Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: moje objawy - co o tym sadzicie?

Avatar użytkownika
przez carlos 05 paź 2008, 15:17
Kurcze krysiunia, w lekarza i stawianie diagnozy to my się tu nie bawmy.

Ja mam zaburzenia lękowo - depresyjne. Mimo , że nie raz płakałem bo nie wiedziałem co mi jest i co się ze mną dzieje, to wmawiałem sobie , że będzie dobrze i wierzyłem w pomoc leków. Ta wiara postawiła mnie na nogi :)

Dobierz sobie jakiegoś dobrego psychologa bioxetin i najważniejsze ZACZNIJ PRACOWAĆ nad sobą.Psycholog będzie od tego, by pomóc Ci odnaleźć tą drogę do zdrowia. Ja wiem ,że to trudne kiedy zupełnie nic Ci się nie chce i jesteś na wszystko obojętny, ale trzeba się zmuszać ! Rezultaty masz gwarantowane, potrzeba tylko trochę czasu.

Pozdrawiam i zdrowia życzę !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

Avatar użytkownika
przez Vitalia 05 paź 2008, 15:25
Nie wydaje Ci się,że za dużo myślisz o swoim zdrowiu? za bardzo skupiasz sie na doznaniach fizycznych? Przykładasz wagę do najmniejszego bólu głowy, do każdej zmiany tętna, gdy poczujesz, że coś dzieje sie nie tak z twoim organizmem to zaczynasz sie bać, denerwować, pojawiają sie w twojej głowie myśli katastroficzne typu:
-mogę umrzeć
- zaraz coś sie stanie ze mną złego itd
te myśli powodują reakcje w ciele typu pocenie sie, szybkie bicie serca, przyśpieszony oddech itd, Z koleji te reakcje Twojego ciała utwierdzaja Cię w przekonaniu, że faktycznie jest z Tobą źle i tak wkoło.
Aby poczuć sie lepiej trzeba przerwać to błędne koło i tutaj pomocny byłby psychoteraputa (np. poznawczo-behawioralny), ale najpierw to może przebadaj sie gruntownie,a by wykluczyć jakieś inne choroby.

ps. i nie pij nawet od święta, bo Cię szkoda :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

przez marekka 05 paź 2008, 18:46
Dzieki Wielkie za zainteresowanie sie moim problemem.

Co prawda to prawda, do dzis dnia nie bylem u specjalisty. Nie dlatego bo sie wstydze, ale chcialem zwalczyc to samemu.
Badania mam wszystkie Ok, jak to sie potocznie mowi "...jak u niemowlaka" - no moze to przesada, ale ogolnie sa spoko.
Robilem nie tylko rutynowe, ale tez specjalistyczne by wykluczyc wszystko co tylko sie da - wyszlo ze jestem zdrowy.
Moze troche mam problem z nadwagą, ale z tym tez juz walcze. Zatanawiam mnie natomiast taki fakt, mowi sie ze nerwica,
jest wywolywana przez czynnki ludzkiego umysłu, wiec czemu skoro czuje sie do kitu, wiem ze to nic takiego i ze nic
mi nie bedzie, to jednak nadal źle sie czuje i to powraca. Nie mowie tu o psychice, ale o fizycznym złym samopoczuciu.
Inna sprawa to wlasnie, nie to ze pozwalam sobie z piciem, ale kiedys moglem wypic sporo i to naprawde sporo, a dzis...
sporadycznie i tylko po troszku. Jedna lekarka powiedziala mi ze ludzie z chorobami nerwowymi nie powinni pic kawy i wodki.
Brzmi to jak wyrok na normalne zycie, bo nie mowie juz o codziennym popijaniu wodki, czy piciu 8 kaw dziennie.
Inna lekarka znowu, ta Pani neurolog u ktorej sie leczylem, powiedziala mi ze alkohol uspokaja i to bylo powodem,
ze jakis czas kiedy czesto pilem, nerwica nie dawala o sosbie znaku, zas kawa pobudza lęk. Czy tak faktycznie jest?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 paź 2008, 13:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: moje objawy - co o tym sadzicie?

przez krysiunia 05 paź 2008, 19:09
carlos !!!!! bioxetin sie spytała to jej odpowiedziłam bo ja mam to samo :D proste i logiczne
krysiunia
Offline

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

przez aldara.35 05 paź 2008, 19:40
Nerwica to choroba ktorej PRZYCZYNY tkwią w umysle.To ze wiesz ze fizycznie jestes zdrowy nie znaczy ze np;zawroty glowy,czy oslabienie nie występują naprawde.One są rzeczywiste, tylko przyczyną nie sa czynniki organiczne tylko psychiczne.Więc swiadomosc ze cialo jest zdrowe,nie spowoduje ze objawy znikną(chociaz we wczesnej postaci nerwicy,taka wiadomosc na jakis czas uspakaja i objawy mijaja na krotko)
Oczywiscie ze kawa pobudza,zawarta w niej kofeina jest skladnikiem ktory u nerwicowca moze spowodowac nawet atak paniki,wystarczy ze zacznie Ci mocno bic serce a zaczniesz sie bac czy to nie zawal:)
Alkohol jest ,,zludnym przyjacielem,,potem bedzie tylko gorzej.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

przez marekka 05 paź 2008, 20:08
Jest jeszcze jedno. Od jakiegos czasu nie moge zmobilizowac sie do pracy. nic mi sie nie che robic. Nie mam natchnienia, nawet jesli czuje sie Ok. Jak z tym sobie poradzic? Jak "złapać wiatr", do pracy?

