Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica pomocy

przez pusan0 03 paź 2008, 08:12
POMOCY!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2008, 13:32

Re: czy te objawy to nerwica lękowa?

przez krysiunia 03 paź 2008, 09:38
hej... a ja mysle ze ty raczej masz depresje!!!!! i radziłabym ci isc do specjalisty!!!pozdrawiam :D
krysiunia
Offline

Re: Nerwica pomocy

Avatar użytkownika
przez linka 03 paź 2008, 09:47
Mu ci nie pomożemy - musisz udać się do psychiatry a on zadecyduje co dalej........czy leki, czy terapia.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam nerwice - Pierwsze wrażenie

przez Misiek 03 paź 2008, 10:12
Jakie było wasze pierwsze wrażenie / reakcja na diagnoze "Nerwica lękowa" ??

Bo ja potraktowałem to jak wyrok, myślałem że to już koniec ze mną... że już pożyłem...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: czy te objawy to nerwica lękowa?

przez Misiek 03 paź 2008, 10:15
Objawy masz nerwicowe... powinieneś iśc do psychologa / psychiatry...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

przez krysiunia 03 paź 2008, 10:16
hej...szukampomocy79....przecztałam twoja historie i musze ci powiedziec ze kazdy z nas to wszystko przezył tylko moze troszke inaczej....dziwie ci sie tylko dlaczego nie poszłas do psychiatry ???? zeby przepisał ci antydepresanty ktore nie uzalezniaja i sa głownym lekiem leczacym nerwice depresyjna....bo xanax jest tylko uspakajaczem ktory uzaleznia i mozna go brac w razie w,,,i na poczatku leczeni.... :smile: CIESZE sie ze czujesz sie lepiej oby jak najdłuzej,,,,,ale ostrzegam cie ze ta choroba wraca i to z podwojana siła !!!!!!!!!!!!!!! dlatego zawsze trzeba prac minimalna dawke leku zeby choroba nie wrociła a jesli wroci bo sa rozne sytułacje w zyciu to juz pezejdzie o wiele łagodniej,,,,takze lepiej sie zastanow!!!! ja sobie powiedziłam ze juz nigdy nie bede odtawiac leku poniewaz za duzo mnie to kosztowało to co przeszłam..... :D zycze powodzenia i zdrowia psychicznego :mrgreen: buzka
krysiunia
Offline

Re: Mam nerwice - Pierwsze wrażenie

przez aldara.35 03 paź 2008, 10:22
Z ulgą, ze to nie góz mózgu,stwardnienie rozsiane,ziarnica złośliwa itp. :mrgreen:
Poza tym jak juz lekarze doszli do wniosku ze to ,,tylko,,nerwica ,mialam nadzieje ze w koncu zostanę wyleczona i będzie jak dawniej....O naiwnosci.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Mam nerwice - Pierwsze wrażenie

Avatar użytkownika
przez inez3 03 paź 2008, 10:30
z jednej strony "cieszylam sie", ze jednak nie zwariowalam, z drugiej zalamalam sie, ze jak to, ja, osoba, ktora ze wszystkim sobie radzila i pomagala innym nagle musi brac leki "na glowe"... ale to, ze wiem co sie dzieje, a potem poznalam mechanizmy bardzo mi pomoglo...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: czy te objawy to nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez inez3 03 paź 2008, 10:35
bimbro, trudno nam jednoznacznie odpowiedziec, nie jestesmy lekarzami... niby, twoje objawy moga byc nerwicowe, ale zle samopoczucie moze miec zwiazek z roznymi innymi schorzeniami. jezeli zdarza sie to raz na jakis czas, to nic niezwyklego, jezeli natomiast zdarza sie czesciej, to jednak lekarz... pozdrawiam

p.s. mastrurbacja moze tez byc forma rozładowania napiecia jak ktos napisal... pytanie tylko jak czesto to robisz, bo przeciez takie zachowanie rowbniez nie jest czyms niezwyklym, chyba, ze dzieje sie to bardzo czesto
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

przez aldara.35 03 paź 2008, 10:35
Przeczytalam Twoja opowiesc i zastanawiam sie co odpisac.Wlasciwie to powinnam zostawic moje spostrzezenie dla siebie tak jak czynilam to do tej pory ale poniewaz poruszylas ten temat,napisze tak:Choruje na nerwice lękową juz z 10 lat ale pierwszy atak panicznego lęku(i co za tym idzie,agorafobii)dostalam ,będąc na TABLETKACH ANTY.Nie wiem do dzis na ile byl to zbieg okolicznosci ale coraz mniej mi sie to wydaje prawdopodobne.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Czwartek... Mowic o problemie czy nie?

przez BeOk 03 paź 2008, 11:17
czwartek... drugi dzien brania tabletek (znowu) staram sie o tym nie myslec, byc pozytywnym i sie cieszyc, wczoraj mialam straszna rozmowe z chlopakiem... Myslicie ze zamykanie sie samemu z problemem jest zle? ja sie zamknelam i nie chcialam mowic nic bo czulam sie glupio... i wyszly z tego tylko problemy (w tym wszystkim ta agresja wewnatrz, mozna sie pogubic- czy to ja czy to choroba)... Boje sie ze jesli bede o tym mowic moj chlopak mnie nie zechce...
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 paź 2008, 12:28
Lokalizacja
Wrocław

Re: Czwartek... Mowic o problemie czy nie?

przez Misiek 03 paź 2008, 11:23
Samykanie sie z problemem to nie jest dobre wyjście...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Czwartek... Mowic o problemie czy nie?

przez zagubiony 03 paź 2008, 11:27
Jeżeli chcesz być z nim na dobre i na złe - mów!
Po co Ci chłopak, który będzie kochał tylko wówczas, gdy będzie pięknie i cudownie?
Sorry, to jest życie, nie bajka. Moja dziewczyna znosi hipochondrię, choć czasami ma dosyć. Grozi, że jeżeli to będzie się co rok powtarzać, to nie wytrzyma. Ma rację, bo jak dojdzie małżeństwo, dzieci, na to nie będzie miejsca. Ale ma pewien poziom akceptacji, który Ty też musisz sprawdzić. A co, jak Ci - odpukać - wróci to kiedyś w małżeństwie i on Ci powie "nara"?
Druga rzecz, nie zamykaj nigdy problemów w sobie. Jak zjemy coś zepsutego, żołądek obrywa. Jak trzymasz lód pod koszulką, jest zimno. Jak trzymasz problemy, łeb dostaje. Niebezpieczne to.
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Re: Czwartek... Mowic o problemie czy nie?

przez Pstryk 03 paź 2008, 11:35
Cóż BeOk, można to o czym mówić potraktować jak 'sprawdzian' brzydko ujmując :roll: Ale prawda jest taka, że jeśli komuś na Tobie naprawdę zależy, to gorzej jest nie mówić - zazwyczaj jest to negatywnie odbierane. Postaw się na jego miejscu - widzisz, że coś się dzieje, mniej więcej wiesz ale nie rozumiesz. Nie trafiłby Cię szlag :?: Nie zrobiłabyś się podejrzliwa, nie pojawiłyby się pretensje i myśli, że osoba na której Ci zależy nie podziela Twoich uczuć... A co do tabletek - Kochana, nie myśl o nich tak intensywnie. Oczekiwanie cudów po farmakologi nie jest dobrym punktem zaczepienia...
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ruzamka i 39 gości

Przeskocz do