Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez realista 26 wrz 2008, 21:42
bethi napisał(a):No mi świszczy - nie cały czas oczywiście. Ostatnio, gdy rozmawiałam z koleżanką nagle zaczęło - to krępujące :roll:


ja tam nie przejmował bym się skrępowaniem, ale zdrowiem, jak masz takie objawy, to juz samo uczucie duszności jest denerwujące. warto się zbadać i już, jesli to ma podłoże nerwicowe, to pewnie też sa na to leki.
realista
Offline

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez Misiek 27 wrz 2008, 14:11
Tez czasem duszności mi dokuczają... ehhh ta nerwica :(
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez arturk 27 wrz 2008, 18:11
a co jeśli mam świsty, ale wysiłek fizyczny raczej mnie usprawnia oddechowo. Np. potrafię zrobić 100 pompek za jednym podejściem, i wtedy czuję się wręcz lepiej. Słyszałem, że wysiłek fizyczny i różnego rodzaju ćwiczenia są wskazane przy nerwicy. Ja nerwicę mam na pewno, obawiam się jednak, ze mam astmę. Pytam więc czy świsty muszą oznaczać astmę. Nie chcę iść na badania bo nie lubie ich robić więc pytam i proszę nie odpowiadać, zebym szedł na badania ok? ;) Dzięki.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez danuta2543 27 wrz 2008, 21:07
znam te chorobe bardzo dobrze ale mozna sie podleczyc o ile sie nie myle to juz u ciebie duszy czas trwa i jest ci bardzo zle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez realista 28 wrz 2008, 11:04
arturk napisał(a):a co jeśli mam świsty, ale wysiłek fizyczny raczej mnie usprawnia oddechowo. Np. potrafię zrobić 100 pompek za jednym podejściem, i wtedy czuję się wręcz lepiej. Słyszałem, że wysiłek fizyczny i różnego rodzaju ćwiczenia są wskazane przy nerwicy. Ja nerwicę mam na pewno, obawiam się jednak, ze mam astmę. Pytam więc czy świsty muszą oznaczać astmę. Nie chcę iść na badania bo nie lubie ich robić więc pytam i proszę nie odpowiadać, zebym szedł na badania ok? ;) Dzięki.


idź na badania :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
realista
Offline

