Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez isabella_28 24 maja 2010, 22:29
Śmiertelniczka, jestem pewna jak niczego bardziej na Swiecie:)
To nie ja na awatrze,ale podobnie wygladam:)To moj klon:)
isabella_28
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez linka 24 maja 2010, 22:30
Śmiertelniczka napisał(a):
isabella_28 napisał(a):O rany!Dobrze,ze ciaza nie bedzie mnie nigdy dotyczyc hehe:)
Skąd ta pewność?

No jak ktoś się zabezpiecza to raczej ciąża jest mało prawdopodobna...a poza tym jak ktoś dziecka nie chce to go mieć nie będzie - sposobów jest wiele ot co. :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Magdaa 24 maja 2010, 22:34
linka napisał(a):
Śmiertelniczka napisał(a):
isabella_28 napisał(a):O rany!Dobrze,ze ciaza nie bedzie mnie nigdy dotyczyc hehe:)
Skąd ta pewność?

No jak ktoś się zabezpiecza to raczej ciąża jest mało prawdopodobna...a poza tym jak ktoś dziecka nie chce to go mieć nie będzie - sposobów jest wiele ot co. :smile:



Nie ma zabezpieczeń dających 100% pewności i Wy o tym wiecie. I gumy i tabletki są zawodne. Ba, nawet spirale są zawodne i inne takie wynalazki. Jedyną pewną metodą jest wstrzemiężliwość. No, jeszcze są tabletki PO do 72h po stosunku. No chyba aborcji (czyt. morderstwa) nie uważacie za formę 'ochrony' przed dzieckiem? :? Bo innych metod to ja nie znam... Jak znacie to się podzielcie...
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez isabella_28 24 maja 2010, 22:36
amandia, rowniez niecieprpie jak ktos zauwaza moja ,,kobiecosc''.Czuje sie zle i jestem skrempowana.Na szczescie nie mam zbyt bujnych ksztaltow:) Lubie sie wyrozniac,ale raczej w swojej dziwacznosci niz checi bycia seksowna kobieta.Kocham innosc nie kojarzona z sekspailem.Slyszalam pare razy niby komplement,ze jestem seksowna kobieta.Odrzuca mnie to.Wtedy mysle-nei jestem kobieta,jestem mala dziewczynka.Takze Smiertelniczka ma troche racji:)
Bardzo ze mna zle,teraz widze:D
isabella_28
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Shadowmere 25 maja 2010, 08:46
Magdaa, a ja Cię doskonale rozumiem,właśnie Matki najbardziej bym sie wstydzila.U mnie też nie bylo rozmów o dorastaniu,miłości,seksie,natomiast byly nadużycia-czytanie moich pamętników,grzebanie w szufladach,obmacywanie czy rosną mi cycki,podsłuchiwanie rozmów( raz wychodząc z pokoju niechcący moja matka dostala klamką w oko).Mam dzis obsesję (niezdrową) na punkcie prywatności-wystarczy,że ktos stoi za moimi plecami gdy piszę na kompie (nawet Bogu ducha winny Adam) a ja wpadam w szał.Nie sikam przy otwartych drzwiach,nie rozbieram sie publicznie,cycków pokazywać rodzinie i przyjaciolom też nie będę :lol: ania__75, to ty dorośnij.Napisalas dopiero 3 posty,a ztego co widzę każdy głupszy od poprzedniego :roll: Aż się boję myśleć jaki będzie następny.
Śmiertelniczko dokladnie.O tak rodzaj wstydu choodzi.To są bardzo intymne sprawy-seks,karmienie piersią,ciąża.Zazdroszczę wszystkim,ktorzy mają do tego lżejsze i zdrowsze podejście.
Shadowmere
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez isabella_28 25 maja 2010, 09:02
Zazdroszczę wszystkim,ktorzy mają do tego lżejsze i zdrowsze podejście
Ja nie zazdroszcze bie nie ma czego.Dla mnie te z pozoru ,,zdrowe'' podejscie jest zenujace raczej
isabella_28
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez linka 25 maja 2010, 09:15
Magdaa, nie będziemy teraz dyskutować, dla ciebie to morderstwo dla mnie usunięcie ciąży, płodu, zarodka, a nie jakiegoś życia.
Jest tabletka PO stosunku i są tabletki wczesnoporonne - legalne w wielu krajach, zupełnie tak jak usunięcie ciąży. Poza tym zostaje jeszcze wazektomia - jeśli wspólnie z partnerem podjęło się decyzję o nieposiadaniu dzieci.

