Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez patryk_90 26 mar 2009, 23:42
Duszności ;/ ostatnimi miesiącami miałem tylko bóle, lecz ostatnio czuje jak mi się gardło zwęża i nie mogę oddechu złapać czuje to od mostka w gore aż pod językiem, bylem dziś u lekarza powiedziałem jak wygląda sprawa, dal mi alprox ;) przed chwila wziąłem 1 tabletkę, czytałem ze otępia i spowalnia człowieka, nie wiem jak u mnie zadziała bo na co dzień jestem z zewnątrz osoba bardzo spokojna i w ogóle cierpię na niedociśnienie, jeśli ktoś tez tak ma a dłużej bierze ten lek, proszę niech napisze jak to u niego wygląda
pozdrawiam pat
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 mar 2009, 23:28

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez moniś.j 02 kwi 2009, 03:01
hey...
byłam na masażu specjalnym,robiony bańką....
czy poczułam ulge?niee..
i nie czuje sie lepiej:( i jest mi cały czas duszno i nie moge głebokiego oddechu wziąść...
każdy pociesza,że będzie lepiej i ja se wmawiam,że będzie lepiej,ale jakoś niema efektów...
nie pamiętam kiedy głeboki oddech wziełam,,,,czy to wieczór czy dzień,ciągle tak samo sie czuje...wogóle nie jest lepiej...ciasno mi i boli mnie...:( :roll:
a lekarz nic nie pomoże.... :cry: :cry: bo oni nie wiedzą nic...!
Robie się marudna i nie mam już siły....płakać sie tylko chce....a kolejna noc nie przespana:(:(:(:(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
08 mar 2009, 06:35
Lokalizacja
Hiszpania

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 02 kwi 2009, 08:30
Moniś mnie już od tych ciągłych wdechów boli wszystko-mostek,za mostkiem.Klatka i gardło ściśnięte,czasem to myślę że się normalnie uduszę na oczach wszystkich.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 02 kwi 2009, 10:02
Dziewczyny ile razy trzeba mowic!:P Nic wam nie jest i nie bedzie! Olejcie ten oddech, dajcie spokoj z lekarzami bo to i tak wam nic nie pomoze!! nerwicy nie da sie wyleczyc poprzez chodzenie po lekarzach, jej wogole nie da sie wyleczyc, z nia trzeba wygrac!! Tlumacze wam, ze nie wolno sie uzalac nad soba!:( A tu dalej, ze nie ma poprawy, ze juz sie nie ma sily! Nie wolno sie poddawac, trzeba z tym wygrac!!! i olejcie ten gleboki wdech, zobaczycie ze jak go olejecie to co jakis czas normalnie bedziecie go braly!! Jakbyscie sie mialy udusic to juz dawno by sie to stalo!:) Wiece to jest tylko nerwica!!! A lekarze nic nie wiedza bo nic Ci nie jest!:P Teraz jest taka piekna pogoda, wychozcie miedzy ludzi, rozmawiajcie o wszystkim tylko nie o nerwicy, nawet jak Ci zle sie robi, to przeczekaj to, mow sobie sama do siebie ze to tylko nerwica i zaraz mi przejdzie!:) I nie piszczcie wiecej ze plakac sie chce, ze brak sil, bo tylko karmicie nerwice i bedzie siedziec w was. A drugi jak to czyta przy nerwicy to albo zaraz bedzie mial takie same objawy albo sie bedzie rowniez podlamywac!! Piszcie same dobre rzeczy!:) Pozdrawiam, i nie poddawac sie!! :)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 02 kwi 2009, 14:09
O cześć Lastday!Sto lat Cię chyba nie było.Wiesz ty naprawdę umiesz człowieka podbudować .Czasem to nawet wydaje mi się że jest jakby lepiej,a za chwilę jak nie walnie atak to mało z butów nie wyskoczę.Ale generalnie masz rację użalając się karmimy naszą nerwicę dodajemy jej sił.Tylko przykro mi ,że to trwa nadal ,że nie umiem nad tym wszystkim zapanować.Jestem zmęczona sobą i swoimi dolegliwościami. :cry: Pozdrawiam Cię Lastday serdecznie.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 02 kwi 2009, 15:45
i tak bedzie!:P beda lepsze dni i beda gorsze, ale w te gorsz trzeba robic wszystko zeby bylo lepiej!:) I mowi OLAC, OLAC te atai ta nerwice, i ten oddech!!!! nikt sie nie udusi!:P i nie badz zmeczona, tylko za kazdym razem jak Cie zlapie atak, to wyjdz przejdz sie, nie siedz w domu!! powiedz sobie ze masz sile i ze dasz rade i ze nic mi nie jest!:) no i nie badz zmeczona!:P u mnie kazdy dzien wygladal tak samo, jedna wielka monotonia, tylko czekalem kioedy przyjdzie atak, a tak nie wolno!:) trzeba sobie organizowac dzien!:) i rowniez nie mialem na nic sil, nic mi sie niechcialo! tak to juz jest z nerwica, ale kazdy z nas ma sile zeby wygrac z nerwica, tylko jedni sie poddadza drudzy beda walczyc, az wygraja!:) Ja rowniez pozdrawiam i wierze w Ciebie i was wszystkich! I pamietajcie nic wam nie jest!:) No lece na autubus i w pilke grac hehe!:)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez patryk_90 03 kwi 2009, 00:35
dobre słowa, trza to teraz w praktyce, co pomaga to wyznaczanie celów wartościowych i wtedy się zapomina o tym co NAM jest, musimy mieć w sobie pozytywna wibracje miłość do ludzi, nie skupiać się na sobie i swoich problemach ale na radościach z życia na pomaganiu innym bo qrcze maja od nas gorzej niektórzy...

