jak sobie radzić z porażkami....

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: jak sobie radzić z porażkami....

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 25 paź 2008, 18:41
gorzej kiedy jesteśmy przekonani że w niczym nie jesteśmy dobrzy.. :-|
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Re: jak sobie radzić z porażkami....

przez Misiek 26 paź 2008, 10:24
Spadająca_Gwiazda, to jest nierealne... Każdy jest w czymś dobry, ale nie wszystko jest dobre dla każdego... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: jak sobie radzić z porażkami....

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 26 paź 2008, 11:39
ja nie jestem w niczym dobra.
Tak jak kiedyś nie bałam sie wyzwań i podchodziłam do wszystkiego z ciekawością dziecka tak teraz boje sie wszystkiego co mogę zawalić i wolę się chować, oddawać stery innym niż samej spróbować.
Tak bardzo boje się porażki żę rezygnuje z wszystkiego.
W niczym nie jestem dobra, no może poza straszeniem ludzi na ulicach :)
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jak sobie radzić z porażkami....

przez Misiek 26 paź 2008, 11:42
Spadająca_Gwiazda, Napewno jest coś w czym jesteś lepsza od innych...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: jak sobie radzić z porażkami....

przez darek88 26 sty 2011, 11:00
Mam dokładnie tak samo. Nienawidzę porażek, delikatnie mówiąc demotywują mnie,przestaje mi już dalej na tym zależeć.
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
14 wrz 2009, 17:48

Re: jak sobie radzić z porażkami....

przez darek88 28 sty 2011, 07:56
Czy ktoś zagląda jeszcze do tego tematu?
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
14 wrz 2009, 17:48

jak sobie radzić z porażkami....

przez tiny 09 lut 2011, 19:45
ja też mam podobnie. Sukces jest dla mnie radością na chiwle, później szybko o nim zapominam i myśle nad następnymi sprawami, nie potrafie zaakceptowac jakiejs porazki,każda działa na mnei tak destruktywnie,że załamuje się i nie potrafie się otrząsnac. Tak bardzo pragnę sukcesu,że w końcu staje się on moim głównym celem. Kiedy nie uda mi się osiągnąc tego celu myślę sobie,że jestem wyjątkowo beznadziejna skoro tak poświeciłam się tej sprawie,a moja praca nie przyniosła efektów... ambicja zamieniła się w szalony pęd , coraz częściej pragnę byc chwalona bo tylko wtedy wiem,że jestem coś warta. I to powoli mnie niszczy bo skupiam się często na błachych sprawach zapominając o tych ważnych,po których nikt mnie nie pochwli. znacie jakies magiczne sposoby na to,żeby siebie zaakceptowac? :roll:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 lut 2011, 01:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do