Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 17 lis 2008, 22:49
hmm, ja jeszcze z miesiąc temu też miałam takie nastawienie jak ty, ale cholera moja cierpliwość się skończyła :( jeszcze jakbym miała tylko to na głowie byłby spokój, a tu jeszcze do tego wszystkiego musisz robić tysiac innych rzeczy, studia, i jeszcze udawać że nic ci nie jest :( nie wiem jakie jest na to rozwiązanie, ja najchetniej bym gdzieś uciekłą przed tym wszystkim, i przed całą dorosłością też :P
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 17 lis 2008, 23:15
Zgadzam sie z Toba jest cholernie ciezko z tym zyc, ja mam tez szkole, nie moge zrobic prawa jazdy, przeszkadza mi, we wszystkim mi przeszkadza, ale pierdziele to, powiedzialem ze bede robil dotad az mi sie uda!:) to udawanie jest rowniez meczace, ale jezeli odstawisz te zle mysli i udawanie przestanie przeszkadzac!:) Ludzie wkolo tego nie rozumieja jak czlowiek sie czuje, jezeli musi cos zrobic, chce czegos a nieustannie musi wsrodku walczyc ze soba! przestalem sie przejmowac wszystkimi, nie pasuje cos komus, to dowidzenia!;) Nie bedzie na mnie nikt nacisku zadnego wywieral!:) A co doroslosci, mialem w zyciu juz duzo przykrych doswiadczen, nie mam ojca nie mial mnie kto nauczyc, jakiego mestwa, musze wszystkiego sam sie uczyc!:) Ale powiedzialem ze sie nie poddam, bo nie wolno sie poddawac!! Nie wolno myslec o pierdolach, jest wszystko ok!:) Nawet jak masz zaraz zemdlec, to mow ze jest ok!:) Zachwile to minie i bedzie wporzadku!:) Balem sie wychodzic ze znajomymi, przebywac sam w domu!:) Ostatni tak sie wyszalalem ze szok!;) Dawno tak sie fajnie nie czulem, hehe, rok czasu siedzialem zamkniety, zdolowany!:) I nawet musze przyznac ze nawet przesadzilem z alkoholem, i wszystko bylo ok i nic zlego sie nie stalo!:D chce wam pomoc, bo wiem jak to jest, nie rozumialem tego i smialem sie dopoki sam tego nie doznalem, teraz doskonale wszystkich rozumie, i kazdemu chce pomoc!:)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez arturk 17 lis 2008, 23:23
Dzięki za dobre słowo kolego. powiem Ci jedynie, że masz nade mną jedną duuużą przewagę, wiesz na pewno, że nic Ci nie jest ;) Ja dopóki się nie zbadam i nie przekonam, że nie mam astmy albo czegoś jeszcze, pewnie będę się męczył, po ostatnich badaniach jakie przeprowadziłem 2 lata temu, miałem dłuuugo spokój z tą cholerą, bo wiedziałem co mi jest tznm ze nic mi nie jest, a nerwica to pikus ;) Wróbelkowa, a Ty natomiast jak myślisz, dlaczego masz to dziadostwo, za dużo rzeczy chcesz osiągnąć, na pewno jesteś ambitna studapewnie praca a poza tym jeszcze trzeba żyć normalnie i załatwiać wiele spraw, znam to z autopsji, i to właśnie tacy jak my, mający zbyt wiele na głowie, przejmujący sie wszystkim przesadnie, z jakimiś chorymi ambicjami łąpiemy tą francowatą nerwicę! Nie wiem jak Ty, ale ja cholernie tęsknię za dzieciństwem, kiedy mam lęki to również tęsknie za tym jak byłem młodszy, miałem wspaniałe dzieciństwo i wczesną młodość, beztrosko, zabawnie i miło, teraz tak jak napisałaś - dorosłość, już nie jest taka wspaniała i trzeba sobie radzić samemu, to jeden z powodów pewnie tez jest ;)
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 17 lis 2008, 23:36
hmm, podziwiam i zazdroszcze... widzisz, ja na przykłąd nie umiem tak wszystkiego olać... jedyny taki "moment" w moim życiu był wtedy jak po porzadnym dwutygodniowym ataku lęku zaczęłąm wychodzić z domu, wtedy cieszyłąm sie z tego zę w ogóle wyszłam, że poszłam do sklepu i inne takie głupoty, wtedy opinie ludzi miałąm gdzieś... ale teraz troche mi sie polepszyło i wszystkie myśli wracaja z powrotem, taka sinusoida :( ludzie tego do cholery nie zrozumieją ze nie dam rady wysiedzieć na wykładzie 1,5 h, patrzą się jak na przygłupa i oczywiście powszechne hasło " na pewno przasadzasz, wmawiasz to sobie" a do tego wszystkiego jeszcze te duszności :/ na dodatek nie ma ani jednej osoby która by to zrozumiała... co myśmy takiego kuźwa zrobili zę mamy takie pogrzane życie?? :(

