Strach przed ludźmi ? + Mała ankieta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Strach przed ludźmi ? + Mała ankieta

Avatar użytkownika
przez pracownik 07 kwi 2008, 01:13
Stach przed ludźmi, wstyd, skrępowanie: bliskością innych, dotykiem, przebywaniem z innymi, sytuacjami towarzyskimi itp itd....

Co to jest, i co go tak na prawdę powoduje?, jest to fobia społeczna, czy może nazwiemy to inaczej. Proszę rozwińcie temat....

Jak sobie radzić z tym zjawiskiem, jak żyć normalnie w społeczeństwie ?

Temat powielany wybaczcie, chciałem zebrać całość w jednym wątku...

Pozwoliłem sobie stworzyć małą ankietę, może pomoże...

Odczuwam strach/wstyd/skrępowanie:
Wśród ludzi ogólnie
W pracy
W miejscach publicznych
Przy wygłaszaniu przemówienia
Przy sytuacjach intymnych
Przy kobietach
Przy mężczyznach
W sytuacjach towarzyskich
Przy jedzeniu z innymi
W kolejce
Gdy podróżuję środkami transportu
Wśród ludzi których mało znam
Wśród znajomych


Jeśli odczuwasz dyskomfort w takich lub podobnych sytuacjach napisz, jakich i jaka jest to fobia, postarajmy się wzajemnie odpowiedzieć i uświadomić sobie dlaczego u ciebie pojawia się ten lęk.

Pozdrawiam i życzę sobie oraz wszystkim życia bez fobii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
27 mar 2008, 03:23
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 kwi 2008, 12:23
Wśród ludzi ogólnie
W pracy
W miejscach publicznych
Przy wygłaszaniu przemówienia
Przy sytuacjach intymnych
Przy kobietach
Przy mężczyznach
W sytuacjach towarzyskich
Przy jedzeniu z innymi
W kolejce
Gdy podróżuję środkami transportu
Wśród ludzi których mało znam
Wśród znajomych

We wszystkich przypadkach się boje :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez luiza22 07 kwi 2008, 19:12
Wśród ludzi ogólnie
W miejscach publicznych
Przy sytuacjach intymnych
Przy mężczyznach
W sytuacjach towarzyskich
W kolejce
Gdy podróżuję środkami transportu
Wśród ludzi których mało znam ............................
co do reszty to czasami
Chciałabym już zacząć żyć, a nie ciągle mieć nadzieję.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
22 mar 2008, 22:36
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 07 kwi 2008, 20:51
Oj, pracownik, gdybym ja to wiedziała, co jest przyczyną. Co za absurd - osoby odczuwające te lęki często odczuwają zarazem ogromną potrzebę towarzystwa (w szerokim znaczeniu). Na przykład, mam fantastycznego chłopaka - jest nam tak dobrze ze sobą i co z tego, skoro tak panicznie boję się samego faktu, że jest.... Plus jest taki, że reszta leków, które wymieniłeś stają się takie małe :roll: Co nie zmienia faktu, że są :?
Pstryk
Offline

