Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a poczucie beznadzieji

przez aldara.35 12 paź 2008, 10:01
Mi takie kryzysy przychodzą gdy doswiadczam takiego silnego ataku lękowego.Wtedy ,,swiat sie wali,,i mysle ze juz nigdy z tego nie wyjde.Takie poczucie beznadzieji trzyma mnie jakis tydzien i po nim znow nabieram wiary,ale faktycznie mam jej coraz mniej,boje sie co bedzie dalej ...Niekiedy tez zdaza mi sie popasc w depresje z niemocy i braku chęci do dzialania.Ale im dluzej od takich cięzkich przezyc tym jakos sie podnosze na duchu.
Podobno kryzysy na drodze powrotu do zdrowia są nieuniknione i nie oznaczaja wcale ,,kroku w tył,, ale po prostu sie zdarzaja.Trzymam sie tego i jakos nadal walcze,ale jest ciężko.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Ciągłe zmeczenie

Avatar użytkownika
przez ewa125 12 paź 2008, 10:42
znam to uczucie, wlasnie dokladnie jakbym miala grype. mysle ze to nerwicowe, ale ciekawe jest dlaczego sie tak czujemy, jakby cos zatruwalo nasz organizm, moze rzezcywiscie ma to cos wspolnego z jakimis niedoborami bo to dziwne..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Ciągłe zmeczenie

przez Misiek 12 paź 2008, 10:42
To jeden z objawów nerwicy, ale idź się zbadać....
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Tak ciężko...

Avatar użytkownika
przez danuta2543 12 paź 2008, 10:52
Iwpnasoad ja myślałam ze jesteś nastolatką ale jesteś w takim wieku ze dasz sobie rade każdy cierpi z nas gdy odchodzi ktoś bardzo bliski trochę wygłupiłam się swoją radą może ty jesteś kobietą która ma już swoją rodzinę pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Tak ciężko...

Avatar użytkownika
przez pecek 12 paź 2008, 11:05
Czasu już nie cofniesz.
Więc pozostaję Ci żyć dzisiaj, masz szanse jak już mówiłaś przełamać swoją nieśmiałość - skup się na tym pracuj nad asertywnością choć z drugiej strony rozumiem jak Ci teraz ciężko i że to tak cholernie trudne.
Co tak kukosz jak rekin do łódki ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 12:34

Re: Ciągłe zmeczenie

Avatar użytkownika
przez namiestnik 12 paź 2008, 11:06
Ja już tak czuję się od lat. Nawet się przyzwyczaiłem do tego stopnia, że czuje się jak bym nie był sobą jak obudzę się bez bólu głowy, nieobolały i w pełni sił. Kocham to, lecz dzieje się to raz na setki dni.

Nauczyłem się jak to sprowokować - to niezmęczenie - udaje się na tyle często, że warto, ale jest na tyle niezdrowe, że chyba nie warto.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Ciągłe zmeczenie

Avatar użytkownika
przez danuta2543 12 paź 2008, 11:08
koshmar nie muszą to być objawy nerwicy pracujesz i dodatkowo jeszcze się uczysz zaocznie w jakis sposób to wpływa na nasz organizm ale badania nie zaszkodzi zrobić upewnisz się a może zamartwiasz się nie potrzebnie pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Tak ciężko...