---- EDIT ----

arturk, może nie miałam jakiegoś cudownego dzieciństwa, ale ta dorosłośc mnie zabija :( w tamtym roku pracowałam w szkole, wytrzymałam tylko pół roku :/ teraz nigdzie nie pracuje, ledwo chodze na uczelnie :( a co do tej ambicji, to masz racje, hmm, nawet nie tyle ambicja, co... po prostu wszystkim sie za bardzo przejmuje... cały czas jestem podejrzliwa do innych osób, pewnie oni mnie nie lubią, pewnie mnie obgadują, jak ide ulicą i ktoś się zaśmieje - to na pewno ze mnie, to jest okropne!!:/ jak ktoś tylko o mnie powie złe słowo, to po prostu jest tragedia, jak coś robie, to staram sie jak najbardziej zeby sie przyoadkiem nie zbłaźnić... to jest moje marzenie - przestać się przejmować innymi ludźmi i ich opiniami...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez patpatreze 21 lis 2008, 03:29
JA POSZEDŁEM DO PSYCHIATRY I POWIEDZIAŁ ZE MAM NERWICE LEKOWA... NIE JEST TAK ZLE TERAZ ZE MNA NIE MECZA MNIE DUSZNOSCI OD KAD BRAŁEM TE ANTYBIOTYKI DUZO USTAPIŁO PEWNIE MIAŁEM JAKAS INFEKCJE... ALE TEZ TE LEKI ITD... NIE RADZIŁEM SOBIE WIEM ZE W DUZYM STOPNIU TEZ NERWICA TAK NA MNIE DZIAŁAŁA!!! WIEC LEKARZ PRZEPISAŁ MI NA 3 MIESIACE.. SEROXAT !!! PO TYM MAM NADZIEJE ZE NIE BEDE MIEC JUZ TAKICH LEKÓW ITD I ZE JUZ TO ZŁE SAMOPOCZUCIE TAK SZYBKO NIE WROCI...
PROSZE NAPISZCIE CZY KTOS TE LEKI BRAŁ?

CHCE WIEDZIEC JAK WYLECZYC NERWICE ZEBY JUZ NIE WPADAC W STANY TE DUSZNOSCI ITD!!!
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez danuta2543 25 lis 2008, 17:55
żyć bez stresu, ale w dzisiejszych czasach czy to jest możliwe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez patpatreze 02 gru 2008, 15:29
DO TYCH CO MAJA CAŁY CZAS PROBLEMY Z ODDECHEM...

ROBILISCIE TESTY ALERGICZNE? CO WAM WYSZŁO?


JA NP MAM CAŁY CZAS COS Z ZATOKAMI I JESTEM UCZULONY NA KILKA RZECZY... I NIE WIEM CZY TO Z POWODU ALERGI CZY MIGDAŁÓW CZY Z NERWICY! CZŁOWIEK JUZ GŁUPIEJE!!
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez kadma 02 gru 2008, 21:18
Hej, jestem tu nowa, sama nie wiem czy dobrze sie stalo, ze odnalazlam ta strone, ale szukalam informacji, bo od wczoraj mam problemy z tym oddychaniem i nie mogłam sie dowiedziec jaka jest tego przyczyna ani nikomu wytłumaczyc co sie dzieje ze mna. Mialam taki dziwny atak dzis w szkole, nie moglam wziac oddechu, przez chwile sie przestraszylam, bo odcielam sie od tego co sie dzialo, a teraz jak to pisze to cala sie trzese:/ tak bardzo nie chce zeby to bylo cos powaznego... od jakiegos czau wszystkiego sie boje, choc wciaz staram sie przezwyciezac mój lęk, ale kosztem tego ze strasznie sie stresuje. Objawy nerwicy mi sie sprawdzaja:/ najgorszyjest ten oddech, boje sie, ze sie udusze... z tym mozna zwariowac...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 gru 2008, 20:20

