Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez ani 16 mar 2006, 12:40
a ja ciagle nie moge normalnie oddychac,czasami jest lepiej a czasami gorzej ale generalnie to ciagle mam trudnosci z oddychaniem.Zreszta pisalam juz o tym wczoraj w zalozonym przeze mnie temacie.W nocy to sie nasila tzn.probuje usnac albo juz usne i nagle zrywam sie nie mogac zlapac oddechu i z walacym sercem.macie tak ,ze caly czas czujecie ze nie mozecie do konca nabrac oddechu?
ani
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 mar 2006, 03:40
Lokalizacja
Łódź

przez ani 16 mar 2006, 13:28
Dzieki telimenko za rade ale to niestety nie takie proste nie skupiac sie na oddychaniu tym bardziej,ze to uczucie mam caly czas.Nawet nie poszlam dzisiaj na zajecia bo cala noc nie spalam iteraz serce wali mi jak oszalale.Wogole ja to juz chyba zwariuje
ani
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 mar 2006, 03:40
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Mada 16 mar 2006, 15:05
Ani, tez mam problemy z oddychaniem praktycznie non stop. I oczywisice walace serce lub czasami panika ze w ogole nie bije.
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez paula 16 mar 2006, 15:13
Ja tez czesto mam problemy z oddychaniem. Ta okropna gula w gadle!!! Wiem, co przeżywasz. ja staram sie wtedy wyjść na spacerek, pooddychać swieżukim powietrzem i staram sie nie skupiac tylko na oddechu i jakos samo przechodzi.
cokolwiek tu wymienisz, zdarza sie to wielu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez grown-up19 16 mar 2006, 15:26
oj problemy z oddychaniem znam baaardzo dobrze, bo to moja codzienność. podobnie jak Wy uważam, że mój oddech jest za krótki, że się uduszę kiedyś itp. najlepsze w tym wszystkim jest to, że jeśli nie skupiam się na oddechu (np podczas rozmowy z kimś czy gdy jestem bardzo czymś zajęty) to wtedy jest wszystko ok. jednak nie potrafię tak po prostu się na tym oddechu nie skupiać, to moje przekleństwo, bo przez to czasami nie śpię, przeżywam lęki w autobusach itp. jednak i tak trochę się to uspokoiło odkąd biorę leki (Velafax), jest znośnie. czasami już w akcie desperacji mówię sam do siebie " pierd**ę! mogę zdechnąć, niech się wreszcie uduszę "... wtedy naogół przechodzi...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez roccola 16 mar 2006, 15:45
miałam takie problemy z oddechem ale to bylo w momencie szczytowym mojej choroby. Teraz tego juz nie ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez ani 16 mar 2006, 15:52
roccola- jak to sie stalo,ze ci przeszlo?bierzesz leki?Boze jak dobrze ze jestescie.Wiem chociaz,ze nie jestem sama

[ Dodano: Czw Mar 16, 2006 2:53 pm ]
a co to za lek ten velafax?
ani
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 mar 2006, 03:40
Lokalizacja
Łódź

przez shadow_no 16 mar 2006, 16:29
ani: znam to uczucie dokładnie.
Sam jeszcze trochę ponad pół roku temu to przerabiałem. Co mi pomogło ?
Starałem skupić się na oddechu, i w regularny sposób ćwiczyć oddechy. Ważne by do końca, wtedy wiedziałem, że oddech nie jest płytki, że oddycham całym sobą.

Wyobrażałem sobie, że tlen którego jest pod dostatkiem, i którego nam nie braknie, to widoczna substancja, i podczas wdechu wyobrażałem sobie, jak wchodzi ona do moich płuc, do każdej komórki ciała, poczułem, że żyje. :)