Pozytywna Myśl Naprawdę Pomaga ;D :!: :!:

Powiem ze pomaga muzyka jestem uzależniony, ale uzależniony od muzyki (meloman etc...)
ale jak np słyszę Marleya (Bob) to mi się żyć chce w jednym z filmów o nim powiedział redaktor ze wielu lekarzy używa jego muzyki jako leku na depresje (oczywiście znajomość tekstów się kłania), pewnego razu znajoma w przerwie miedzy koncertami powiedziała ze fenomen artystów polega na tym ze 'im więcej dają z siebie tym więcej słuchacze odbierają (można to nazwać energia swego rodzaju)' tak jest m.in z Bob'em Marley'em czy Gentleman'em ;)

Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 mar 2009, 23:28

Re: pomocy

przez ewa22 03 kwi 2009, 08:17
czesc jestem tu nowa mam taki problem ze caly czas mysle o oddychani i nie mogie przestac dzien jest tragiczny lubie tylko noc bo przesypiam ja cala i nic mi nie jest tylko w dzien mam ten problem mysle czy uda mi sie odetchnac czy nie . nie wiem co mam robic prosze napiszcie czy tez macie takie akcje glupie jak ja i co to jest za choroba jak wiecie czy to jest napewno nerwica napiszczie cos prosze bardzo sie boje przezywam to juz od grudnia pozdrawiam wszystkich na tym forum papa do uszluszenia

[*EDIT*]

Iwcia24.9, Iwcia24.9, czesc mam to samo juz nie wiem jak mam sobie z tym radzic wez odezwij sie do mnie bylas z tym u lekarza mi do tego jeszcze dochodzi taki scisk w gardle kreci mi sie w glowie delikatnie i strasznie zaczynam panikowac cala sie trzese nie wiem z kad to sie bierze i mam wrazenie ze zaraz cos mi sie stanie a zycie mam spokojne nie denerwoje sie ani nic pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 kwi 2009, 07:58

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 03 kwi 2009, 15:25
Dziewczyny poczytajcie posty wczesniej!:P tam wszystko pisalem!:) Zadajecie te same pytania, i ma Cie te same dolegliwosci co kazdy z nas tutaj!:) Wiec jeszcze raz mowie, nic sie nikomu nie stanie, nikt sie nie udusi i nikomu nic nie bedzie!:) A podstawa jest to ze gdy nadchodzi atak, nie wolno spanikowac, bo jezeli sie tak stanie, to znaczy ze na wejsciu odrazu przegralismy i dziekujemy!:) i pisalem zeby sie nie bac kilka postow wczesniej! Kazdy wpada, i pierwsze co robi to pisze swoje objawy, i ze sie boi, a nie wolno sie bac!!!!! ja rozumie ze to kazdemu przeszkadza w zyciu, ale trzeba z tym wygrac, wiecej spokoju, mniej paniki!:) I nie ma co chodzic z tym do lekarza, bo to jest nerwica i kazdy lekarz to powie!:) i to nie jest tak ze Ty masz zycie spokojne wiec nie powinna Cie zlapac nerwica!:P Zazwyczaj lapie ludzi ktorzy sa wrazliwi!:) Prosze poczytac wczesniejsze posty, kazdy ma tak samo, nie jestescie same!;) Pozdrawiam!:) no i nie ma sie czego bac!!!!!!!!:)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez moniś.j 12 kwi 2009, 02:08
hey
Znowu tu zawitałam..
wiem, juz nie mialam narzekac...ale dzis przespalam sie popoludniu,i czułam jak sie dusze...
przebudziłam się,ale że byłam śpiąca,poszłam dalej spatulku...
i znowu czułam jak sie dosłownie dusze :roll:
Przed chwilką,usypilam znowu,bo rano do pracy,...
i to samo czułam,taki bezdech,.. :cry: i boli mnie klatka cala....
Spokojnie podchodze do tego...no ale to już przesada...
Teraz boje sie iść spać :!: :!: ciasno w klatce piersiowej...
wydaje mi sie,że na te oddychanie,mają też wpływ środki chemiczne...
Wiem,znowu marudze,...ale staram sie myslec pozytywnie,lecz co z tego,
skoro nie jest lepiej...a w dodatku spać nocą nie moge :cry:
Przykreeee...
POzdrawiam....:P maruda