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 04 gru 2008, 10:49
skąd ja to znam... musisz iść do lekarza i upewnić się że to nie jest żadna choroba i że płuca są okej, jeśli nie, to pewnie to z nerwów, ale najlepiej idź do lekarza i się o wszystko zapytaj ;) i staraj sie oddychać przeponą, podobno pomaga :)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez styska 04 gru 2008, 23:35
Jeśli znowu będziesz mieć problemy zoddychaniem to staraj sie o tym nie myśleć, a najlepiej jakbyś miała przy sobie jakąś papierwy woreczek i oddychała głęboko przez niego 10 razy(tak jak się to robi np. z klejem:))...powinno pomóc...mam tak samo, trzymaj się:*
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 gru 2008, 21:23

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez patpatreze 05 gru 2008, 05:36
hey mam pytanie...

czy PSYCHOTERAPIA pomaga?

czy po psychoterapi nie macie juz kołatania serca, dusznosci, lepszy oddech itd?

co trzeba zrobic zeby sie pozbyc tego wszystko?

ja czesto pordrozuje chce jechac teraz do USA ale boje sie troche ze pojade i znów złapie mnie w styuacji kiedy moje zycie sie kreci i jest pieknie....


prosze o pomoc... nie wiem co mam robic..
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 gru 2008, 17:04
Psychoterapia pomaga radzic sobie z dusznosciami , ja chodzilam na terapie oddechowa i uczylam sie odychac odpowiednio co pomagalo mi takze w sytuacjach nerwowych. Ogolnie psychoterapia bardzo pomaga na takiego typu dolegliwosci bo sam stwierdzisz i dojdziesz do tego ze te dusznosci to tylko "psychika" i tak na prawde nigdy nikt sie nie udusi od tego.
Trzeba sie brac za siebie i nie siadac z zalozonymi rekoma bo to samo nie przejdzie, trzeba znalesc problem i go rozwiazac, sami dobrze wiemy ze nic samo nie przechodzi.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez patpatreze 14 gru 2008, 02:46
OK mam jeszcze kilka pytan do Was.... naprawde oczekuje od Was pomocy...

pewnie przez ta nerwice macie rozne jazdy typu ze wali dziwnie serce,albo macie wrazenie ze nie oddychacie i dziwnie sie czujecie ogarnia was dziwne uczucie itd.... to jest bardzo nie fajne......

jak Wy sobie radzicie z tym? w takim sensie jak sie pozbyc takiego uczucia.... nie chce isc do clubu bo boje sie ze zaraz mnie złapie to uczucie... i bede musiał wyjsc itd.. wiem ze mi sie nic nie stanie ale nie chce zeby to mnie łapało...
duzo lekarzy przewaznie psychiatra przepisuje jakies seroxaty itd? mi kazał brac 3 miesiace i mowi ze ma nadzieje ze juz po tym nie spotka mnie jakies dusznoci albo uczucie takie ze zaraz zemdleje......


CO wy o tym wszyscy myslicie? jak wyjsc z tego bez jakis seroxatów? a moze ktos z Was brał i pomogło?
co powinnienem zrobic?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 14 gru 2008, 12:01
ja też mam takie uczucie, nawet bardzo często, staram sie to olewać i mówić sobie że i tak nic mi sie nie stanie ale nie jest łatwo - wszyscy wiemy jakie to uczucie :( jeśli chodzi o leki to ja zaczęłąm brać miesiąc temu, jest troche lepiej, czasami łapie mnie jeszcze takie dziwne bicie serca, ale ogólnie czuje że wszyscie moje lęki są dalej, tylko są zduszone przez te lekarstwa, tak naprawde chyba problem siedzi w głowie i dopóki sobie z nim nie poradzimy to lipa :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 31 gości

Przeskocz do