znajomi

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: znajomi

Avatar użytkownika
przez serek87 18 sty 2010, 22:53
niestety..powiem wam ze ja malo nie wybuchnelam smiechem jak mi jedna kolezanka powiedziala ze nerwica jest genetyczna...ludzie nie maja pojecia o tej chorobie jak i o depresji.dziewczyny mowia ze maja depresje jak je facet rzuci,tna sie zeby zwrocic jego uwage.owszem dla nich moze byc to w danym momencie straszna tragedia,ale nie bardzo maja pojecie co mowia...moim zdaniem powinno sie duzo mowic o tym, w telewizji,pisac w kobiecych pisamch,nie tylko kobiety choruja ale mowie za swoja plec bo sama jestem kobieta.powinno sie zapoznawac ludzi z ta choroba tak zeby tolerowali ja i traktowali tak jak grype czy co kolwiek innego...
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: znajomi

przez Gringo 18 sty 2010, 23:57
bee84 napisał(a):"to chodź się bzyknąć - przejdzie Ci" ...

Prosci ludzie, proste rozwiaznia :D :D

niestety..powiem wam ze ja malo nie wybuchnelam smiechem jak mi jedna kolezanka powiedziala ze nerwica jest genetyczna...ludzie nie maja pojecia o tej chorobie jak i o depresji.dziewczyny mowia ze maja depresje jak je facet rzuci,tna sie zeby zwrocic jego uwage.owszem dla nich moze byc to w danym momencie straszna tragedia,ale nie bardzo maja pojecie co mowia....

Ja kiedys cos przy jednym znajomym napomknalem, ze mam nerwice, a ten na to ze smiechem, ze: "ty? przeciez jestes spokojny", wiec darowalem sobie tlumaczenie, zreszta po co, nawet rodzina by nie zrozumiala, jak ktos zlamie noge, to niby sie rozumie jego sytuacje, ale bolu i tak nie czuc, a tam przynajmniej cos widac, przy nerwicy i depresji to czlowiek chyba musi nisko upasc, zeby ludzie zrozumieli, ze naprawde cierpi.
moim zdaniem powinno sie duzo mowic o tym, w telewizji,pisac w kobiecych pisamch,nie tylko kobiety choruja ale mowie za swoja plec bo sama jestem kobieta.powinno sie zapoznawac ludzi z ta choroba tak zeby tolerowali ja i traktowali tak jak grype czy co kolwiek innego...

O depresji to juz od kilku ladnych lat sie mowi i w prasie i w tv, na onecie co pewien czas cos jest, ale o nerwicy to niewiele, a jak juz to tylko o trzesacych sie rekach i bolach glowy i natretnych zachowaniach....
Gringo
Offline

Re: znajomi

przez polakita 19 sty 2010, 01:14
Gringo napisał(a):O depresji to juz od kilku ladnych lat sie mowi i w prasie i w tv, na onecie co pewien czas cos jest, ale o nerwicy to niewiele, a jak juz to tylko o trzesacych sie rekach i bolach glowy i natretnych zachowaniach....

Właśnie! tak jest jak mówisz. Dlatego do akcji możemy wkroczyć my - znerwicowani i wyjaśnić OSOCHOZI !!! :lol:
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: znajomi

Avatar użytkownika
przez Donkey 19 sty 2010, 10:00
A czy widzial moze ktos z Was jakis film dokumentalny o nerwicy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: znajomi

Avatar użytkownika
przez serek87 19 sty 2010, 10:35
wydaje mi sie ze musi byc jakies stowazyszenie ludzi chorych na nerwice.powinno sie otworzyc kampanie spoleczna w kierunku uswiadamiania spoleczenstwa.ludzie czesto nie reaguja na oznaki ataku u osoby chorej.moja znajoma tez choruje na nerwice lekowa.byla kiedys w centrum handlowym i przegladala ubrania.nagle dostala ataku.mowiac kolokwialnie zesrala sie w spodnie zsikala i zaczela dusic w pewnym momencie padla na ziemie ale byla jeszcze przytomna.nikt nie zareagowal,mowila ze pamieta jak przez mgle ze probowala cos powiedziec ale sie nie dalo a ludzie chodzili dookola i mieli to w nosie.dopiero oblsuga sklepu zareagowala.powinno sie uswiadomic spoleczenstwo ze osoba chora kiedy dostaje ataku potrzebuje pomocy tak samo jak osoba ktora ma bol zamostkowy!
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: znajomi

