Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez nerwicówka 31 mar 2008, 20:45
Czyli co-bardziej nerwoból czy co o tym myslec bo to nie jest tak,ze caly czas boli,ale czuje jakis ucisk,serce nie,ale mostek czuje
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
14 lut 2008, 21:42

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 31 mar 2008, 21:08
Nie jestem fizycznie przy tobie więc nie mogę na 100 % powiedzieć, ale wygląda mi to na nerwoból. Raz miałam taki że nie mogłam wstać ani nic powiedzieć - straszne. I niech nikt nie mówi że nerwica to małe piwo...
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez Inez77 31 mar 2008, 22:44
Ja odstawiam Cloranxen i też 3 dni z rzędu miałam silne bóle w klatce...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
23 wrz 2007, 22:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 31 mar 2008, 23:27
mi się wydaje że to nerwobol bo ja tak samo miałem
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

witam

przez anioaganiol 01 kwi 2008, 21:12
Wiem jak to jest a raczej wiedzialam bo juz tego stanu nie mam .
Napisze ci jak ja sobie z takim stanem radzilam; po 1 gdy kladlam sie spac, mialam wlaczony tv, oczywiscie ogladalam go na siedzaca w lozku, po 2 np. czytalam ksiazke, po 3 rozmawialam ze soba tzn. ze swoimi lekami, staralam sie je oswoic ( tak jak robi sie to z dzikim zwierzem ), moze to smieszne , lecz mi to pomoglo, po 3 wizualizacja, a wiec wyobrazalam sobie jak klade sie do lozka i spokojnie zasypiam, wyobrazalam sobie jak uspokajam sie , cala, poczawszy od stop po czubek glowy, czyli potega podswiadomosci.
Warto sprobowac :smile:
Pozdrawiam i zycze duzo spokoju pogody ducha i wiary, ze to sie skonczy, bo ja juz nie mam lekow.
Gdy jest zrozumienie, nie istnieje wybaczenie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 mar 2008, 16:30

przez nerwicówka 02 kwi 2008, 20:08
Dziekuje kochani za wszystkie porady,pocieszenia i odpowiedzi :-)

Jak nie urok to sraczka,teraz mi sie znowu okropnie oddycha :-( niech ta nerwica idzie precz
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
14 lut 2008, 21:42

przez Lalina 24 kwi 2008, 17:10
tez mam problemy z oddychaniem czasem mam wrazenie jakby pluca sie napelnialy jakbym juz tam miejsca nie miala oddycham przez reklamowke-to pomaga

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:12 pm ]
ja tez mam problemy z oddychaniem.Czasem mam wrazenie jakby pluco napelnialo mi sie i nie bylo w nim juz miejsca wtedy oddycham przez reklamowke to pomaga.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 13:39

papierowa torebka napisał bibi

przez aramgaj 04 maja 2008, 20:21
odnosnie tego papierowego worka dodam ze do tej torebki należy wydychać i wdychać powietrze .torebke zwijamy rekoma przy ustach szczelnie trzymamy i powolne oddechy ,nabieramy powietrza z tej torebki -wdech - i powoli spowrotem wydech.- do torebki... tak kilka razy.....naprawde pomaga i uspokaja. bardzo skuteczne!!! kolega bibi ma racje,skutkuje!! polecam :smile:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 maja 2008, 08:41
Lokalizacja
pomorskie

Ważne pytanie bo nie wiem co jeszcze :-(

przez nerwicówka 13 maja 2008, 20:40
witam

Czy mozecie mi poradzic co powinnam jeszcze sprawdzic??Gdzie dociekac bo nie wiem na prawde. :cry:
Wiem,mam nerwice i daje ona rózne objawy,ale ten moj ciezki oddech na prawde powaznie mnie niepokoi.
Wiem,powtarzam sie,ale czy Wy macie tak codziennie,ze macie wrazenie,ze sie udusicie-pwenie nie bo juz ktos mi powiedzial,ze dziwne jest to,ze ciagle tak zle mi sie oddycha,od 2,5 roku.Robilam rtg,bronchoskopie,spirometrie i tarczyce,wszystkie badania mam bardzo dobre.
Jaka jeszcze moze byc przyczyna,procz alergii bo nie mam kataru,oczu czerwonych ani nic z tych rzeczy
Czy powinnam cos jeszcze zbadac??
Boje sie,ze sie udusze :-( dzis sasiadka,ktora pracuje w szpitalu opowiadala mi,ze u niej na odziale kobieta sie udusila i ze nie zyczy nikomu takiej smierci,ze jak robili sekcje zwłok okazalo sie ,ze miala płuca wielkosci piesci tak jej sie skurczyły.Normalnie az mi sie słabo zrobilo jak to mowila,odrazu zaczelam sie bac bo skoro badania mam ok,a w nerwicy nie powinno mi sie codziennie oddychac zle,to co jest grane.No co??Powiedzcie :roll:
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
14 lut 2008, 21:42

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez Zuzia 77 14 maja 2008, 16:55
Cześc. Ja też mam tekie problemy z oddychaniem, no może nie codziennie. A poza tym takie dziwne bicie serca, które czuc w gardle, dławienia i takie tam inne cuda wianki.

