jak się poznaje ludzi?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

jak się poznaje ludzi?

przez nana x 09 lut 2008, 19:44
no właśnie jak?
Terapeuta mówi do mnie z ironią że moja lista znajomych rośnie w zastraszającym tempie, coś że postawilam zasieki, że usypałam jakiś wał żeby kogoś poznać. Ech ale ja naprawde chce do ludzi, ale nie wiem już jak, frustracja. Szukałam pracy rok czasu, nie znalazłam więc znalazłam sobie zajecie w domu i w ten sposób dorabiam sobie. Także poznanie ludzi w pray -odpada, chyba ze znalazłabym coś dodatkowego ale nie znajduję.
Studia już skończyłam a znajomi ze szkoły sie rozjechali, spotykamy sie sporadycznie.
Na terapie chodze indywidualną.
W moim bloku nie znam ludzi bo chociaż mieszkamy od paru lat to chyba nadal jesteśmy nowi, zresztą mało tu ludzi w moim wieku.

No co ja mam zrobić jak mnie terapeuta zapyta co robię żeby poznać nowych ludzi?

Sugeruje że nie chce.

ale ja chce
tylko nie wiem jak

Jak Wy się otwieracie na ludzi?
Co robicie?
Ja wiem że wmoim życiu za mało jest bliskich relacji w ogóle relacji i to trzeba zmienić.


pozdrawiam.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2008, 19:53
Nie wiem czy trafię w sedno ale u mnie problem zazwyczaj jest taki że uważam się za nieciekawą osobę, która za wiele ciekawego nie powie, raczej coś głupiego albo zacznie przynudzać. Wtedy rozwijanie jakichkolwiek znajomości nie jest możliwe. Ale jeśli uwierzę w siebie, swój charakter i pokażę siebie takiego jakim jestem (totalny spontan) to z nawiązaniem znajomości nie mam problemu. Więc może w tym jest klucz?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nana x 09 lut 2008, 20:05
Wiesz IceMan ja nawet nie mam możliwości żeby sie zorientować o co biega u mnie w kontaktach z ludźmi, bo po prostu jest brak tych kontaktów.

Myślęże problem że za głupia, za płytka, za brzydka mam za sobą. Ale chciałabym to sprawdzić właśnie, co się dzieje we mnie jak poznaje kogoś nowego... już sama nie wiem wydaje mi się że już lubię siebie... a może mi się tylko wydaje. a podświadomość swoje.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2008, 20:17
nana x, może obawiasz się tego, że kontakty z ludźmi będą dla Ciebie przebiegały podobnie jak wtedy, gdy przyczyniły się do wywołania nerwicy ? Może właśnie te wcześniejsze doświadczenia tak rzutują na teraźniejszość ? Prawdodpodobnie obawiasz się, że znów będą Cię ranili :roll:

Co możesz robić, by poznawać nowych ludzi ? Bądź sobą - realizuj swoje zainteresowania, pasje, uprawiaj sport (jeśli lubisz), chodź na koncerty ulubionych zespołów/muzyków, do kina, do teatru itd.
Ostatnio edytowano 09 lut 2008, 20:22 przez Gods Top 10, łącznie edytowano 1 raz
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Tromgenn 09 lut 2008, 20:21
Nie, nie "bądz sobą" (nienawidzę tej "porady")
Zmień się w osobę bardziej pewną siebie i bezpośrednią. Jak? Najpierw leki - farmakoterapia, potem psycholog. U mnie to zadziałało.

Na początek umów się z kimś kogo znasz w miarę np z właśnie jakiś zajęć (np sportowych), z gg, znajomi znajomych ze szkoły (uczelni), z kółka zainteresowań. Kino, koncerty i teatr odradzam - można tam chodzić samemu przez lata - wiem po sobie.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2008, 20:37
Bądź sobą w sensie "nie rezygnuj z tego, co lubisz".

