Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez aga2627 21 lut 2008, 07:41
kurcze moj pierwszy atak lek tez tak wygladal szlam akurat z dzieckiem do mojej mamy juz bylam nie daleko a tu nagle dusznosc zimny pot bol w klatce piersiowej drezenie calego ciala a puls to chyba ze 130 bo przechodzila obok mnie kobieta ktora mnie zlapala i posadzila na lawce a drugi atak mialam tez z dala od domu ale bylam u tesciow w Gdansku to wtedy myslalam ze mam zawal zmierzylam cisnienie 220\170 puls 140 przyjechalo pogotowie popatrzyli jak na wariatke dali zastrzyk ktory mi nie pomogl i pojechali ....... no coz od tamtej pory juz minelo 5 lat a ja lecze sie nadal ale wierze ze wyjde z tego wkoncu na nerwice pracuje sie cale zycie to na wyleczenie tez trzeba czasu:))
:))
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 lut 2008, 17:57
Lokalizacja
GORZOW

Avatar użytkownika
przez MagdalenkaBMW 22 lut 2008, 12:58
aga2627 napisał(a):kurcze moj pierwszy atak lek tez tak wygladal


U mnie to samo.
Na szczescie(nieszczescie) w domu.
Juz zyc sie z tym odechciewa!!!!!!!! :/ :'(
A tak wogole to chce,abyscie mi pomogli.

Moj chlopiec od jakiegos czasu mowi,ze chyba ma to co ja-tzn.nerwice.
Nic mu sie nie chce,stracil ochote do zycia,jest pzrygnebiony,ma doly (bez powodow!) ,czuje sie nie potrzebny.
Raz wystapil u niego 'atak',dokladnie wczoraj... niepokoj,placz w poduszke,poczucie ze nie jest potrzebny,strach,nagle bole... :(
Czy to moze byc nerwica?a moze depresja?prosze Was,co o tym myslicie???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
17 lut 2008, 15:38

Cześć ,ja mam nerwice lękową że boję się że bóg mi zniży ...

przez ja850 22 lut 2008, 16:49
poziom intelektualny ,możliwości,chciałbym wogóle nie mieć w sobie boga,chociaż jestem teraz ateistą nie moge wyplenić tego boga,on tam dalej we mnie jest ,religia to naprawdę zaraźliwa choroba.
Mam takie coś że bardzo dużo od siebie wymagam ,i boję sie że jak coś zrobie gorszego to mi się coś stanie z moją jakością.
po prostu mam taką budowe teraz psychiki że jak cos złego zrobie gorszego niż dobrego wypracowałem to obwiniam się ,boję się że to mi zniknie,boję się że jakąś energia duch sądzą mnie.To naprawde nie wygodne ,przez to mam lęki o własny poziom i walcze dużo.bóg mi spaprał życie ,wiem że wiara w nego jest zła ,zresztą nie wierze że coś jest.
poza tym mam w sobie.Wszystko przeżywam w środku ,mam natręctwo które obawia się że nie podołam w"wyścigu szczurów".nie wiem jak ten strach przed bogiem ,gdyż nie mam dowodów że go nie ma zniszczyć,paliłem już obrazki święte itp ,ale ciągle w głowie mam boga ,po prostu nie wykluczam że go nie ma ,a chciałbym wiedzieć że go nie ma.Jak przyjdzie mi coś do głowy to jeszcze napisze

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:25 pm ]
najgorsze u was to tylko to że sie boicie czegoś np że się udusicie ,a ja mam tak że jak sobie coś wmówię np że cos źle zrobiłem to się taki robie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:28 pm ]
wy macie tak że boicie sie tylko że np udusicie się ,ja mam tak że jak coś sobie wmówię że np coś złego zrobiłem to taki sie staje ,wy tylko boicie się a ja taki się staje ,co pomyślę,że np pomyslę że jestem chory i jestem chory od razu psychicznie ,czuję się nie sobą

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:32 pm ]
mam tak że jak sobie coś wmówię ,to nie mogę sobie tego wymówić ,czym to jest spowodowane że nie moge sobie teraz odmówić,byłem fanatykiem boga teraz go nienawidze

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:35 pm ]
po prostu może mam za dobre serce ,próbowałem mieć gorsze ale to wiązało sie z tym że stawałem się gorszy ,mniej kontaktowy ,rozmownynie otwarty strachliwy,dlatego lepiej doceniać wszystko .Czy takie są objawy zła że sie taki stajesz czy po prostu tak myślisz że się tak stanie i dlatego sie to staje ,czy mozna nakrecić wobec siebie spirale wmówienia

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:45 pm ]
Jak skończyć z bogiem na dobre ?Całkowicie nie wierzyć
Mam jeszcze takie coś że powstrzymuje się od całkowitego odrzucenia wiary

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:51 pm ]
wszystko przez to że mam przeszłość zasraną i nie wierze w siebie teraz
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lut 2008, 16:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez tomal 24 lut 2008, 12:27
No ja też miałem atak nerwicowy w domu i od tamtej pory się zaczęło. Wiele już na tym forum pisałem...i wiele się również dowiedziałem.