Kurcze, ja rozumiem, że wstyd przed rodzicami, ze się uprawia seks itd. - ale nigdy nie było sytuacji, ze was ktoś "nakrył" w trakcie? albo cuś? :twisted:


Ja, gdy byłam młodsza w ogóle nie chciałam dzieciów ;), później mi przeszło - a na razie wystarcza mi zajmowanie się moją dwu letnią siostrzenicą. Poważnie, jak kiedyś opiekowałam się nią bity tydzień, miała coś koło roczku, może troszkę mniej. Od 7 rano do 17 byłam z nią sama, przy tym musiałam ugotować obiadek, ogarnąć chałupę i coś tam zrobić........no masakra....a to tylko jeden mały berbeć był. Dlatego, mimo, że jestem w wieku w którym większość moich koleżanek albo już ma albo planuje w niedalekiej przyszłości dzieci - ja wiem, ze za bardzo dzieciuch jeszcze jestem na takie "zabawy" w dom.
Najpierw skończę studia, znajdę jakąś pracę, zamieszkam z chłopakiem, poszalejemy trochę, jest jeszcze parę miejsc na świecie które chciałabym zwiedzić - a dopiero później dzieciątko, tak koło 28-29 lat będzie w sam raz :smile:

No ale jak wiadomo, życie lubi weryfikować nasze plany - więc .......zobaczymy ;)

Swoją drogą, nic mnie tak nie wkurza jak to, że wazektomia jest nielegalna w naszym kraju......musisz być płodny i musisz być płodna ile się da. To nic, że to twoja prywatna decyzja - państwo zabrania i uj.
Przykładowo, ludzie po 30, po 40stce. Mają już dwoje dzieci, nie planują więcej, nie stać ich, nie mają warunków mieszkaniowych - facet robi wazektomię - i jest święty spokój, kobieta nie musi brać hormonów, nie muszą martwić się już jakąkolwiek antykoncepcją.... nie rozumiem tego...dlaczego jest to zabronione??
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Magdaa 25 maja 2010, 10:51
linka napisał(a):Kurcze, ja rozumiem, że wstyd przed rodzicami, ze się uprawia seks itd. - ale nigdy nie było sytuacji, ze was ktoś "nakrył" w trakcie? albo cuś? :twisted:

Hmm tak sobie teraz próbuję przypomnieć... Nie. Raz w lesie nakryli mnie tylko grzybiarze, i raz nad jeziorem kolega :lol: 8) :pirate: Ale rodzice nigdy. Może z racji tego, że nigdy nie pozwalali aby jakiś chłopak jak u mnie nocuje spał w moim pokoju. Zawsze dostawał swój. Dopiero jak mieszkałam u nich przez kilka miesięcy z moim obecnym to mieliśmy wspólny pokój i wspólne łóżko. Ale nawet wtedy się nie kochaliśmy w domu, bo wszystko po ścianach niosło (nowy dom, nowe tynki, szepniesz na dole a na strychu słyszą :? ). Dlatego jeżdziliśmy autem do lasu :pirate:
Ale mam uraz przez to, że właśnie rodzice mnie posądzali o seks jak jeszcze tego nie robiłam (mama zobaczyła krew na moim prześcieradle i nie dała się przekonać, że dostałam wcześniej okres :? ), że miałam straszną jazdę jak przeczytali mój pamiętnik, że jak wracałam od chłopaka to słuchałam tekstów typu :'I co, poseksiłaś się już? Wystarczy ci na dzisiaj?'
No sorry, ale to naprawdę może zrazić.........


linka napisał(a):facet robi wazektomię - i jest święty spokój, kobieta nie musi brać hormonów, nie muszą martwić się już jakąkolwiek antykoncepcją.... nie rozumiem tego...dlaczego jest to zabronione??

A tego to ja też nie rozumiem, powinno być legalne i w dodatku refundowane dla najbiedniejszych.
Magdaa
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez linka 25 maja 2010, 11:07
Magdaa napisał(a):
linka napisał(a):facet robi wazektomię - i jest święty spokój, kobieta nie musi brać hormonów, nie muszą martwić się już jakąkolwiek antykoncepcją.... nie rozumiem tego...dlaczego jest to zabronione??

A tego to ja też nie rozumiem, powinno być legalne i w dodatku refundowane dla najbiedniejszych.