Co do kina, koncertów, spetkakli, wszystko zależy od nastawienia - jeśli ktoś idzie tam tylko po to, by nie patrząc na nikogo dojść na seans/spektakl, albo liczy na to, że ktoś sam nawiąże kontakt, to istotnie może to być strata czasu.
Wszędzie (czy to kino, czy klub dyskusyjny) trzeba nieco zaangażowania, by kogoś poznać, a nie tylko "być" w takich miejscach.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez hauwaii 09 lut 2008, 22:15
Chciałbym Ci odpowiedzieć na to pytanie niestety nie potrafię mimo iż sam mam ten problem, rozwiązania nie znam. Ogólnie z moich obserwacji wynika że jak mam dobry humor, brak lęków i żadnej fobii to sytuacji korzystnych do poznania nowej osoby zdarza się znacznie więcej. Fakt że w większości to ja inicjuje te sytuacje. Ale może tu tkwi szkopuł...nie wiem

Z drugiej strony nie ma co przesadzać z tą chęcią poznawania nowych ludzi bo jak się przegnie to wygląda jakby człowiek się płaszczył przed drugim oby się przypodobać - tak bywa często w moim przypadku.

Z ciekawością będe śledził ten wątek, a póki co nana x głowa do góry, nie tylko poznawaniem nowych ludzi człowiek żyje :)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
26 sty 2008, 23:41
Lokalizacja
mazowieckie

Avatar użytkownika
przez Hetna 09 lut 2008, 22:38
Nana, w sumie mam podobną sytuację. Chce poznać ludzi. Nie narzekam na moich obecnych znajomych ale ostatnio bardzo chce poznać zupełnie nowych ludzi, bo wiem że nowe kontakty mnie uwalniają i odblokowują.Nie wiem jednak gdzie szukać nowych znajomości. Obecnie nie pracuję ale właśnie jestem w trakcie szukania pracy. Ja myślę że może i ty szukaj ciągle nowej pracy w końcu się coś znajdzie po za domem. Ja zaraz wejdę sobie na stronkę z ogłoszeniami i coś pogrzebie! Nie widzę innej możliwości poznania nowych ludzi. Knajpy odpadają. Acha jeszcze miałam pomysł z klubem rowerowym. Kocham rower niedługo wiosna więc może zdobędę się na odwagę i gdzieś się zapiszę mimo słabej kondycji:)
biegnę by uwolnić pajaca!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
04 lut 2008, 00:17

Avatar użytkownika
przez Zahn 10 lut 2008, 12:11
No właśnie... jak poznawać ludzi? Pracuje w jednoosobowej firmie, więc praca odpada... knajpy odpadają, skoro do zatłoczonego sklepu nie jestem w stanie wejść... wpadać na ludzi na ulicy… liczyć na przypadek? Wydaje mi się, że dla osób ograniczonych nerwicą, czy fobią pozostaje internet... to skarbnica ludzi, jednak czy taka znajomość wystarczy? W końcu w necie poznaje się osoby z całej Polski i zazwyczaj są to przyjaźnie na odległość.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 lut 2008, 12:29
A gdybyś poszukał ludzi ze swojego miasta albo okolic?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Zahn 10 lut 2008, 17:01
Pomysł dobry... jednak przez nerwicę rozpadł się mój poprzedni związek... długoletni związek. Więc podświadomie boję się, że nie znajdę akceptacji wśród zdrowej społeczności. Skoro odtrąciła mnie osoba, która utrzymywała, że mnie kocha, to jak zareagują ludzie, którzy na początku znajomości mają stosunek raczej obojętny, no i nie są obciążeni chorobą? Szukanie osoby o podobnych problemach (z moich stron) rozpocząłem z chwilą, gdy zarejestrowałem się na tym forum… przynajmniej tak to widzę ;)
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

przez nana x 10 lut 2008, 17:58
Czytam Was i ....