[*EDIT*]

Niestety znam to uczucie :roll:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
08 mar 2009, 06:35
Lokalizacja
Hiszpania

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez mrX 12 kwi 2009, 10:13
Blee ja mialem tez jakies kompletnie dziwne dusznosci kiedy kladlem sie dzisiaj spac... . Beznadzieja...
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez arturk 12 kwi 2009, 16:26
Słuchajcie, trochę spokoju, ja ostatnio jestem wyjątkowo spokojny, ale wraz z przyjściem wiosny zaczęły się potworne dusznosci, ziewanie całymi dniami by nabrać powietrza, męki potworne (zresztą wiecie o co chodzi). No i stwierdziłem, że musze iść do poradni chorób płuc (kiedyś przechodziłem bowiem grućlicę i mam ślady na płucach - blizny). Poszedłem wiec po skierowanie na badanie RTg i Spirometrię (by wykluczyć równiez astmę). No i co się okazało? Zgadnijcie! Jestem zdrów jak ryba! :)
Dusznosci są ale już mniejsze, wraz z informacją, ze jestem zdrowy chlopak, moje samopoczucie się poprawiło. Poszedlem na 2 dzień na akupunkturę i czuje sie świetnie. Zaznaczam, że na nerwicę lękową choruję od 3 lat i było już na prawdę ciężko, nie mogłem ruszyć sie z domu czasami, ale nigdy się nie poddalem i szedłem na siłę przed siebie, jest teraz znacznie lepiej choć nie twierdzę, ze jestem zdrowy i, ze już się nie boję co dalej, ale powtarzam raz jeszcze, jesteśmy zdrowi na ciele ale mamy głupie myśli, których jak najbardziej można i trzeba się pozbyć.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez isj 12 kwi 2009, 17:38
Akupunktura pomogła Ci na duszności, naprawdę? A jeśli jak to w jakim stopniu?
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez arturk 12 kwi 2009, 18:46
Nie na duszności a na nerwicę. Nie tylko akupunktura, stosuję również suplementy diety sprzyjające detoksykacji organizmu, zmieniłem sposób odżywiania, dieta i pozytywne myślenie powoli mnie stabilizują, jest w każdym razie o niebo lepiej niż było! Akupunktura sama w sobie jest czymś niezwykłym jednak musi ją robić ktos kto uczył się od mistrzów, nie byle jaki koleżka ktory kasuje za wbijanie igieł w głowę - moze to doprowadzić nawet do kalectwa, także jeśli się zdecydujesz lepiej popytaj o opinie zanim się do kogoś wybierzesz. Kiedy pierwszy raz poszedłem na seans, przede mną w poczekalni siedziała kobieta w wieku ok 50-55 lat i zapytalem czy była tu już wcześniej, ta odpowiedziała że już 10 razy a teraz przyjechała z wnuczkiem. Opowiadała, że miała tak silną nerwice, że aż ją rzucało i nie mogła się uspokoić i po 10 seansach siedziała obok mnie spokojna i mówiła, że wszystko odeszło. Zacząłem wierzyć w skuteczność tej metody i chyba się nie zawiodłem. Jest kosztowna, jednak ja obobiście polecam kogo stac.

[*EDIT*]

acha i jeszcze dodam, że w poprzednim poście napisałem, że na 2 dzień poszedłem na akupunktirę - to nie znaczy, że bylem tam 1 raz! To był chyba 5 albo 6 raz, a podobno po 10 jest już widoczna znaczna poprawa! U mnie póki co jest na prawdę nieźle. Powodzenia.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do