Stopniowo, i dojdziesz do wprawy.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez grown-up19 16 mar 2006, 16:31
Velafax (pod innymi nazwami jako Efectin, Effexor). jest to stosunkowo najnowszy i bardzo skuteczny lek z grupy SNRI, który jako substancję czynną zawiera wenflaksynę. jednak taki lek powinien przepisac tylko psychiatra, jeżeli jest taka potrzeba. lek faktycznie działa, dzięki niemu zacząłem znów chodzić do szkoły, nawet zaliczyłem 2 imprezki (nie piłem alkoholu, bo nie wolno). lek pomaga przede wszystkim ukoić lęki, niedługo zaczynam psychoterapię. Róznica między Velafaxem i Efectinem polega tylko na tym, że Efectin jest produkowany za granicą i dlatego jest droższy (około 110 zł) . Velafax natomiast to to samo co Efectin tylko, że produkowany w Polsce (wcale nie znaczy, że gorszy), a co za tym idzie - tańszy. Opakowanie 28 tabletek 75 mg kosztuje 45 zł. pozdrawiam
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez ani 16 mar 2006, 17:56
grown-up19 a po jakim czasie bania lekow uspokoilo Ci sie z tym oddychaniem?mi psychiatra przapisal asentre wiec w sumie cos podobnego ale dopiero dzisiaj wezme pierwsza tabletke.narazie biore od 3dni xanax ale wogole mi na te problemy z oddechem nie pomaga.Wlasnie jechalam przed chwila do domu taxi i dostalam takiego ataku paniki,ze myslalam ze zaraz oszaleje,nigdy jeszcze tak nie mialam.Przed chwila wzielam xanax ale pewnie i tak tylko mnie otepi.Sluchajcie ja to juz wariuje od tego,z kazdym dniem jest coraz gorzej.Czy to mozliwe,ze na mnie ten xanax nie dziala tzn.nie znosi tych problemow z oddychaniem?wszyscy pisza ze xanax pomaga od razu jedynie trzeba uwazac zeby sie nie uzaleznic.
ani
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 mar 2006, 03:40
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez dzasti13 17 mar 2006, 19:10
Ja mielam problemy z oddychaniem aga wszystkie drochi oddechowe mi sie zwezaly i niewiedzialam co mam sama zy tymzrobic.Lekarz mi powiedzial bym nosila przy sobie torebke papierowa i jak mnie zlapie atak dusznosci bym probowala spokojnie w nia odddychaci powiem ci powolki mi przechodzilo.Nierozstawalam sie z tobebka ,az z czasem jak zaczelam leki brak dusznosci zniknely.Juz niebiore tabletek ok 2 miechow i jest ok czasem probuje lek sprawic mi dusznosc ale zaraz mowie sobie ze moj oddech sie normuje i jest ok lek odchodzi :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Szczęściara 18 mar 2006, 23:04
OOOOOOOOOOOOoooooooo w tym temacie to ja przerabiałam już wiele!

Od tego zaczęło sie moje leczenie. Nerwy nerwy jakoś żyłam, dopóki sie solidnie nie przestraszyłam. nagle uświadomiłam sobie że jakoś dziwnie oddycham ze mam dusznosci jakos mi brakowalo powietrza, Musialam jakos nienaturalnie brac glebokie oddechy. Jak zapominalam o tym to sie uspokajalo ale jak tylko sie zdenerwowalam albi pomyslalam o tym zaraz wracalo.

Doszlo do tego ze mi znajomo zaczeli zwracac uwage ze jakos dziwnie oodcyham. Meczylam sie strasznie! Potem juz bylo tak zle ze mnie lapalo non stop - nie moglam spac no koszmar. Nawet jak byly emocje pozytywne np wizyta znajomych, to dusznosci sie nasilamy.

W koncu poszlam do lekarza, kobieta popatrzyla na mnie osluchala i mowi ze pluca czyste, i ze to z nerw !!!!!!!!!!!!!!!! Powiedziala ejdnak ze na wszelki da skierowanie na spirometrie, zrobili mi - wynikoi genialne !
A poprawy nie bylo nic a nic

No i potem wyladowalam u lekarza...... i teraz - ZERO dusznosci :)
Juz nie pamietam jak to bylo ale pamietam ze bylo strasznie !!
Szczęściara
Offline

Avatar użytkownika
przez dzasti13 19 mar 2006, 15:54
SZczesciara twuj wiersz tak mi sie spodobal ze wyslalam go smas do chlopaka i nieobraz sie napisalam go tez na innym forum, by poczytali inni1pozdrawiam i zdrowka zycze! ;) :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez lateralus 19 mar 2006, 23:18
u mnie też się zaczęło od duszności... wylądowałem u kardiologa, bo bałem się niewydolności krążenia, ale okazało się że to nerwowe.

tylko że męczę się z zaburzeniami lękowymi już trochę czasu, teraz same chodzą mi mięśnie na całym ciele :/ ale duszności nie mam... chyba że zaczne o nich myśleć. to wtedy o razu dostaję ;)
"(...) Którędy strach przeszedł, tam nie ma nic. Jestem tylko ja."

Frank Herbert "Diuna"
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 lut 2006, 16:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do