Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez ewa24 09 mar 2006, 20:33
Aj bo widzisz,musisz niestety chyba isc prywatnie-ja byłam i spedziłam w gabinecie ponad godzinę a pani doktor wypytała mnie o wszystko,ważne,żeby dojśc do przyczyny własnych lęków.Wiem,ze szkoda kasy,u mnie akurat z nią trochę krucho-wizyta kosztowała 80 zł,ale było warto.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 lis 2005, 00:48

przez madziaq1 09 mar 2006, 21:15
Warto odcierpieć i czegoś sobie nie kupić aby iść do prywatnego psychiatry ponieważ ja kiedyś zaczynałam swoją wędrówkę po lekarzach państowych i dawali mi oni same psychotropki a to nie na tym polega.Nikt nie doszukiwał się problemu i pewnie gdybym poszła wcześńiej do prywatnego to teraz bym nie miała tylu kłopotów i może bym była już wyleczona!!!!!!!!!!!!!!!!!
żyć jakoś trzeba:
))))))
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 gru 2005, 19:33
Lokalizacja
wrocław

Avatar użytkownika
przez Śmierć 09 mar 2006, 23:18
Pamiętam jak pół roku chodziłem do szkoły na piechote 3 kilometry bo nie mogłem jeżdzić autobusem z powodu dusznośći, teraz mi to wraca... a od tamtego czasu mam specyficzną klaustrofobię, w domu okej, ale poza nim nie mogę jezdzic winda, i bardzo nie lubie być uwięziony, np. jak siedze na fotelu dentystycznym, albo jestem w sytuacji z której nie mogę uciec, wyżej wspomniana winda, łódka na jeziorze, taxówka i takie tam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Śmierć 10 mar 2006, 01:49
kiełbasa napisał(a):
madziaq1 napisał(a): dawali mi oni same psychotropki a to nie na tym polega.

a na czym? :shock:
Chodzi jej o to,że nie zawsze trzeba się leczyć lekami tylko psychoterapią, ja też mam takie zdanie... bo nie lubie tabletek :) mam fobie, tabletkofobie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez roccola 10 mar 2006, 09:38
Wydaje mi się ze zasada jest prosta . Na początku przede wszystkim leki zeby móc jakoś funkcjonowac. Ale do tego trzeba dołączyc psychoterapię (tu decyduje wubór dobrego lekarza bo jak jest beznadziejny to lipa) I powoli kiedy stajemy na nogi zaczynamy wszystko rozumiec zmniejszamy dawki leków az w koncu z nich rezygnujemy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 12 mar 2006, 22:32
Miło jest żyć ze świadomością, że nie tylko ja mam tabletkofobie. Zrobie wszystko, żeby ich tylko nie łykać. A co do tych psychiatrów państwowych to mam złe doświadczenia. Wizyta trwała 10 min, dostałam psychotropki i dwa tygodnie z życia mam wyjęte, bo łaziłam jak naćpana. A kiedy je odstawiłam to takiego ataku dostałam, że mie babcia za rączkę do przychodni prowadziła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

Trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez ani 16 mar 2006, 00:28
Piszę pierwszy raz na tym forum i mam nadzieje,ze mnie zrozumiecie.jest tu duzo napisane o atakach paniki w czasie ktorych nie mozna zlapac oddechu,serce wali jak oszalale i ma sie wrazenie ze zaraz sie udusi.Ja mam dokladnie to samo zwlaszca w nocy sie zrywam z takim atakiem ale najgorsze jest to ze ja przez caly czas mam trudnosci z oddychaniem tzn.czuje ze nie oddycham do konca,ze mam za plytki oddech,nie moge nabrac powietrza tak zebym czula ze wzielam oddech.dlatego zaczelam myslec,ze to moze jakas niewydolnosc czy niedotlenienie serca no bo to jakos dziwnie ze tak mam caly czas.Mialam robione ekg i echo serca i wyszlo jedynie ze wypada mi platek zastawki dwudzielnej a to nic takiego i serce ganeralnie mam zdrowe.No ale przeciez na podstawie tych badan nie mozna stwierdzic ze np nie sa zwezone tetnice wiecowe doprowadzajace krew do serca wiec jak lekarze moga powiedziec ze serce jest zdrowe.Bylam 2 dni temu u psychiatry i zapisal mi xanax i asentre.Wzielam xanax2x ale nie pomogl mi na te problemy z oddychaniem wiec tym bardziej sie zastanawiam czy to objawy nerwicy.Czy ktos z was tak ma,ze ciagle ma problemy z oddychaniem?Prosze o pomoc!
ani
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 mar 2006, 03:40
Lokalizacja
Łódź

przez toya75 16 mar 2006, 07:54
Ani, jeżeli poczytasz wiecej postów to dowiesz się że prawie kazdy z nas ma ten problem .Ja jestem pół roku na lekach i cały czas mam problem ze spokojnym oddychaniem.Przestałam natomiast za wzselką cenę oddychać głęboko tylko spokojnie przez nos,to leprze niż głębokie oddechy po których dostaję hiper wentylacji.Ale o tym poczytaj w innych postach ;)
toya75
Offline

Avatar użytkownika
przez roccola 16 mar 2006, 08:12
może by warto bylo wykonoac jeszcze pare badań..a dopiero potem zganiac wszystko na nerwice
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez ani 16 mar 2006, 12:25
No ale jakie badania?Wszyscy lekarze podchodza do mnie lekcewazaco bo mam 25 lat i badania typu cholesterol,trojglicerydy mam ok.Nawet cisnienie mam bardzo niskie co niby lepsze niz wysokie ale ja przez ten wypadajacy platek bioro leki na arytmie ktore dodatkowo obnizaja cisnienie i to powoduje,ze czuje sie jeszcze gorzej.Wogole to z tym sercem mam okropne jazdy bo wali ciagle jak oszalale a po xanaxie to juz wogole chociaz nawet nie ma tego w ulotce w skutkach ubocznych.a dzisiaj mam zaczac brac asentre i strasznie sie boje o to serce a przeciez musze jakos poradzic sobie z tym brakiem oddechu.Sorry ze odbieglam otd tematu ale troche sie jeszcze motam.toya75 zmarwilas mnie ze ciagle masz trudnosci z oddychaniem.Napisz prosze jakie leki bierzesz
ani
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 mar 2006, 03:40
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez telimenka 16 mar 2006, 12:34
Ani, ja również miałam problemy z oddychaniem (tak jak to opisujesz - miałam wrażenie, że nie oddycham wystarczająco głęboko) Zdarzyło się to na szczęście tylko dwa razy ( uwarunkowane było silnym stresem jaki przezyłam wcześniej...), ale doskonale pamiętam jakie to uczucie: Bałam się zasnąć, bo wydawało mi się, że przestanę oddychać (Co jest przecież niemożliwe!!!! I dobrze o tym wiem :) ) Było to dość dawno i mam nadzieję, że więcej się nie powtórzy. Chyba najlepszy sposób to przestać się skupiac na swoim oddechu :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do