Avatar użytkownika
przez ewa125 12 paź 2008, 11:24
tak na prawde to nie ma slow ktore by cie pocieszyly, ale faktem jest ze czas leczy rany i kiedys spojrzysz na to z innej strony, nie bedziesz juz tak cierpiala. moze teraz i dobrze ze sie czyms zajmiesz, nie bedziesz siedziala w domu i myslala, choc na chwile zajmiesz mysli czyms innym.
ja sie pol roku temu dowiedzialam ze moj tata jest bardzo ciezko chory. byl to dla mnie szok, na poczatku nie wiedzialam czy ja wogole to przetrwam i ze mi sie to musialo trafic akurat teraz jak walcze z nerwica. teraz ciesze sie kazdym dniem i nie mysle co bedzie dalej. zycie jednak jest ciezkie i wiele rzeczy dorosly czlowiek musi zniesc (czasami nawet i dziecko). ja jako dziecko bylam szczesliwa, zycie bylo piekne. teraz dostrzegam ze ono nie jest takie fajne, wspaniale sa tylko momenty. wazne zebyscie teraz sie trzymali razem- ty i twoja rodzina. pomagaj im i daj im sobie pomoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez ewa125 12 paź 2008, 12:07
ANULKA -> a mi sie wlasnie bardzo podoba twoj post. tez jestem zdania ze lepiej unikac lekow. twoje rady sa prawidlowe. wiadomo ze nie zawsze da sie wszystko wprowadzic w zycie. ja musze wstawac o 6 rano do pracy i nie moge sie niestety wyspac ale za to po pracy robie sobie mala drzemke.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Załamanie nerwowe a nerwica...

przez Misiek 12 paź 2008, 12:08
Ja już przeszłem załamanie nerwowe 2 razy :( Ten drugi właśnie trwa... :( Czy to może jest jakoś powiązane z nerwicą... ?? Jak myślicie ??
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Victorek 12 paź 2008, 12:19
Cześć wszystkim chciałem napisać parę słów prosząc o jakąś radę tych wszystkich którzy mieli bądź mają podobnie, chodzi o to że ja już sam nie wiem co mi jest, parę dni temu poszedłem do psychiatry chcąc żeby mnie uświadomił że nie dostanę psychozy itd i rzeczywiście takie zapewnienie uzyskałem (zresztą już nie raz:) ) ale chodzi o to że nie potrafił on sklasyfikować co to za nerwica która mną szarpie, mam straszne lęki czasem wobec wszystkiego, boje się momentami nawet swojego pokoju, depersonalizację że w lustrze nie widze siebie, nie mam rąk nóg itd. kto to miał wie o co chodzi, do tego dochodzą myśli czasem tak głupie że aż się sam im dziwie, często mam też objawy wegetatywne bardzo wysokie ciśnienie, uczucie omdlenia jakaś pustka w głowie i ok to można powiedzieć że jest nerwica lękowa, i napadowe lęki itd. Ale mam jeszcze takie rzeczy jak sumowanie tablic rejestracyjnych, liczenie liter w wyrazie, co prawda mogę się jeszcze przed tym powstrzymać ale jednak takie coś mam już od bardzo długiego czasu, i to wygląda na nerwicę natręctw, i chciałem się was zapytać czy jest możliwe żeby mież z każdej nerwicy to co prawie najgorsze, czy to nie jest jakieś dziwne i nietypowe??? ktoś z was tak miał? derealke, natręctwa, lęki i wszystko naraz? nie mam już momentami sił... pozdrawiam i walczę!!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Misiek 12 paź 2008, 12:23
To jest możliwe żeby mieś "naraz" nerwicę lękową i natręctw... Ja np. mam nerwicę lękową i depresję.. :smile: Chociaż w małym stopniu natręctwa ( zwłaszcza myśli ) też u siebie zauważyłem... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Ciągłe zmeczenie

Avatar użytkownika
przez cud-kobieta 12 paź 2008, 12:33
ja też tak mam. choć rzeczywiście mam prawo być zmęczona (praca, dziecko, dom, studia zaoczne), ale często budzę się rano po 9h snu i czuję się, jakbym w ogóle oka nie zmrużyła. są takie tygodnie, że jest lepiej. czasami pomaga łykanie minerałów.

Namiestnik: prowokowanie niezmęczenia jest przyjemnie, ale niestety to "zabieg" krótkotrwały. potem jest jeszcze gorzej, niż przed. co prawda można powtórzyć prowokację, ale przy zbyt częstych powtórkach, może nas psychoza zaskoczyć:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 paź 2008, 18:34
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a poczucie beznadzieji

przez Misiek 12 paź 2008, 12:34
Ja mam właśnie podobnie jak Ty aldara.35
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: blitz i 33 gości

Przeskocz do