Czy wy naprawde chcielibyscie byc zdrowi?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie zgadzam się!

przez ESTER 27 mar 2008, 18:31
WITAM

Jestem tu nowa. Od ok. roku zmagam sie z nerwica a od 2 m-cy z jej nasileniem :( Nie zgadzam się, że to forum to "klub wzajemnej adoracji".
Nerwica to nie nasz konik czy sposób na życie tylko zaburzenie a może nawet w pewnym sensie choroba choć do chorób sie nie zalicza.Dla mnie takie forum to jedyna możliwość podzielenia się swoimi troskami z ludżmi takimi jak ja bo niestety otaczają mnie sami "zdrowi" którzy nie rozumieją co to znaczy mieć lęki itd. Lącze się więc z wami w cierpieniu drodzy forumowicze :!: :cry:
ESTER
Offline

Avatar użytkownika
przez Julek 27 mar 2008, 19:09
Ja myśle, że tak naprawde ludzie,którzy zmagają się z nerwicą długi czas, męcząc się każdego dnia i walcząc z tym dziadostwem jak mogą, zapewne nie czują sie rozaumiani kiedy ktoś twierdzi, że ich choroba to pikuś. Kazdy wie, że deprecha to nie błachy problem. Gdyby to było coś łątwego do rozwiazania, nie wiem czy istniałoby takie forum.

Nerwica czy depresja to chyba nasze najbardziej czułe punkty i jeśli ktoś upraszcza te sprawy to raczej nie wywołuje to korzyści.

Jednakże dorota574 starała się pomóc swym rozmówcom. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:04

Avatar użytkownika
przez pyzia1 28 mar 2008, 09:56
dorota574 napisał(a):pyzia1Kopernik tez smolil, TO NIE JA SMOLE LECZ PROF.GIORGIO NARDONE WRAZ Z PAULEM WATZLAWICKIEM,KTORZY OTWORZYLI 25 LAT TEMU CENTRUM TERAPII STRATEGICZNEJ W AREZZO(ITALIA) jA POWTAEZAM TYLKO ICH SLOWA.TAKIE CENTRA ISTNIEJA JUZ W EUROPIE I W USA, ZOSTALO UDOWODNIONE ZE MAJA 95% SKUTECZNOSC W LECZENIU NIE TYLKO NERWIC ALE POWAZNYCH PATOLIGII PSYCHICZNYCH...... PYZIA NIE BADZ TAKA SKOSTNIALA BO SIE ROZSSYPIESZ.mOZNA SIE Z CZYMS NIE ZGADZAC I MIEC WLASNE TEORIE ALE....PODWAZAC TEORIE, O KTORYCH NIE MASZ POJECIA? JESLI ZNASZ JEZ WLOSKI LUB ANGIELSKI PODAM CI PARE ADRESOW JAK POCZYTASZ TO POGADAMY,WTEDY MI POWIESZ Z CZYM SIE NIE ZGADZASZ OK?


Dam Ci przykład Twojej wypowiedzi, z którą się nie zgadzam:
Czytajac wasze wypowiedzi ,zastanawiam sie czy wy naprawde chcecie byc zdrowi, niektorzy z was z takim przywiazaniem mowia o swych dolegliwosciach, z taka duma o walce z nimi, ze wydaje mi sie ze jest to klub wzajemnej adoracji, jak co niektorym dalam proste rady jak sie pozbyc problemu to zaczyna weszyc jakis podstep.No bo jak? przeciez od lat chodzicie na kuracje i bierzecie leki i nie pomoglo , a tu zjawia sie jakas i mowi ze ten skomplikowany problem nie musi wymagac skomplikowanego leczenia.