Stach przed ludźmi? = mała ankieta

przez KACHA 07 kwi 2008, 23:54
Ja odczuwam lęki przy:
W miejscach publicznych, przed wyjściem z domu (również co sąsiedzi powiedzą jak będe krążyć w kółko i czy ktoś mi pomoże jak coś się stanie) Spożywania posiłków w gościach i gdy jestem sama w domu a głodna. Gdy podróżuje komunikacją miejską i wyjżedżam pociągiem lub samochodem najbardziej lęk pojawia się jak mam wsiąść do pociągu już na dworcu i jak mam wsiąść do komunikacji miejskiej... :(
A przy znajomych i rodzinie najbliższej, którzy wiedzą o moim lęku czuje się najbezpieczniej, lecz jak mam być w gronie z osobami mało mi znami odczuwam lęk ale ten lęk jet mniejszy najbardziej napadowe lęki mam wymienione powyżej i w sytuacjach gdy mam coś załatwić w urzędzie czy na rozmowie w sprawie pracy.
Ps.bethi: to nie jest absurd to jest sprawa poważna wielu ludzi nie potrafi z ztym lękiem sobie poradzić poszukują towarzystwa bo nie chcą być sami z tym lękiem a boją się, że jak ich ktoś nie zrozumie to się odsuną od nich i lęki wcale nie są małe chociaż każdy przeżywa to inaczej. Potrzebujemy zrozumienia a boimy się, że zostaniemy z tym sami :( :(
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:08
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez pracownik 08 kwi 2008, 02:07
bethi, ja mam tak samo jeśli chodzi o potrzebę towarzystwa - tzn. miałem, bo teraz już nie napędzam się tym na siłę ponieważ jeśli już zaplanuje jakieś spotkanie to przed spotkaniem widzę że jest to wbrew temu co czuję. Ja mam lęki chmmm, jak jadę do klientów, o środkach lokomocji i gdzie jest sporo ludzi.... nie wspomnę :) - dla tego samochód jest pewnego rodzaju wyjściem, przed czymś ważnym - zazwyczaj spotkaniem biznesowym, większość moich lęków opiera się niestety na strachu przed jedzeniem w towarzystwie, piciem (zwykłej kawy np.) napojów ????, lipa straszna, nie wiem o co chodzi ale odczuwam wtedy jak gdyby wstyd. Najgorsze jest to że wiem o tym - ale ciężko mi coś na to poradzić. Ogólnie jak uczestniczę w rozmowie w której nie czuję się pewnie - najgorzej jest gdy emocji jest zbyt wiele wtedy myślenie się wyłącza i porażka, kiedy inni spoglądają na mnie!, lub jestem w centrum uwagi, jest też tak że ja błądzę wzrokiem za innymi i przez to ich ciągle obserwuje, jestem wtedy bardzo wyczulony na ich ruchy i nonstop mam emocje... lekka paranoja moim zdaniem :), choć powiem że czasem jeśli nie skupiam się na jakimś lęku a jestem w sytuacji kiedy ten lęk normalnie by występował, łapię się na tym że go po prostu nie ma, tak było dzisiaj, niestety potem lęk powrócił. Czytałem dziś cytat kolesia który dziękował paru osobom i pisał że wyszedł z fobii, napisał że po prostu trzeba wierzyć, no cóż - postaram się wierzyć w siebie :), zobaczymy jak to będzie, może będzie choć trochę lżej.

KACHA, możesz mi powiedzieć jak się wtedy czujesz i co ci do głowy przychodzi - przy tym jedzeniu i gdy jesteś sama w domu głodna?...

Ponieważ lubię dociekać, ciekawi mnie źródło tych lęków.... czy ktoś z was próbował dotrzeć do sedna ?., co na to psychologia?, możecie opisać swoimi słowami jak odczuwacie te lęki/strach i czy strach ma takie samo oblicze zawsze?, jak sobie z nim radzicie - przyzwalacie na niego, poddajecie się???, czy może się denerwujecie,,...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
27 mar 2008, 03:23
Lokalizacja
Warszawa

przez tomakin 08 kwi 2008, 11:16
Pewnie zaraz mnie okrzyczą, ale zacytuję swoją dziewczynę:

Ja :: 20:32:04 (06.04.2008)
goscia wyleczylem
(...)
Ja :: 20:38:03 (06.04.2008)
to miesojad
mloda :: 20:38:09 (06.04.2008) / S 20:38:11 (06.04.2008)
fuuu
mloda :: 20:38:19 (06.04.2008) / S 20:38:21 (06.04.2008)
po hus go leczysz, niech zdycha

w sumie mam inny nieco problem niż poruszany w tym wątku, ludzie budzą we mnie nie tyle lęk, co niewysłowiony wstręt. W każdym razie ogromna większość ludzi.

Ktoś wie jak sobie z tym poradzić?
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez pracownik 08 kwi 2008, 11:58
a o co chodzi z tym wstrętem, to co zacytowałeś ma związek?, znasz powód wstrętu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
27 mar 2008, 03:23
Lokalizacja
Warszawa