Kawa, gorzałka itp..., kawy piłem sporo dzinnie, alkoholu jak juz wczesniej wpomnialem, ale..., pomijajac to iz nie pije kawy, a alkohol sporadycznie, to nie umiem się jakos temu calkowicie poddac i zaakceptowac fakt, ze tak juz byc moze zostanie na reszte lat. Nie potrafie sie pogodzic z tym ze jednak cos mi dolega i probuje z tym walczyc. Nie wiem czy to dobrze czy raczej zle, bo mozna by powiedziec, ze to jest powodem omijania klinik lekarskich. A moze to jest zludne i predzej czy pozniej i tak znajde sie u specjalisty psychologa...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 paź 2008, 13:20

Re: moje objawy - co o tym sadzicie?

przez bioxetin 05 paź 2008, 20:15
krysiunia napisał(a):carlos !!!!! bioxetin sie spytała to jej odpowiedziłam bo ja mam to samo :D proste i logiczne


bioxetin to ON :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 sie 2008, 14:55

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

Avatar użytkownika
przez ewa125 05 paź 2008, 21:08
ja kawe bardzo ograniczylam bo po niej mnie lapala derealka. alkoholu nie pilam kilka m-cy po 1wszym ataku bo sie balam ze to przez picie w wakacje mi sie tak zrobilo, ale potem zaczelam znowu i teraz pije normalnie tak jak kiedys, tylko ze staram sie nie przesadzac bo kac jest nie do zniesienia!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

przez marekka 05 paź 2008, 21:35
ewa125 napisał(a):ja kawe bardzo ograniczylam bo po niej mnie lapala derealka. alkoholu nie pilam kilka m-cy po 1wszym ataku bo sie balam ze to przez picie w wakacje mi sie tak zrobilo, ale potem zaczelam znowu i teraz pije normalnie tak jak kiedys, tylko ze staram sie nie przesadzac bo kac jest nie do zniesienia!!!!

O to wlasnie chodzi. Niby nie ma "atakow" po wypiciu, ale jak sie przesadzi, to kac meczy caly dzien i jest sporo ciezszy jak kiedys...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 paź 2008, 13:20

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

Avatar użytkownika
przez ewa125 05 paź 2008, 22:02
dlatego trzeba wyczuc granice picia, wypic 2 piwa albo kilka lampek wina a nie cale!!! ;) . ja jak nie przesadze to czuje sie bardzo dobrze, ale jak przesadze to jest koszmar, nie wiem czy spada mi cisnienie czy co, czuje sie jakbym miala zaraz zemdlec, leze i sie trzese.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

Avatar użytkownika
przez Stokrotka_G 06 paź 2008, 08:29
marekka lepiej pogodz sie z tym ze cos ci dolega i szukaj pomocy u psychologa.Nerwice powoduje wiele problemow ktorych tak naprawde sobie nie uswiadamiamy,wiec potrzebujemy kogos kto nas na nie naprowadzi.Nerwica jest sygnalem ostrzegawczym organizmu.Zapala czerwone swiatelko w postaci objawow ze tak dalej nie mozesz,musisz cos zmienic,przebudowac swoje zycie.Rozwiazac te nieuswiadamiane problemy.Samemu trudno sobie z tym poradzic.
Moje zdrowienie zaczelo sie dopiero po psychoterapi,wczesniej krecilam sie w kolko i kompletnie nie wiedzialam co z tym wszystkim zrobic....kosztowalo mnie to sporo pracy,ale teraz jest juz o niebo lepiej ;)
Prosilem Boga o zdrowie,zeby robic zeczy wielkie....on dal mi chorobe zebym robil zeczy lepsze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 14:50

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

Avatar użytkownika
przez Vitalia 06 paź 2008, 10:23
Nie wiem może glupio myślę, ale wydaje mi się, że Ty byś chciał życ dokładnie tak jak przed atakiem, tęsknisz za starymi dobrymi czasami.
Tylko, że kiedyś nie było wcale tak dobrze jak Ci się wydaje, bo gdyby wszystko było wtedy ok, to nie rozwinęła by Ci się nerwica. Z tego co pisałeś kiedyś miałeś swój sposób na relaks, który przez pewien czas świetnie sie sprawdzał tzn. relaksowałeś sie po cieżkim dniu pijąc alkohol i możę tego Ci teraz brakuje. Może wartałoby znaleść jakiś inny sposób na relaksowanie sie np. medytację, relaksacje, bieganie, wiesz mieć taką zdrową odskocznie od trudów dnia codziennego.

Co do picia kawy to ja wypijam 1 , czasem 2 filiżanki kawy dziennie i nic złego mi akurat po tym się nie dzieje, ale ja pijam raczej słabą kawkę ( 1 łyżeczkę rozpuszczalnej kawki na filiżankę), alkoholu boję sie pić bo po nim mam uczucie, że tracę nad sobą kontrolę a tego nie lubię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Re: Strach mimo diagnozy...

Avatar użytkownika
przez Fenrir 06 paź 2008, 16:42
To samo sobie powtarzam - tyle juz czasu wyrabiaja sie ze mna dziwne rzeczy wielkokrotnie juz sie pożegnałem z zyciem i ... zyje nadal :twisted:
Show must go on :>
8949583 gy gy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 21:03
Lokalizacja
Stołeczne Królewskie Miasto Kraków :)

Re: Moja historia z nerwicą. Proszę o porady.

Avatar użytkownika
przez carlos 06 paź 2008, 17:12
Jedną z metod (często stosowaną ) jest ZMUSZANIE się do "normalnego" życia. Brzmi głupio może ale pozwala przynajmniej normalnie funkcjonować. Z czasem odzyskasz mobilizację i chęci. Ja mniej więcej swoje odzyskałem mimo depresji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jojo123 i 32 gości

Przeskocz do