Ja myślę, że jestem na dobrej drodze, ale ona jest strasznie wyboista i pokręcona. Ostatnio mam dni całkowitego spokoju, ale wystarczy jedna mała rzecz i klops....zaczyna się. Zauważyłem, że u mnie to się wiąże z tym, że np. umawiam się z kimś, ta osoba nie przychodzi, to wtedy jakis taki mnie smutek ogarnia, poprostu czuję taki placz w środku, no i oczywiście potem to już wiadomo. Najgorse jest to, ze nie potrafię jakos o tym zapomnieć, tylko jak mam jakieś reakcje to sobie tłumaczę, zamiast olać. Najgorsze dla mnie są myśli w głowie, że z kimś gadam, gdzieś jestem, kimś jestem...oczywiście jak amykam oczy, bo jak otwieram to normalnie jest, Właśnie ostatnio w tym stanie smutku ogarnęła mnie myśl, że świat na około mnie jest jakiś dziwny, jakbym zwariował i sobie go wymyślił. Tragedia. No, ale nie dałem się przekonać :) chociaż ta myśl, tak ciągle siedziała we mnie.

Obecnie mam jakby uczucie gorąca na całym ciele, tak jakby mnie skóra szczypała...nerwy chyba. Życie w stresie przez stres. Samo nakręcanie się nakręcaniem. Czasami to mbnie poprostu przeraża, bo ja już sam nie wiem czy to napewno nerwica, czy już psychoza a może schizofrenia.

Byłem u psychiatry. Powiedziała zaburzenia lękowe. Przepisała mi ParoMerk, żeby mnie uspokoic, bo na psychoterapię nie mam czasu obecnie. Ale go nie biorę, bo jak poczytałóem opinię ludzi na forum i ulotkę to zrezygnowałem. Nie wiem, czy dobrze zrobiłem...?!
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Avatar użytkownika
przez Sweety 24 lut 2008, 14:03
tomal napisał(a):Przepisała mi ParoMerk, żeby mnie uspokoic, bo na psychoterapię nie mam czasu obecnie. Ale go nie biorę, bo jak poczytałóem opinię ludzi na forum i ulotkę to zrezygnowałem. Nie wiem, czy dobrze zrobiłem...?!


To w jaki sposób zamierzasz sobie pomóc,skoro nie podjołeś psychoterapii ani leczenia farmakologicznego :?: :shock:
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

przez tomal 24 lut 2008, 15:30
Jak juz napisałem na psychoterapię nie mam czasu, a lekarz powiedziała mi, ze lek to droga na skróty...ale mam obawy przed zaczęciem leczenia farmakologicznie, bo to nie jest tak, ze jak się sobie chce to się bierzę, tylko jak się zacznie to trzeba kontynuować. A co z tymi nieporządanymi efektami na początku??
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Co mi jest? Czy to nerwica?

przez Selena79 24 lut 2008, 20:50
Witam Wszyskich!
Jestem nowa na forum i bardzo proszę o pomoc, radę...Od dłużeszego czasu(3 lata) mam problemy ze zdrowiem.Odwiedziłam już wielu lekarzy w tym psychiatrów i diagnoza to zaburzenia osobowości + lęk uogólniony.
Tylko,że moje objawy są inne niz opisywane na forum...Nie mam żadnych ataków paniki, kołatania serca, duszności czy strachu przed umieraniem. Moim głównym problemem są problemy z bezsennością-uporczywe i potęgujące się w wypadku stresujących sytuacji.Poza tym jestem ciągle zmęczona(czuję się tak jakbym miała cięzką grypę tylko,że bez gorączki kataru i kaszlu), wypadają mi włosy, mam problemy ze skórą a ostatni to nawet rzęsy mi zaczęły wypadać. Pod względem psychicznym nie czuję się żle chociaż czasem zdarza mi się, że np.bez konkretnego powodu,najczęsciej wieczorem jestem nagle bardzo zdenerwowana tak jakbym za 5 minut miała zdawać maturę.Wyniki badań krwi oczywiście w normie.Od 2 lat birę Lerivon w dawce 30 mg na noc(zaczynałam od 5mg) i do tego od 8 miesięcy Chlorprotixen w dawce 37,5mg też na noc. Po lekach przytyłam ale nie jestem w stanie nic z tym zrobić bo jestem tak zmęczona ,że ćwiczyć nie mogę.W zasadzie to jak jestem niewyspana lub nawet wyspana ale taka zmęczona to nie jestem w stanie wogóle normalnie funkcjonować. Zauważyłam że przyzwyczajam się do leków, najpierw jet w mairę ok, potem muszę zwiększąc dawki ale im więcej zwiększam tym bardziej tyję. Zamartwiam się tym.Do tego w przyszłym tygodniu zaczynam nową pracę.Nie wiem jak mam sobie poradzić wstawać codziennie rano i pracować 8 godzin? Dodam, że odbyłam i zakończyłam psychoterapię ale nie widzę żeby było znacząco lepiej. I do tego te wypadjące włosy...Nie wiem czy to wszystko to mogą byc objawy nerwicy czy to skutki uboczne leków. Proszę napiszcie co o tym sądzice.Ja nie wiem już co robic???
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lut 2008, 20:16

