Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Mam nerwice - Pierwsze wrażenie

przez zagubiony 03 paź 2008, 11:37
Nigdy w życiu!!!!
Byłem silny, byłem na topie, wszędzie mnie było pełno.
Dostałem nerwicą po dupie za wydarzenia, których nie powinienem być świadkiem. I opadłem.
Ale wypier*** ją z siebie, kiedy w końcu znajdę chwilę czasu, żeby poczytać coś o tym, żeby podejść poważnie do psychoterapii i kiedy w końcu tak naprawdę zrozumiem, że dość jęczenia o rakach, śmiertelnych infekcjach i innych użalaniach się nad sobą. Urojonych.
Wg mnie kolejność naszych działań powinno wyglądać tak:
1) uświadom sobie, że to nerwica
2) zobacz, jak wygląda u innych normalne myślenie i co Ty odwalasz, zobacz, jak można żyć
3) tabletki, jeżeli nie wyrabiasz, ale koniecznie psychoterapia,bo ona leczy, a tabletki łagodzą tylko
4) złość i samozaparcie, i droga skrupulatnie do celu
5) wygrana

Nerwica jest nieuleczalna - 7 wyników
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=%22 ... Szukaj&lr=
Nerwica jest uleczalna - 216 wyników
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=%22 ... Szukaj&lr=
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Re: Czwartek... Mowic o problemie czy nie?

Avatar użytkownika
przez bee84 03 paź 2008, 11:38
Zgadzam się - nie zastanawiaj się ... tylko mu powiedz .... Ja ostatnio mówie o swojej chorobie osobą z mojego otoczenia ... i w sumie jest mi lżej ... mam to gdzies co sobie o mnie pomyślą
.... a Twój chłopak powinien być pierwszą osoba, która powinna wiedzieć .... musi wszystko wiedzieć żeby mógł pomóc Ci z tego wyjść ;)
... bo długo tak żyć nie można ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: objawy...

Avatar użytkownika
przez Fenrir 03 paź 2008, 11:42
Ostatnio jak robiłem badania (znów !) czyli morfologie OB tarczyce wątrobe itp ... po odebraniu wyników gdy okazało sie że są idealne momentalnie zaczęło mna trząść ucisk w gardle i jednocześnie kichałem i wymiotowałem :twisted: Po mniej wiecej 15 minutach przeszło Ciekawe czy atak był z radości ze jednak mi nic nie jest czy z rozczarowania tym faktem :lol:
Show must go on :>
8949583 gy gy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 21:03
Lokalizacja
Stołeczne Królewskie Miasto Kraków :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czwartek... Mowic o problemie czy nie?

przez BeOk 03 paź 2008, 12:04
Moj chlopak wie o mojej chorobie, ale ja juz nie mam czasami sil walczyc i poddaje sie. (Dlatego teraz mimo iz chce walczyc tak wielka nadzieje mam kolejny raz w tabletkach) wiem ze powinien byc ze mna na dobre i zle, ale dusze w sobie cos, ze ja go tym ranie. Tak bardzo zalezy mi na tym by byl szczeslwy, chodz bez niego nie wyobrazam sobie zycia. Pomogl mi w wielu sytuacjach (np lęki tramwajowe), nie wstydze sie mu o tym mowic, tylko boje ze straci sile na akceptacje mojej choroby. A dziwic sie mu nie moge bo ja sama nie potrafie jej zaakceptowac.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 paź 2008, 12:28
Lokalizacja
Wrocław

Re: Czwartek... Mowic o problemie czy nie?

Avatar użytkownika
przez inez3 03 paź 2008, 12:12
skoro wie i nie odszedl to czym sie martwic? jesli chcesz byc pewna powiedz mu o swoich obawach i o tym jak bardzo jestes mu wdzieczna i jak bardzogo kochasz itd...
BeOk, na forum jest zakaz poddawania sie!!! to jest jedyna rzecz, ktorej tu nie wolno robic!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Czwartek... Mowic o problemie czy nie?

przez BeOk 03 paź 2008, 12:21
Ok... z tym poddawaniem to zartowalam ;) Nikt sie nie poddaje :D a co do niego to chyba musze mu to powiedziec:) dzieki, nie pomyslalam o tym. Moze mu tego tez brakuje.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 paź 2008, 12:28
Lokalizacja
Wrocław

Re: Czwartek... Mowic o problemie czy nie?

Avatar użytkownika
przez inez3 03 paź 2008, 12:24
najprostsze rozwiazania czesto wydaja sie nam najbardziej skomplikowane :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: czy te objawy to nerwica lękowa?

przez antoine 03 paź 2008, 13:30
wg mnie nerwica i depresja , ja mam bardzo podobnie jak siebie analizuje . Nerwica często wypływa z depresji i depresja z nerwicy, żyją w symbiozie najczęściej :/
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
31 sty 2007, 00:07

Re: czy te objawy to nerwica lękowa?

przez bimbro 03 paź 2008, 13:37
dzięki za komentarze. Odnośnie masturbacji to niedawno robiłem to dość często co dwa trzy dni. Teraz staram się kontrolować. To jest jak błędne koło bo mam te lęki, które mnie dołują, że czegoś nie mogę zrobić i formą odstresowania jest masturbacja.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 paź 2008, 00:42

Re: czy te objawy to nerwica lękowa?

przez antoine 03 paź 2008, 13:51
2,3 dni ? :D
znam częściej to robiących ;) Także tu nie widzę żadnych problemów ;)
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
31 sty 2007, 00:07