Avatar użytkownika
przez Victorek 19 sty 2010, 11:13
A ja tam nie wiem czy takie uświadamianie by cokowiek dało, i ja osobiście nie wiem czy bym chciał, i tak czy tak osoba zdrowa jak posłucha czy nawet obejrzy jakiś fim dokumentany to i tak tego nie skuma, i tak będą to mieli gdzieś. Ja się nie dziwie temu, gdybym sam tego nie miał to wydawało by mi się to pewnie dziwne i nie zrozumiałe. Zauważcie sami próbujecie coś komuś wyjaśnić a i tak ta osoba nie potrafi zrozumieć, moze jedynie próbować, ale nie wczujes ie nigdy w wasz prawdziwy stan bo zresztą i po co skoro ich problem nie dotyczy.
Bardziej bym był za tym, żeby prowadzono po prostu większe badania jeżei chodzi o takowe zaburzenia, choćby w Polsce na temat depersonalizacji coś się pokazało a tu nic n aten temat nie ma, psychiatrzy robią wiekie gały. Lekarze rodzinni o nerwicy wiedż tyle co ja o wydobywaniu ropy naftowej. Służba zdrowia przede wszystkim powinna być lepiej pod tym kątem poinstruowana i więcej po prostu wyuczona.
Myśę że udzieani epomocy komuś np. jak pisze serekzależy bardziej od wrażliwości ludzi, chęci udzielenia pomocy i wikłania się w takie rzeczy, jak np. atak w sklepie, skoro twoja koleżanka upadła, itd. to również pewnie gdyby miała bóle sercowe to by nikt jej nie pomógł...
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: znajomi

Avatar użytkownika
przez serek87 19 sty 2010, 13:48
no w sumie to masz racje...tylko wiesz czego ja bym chciala unikanc?glupiego nazewnictwa-ona jest psychiczna,ona jest nienormalna...jesli ja mowie o sobie ze jestem pojebem albo ze jestem psychiczna to jest to ok i robie sobie z tego jaja...ale jesli ktos robi to z pogarda w glosie...to mnie scina czuje sie naprawde jak jakas wariatka!
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: znajomi

przez Gringo 19 sty 2010, 14:18
polakita napisał(a):Właśnie! tak jest jak mówisz. Dlatego do akcji możemy wkroczyć my - znerwicowani i wyjaśnić OSOCHOZI !!!

Mnie takie rzeczy nie kreca, nie identyfikuje sie z choroba, dla mnie to stan przejsciowy, jakos nie czuje zebym tego potrzebowal, ale jesli sa osoby ktore w stowarzyszeniu, w grupie czulyby sie lepiej, to moga zaczac naglasniac, wyjasniac i jednoczyc sie : )

Victorek napisał(a):Bardziej bym był za tym, żeby prowadzono po prostu większe badania jeżei chodzi o takowe zaburzenia, choćby w Polsce na temat depersonalizacji coś się pokazało a tu nic n aten temat nie ma, psychiatrzy robią wiekie gały. Lekarze rodzinni o nerwicy wiedż tyle co ja o wydobywaniu ropy naftowej.

Dokladnie, zastanawialem sie nad tym co robia w Polsce psychoterapeuci i psychiatrzy. Ja gdybym byl psychiatra, psychoterapeuta, to na pewno probowalbym robic jakies badania, opracowywac nowe metody, naglasniac, rozmawiac z chorymi, itd. Mi sie wydaje, ze ludzie, ktorych zawodem jest pomoc innym(szczegolnie jesli mowa o psychice), sami to przeciez wybrali powinni byc chociaz troche zainteresowani, zaangazowani.
Victorek napisał(a):Służba zdrowia przede wszystkim powinna być lepiej pod tym kątem poinstruowana i więcej po prostu wyuczona.

Jak ktos chce to sie wyuczy, najwidoczniej Ci, ktorzy nie wiedza, podchodza lekko do wykonywanego przez siebie zawodu, albo nie maja doswiadczenia,
Victorek napisał(a):Myśę że udzieani epomocy komuś np. jak pisze serekzależy bardziej od wrażliwości ludzi, chęci udzielenia pomocy i wikłania się w takie rzeczy, jak np. atak w sklepie, skoro twoja koleżanka upadła, itd. to również pewnie gdyby miała bóle sercowe to by nikt jej nie pomógł...

To typowe zachowanie, tylko nieliczni pomagaja, reszta odwraca glowy.

Serek87:
Swiata i ludzi nie zmienisz, mozesz jedynie nauczyc sie nie czuc sie zle (nie latwe, ale mi sie udalo), gdy ktos Cie obraza, nic innego nie pozostaje.
Gringo
Offline

Re: znajomi

przez arturk 19 sty 2010, 22:33
bee84 napisał(a):Gringo ... no mnie też szlak trafia jak takie rzeczy słysze ... nic tylko iść sie po takim tekście powiesić . ....

... ale najbardziej interesujące są komentarze osobników płci męskiej, którym opowiadam o swoich lękach ...... zawsze słysze ... "to chodź się bzyknąć - przejdzie Ci" ...
... nie wiem czy inne laski tez mają takie doświadczenia?? heh


tylko te fajne laski tak maja, a swoja droga to pomaga :D naprawdę :) ja sam robię to jak mam okazję, i po lekach, nie próbowałaś nigdy?
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do