Re: Stach przed ludźmi ? + Mała ankieta

przez nana x 08 kwi 2008, 12:32
hm, właśnie uświadomiłam sobie że mam lęk przed mężczyznami, w wieku zblizonym do mojego bądź starszymi nieco. Zawsze jak mam do czynienia z młodym lekarzem, sprzedawcą itd, sie krępuję. Im facet przystojmnejszy/atrakcyjniejszy tym ja mam większą ochotę uciekać. Jakoś tak wstydzę się, sciska mnie w gardle, rece mi się pocą albo mam zimne jak lody i nie jestem w stanie zachowywać się naturalnie i spontanicznie.
W takiej sytuacji chyba boję się że facet nie zauwazy we mnie kobiety.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

przez tomakin 08 kwi 2008, 15:25
Ze wstrętem chodzi o to, że jak widzę to całe zakłamanie, to jak jeden polak drugiego okrada, jak ludzie znęcają się nad zwierzętami, swoimi dziećmi, jak sekta katolicka pierze mózgi i kieszenie - no, ogólnie jak widzę cały ten syf mam ochotę spuścić wodę i to spłukać.

Czy to choroba czy wprost przeciwnie, wyjątkowa normalność?
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 08 kwi 2008, 17:33
tomakin widzę że mamy podobnie. I moim zdaniem jest to bardzo normalne, a ludzie którzy właśnie tego nie widzą są nienormalni moim zdaniem, bo to nie sztuka zamknąć oczy na oczywiste rzeczy i niczego nie widzieć albo udawać że się nic nie widzi.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez khasia 08 kwi 2008, 17:40
To jakas paranoja, boimy się lęku, ze on się ujawni i inni odkryją,że sie boimy, to jeszcze tym bardziej się lekamy, i kolo zamkniete..

Boję się wzroku obcych osób, że odkryją we mnie to czego się wstydzę. A wstydzę się siebie, choc tak naprawdę nie powinnam?Od dziecka mnie chyba to przeklenstwo przesladuje.

Boję się cokolwiek trzymac w obcym miejscu, w dłoniach bo wtedy mi ręce drżą. Nie chce by inni widzieli, że nie mam kontroli nad ciałem i emocjami, i jestem wobec tego "słaba".

Gdy czuję, że nachodzi mnie lek, doswiadczam kuli w gardle, bolu pleców, zimnych rąk, niepokoju, checi ucieczki. Walcze z nim, a on robi swoje. Czasem się jemu poddaje, ale to jest bardzo trudne. Wrecz prawie niemozliwe, chociaz pewnie to najlepsze rozwiazanie. Walka daje siłe jemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
30 mar 2008, 17:47

przez tomakin 08 kwi 2008, 19:21
Swoją drogą - www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx i po miesiącu diety powiedzcie, czy dalej macie lęki. Już kilka osób wyleczyłem, w zasadzie to każdego kto spróbował...

Kurcze, to naprawdę żaden problem pozbyć się lęku. Dużym, potężnym i jak dla mnie nieprzezwyciężonym na razie problemem jest to, jak zaakceptować siebie jako członka społeczności ludzkiej? Czasem mam wrażenie, że powinno się 90% ludzi wysterylizować. Z drugiej strony, przecież taka jest natura ludzka - więc czego tak naprawdę "zbuntowani" nie akceptują w ludziach? Natury?
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Stach przed ludźmi?+ mała ankieta

przez KACHA 08 kwi 2008, 20:05
Jak jestem sama w domu i mam ochote coś zjeść bo jestem głodna potrafie nie jeść cały dzień póki mój mąż nie wróci z pracy. Ale jak już zjem zaczym się bać, wszystko mi drętwieje i jest mi niedobrze, boje się, że coś mi się stanie a sąsiedzi nie wiedzą o moim lęku i głupio mi pójść do nich po pomoc, że mnie wyśmieją a tym bardziej wezwać karetke gdyby coś naprawde się wydarzyło (choć nigdy się w sumie nic nie stało jak zjadłam, tylko moje lęki...) wtedy najlepszym lekarstwem jest aviomarin i sen. Zawsze odczuwam paniczny strach, przy lękach, że coś się stanie, że zwymiotuje publicznie, że będe pośmiewiskiem dla innych i , że nikt mi nie pomorze, nikt, to jest to co najbardziej przeraża mnie w tym lęku te moje myślenie i bujna wyobraźnia przy lękach.
Ps:tomakin: Jeśli myślisz, że łatwo jest wyleczyć lęki to grubo się mylisz ja lecze i walcze z tymi lękami już 6 lat :!:
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:08
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do