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 28 wrz 2008, 12:57
arturk, lepiej iśc na badanie, bo te świsty to raczej mogą być astmatyczne... ale to bardzo ciekawe, ze przy takim wysiłku nie masz wiekszych duszności, to by wskazywało bardziej na nerwicowe duszności ;> lepiej się zbadać raz i mieć jasnośc sytuacji ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez arturk 28 wrz 2008, 18:21
No właśnie tak jak napisalem, nerwicę mam na pewno, stwierdzoną przez specjalistów, także to wiem. Ataki duszności mam wyłącznie wtedy gdy mnie zaczyna brać (sami wiecie ;) ) po wysiłku fizycznym nie zauważyłem. Odkąd zacząłem ćwiczyć, czułem się lepiej, odpusciłem na jakiś miesiąc i znów mam totalne wiksy! Ostatnio staram się wrócić z okresu sprzed roku, kiedy to po uświadomieniu sobie po zestawie badań, że nie choruję na nic "fizycznie" było znacznie lepeij. Ostatnio właśnie na forum poczytałem o świstach, zacząłem "świstac" no i znów wkrętka, że jestem chory tym razem na astme. Biorąc pod uwagę to, że moje lęki od zawsze skoncentrowane są praktycznie wyłącznie na płucach, możecie sobie wyobrazić mój obecny stan hehe ;D Boję się tych badań, ale uważam, że raczej astmy niemam, tylko od nerwicy duszności i to powoduje tez świsty. Szczerze chciałbym aby tak było. Pozdro świry ;)
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 07 paź 2008, 15:45
Czesc wam wszystkim!:) jestem tu nowy!:) Zaczne od tego, ze mam takie same przypadki jak wy!:) I to juz towarzyszolo mi rok, rowny rok! mam 20 lat!:) Zaczelo sie wszystko od tego ze wyjechalem na studia, i jak to bywa, poczulem smak wolnosci, chociaz wczesniej mi jej nie brakowalo!:) Wpadlem w zle towarzystwo, codziennie balowalem, pilem nie sypialem, alkohol i imprezy, i to jaki alkoholo sam spiryt ruski, wszystko bylo ok, do momentu az sie pewnego ranka obudzilem, niby nic ok, dochodzila 14 godzina, wtedy dopadl mnie straszny atak, trwalo to jakas godzine, nie widzialem na oczy, nie moglem sie podniesc, powietrza zlapac, znajomi zadzwonilo po pogotowie, poczym zabrali mnie i wszystko przeszlo!;/ tydzien czasu nie pilem, po czym znowu zaczolem, i wtedy zlapal mnie jeszcze gorszy atak, ledwo przezylem, przyczym sie okropnie wystraszylem! i zaczelo sie!;/ do tego wszystkiego jescze mnie pobili! lek ogarnol mnie calego, balem sie wyjsc miedzy ludzi, okropne ataki dusznosci, jednej nocy tak sie wystraszylem ze pogotowie znou przyjechalo caly zdretwailem dostalem zastrzyki na rozluznienie i mi przeszlo! Tlumaczyli mi ze to nerwy, a ja caly czas sobie wymyslalem nowe choroby niemoglem spac, serce mi walilo, jezdzilem po lekarzach, badania, wszystko mi wychodzilo idealnie, chlop zdrow jak cholera! A ja sie balem, nie raz bylo tak ze juz nie dawalem rady, balem sie zostaac sam w domu. jezdzilem po psychologach, jechalem na jakis lekach, ale popierdoli lem to bo nie ebde sie uzaleznial. caly czas mi w tym towarzyszyl atak dusznosci, balem sie ze sie udusze!;) Na dzien dzisiejszy, daje sobie z tym coraz wieksza rade!:) Oczywiscie musialem przerwac studia bo nie dawalem rady z tym! nachodza mnie jeszcze rozne ataki, jak jest brzydko pogoda, nie korzystne warunii to mi sie nasila ale mam to w dupie ze tak powiem!:P przestalem o tym mowic bo jezeli nakrecasz to w kolko to nigdy nie przestaje!! Poszedlem znow na studia, szukam mieszkania, pracy! Ludzie trzeba miec zajecie, bo przy tym wszystkiim towarzyszy nam okropne lenistwo, bo czlowiek nic nie robi, bo boi sie, najlepsza wymowka to jest! Ide grac w pilke daje z siebie wszystko do upadlego! pracy szukam zeby sie nastale zajac czyms! Nie wolno sie temu poddawac trzeba wygrac z lenistwem. Oddech jeszcze gubie czasami, ale powiedzilem sobie ze i z tym dam sobie rade. A co ja juz nie wymyslalem, jak sobie przypomnie to smiac mi sie chce z siebei samego! Wszystkie choroby swiata! A przeciez to jest nie mozliwe i uswiadomcie to sobie ze nie mozna sie z nieczego udusic. i nie prawda jest ze leki pomagaja czy psycholog, gowno prawda, tak samo sobie wkrecasz to ze ci pomoze jak to ze oddech glubisz!:) tylko sie od tego uzaleznisz, ja tez chodzilem na spotkanai i nic mi to nie dawalo! Jezeli czlowiek sam nie chce i etgo nie zrobi, to nic mu nie pomoze!!!! To jest wszytsko w naszej glowie!! ALe co prawda przestalem pic bo tak sie przestraszylem!:P Piwa sie napije, ale od wodki z daleka!:P I musicie wiedziec czego chcecie od zycia, nie mozna poddawac sie, i zwalac na to ze nam sie cos stanie! Gowno sie stanie! Najwyzej powiedz sobie, tak mialo byc!;) Trzeba to olac chociaz wiem ze to trudne, ale ja daje rade!;) I wychodzic do ludzi, rozmawiac, bawic sie!:) No to tak w skrocie jakby ktos chcial wiedziec wiecej, albo porozmawiac to prosze jestem otwarty chociaz nie zawsze dostapny!:P Moje gadu: 1955402!:) To jest tylko nasza psychika i lek!:) Przepraszam za brzydkie slowa!:P Pozdrawiam i trzymajcie sie!;D Aha i z daleka od osob ktore was wkur***ja!:P