Nom, a jak patrzę czasem na wiadomości to mam wrażenie, że niektórzy powinni dostawać na to nakaz sądów. :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Magdaa 25 maja 2010, 11:23
Noom, to jest straszne. I wieczne życie na zasiłku. W moim starym miejscu zamieszkania- na wsi, była taka jedna rodzina. Rodzice i 9 dzieci. Mieli/mają bodajże dwa pokoje na wsi. Ta kobieta wiecznie w ciąży chodziła i nie pracowała. Jej mąż coś tam na drodze robił, ale widziałam go w robocie może raz na tydzień :roll: Za to codziennie można go było spotkać pod budką z piwem albo w gminie jak odbierał zasiłki, pomoce itd itp. Przychodził często do moich rodziców pożyczać kasę. I raz wychodziłam na autobus do szkoły, i słyszałam jak rodzice rozmawiają że ten koleś znowu im 200zł wisi. Po południu wracałam z jego córką pksem (rok ode mnie młodsza). I w pewnym momencie wyciągnęłam tusz do rzęs i zaczęłam malować rzęsy bo się rozmazałam. Ot zwykły tusz, za 10zł. A ona spojrzała na mnie z pogardą, wyciągnęła swoją kosmetyczkę, tusz Lancome i mówi do mnie z kaprysem na twarzy:
-Phi, jakiego gó...a ty używasz? Ja nie używam innych kosmetyków niż Lancome! Tata mi kupuje!

Tak sobie tylko pomyślałam- w morde jeża, twój ojciec jedyne co umie to brać zasiłki, robić dzieci i pożyczać kasę od moich rodziców, a tobie nawet jak kupi tusz za milion złotych to i tak ładna nie będziesz...

Ta historia to tak na marginesie o ludziach, którzy nie powinni robić tylu dzieci. Tak mi się przypomniało. A znam kilka takich historii.
Tak, powinny być na to nakazy sądowe. Bo niektórzy to nie wiem, czy tylko po chrześcijańsku ten seks uprawiają (że do końca w partnerce bo inaczej to grzech) czy ich nie stać na prezerwatywy czy te tabletki za 20zł miesięcznie... No nie wiem. Ale głupich nie sieją, sami się rodzą...
Magdaa
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Shadowmere 25 maja 2010, 11:31
Tak swoją drogą to zastanawiam się nad spiralą (pigulek nie chcę brać,gumki psują romantyczność i spojność miłosnego tete a tete).Ktoras z Was dziewczyny zabezpieczala się kiedys tą metodą?
Shadowmere
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Magdaa 25 maja 2010, 11:46
Shadowmere napisał(a):Tak swoją drogą to zastanawiam się nad spiralą (pigulek nie chcę brać,gumki psują romantyczność i spojność miłosnego tete a tete).Ktoras z Was dziewczyny zabezpieczala się kiedys tą metodą?



Ponoć spirala jest dla kobiet które już rodziły. No i zakłada się ją na kilka lat- chyba?

''Dzisiejsze, powlekane miedzią lub plastikiem spirale są mniejsze, lecz z różnych przyczyn i one nie są polecane kobietom, które nie mają i nigdy nie miały
jeszcze dzieci. Sporadycznie spirala może uczynnić istniejący w miednicy stan zapalny, sama jednak nie powoduje infekcji. Stopień nieskuteczności spirali jest taki sam jak minipigułki. Jedna z głównych wad spirali to powodowanie obfitych miesiączek i krwawień (plamień) międzymiesiączkowych. Zaletą zaś jest to, że raz założona nie wymaga od kobiety niczego, oprócz sprawdzenia raz na jakiś czas, czy znajduje się na właściwym miejscu. Raz w roku niezbędne jest także badanie lekarskie.''
Magdaa
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez linka 25 maja 2010, 11:49
Shadowmere, generalnie jedyną spiralką a właściwie wkładką domaciczną stosowaną u nieródek jest mirena, no ale ona działa na zasadzie uwalniania hormonów. Więc jeśłi nie odpowiadają ci tabletki jako forma zabezpieczenia - to śmiało mozesz pomyśleć nad Mireną lub np Nuvaring (to są krążki dopochwowe, uwalniające hormony, wymieniane co tydzień -albo co trzy, nie pamiętam dokładnie) lub Depo powerą - zastrzykiem hormonalnym (jeden zastrzyk - 3 miesiące spokoju). Jeśli zaś nie chcesz tabletek z powodu hormonów - to wybór jest mały, zwykłej spiralki raczej żaden ginekolog tak młodziutkiej dziewczynie, bezdzietnej nie założy, zostaje prezerwatywa, NPR ( przestrzegane - bardzo skuteczne) no i wstrzemięźliwość :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez isabella_28 25 maja 2010, 12:25
W Wielkiej Brytanii aborcja jest w pelni legalna do 6mc zycia plodu.Kolezanka mialam,wiec jestem na bierzaco.Tutaj nie robia na tym tle tylu,,szopek'' jak oczywiscie w Polsce.Teraz nawet ruszyla reklama w Tv zachecajaca do aborcji.Kraj liberalny.
Ja np chcialabym sobie podwiazac jajowody,ale oczywiscie w Pl nawet nie ma o tym mowy bo grzech:)
Wazektomia w USA jest czesto robionym zabiegiem.
isabella_28
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do