Jesteś nowa na tym forum więc zakładam, że niewiele wiesz na temat ludzi, którzy tu piszą, a od razu, na dzień dobry uogólniasz, traktujesz wszystkich jak biednych idiotów, którzy chorują na własne życzenie. Nie kwestionuję Twojego sposobu na wyzdrowienie, faktycznie niewiele o nim wiem i jeśli chcesz to prześlij mi linki to sobie poczytam. Mnie po prostu nie podoba się sposób, w jaki chcesz przekonać nas do tej metody. Przepraszam, ale ja odczułam to jako arogancję i wywyższanie się, a są to rzeczy których nie znoszę. Napisz mi proszę, czy wogóle kiedyś chorowałaś na depresję bo sprawiasz wrażenie osoby, która nie zna tego z autopsji lecz i tak uważa się za eksperta w tej sprawie.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez julie 28 mar 2008, 16:34
Klub wzajemnej adorcaji?!
Dajcie spokój, przecież każdy człowiek w głębi duszy pragnie zdrowia, szczęcia, etc. Gdyby te all zabrzenia były easy to treat, to nie byłoby lekarskich specjalności typu psychiatria cy zawodu pychologa, nie wspominając o stronach internetowych jak ta właśnie i oczywiście-o masie cierpiących ludzi;
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez Wielbark 28 mar 2008, 16:56
dorota574 napisał(a):pyzia1Kopernik tez smolil, TO NIE JA SMOLE LECZ PROF.GIORGIO NARDONE WRAZ Z PAULEM WATZLAWICKIEM,KTORZY OTWORZYLI 25 LAT TEMU CENTRUM TERAPII STRATEGICZNEJ W AREZZO(ITALIA) jA POWTAEZAM TYLKO ICH SLOWA.TAKIE CENTRA ISTNIEJA JUZ W EUROPIE I W USA, ZOSTALO UDOWODNIONE ZE MAJA 95% SKUTECZNOSC W LECZENIU NIE TYLKO NERWIC ALE POWAZNYCH PATOLIGII PSYCHICZNYCH...... PYZIA NIE BADZ TAKA SKOSTNIALA BO SIE ROZSSYPIESZ.mOZNA SIE Z CZYMS NIE ZGADZAC I MIEC WLASNE TEORIE ALE....PODWAZAC TEORIE, O KTORYCH NIE MASZ POJECIA? JESLI ZNASZ JEZ WLOSKI LUB ANGIELSKI PODAM CI PARE ADRESOW JAK POCZYTASZ TO POGADAMY,WTEDY MI POWIESZ Z CZYM SIE NIE ZGADZASZ OK?

Taaak, dorota, a już taki klasyk, jakim była Karen Horney zauważyła, że w latach 70. w USA byłoby o przynajmniej 1/3 mniej samobójstw, gdyby "przyszłym samobójcom udzielono pomocy w odpowiednim momencie" lub "dostrzeżono przynajmniej niepokojące objawy"w ich zachowaniu....
A te linki daj, bo sorry, ale na Twojej interpretacji w tej kwestii wolę nie polegać... za bardzo przypomina mojego dowódcę batalionu w wojsku, który mawiał: "wicie podchorąże, wy jesteście przyszli oficerowie LWP! A oficer to oficer. Twardy ma być. Jak mu powiedzo, że ma wieś palić, to pali i się k...wa głupio nie pyta dlaczego. Ja ma ludność mniejscowom na zajętym obszarze wzionć za morde - to bierze i nie medrkuje. Tak, że w tył zwrot i nie mazgaić sie mnie tutaj" (pisownia według wypowiedzi oryginalnej).
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez roccola 30 mar 2008, 12:40
Z dorota zgadzam sie tylko w jednym ze mi ta terapia "pół godziny" pomogła na ataki lęku napadowego. Od tamtej pory nie mam zadnego. Nie uciekam z kolejki w sklepie, nie ląduje na pogotowiu. Żyje normalnie ale obrazasz nas Doroto mówiąc ze ta choroba to pryszcz. Pozbycie sie lęku przed lękiem to nie wszystko zaburzenia nerwicowe pozostaja tylko wychodzą w inny sposób u mnie np. pojawiła sie bezsennosc. Tak poz tym nie miałam zadnych objawów i lekarz zdjagnozował u mnie nerwice lękową (pomimo ze zadnych lęków nie miałam) także dziewczyno droga nerwica to bardzo złożona i podstępna choroba. Pozdro
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Autodestrukcja 30 mar 2008, 13:31
Hm. Taki temat chyba musial powstac ;)