God's Top 10... coś jest w tych słowach że boję że mogę zostać potraktowana jak kiedyś. Chodzi mi tutaj o mężczyzn. Ktoś kto kiedyś został bardzo zraniony, odrzucony chyba zawsze będzie miał ten lęk. Ja też się boję - przyznaję ale mimo to potrzebuję drugiego człowieka...i ta potrzeba wydaje mi się być silniejszą od obaw. Myślę sobie też tak: czy może mnie spotkać coś gorszego niż kiedyś?
Mnie brakuje ogólnie kontaktów z ludźmi. Ze strony kobiet nic złego mnie nie spotkało a mimo to niewiele mam koleżanek.
Tutaj dochodzi też inny problem - po prostu pare z tej garstki wyemigrowało. Reszta ma zamiar :( Ja nie mam możliwości że wyjechać.

U mnie do wywołania nerwicy przyczynił sie własnie - brak ludzi, to ze byłam sama ze wszystkim.

Sobą jestem a jakże, moja pasja ma to do siebie że jest realizowana w samotności.
ale w sumie nie tylko. Można do galerii z kimś iść, na wystawę jakowąś :)

faktycznie zmiana jest potrzebna Tromgenn, tylko trzeba wiedzieć co zmienić. Bo to że np zmienie miejsce zamieszkania na większe miasto, pójde na kolejne studia a przez to będęwśród ludzi niekoniecznie sprawi ze nie będę sama. I tak sie właśnie zastanawiam o co chodzi u mnie z tymi ludźmi. Myślę nawet że może wrzucić na luz i przestać ich tak obsesyjnie pragnąć. Bardziej szukać w sobie powodów dlaczego tak jest niż nowych miejsc gdzie można kogoś poznać?... ech...pokręcony temat wyszedł.

hauwaii
Z drugiej strony nie ma co przesadzać z tą chęcią poznawania nowych ludzi bo jak się przegnie to wygląda jakby człowiek się płaszczył przed drugim oby się przypodobać - tak bywa często w moim przypadku
.


no tak , przeginać nie należy:)

Hetna
nowe kontakty mnie uwalniają i odblokowują


no i rozwijają i uskrzydlają i w ogóle ech :)
ja też sobie chyba sprawie rowerek. Bo również kondycją nie grzesze, moze kiedyś sie spotkamy na ścieżce :)
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 10 lut 2008, 21:00
nana x, swoje bolesne doświadczenia możesz potraktować jako lekcję: jakich ludzi i jakich okolicznościi/zachowań unikać, by ponownie
nie być zranioną.

Sęk, by nie pozwolić, aby ten lęk zapanował nad człowiekiem. Obawy zawsze wystepują przed poznawniem drugiego człowieka, gdyby nie one nie bylibyśmy ostrożni na początku nowych relacji. Skoro już udało Ci się dojść do takiego miejsca w swoim życiu, gdzie potrzeba bliskości drugiego człowieka jest silniejsza, niż obawy, to Twoje osiągnięcie :D

Płeć osoby raniącej raczej nie wpływa na to, czy unika się relacji z osobami tej samej płci, unika się wszystkich ludzi, bo potencjalnie każdy może zranić. :?

Nie wiem, czy podążam dobrym tropem. Napisałaś o pasji realizowanej w samotności, a dalej o galeriach i wystawach. Stąd zgaduję (najwyżej ponownie dostanę po głowie :lol: ): zajmujesz się sztuką. Jeśli tak, to może internet znowu przyjdzie Ci z pomocą i dzięki niemu trafisz na jakieś portale, fora artystyczne. Może tam znajdziesz więcej pokrewnych dusz artystycznych z Twojego regionu.
Możliwości poznawania ludzi nie jest wbrew pozorom tak mało ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Pstryk 10 lut 2008, 21:33
A ja bym się zastanowiła nad tym 'pędem' do ludzi. Z czego on wynika. Bo niestety jest tak, że jak się czegoś szuka na siłę, to znajduję się nieodpowiednie (desperacja), niewartościowe (obojętność) lub nie znajduje się wcale. Przypomnę, że nie ilość a jakość ma znaczenie jeśli chodzi o kontakty międzyludzkie. Aby ich jakość był satysfakcjonująca najpierw trzeba zaakceptować siebie, nie uciekać od siebie i pozwolić sobie/innym na bycie sobą.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

Przeskocz do