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 03 paź 2008, 14:19
Witam Wszystkich ponownie, dziękuję za odpowiedz, zainteresowanie i ciepłe słowa...
napisałam C.D.N., ponieważ wczoraj już nie miałam siły opisywac ostatnich 16 miesięcy mojego życia...:(

Jest okropnie!!! wróciło wszystko jakies 2 miesiące temu miałam problemy ze wzrokiem, niczym się nie zdenerwowałam i dostałam tej cholernej DEZORIENTACJI, widzenia miałam, jakby każde oko żyło własnym życiem, dostałam wtedy ataku paniki i sama zadzwoniłam po pogotowie. w między czasie na maxa bolałay mnie oczy, zaczełam widziec podwójnie i ten stan utrzymywał się od końca maja tego roku do lipca, masakra, byłam u najlpeszych okulistów, najpierw podejrzewali jaskrę (podwyższone ciśnienie w gałce ocznej) okazało się jednak, że bóle oczu występują u mnie na tle nerwowym, budząc się codziennie zaczynałam myślec: CZY DZIŚ ZNÓW BĘDZIE BOLAŁO? i bolało, aż w głowie sama zaczęłam sobie tłumaczyc że to tylko nerwica, że nie oślepnę. Dziś np. miałam już problemy z przełykaniem, ale nie panikuję bo jak przestaje się na tym skupiac to "puszcza", następnie bolały mnie oczy, też przeszło.

Jakieś 14 misięcy temu miałam tak silne bóle rąk, że myślałam, że oszaleje, dostałam jakieś leki przeciwzapalne na stawy, ale wiadomo nic nie pomogły, reasumując BOLAłO MNIE JUZ CHYBA WSZYSTKO! :( BóL TRWA OD KILKU DNI NAWET DO MIESIąCA, TEż TAK MACIE:(???

Odnośnie XANAXU wczoraj musiałam wziąc, pomógł.... Tak bardzo boje się, że trafię do złego lekarza, jak to miało miejsce kilka lat temu, ta terapia wcale nie pomogła...pogorszyła mój stan.

Najgorsze, że wszystcy którzy wiedzą, że tak bardzo boję się że cos mi się stanie, bagatelizują moje stany. Ostatnio mój facet nie potraktował mnie poważnie jak miałam problemy z oczami i przestałam widziec.... Czuję się z tym sama.:( Czuję że on wcale nie rozumie co się ze mna dzieje, boję się, że jak pokaże mu to co napisałam na forum, przestraszy się, pomyśli że jestem psychiczna i będzie tego używał przeciwko mnie:(

Nie jestem już w stanie myślec racjoinalnie, do tego doszły "dziwne myśli", o chorobie psychicznej o schizofrenii, boję się , że to właśnie powie mi lekarz jak wreszcie odważę się pójśc:(((

Miałam wszystkie objawy o których piszecie przy nerwicy lękowej, teraz czekam co jeszcze mnie spotka? Odnoszę wrażenie że mózg chorego na nerwicę, uodparnia się na pewne objawy, ale uderza zawsze w miejsce w które wcześniej nie uderzała, wtedy się boję....
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 03 paź 2008, 14:28
KasiaMi11

KOCHANA JAKBYM CZYTAŁA O SOBIE, DOKłąDNIE TO SAMO PRZERABIAłAM I PRZERABIAM NADAL, czytając Twój post popłakałam się, bo to jakbym czytała o sobie.... :(
Posłuchaj ja jadłam tylko pasztet i chipsy, mam 178 cm zwrostu i waże 55 kg, jestem szczupła, tylko że teraz jem za 10-ciu, z tym że BARDZO WOLNO, popijając każdy kęs. Idzie się do tego przyzywczaic, czasem jak się zapomnę połknę większy kęs, to sama sobie tłumaczę, że jakbym się miała udławic, to nastąpiłoby to natychmiast i panika znika, czasem tydzien czuję ten kęs, ale staram się byc twarda :)

Sama jestem na forum od wczoraj, nie sądziłam, że jest TYLE LUDZI, któzy mają dokładnie te same problemy co ja.

Uważam że powinnaś jak najszybciej iśc do dobrego psychiatry, same leki nie pomogą.

Trzymaj się KOCHANA
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

przez krysiunia 03 paź 2008, 15:46
a powiedz dlaczego ty nie pojdziesz do dobrego specjalisty>???dziwie sie tak sie męczysz z tym sama ??? to wszystko co ty masz to sa objawy somatyczne ,, własnie tak jest ze nie leczona systematycznie nerwica rozwija sie coraz gorzej dochodza nowe objawy,,,!!!! czyli bez farmakologi sie nie obejdzie!!!!!! nieraz dziwie sie tu ludzia mecza sie i biora jakies ziołowe leki łudzac sie ze to pomoze i nerwica odpusci albo jak sie czuja pare dni dobrze i mowia ze sobie radza bez lekow!!!!!! to wszystko to oszukiwanie samego siebie!!! niestety nerwice trzeba leczyc inaczej mozna doprowadzic sie do silnej depresji !!!!!! wierzcie mi sama to przeszłam!!!!pozdrawiam :D
krysiunia
Offline

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

Avatar użytkownika
przez inez3 03 paź 2008, 16:08
SZUKAMPOMOCY79, do lekarza i to szybko! musisz zaczac przyjmowac inne leki, nie dorazne, a potem od razu na terapie. wykonczysz sie szybko jesli nic nie zrobisz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do