy nie mogłam wysiedzieć, ręce drętwiały, robiły się lodowate i granatowe,serce waliło,raz zimno,raz gorąco,bolał mnie żoładek,w końcu wyladowałam w szpitalu z arytmią serca. Miałam skórcze dodatkowe,uczucie jakby serce zamierało na chwile a następnie koziołkowało w środku.Podali mi kroplówke z potasu i magnezu,leki na arytmie i na nerwy,wykonali echo serca i okazało sie, że to na tle nerwowym. Po zwolnieniu lek. znowu panika jak tu wrócić do pracy,jak wysiedzieć. Nie miałam już siły żyć. Poszłam więc do psychologa,pierwszą wizyte przeryczałam w całości,nastepne były coraz lepsze. Po 6 miesiącach mogę śmiało powiedzieć,że wychodzę na prostą. Jeszcze przede mną następne pół roku i powinno być ok. Tylko że ja mam teraz 40 lat i najlepsze lata pożarła mi nerwica. Z perspektywy czasu muszę przyznać-głupia byłam,że od razu nie poszłam na terapie-zmarnowałam najpiękniejsze lata. Dlatego apeluje do Was wszystkich, porzućcie psychotropy i idźcie na psychoterapie.Bo to my sami wtłaczamy sobie głupie lęki i sami musimy je wyrzucić. Leki działaja tylko na objawy a nie na przyczynę,to tak jak na chory bolący ząb zażywamy lek przeciwbólowy. Ząb jest nadal chory a my eliminujemy tylko ból. Nie zmarnujcie sobie źycia jak ja to zrobiłam. Naprawde żal mi tych straconych lat i gdyby można było cofnąć czas... Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo siły w walce z tą straszna chorobą!! Bo niewątpliwie jest to straszna choroba-czasami myślałam,że wolałabym jeżdzić na wózku inwalidzkim ale mieć zdrową psychikę. Myslę,że byłabym bardziej szczęśliwa niż będąc więźniem własnego życia.
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

przez tomakin 14 maja 2008, 21:41
A ja przypominam po raz tysięczny - żyjemy w POLSCE, jeśli u nas lekarz diagnozuje nerwicę, to znaczy, że spieszy mu się na 2 śniadanie - a tak naprawdę człowiek może być chory na coś kompletnie innego.

Zanim odwiedzimy psychologa, warto odwiedzić kilku naprawdę dobrych lekarzy, aby sprawdzili czy nie jest to jakaś inna choroba, która ma jako objaw nerwicę lękową. Z tych osób które poprosiły mnie o pomoc w diagnozie, jak na razie ŻADNA nie okazała się osobą z czystą nerwicą. Wszystkie miały w jakiś sposób zaburzone działanie organizmu, co właśnie było przyczyną ich nerwicy. Wszystkim oczywiście lekarze wmawiali, że to na tle nerwowym.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

Avatar użytkownika
przez ewa125 14 maja 2008, 23:04
tomakin a co ty jestes lekarzem , ze sie do ciebie osoby zweracaja o pomoc w diagnozie? to ze zyjemy w polsce nic nie zmienia. ja mam nerwice lekowa wiec zglosilam sie do psycholog ktora sie na tym zna, zapytala mnie o moje objawy i stwierdzila ze to nerwica lekowa rzeczywiscie. badania juz wczesniej zrobilam i nic mi nie jest, wyniki idealne. ps. a jakie choroby mialy te osoby o ktorych piszesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

Avatar użytkownika
przez ewa125 14 maja 2008, 23:10
tunia -->masz racje nerwica to potworna choroba i potrafi zmarnowac zycie bardziej niz niejedna choroba ciala. nie mysl jednak o straconych latach, mysl o tym ze koszmar sie konczy a 40 stka to jeszcze nie starosc :) teraz mozesz poswiecic sie swojemu dziecku i cieszyc sie ze pozno ale wygralas z tym paskudztwem :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

przez Nevada 14 maja 2008, 23:35
u mnie lekarze zdiagnozowali nerwicę już w podstawówce z tekstem:
to tylko nerwica, nic jej nie będzie

a miałam takie objawy:
nudności, bóle brzucha, biegunki, trzęsawki, omdlenia, myśli samobójcze, samookaleczenie się.

dla nich to był pikuś, i dla nich to nadal jest pikuś. to, że komuś zdiagnozują chorobę, wcale nie znaczy, że potraktują to serio i zaczną pomagać.

ja już zrezygnowałam baaaardzo dawno temu z pomocy lekarskiej, bo i tak nie dawała mi NIC. sama sobie radzę i jakoś żyję.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

przez kos 14 maja 2008, 23:41
tomakin napisał(a):A ja przypominam po raz tysięczny - żyjemy w POLSCE, jeśli u nas lekarz diagnozuje nerwicę, to znaczy, że spieszy mu się na 2 śniadanie - a tak naprawdę człowiek może być chory na coś kompletnie innego.