Mysle ze to prawda z ta ,,niechęcią do wyzdrowienia"
ale problem tkwi chyba w POWODACH dla których ,,chorzy" czują że nie powinni/ nie mogą byc w pełni zdrowi. Być w pełni szcześliwy.
Szczęście to umiejętność której się nie posiada albo dlatego ze się tego nie rozumie, albo dlatego ze nie chce sie tak do konca jej posiąść.
Dla niektórych wyzdrowienie mogłoby się np. wydawać równoznaczne z pewną obojętnością.
Więc to chyba nie jest takie proste.
Zgadzam się tylko z tym, że wyzdrowienie opiera się na chęci wyzwolenia.
Tyle że wyzwolenie nie zawsze musi być zgodne z np. sumieniem. Dlatego mimo pewnych dążeń do wyzdrowienia które sa normalną reakcją na przeżywanie kiepskich stanów nerwicy i depresji, ma sie chyba często poczucie że nie mozna tak oddzielić się od świadomości tych rzeczy, które ostatecznie w tą depresją czy nerwice wplątały.
Nie wiem czy napisałam to jasno ;) Próbowałam ogólnikowo.
Autodestrukcja
Offline

przez Mafju88 30 mar 2008, 15:03
Autodestrukcja napisał(a):Hm. Taki temat chyba musial powstac Wink

Mysle ze to prawda z ta ,,niechęcią do wyzdrowienia"
ale problem tkwi chyba w POWODACH dla których ,,chorzy" czują że nie powinni/ nie mogą byc w pełni zdrowi. Być w pełni szcześliwy.
Szczęście to umiejętność której się nie posiada albo dlatego ze się tego nie rozumie, albo dlatego ze nie chce sie tak do konca jej posiąść.
Dla niektórych wyzdrowienie mogłoby się np. wydawać równoznaczne z pewną obojętnością.
Więc to chyba nie jest takie proste.
Zgadzam się tylko z tym, że wyzdrowienie opiera się na chęci wyzwolenia.
Tyle że wyzwolenie nie zawsze musi być zgodne z np. sumieniem. Dlatego mimo pewnych dążeń do wyzdrowienia które sa normalną reakcją na przeżywanie kiepskich stanów nerwicy i depresji, ma sie chyba często poczucie że nie mozna tak oddzielić się od świadomości tych rzeczy, które ostatecznie w tą depresją czy nerwice wplątały.
Nie wiem czy napisałam to jasno Wink Próbowałam ogólnikowo.



POPIERAM
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 mar 2008, 15:54
chce zyzdrowiec i to nardzo ale mam swiadomosc ze nie konca sie z nerwicy da wyjsc bo to sa silnie zakorzeniowe nawyki myslowe i psychiczne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez dorota574 30 mar 2008, 21:09
jaaa Jesli masz taka swiadomosc to trudno ci bedzie wyzdrowiec.A skad sie wziela u ciebie ta swiadomosc ?
To , ze wiekszosc tak mowi to nie musi byc prawda.O.Wilde powiedzial"Jak wiekszosc zaczyna mi przytakiwac ,zaczynam sie zastanawiac czy sie przypadkiem nie pomylilem"
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
24 mar 2008, 03:11
Lokalizacja
italia

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 mar 2008, 21:51
pewnie sie wzielo stad ze odkad pmietam to zawsze nerwowa bylami a z wiekiem mi sie pogorszylo :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Czy wy naprawde chcielibyście być zdrowi?

przez KACHA 31 mar 2008, 19:01
Jeśli chodzi o dorote574 to wierzcie mi ona chce naprawde dla każdego dobrze zapewne była w podobnej sytuacji. I tego jak żyć z tym i pozbyć się tego koszmaru pewnie już wie i się tego pozbyła, chce nam pomóc na tyle ile zdoła, szukamy pomocy choć z większość z was woli żyć z chorobą i użalać się nad sobą, wiem sama to robie od 6 lat bo mam "lęki" tak straszne, a ja chce być zdrowa chce skończyć wreszcie całą edukacje czyli zdobyć zawód pójść normalnie do pracy i nieskarżyć się, że znowu jest ten Lęk chce wstawać każdego dnia uśmięchnięta wiedząc, że ten Lęk mnie nie dopadnie, że moge normalnie, żyć a potem wspierać innych, którzy przechodzą przez to samo. Ps.Wszystkiego próbuje leków psychotropowych, terapii, odstawiania leków i radzenia z tym sobie sama tylko, że mam słabszą motywacje i poddaje się szybko ale wierze, że kiedyś w niedługim czasie uda mi się pozbyć tego koszmaru...
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:08
Lokalizacja
Szczecin