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez realista 07 paź 2008, 16:52
lastday napisał(a):Czesc wam wszystkim!:) jestem tu nowy!:) Zaczne od tego, ze mam takie same przypadki jak wy!:) I to juz towarzyszolo mi rok, rowny rok! mam 20 lat!:) Zaczelo sie wszystko od tego ze wyjechalem na studia, i jak to bywa, poczulem smak wolnosci, chociaz wczesniej mi jej nie brakowalo!:) Wpadlem w zle towarzystwo, codziennie balowalem, pilem nie sypialem, alkohol i imprezy, i to jaki alkoholo sam spiryt ruski, wszystko bylo ok, do momentu az sie pewnego ranka obudzilem, niby nic ok, dochodzila 14 godzina, wtedy dopadl mnie straszny atak, trwalo to jakas godzine, nie widzialem na oczy, nie moglem sie podniesc, powietrza zlapac, znajomi zadzwonilo po pogotowie, poczym zabrali mnie i wszystko przeszlo!;/ tydzien czasu nie pilem, po czym znowu zaczolem, i wtedy zlapal mnie jeszcze gorszy atak, ledwo przezylem, przyczym sie okropnie wystraszylem! i zaczelo sie!;/ do tego wszystkiego jescze mnie pobili! lek ogarnol mnie calego, balem sie wyjsc miedzy ludzi, okropne ataki dusznosci, jednej nocy tak sie wystraszylem ze pogotowie znou przyjechalo caly zdretwailem dostalem zastrzyki na rozluznienie i mi przeszlo! Tlumaczyli mi ze to nerwy, a ja caly czas sobie wymyslalem nowe choroby niemoglem spac, serce mi walilo, jezdzilem po lekarzach, badania, wszystko mi wychodzilo idealnie, chlop zdrow jak cholera! A ja sie balem, nie raz bylo tak ze juz nie dawalem rady, balem sie zostaac sam w domu. jezdzilem po psychologach, jechalem na jakis lekach, ale /cenzura/ lem to bo nie ebde sie uzaleznial. caly czas mi w tym towarzyszyl atak dusznosci, balem sie ze sie udusze!;) Na dzien dzisiejszy, daje sobie z tym coraz wieksza rade!:) Oczywiscie musialem przerwac studia bo nie dawalem rady z tym! nachodza mnie jeszcze rozne ataki, jak jest brzydko pogoda, nie korzystne warunii to mi sie nasila ale mam to w dupie ze tak powiem!:P przestalem o tym mowic bo jezeli nakrecasz to w kolko to nigdy nie przestaje!! Poszedlem znow na studia, szukam mieszkania, pracy! Ludzie trzeba miec zajecie, bo przy tym wszystkiim towarzyszy nam okropne lenistwo, bo czlowiek nic nie robi, bo boi sie, najlepsza wymowka to jest! Ide grac w pilke daje z siebie wszystko do upadlego! pracy szukam zeby sie nastale zajac czyms! Nie wolno sie temu poddawac trzeba wygrac z lenistwem. Oddech jeszcze gubie czasami, ale powiedzilem sobie ze i z tym dam sobie rade. A co ja juz nie wymyslalem, jak sobie przypomnie to smiac mi sie chce z siebei samego! Wszystkie choroby swiata! A przeciez to jest nie mozliwe i uswiadomcie to sobie ze nie mozna sie z nieczego udusic. i nie prawda jest ze leki pomagaja czy psycholog, gowno prawda, tak samo sobie wkrecasz to ze ci pomoze jak to ze oddech glubisz!:) tylko sie od tego uzaleznisz, ja tez chodzilem na spotkanai i nic mi to nie dawalo! Jezeli czlowiek sam nie chce i etgo nie zrobi, to nic mu nie pomoze!!!! To jest wszytsko w naszej glowie!! ALe co prawda przestalem pic bo tak sie przestraszylem!:P Piwa sie napije, ale od wodki z daleka!:P I musicie wiedziec czego chcecie od zycia, nie mozna poddawac sie, i zwalac na to ze nam sie cos stanie! Gowno sie stanie! Najwyzej powiedz sobie, tak mialo byc!;) Trzeba to olac chociaz wiem ze to trudne, ale ja daje rade!;) I wychodzic do ludzi, rozmawiac, bawic sie!:) No to tak w skrocie jakby ktos chcial wiedziec wiecej, albo porozmawiac to prosze jestem otwarty chociaz nie zawsze dostapny!:P Moje gadu: 1955402!:) To jest tylko nasza psychika i lek!:) Przepraszam za brzydkie slowa!:P Pozdrawiam i trzymajcie sie!;D Aha i z daleka od osob ktore was wkur***ja!:P