Zanim odwiedzimy psychologa, warto odwiedzić kilku naprawdę dobrych lekarzy, aby sprawdzili czy nie jest to jakaś inna choroba, która ma jako objaw nerwicę lękową. Z tych osób które poprosiły mnie o pomoc w diagnozie, jak na razie ŻADNA nie okazała się osobą z czystą nerwicą. Wszystkie miały w jakiś sposób zaburzone działanie organizmu, co właśnie było przyczyną ich nerwicy. Wszystkim oczywiście lekarze wmawiali, że to na tle nerwowym.


Witam,
ja na nerwicę leczę się od sześciu lat i ciągle nie mogę się wyleczyć... z tego co piszesz na Twojej stronie wynika, że mogę mieć niedobór magnezu... zwłaszcza, że jest tam mowa o tych zaburzeniach rytmu serca co czasami, rzadko ale jednak ostatnio coraz częściej mi się zdarza.... miałem badania serca, ale nic nie wykazały, powiedziano mi że winna jest zapewne nerwica z którą się borykam...

Czy można jakoś zbadać poziom magnezu?
kos
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
14 maja 2008, 23:20

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

przez Nevada 14 maja 2008, 23:51
słuchajcie, tyle osób to ma i leczy to i nie może wyleczyć...
może po prostu przestać to leczyć? ja się już dawno temu załamałam i nie mam zamiaru tracić czasu na niepotrzebne kuracje, które nic nie dają, dałam sobie z tym spokój, przeszłam do porządku dziennego.

co do magnezu - zacznij brać tabletki z magnezem, to poziom i tak i tak ci się wyrówna, nie? a nadmiar wypłucze z organizmu.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

Avatar użytkownika
przez Coltrane 15 maja 2008, 00:25
niby racja.
chodzę do psychiatry po recepty na leki, bo tak zasugerowała psycholog na terapii, żebym łykał pigułki. Psychiatra mówi, że wogóle to zaczyna być ok i do wakacji skończę kurację lekową. Nie boję się o brak leków w życiu, bo po pierwsze rzuciłem pracę, która mnie denerwowała i której się bałem, po drugie będę mógł normalnie jeździć autem, nie zjeżdźając co chwila na lewy pas pod prąd. Wcale nie z powodu myśli samobójczych, bo tych to dawno już nie miałem. Wyleczę się i kropka. Przestanę się bać.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

przez Nevada 15 maja 2008, 00:37
życzę ci powodzenia, naprawdę. za mną przebyta długa droga, ale i tak widzę, że więcej sama sobie pomogłam niż by miał mi pomóc jakiś debil z mgr od psychologii, i sama dalej będę sobie pomagać.

trzymam kciuki, i jakby co, to napisz do mnie na priva :) bo naprawdę warto spróbować!
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

przez tomakin 15 maja 2008, 05:34
@ewa125

Chorób naprawdę była cała masa. Zaawansowane hashimoto to najbardziej groteskowy przypadek - dziewczyna już w ogóle tarczycy nie miała, przypuszczam że rok-dwa leczenia nerwicy i by najzwyczajniej w świecie na to umarła. Kolejny przypadek wyjątkowo wręcz idiotyczny (idiotyzm lekarzy) to - no właśnie, nie do końca zdiagnozowane. Trzeba by zrobić badania różnicujące między ciężkim zakażeniem pierwotniakowym (najprawdopodobniej toksoplazmoza) a schorzeniem autoimmunologicznym tkanki łącznej (toczeń układowy albo podobne). To dwa przypadki z tego forum, można prześledzić ich historie w wątku obok. Przypadków gdy "nerwica" znikała po uzupełnieniu niedoboru magnezu są już dziesiątki, można poczytać w wątku o magnezie - jest chyba na 2 stronie. Kolejny przypadek, sprzed tygodnia - pełnoobjawowa niedoczynność tarczycy, poziom hormonów tarczycowych świadczący o niedoczynności, ale lekarze dalej są pewni że to nerwica....

No i dziesiątki drobnych przypadków które ciężko zdiagnozować - sprzed 2 tygodni chyba, organizm zalany nadmiarem żelaza z niedoborami B12, makrocytowość (nadmiernie rozrośnięte krwinki), po przywróceniu naturoterapią równowagi w funkcjach metabolizmu - poziom żelaza w normie, wielkość krwinek również, nerwica zanika. Szkoda że gość nie chce słuchać wszystkich rad jakie daje tylko wybiera sobie te najłatwiejsze :D Następna nerwica - okazało się, że to jakieś bliżej nie zidentyfikowane schorzenie wątroby (jakie - nie wnikam, zdiagnozowałem, zleciłem badania, potwierdziły i posłałem do odpowiedniego specjalisty). Chora wątroba nie oczyszcza krwi, a naprawdę ciężko oczekiwać od człowieka żeby miał spokojne nerwy, gdy w żyłach płyną toksyny...