Re:

przez śliniak 17 wrz 2008, 21:47
dorota574 napisał(a):MamaMisiaJesli chcesz skorzystac dam ci prosta strategie jak sie tego leku pozbyc. Wlasnie bardzo trafnie dodalas ze problem polega nie na leku samym ale na leku przed lekiem, i to z tej choroby robi paradoks boje sie leku. Dlatego trzeba uzyc paradoksu aby ten paradoks wyrzucic.Oscar Wilde wspanialy znawca ludzkiej psychiki, napisal"Najlepszym sposobem na pozbycie sie pokusy to uledz jej"
Tak samo mozna zastosowac do leku.Jest to strategia zwana "pol godziny" Codziennie o tej samej godz. wchodzisz do pokoju,nastawiasz budzik aby dzwonil za pol godz. siadasz wygodnie i zmuszasz sie do myslenia o jak najgorszych rzeczach i sytuacjach, jesli masz ochote krzyczec to zrob to , jesli chcesz plakac to placz ,i tak cale pol godziny .Jak zadzwoni zegar,przerwij natychmiast, idz do lazienki umyj twarz i wroc do wlasnych zajec. I tak przez tydzien ,codziennie o tej samej godzinie. Po tygodniu opowiedz mi co sie wydarzyla ,sama napewno bedziesz bardzo zaskoczona. To jest jeden z tych prostych sposobow na wasze zawile problemy SPROBOWAC WARTO !!!


1. Oscar Wilde wspanialym znawca ludzkiej psychiki? Ten dandys dopalajacy wieczorami pozostałosci po drogich papierosach palonych w dzien by popisac sie przed znajomymi? Ten sam, który jako swoje alter ego widział makiawelistycznego lorda? skoro tak uwazasz...

2. W jaki sposob pol godziny tych, jakby to ujac, "negatywnych afirmacji" pomoze osobia z np nerwica seksualna, lub nerwica wynikajaca z traumy w dziecinstwie?

3. Litosci, nerwicy nie da sie wyleczyc bez bardzo dokladnego poznania samego siebie a do tego potrzeba osoby trzeciej w postaci terapeuty.

4. Jasne, nerwica jest wyksztalcana po cos, ale pol godziny dyrdymałów przez tydzien do tego nie dojdzie.

Sorki, uniosłem sie:)
To jest moje życie i jakaś głupia choroba/zaburzenie mi go nie odbierze:)

Obrazek
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 18:47
Lokalizacja
Prawie jak Paryż, prawie jak Berlin

Re: Czy wy naprawde chcielibyscie byc zdrowi?

Avatar użytkownika
przez bee84 28 wrz 2008, 11:42
Myślę, że te "półgodzinne dyrdymały" mają sens ... bo tu nie chodzi o pozbycie się się traumy z dzieciństwa tylko o walczenie i oswojenie się z napadami paniki :!: ...

Jestem pewna, że Dorota wie co mówi ... bo gdyby w ogóle nie miała takich problemów jak my ... to by nie wchodziła na to forum ... ani by w ogóle nie wiedziała, że jest coś takiego jak nerwica ...

... ale zgadzam się, że zbyt bagatelizuje te przypadłość ... aczkolwiek ma trochę racji ...
... poza tym może chce wypróbować na nas terapie szokową ... he he

Wiecie co ... kiedyś byłam prywatnie u psychologa, który powiedział, że muszę mieć pieniądze na psychoterapie ... bo psychoterapia jest najważniejsza ... a jak nie mam kasy to wypadałoby w końcu zacząć zarabiać :shock: :shock: :shock: ..... ja se myślę co za debil ... przecież ja nie mogę wyjść z domu a on mi karze pracować :?: :!: ..... tak się uniosłam ... tak się zbulwersowałam, że włączyło mi się coś takiego ... "ludzie są poje..ni, otaczają mnie kretyni i ignoranci - ja im pokarze :!: " ... i wyobraźcie sobie, że to był pierwszy krok do wyzdrowienia ... po tej akcji czułam się lepiej przez dwa lata ...

.... nie oceniam tego co się stało - wiem, że nie brzmi najlepiej ... w każdym razie tak a nie inaczej to na mnie zadziałało ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 27 gości

Przeskocz do