popisałeś jakieś bzdury, jedno przeczy drugiemu, jesteś niedojrzały-taka jest moja konkluzja po przeczytaniu twojego postu, że prostacki, to już pominę. Nie wiem skąd teksty o nas....? pogrubiłem je, znasz nas?
realista
Offline

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 07 paź 2008, 19:15
oj nie kolego!:) Wszystko sie wiaze z soba!:) Napisalem nasza, nas, bo rowniez sie zaliczam do tych ludzi co tego doznali, i ktorzy sie z tym mecza!;) Mam tak samo nerwice, przy ktorej mialem okropne trudnosci z lapaniem oddechu! I moze to co napisalem nie jest zabrdzo sensowne, zle zdania budowane, bo odwazylem sie to napisac, i pisalem co mi w glowie siedzi! Ale ja sobie dalem z tym rade! A jezeli nie pasuje Ci cos to porpstu nie czytaj tego!:) ja mam to w du**e, co Ty mowisz co ktos mowi!;) totalna olewka!;) Nie mam zamiaru sie klocic!:) Pozdrawiam!:)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 08 paź 2008, 10:35
Witam kochani!Własnie niedawno skończylam czytać tę część związaną z oddychaniem.Popłakałam sobie troszeczkę,wzruszyłam się bo to tak jakbym momentami czytala o swoich objawach.Ciężko w klatce i te ciągłe wdychanie,cały czas mam wrażenie że wykonuję na siłę wdech,a i tak ''do końca ''swobodnie nie oddechnę.Ziewam naokrąglo,az mi głupio bo co sobie pomyślą ludzie którzy na mnie patrzą.Natomiast nie zgadzam się z wypowiedzią pana lastday.Człowieku mi w tym wszystkim nie towarzyszy żadne lenistwo,jak ty to napisałeś.Jestem aktywna zawodowo,dokształcam się i mam dwoje małych dzieci.Są dni,tygodnie że nie mam czasu się nawet w dupę podrapać.I tak się sklada że ja doskonale wiem czego chcę od życia.O sobie możesz pisać co chcesz,ale nie mierz wszystkich swoją miarką.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 08 paź 2008, 21:49
hmm, ja nie sądze że lastday, popisał aż takie straszne bzdury... owszem każdy przechodzi przez to inaczej i radzi sobie bardziej lub mniej, ale podoba mi sie że w tym poście jest dużo optymizmu, a chyba tego nam najbardziej potrzeba, motywacji i optymizmu.. :)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez lastday 08 paź 2008, 22:48
Dobry wieczor!:) Moze i gdzie niegdzie sa bzdury jak dla niektorych!:P Ale to ja napisalem jak ja to odczuwam i kilku znajomych, ktorzy maja podobnie jak ja!:P Towarzyszy mi przy tym straszne lenistwo! hehe!:P Nie raz nawet nie mam ochoty sie podniesc z lozka!;) Kasiu moze i masz zajecie i nie masz czasu na nic, ale myslisz o tym caly czas, to zajecie nie wchlania Cie az tak ze potrafisz o tym zapomniec, albo jeszcze nie umiesz! Sama powiedzialas ze plakalas, jak czytalas, a nie wolno plakac, trzeba sie z tego smiac, boli to niech boli, kluje to niech kluje, zle sie oddych trzeba sie wyciszyc zajac czyms uspokoic oddech, i nawet jak musisz lapac go czy ziewac nie rob tego, zobaczysz ze jak tego nie zrobisz, to nic sie nie stanie i bedzie normalnie sie oddychac!:) Jezeli sie uzalasz nad soba, jezeli myslisz o tym, to nigdy nie przejdzie. mialem napoczatku ze juz nie dawalem rady, chodzilem mowilem o tym caly czas, az wkoncu mialem dosc!! Powiedzialem nie, nie mowie o tym nikomu, olewam wszystko. trzeba sie smiac z tego i cieszyc z zycia a z dnia na dzien bedzie coraz lepiej!:) i ja to pisalem o sobie, szybko i dlatego moze tak skladalem zdania a nie inaczej!:P Wiec przepraszam jezeli gdzies kogos urazilem!:) Nie wolno sie bac, trzeba stawic temu czolo, bo inaczej sie nie wygra!:) Pozdrawiam!:)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
07 paź 2008, 15:17

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez danuta2543 09 paź 2008, 09:10
czy bierzecie jakieś tabletki związane z tym tematem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do