Nie twierdzę, że nie ma osób ze "zwykłą" nerwicą. Pewnie tacy ludzie są.

Ja ich jeszcze nie spotkałem.

@kos

Niestety nie ma takiego testu (a w każdym razie nie w Twoim zasięgu finansowym). Jedynie z objawów można wnioskować, że ktoś ma kompletnie rozwaloną równowagę jonów w komórkach nerwowych. Wtedy zawsze pojawia się nerwica. "Leczy" się naprawdę baaaardzo prosto, uzupełnienie magnezu, wapń osłonowo, do tego duuużo potasu, mało soli, za parę dosłownie tygodni poprawa jest niesamowita. Jedyny problem jest taki, że czasem to nerwica wywołuje niedobór magnezu a nie odwrotnie, ale tak czy tak trzeba to uzupełnić.

ps. przy częstoskurczach (bo to właśnie opisałeś) bada się też tarczycę - przynajmniej TSH
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

Avatar użytkownika
przez Tunia03 15 maja 2008, 09:18
Z tym magnezem to rzeczywiście coś chyba jest na rzeczy-ja przez cały ten okres problemów z nerwicą codziennie pożerałam czekolade. Jeśli jej nie miałam czułam się bardzo źle. Czekolada jak wiadomo posiada bardzo dużo magnezu i dostarcza nam serotonine (hormon szczęścia) której brakuje wszystkim nerwusom. Wszystkie antydepresanty działają w ten sposób,że wychwytują serotonine i zwiększają jej stężenie w mózgu. U mnie nerwica zaczęła się w okresie kiedy zachorowałam na nadczynnosć tarczycy. Chudłam w oczach,stałam się niesamowicie nerwowa wręcz agresywna-tarczyce wyleczyłam ale nerwica pozostała. Myślę więc,że wszyscy z problemami nerwicowymi powinni rególarnie zażywać magnez (ja mam zalecane 3x2 tabletki ) i potas ten najmocniejszy 2x1 i na poczatek sprawdzić TSH w kierunku tarczycy.
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

przez tomakin 15 maja 2008, 11:09
No, ja o tej tarczycy mówię i mówię, bo wiadomo - przy każdym zaburzeniu tarczycy pojawia się nerwica lękowa, to jest taka reguła. A jeśli nie mija hmmm, może niedokładnie wyleczyli tą nadczynność? Wiesz, polscy lekarze są jacy są, a już endokrynolodzy to w ogóle tragedia.

Odnośnie magnezu, jak bierzesz 3x2 (czyli taką dawkę jaką powinno się brać, gratuluje lekarza który się na tym zna - rzadkość to w tym kraju), to osłonowo bierz też trochę wapnia, żeby nie rozwalić równowagi jonów w drugą stronę. Do tego B complex, ze 2 razy dziennie - witamina B6 w tych tabletkach wypłukuje inne witaminy z grupy B. Zaś potas to naprawdę lepiej z warzyw i owoców niż z tabletek, po prostu jest go tam o wiele więcej i łatwiej przyswajalnego.

W sumie powinnaś też wywalić z diety zakwaszacze organizmu, coby za dużo wapnia nie stracić (magnez wymyje Ci wapń), ale to już wyższa szkoła jazdy. No i to co zawsze w tarczycach, cynk, witamina A... eh, temat rzeka :D

A swoją drogą - prywata taka, kapralis, doszły te PW? Coś forum nie chce ich wysyłać.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

Avatar użytkownika
przez pyzia1 15 maja 2008, 12:00
Ja też biorę magnez, zawsze jest jakaś nadzieja że pomoże, najgorzej jest nic nie robić. Gdy nic nie biorę (ani leków ani witamin) ani nie chodzę na terapię czuję się totalnie bezradna.
Nevada, masz rację, te wszystkie kuracje niewiele dają, albo pomagają na chwilę, ale nie jestem jeszcze na tym etapie, żeby się z chorobą pogodzić.
Tunia03, powinnaś dostać medal za to wszystko, co przeszłaś. Z tego co piszesz było ciężko i to przez tyle lat. Ale przetrwałaś, walczyłaś i nie poddawałaś się. I to się liczy.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: PRZESTRZEGAM-NIE ZMARNUJCIE SOBIE ŻYCIA!!

przez tomakin 15 maja 2008, 13:16
O, dosłownie 15 minut temu kolejny "pacjent" odebrał wyniki badań, które mu poleciłem po tym, jak lekarze zdiagnozowali "100% nerwicę".

Kolo idzie właśnie ich zbluzgać, ma jakieś nieźle zaawansowane schorzenie wątroby plus nadczynność tarczycy. Nerwica jak ta lala... tiaaaa
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do