Wiesz co nerwicówka wiele razy tu czytałam, że te duhcoty nas nie uduszą jeśli mają oczywiście pochodzenie nerwicowe, to tylko takie nasze złudzenie. A co do sasiadki to dopytałaś się dlaczego ta kobieta sie udusiła (może miała astmę).
A ztymi dusznościami ja też już różnie myślę i wszędzie szukam pomocy i nic... Oczywiscie przypisuje sobie szereg różnych chorób.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
17 mar 2008, 12:47
Lokalizacja
cZESTOCHOWA

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez nerwicówka 14 maja 2008, 19:32
zuzia

Ona sama nie wie czemu.
W piatek jade do lekarza sprawdzic kregoslup,czy aby jakis kreg mi tam nie ucoska,strasznie mnie meczy to łapczywe łapanie powietrza.

Najbardziej martwi mnie to,ze kilka osob juz powiedzialao mi ze to nie moze byc tak,ze mam tak codziennie wiec juz nie wiem co o tym myslec
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
14 lut 2008, 21:42

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez Gabcia81 15 maja 2008, 10:12
nerwicówka napisał(a):
Najbardziej martwi mnie to,ze kilka osob juz powiedzialao mi ze to nie moze byc tak,ze mam tak codziennie wiec juz nie wiem co o tym myslec



mi sie wydaje ze powinnas podejsc do swojego psychiatry i poprosic o zmiane leku skoro po tamtym bolala cie strasznie glowa. problem z oddychaniem jest nasza czesta przypadloscia- ja tez mialam tak ze myslalam ze sie udusze, ale juz mi to przeszlo. sama widzisz ze zrobilas mnostwo badan i wszystkie wskazuja na to ze fizycznie jestes zdrowa i nie ma podstaw zeby myslec ze problem z oddechem jest spowodowany jakas choroba. nie uwazasz ze pogorszylo Ci sie z nerwicą? moze zyjesz w duzym stresie i napięciu z ktorym nie mozesz sobie poradzic i organizm tak reaguje...widze ze skupiasz sie wylacznie na objawach somatycznych a moze warto by bylo popracowac nad psychika!! idz do lekarza i popros o leki, a jak poczujesz po nich poprawe proponuje udac sie do psychologa lub na psychoterapie. az mnie sciska jak soboie pomysle ze sie tak meczysz :( pozdrawiam
zaburzenia lękowo- depresyjne z somatyzacją- drugie podejście.... :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
08 sty 2008, 20:35
Lokalizacja
Kraków

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez nerwicówka 17 maja 2008, 20:36
gabcia81

No meczy mnie to okropnie.Ale procz coaxilu boje sie zazyc jakiegos leku bo boje sie tego co tam pisze w ulotce.

Teraz dodatkowo u mnie w krakowie jest na tapecie sepsa i czytalam o objawach,ze tez sa dusznosci i juz mam myslenice :-( zwariowac idzie
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
14 lut 2008, 21:42

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez Gabcia81 18 maja 2008, 10:13
nerwicówka napisał(a):gabcia81

No meczy mnie to okropnie.Ale procz coaxilu boje sie zazyc jakiegos leku bo boje sie tego co tam pisze w ulotce.

Teraz dodatkowo u mnie w krakowie jest na tapecie sepsa i czytalam o objawach,ze tez sa dusznosci i juz mam myslenice :-( zwariowac idzie



Ja tez sie balam zaczac zazywac asentre ale moja lekarka mi powiedziala ze mam wyrzucic ulotke nie czytajac jej i gdyby sie cos dzialo to wtedy przyjsc do niej- bo jak powiedziala po przeczytaniu ulotki podswiadomie czekamy az zacznie sie dziac cos zlego i na sile wyszukujemy u siebie skutkow ubocznych. co prawda nie posluchalam jej i przeczytalam ulotke ale na prawde procz bolow glowy na samym poczatku bardzo dobrze toloreju ten lek. a co do sepsy to nie slyszalam ostatnio zeby u nas w Kraku sie cos dzialo i mysle ze mozesz byc bezpieczna bo dusznosci masz od dawna a sepsa by Cie zcieła z nog w 24 godziny. Kochana nie wyszukuj sobie chorób na sile
pozdrawiam cieplutko :D
zaburzenia lękowo- depresyjne z somatyzacją- drugie podejście.... :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
08 sty 2008, 20:35
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do