Czy jak nie bedę sie niczym przejmować to nic mi nie będzie?

przez ja850 24 lut 2008, 21:50
kazdy moze ma jakieś lęki,ja rozumiem tylko lęki spowodowane nie przez siebie ale boga,ja jestem taki że boję się żeby mi nic się nie stało,mam lęki
tym czy coś na świecie jest czy nie ma,mam pewne wątpliwości gdyż jest tak że co ty dajesz to ci to przychodzi z powrotem ,wiem że to tworzy przyszłość twoją historię,bo ja mam tak że jak coś zrobie i tego nie pamiętam to nic mi nie jest ,nie zadręczam się że bede gorszy ,to jest tak jakby nie było tego ,a jak np pamiętam dobrze wymagam od siebie np wyrzucić papierek na dworze i jak tego nie zrobie pamieć mnie zadręcza ,a jak nie pamietam zapomniałem o papierku to nie mam pretensji do siebie.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:55 pm ]
ale chyba lepiej wyrzucić papierek bo myślę że bede lepszy czyli że ktoś jakiś bóg czy coś,czy napewno to coś daje ,muszę sam się siebie zapytać
jeszcze coś napisze jak mi przyjdzie do głowy
czołem

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:58 pm ]
bo mam nadzieje że bedę lepszy jak coś dobrego zrobie ,czy to jest głupia nadzieją odpowiadajcie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:01 pm ]
bo mam tak że wymyślam złe rzeczy ,jakieś ,ale moim zdaniem w życiu dobrze jest być ostrożnym
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lut 2008, 16:33

Czy jesteście ostrożni ze swoją duszą sumieniem czy raczej.?

przez ja850 24 lut 2008, 22:04
nie macie problemów
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lut 2008, 16:33

Nerwica Natrectw Depresja czy Nerwica Lekowa >>??

przez Naruto89 24 lut 2008, 22:58
Nie wiem juz sam na poczatku jak sobie przypomnie mialem takie chore filmy ze sprawdzalem cos po kilka razy np czy wlozylem koledze plyte do plecaka koledze ale sobie olewalem takie rzeczy potem jakos mialem przerwe a teraz masakra jak cos powiem w szkole kolega albo zrobie to potem po powrocie mysle i mysle czy dobrze zrobilem bo sie shizuje ze sie beda ze mnie smiac ,albo beda mnie wyzywac .kiedys sie w szkole nie schizowalem ale ostatnio juz zaczyna mnie to dopadac nawet w szkole mowie ze nie mam z kim o tym pogadac po prostu boje sie ze mnie beda smiac nawet najlepszemu kumplowi o tym nie powiem Co zrobic wogule najlepiej ze mi ktos dokladnie powiedzial co to jest bo nie wiem .Ogulnie jak sie ktos zna to z chcecia odpowiem na wiecej pytan zeby tylko jakos sie pozbyc tego z mojej glowy Pozdro
Czy ja jestem opetany>??
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 paź 2007, 17:55

przez tomakin 24 lut 2008, 23:40
Pierwsza rzecz, baaaardzo dokładna kontrola tarczycy oraz funkcji jej hormonów. Jak to nic nie wykaże, można myśleć co dalej.

Druga - przeczyta www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx - jest tam sporo o osobach, którym lekarze wmówili nerwicę, a które miały całkiem inną chorobę.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez cleo27 25 lut 2008, 00:12
koniecznie hormony tarczycy trzeba zbadac i poziom zelaza,ale raczej stawiam na tarczyce,na niedoczynnosc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez Selena79 25 lut 2008, 00:44
Dzięki wielkie za posty. Tarczycę już robiłam wielokrotnie łącznie z ft3,ft4- wychodziło w normie,endokrynolog skierował mnie do psychologa.... Fe też było w normie i poziom magnezu także, a włosy wypadaja nadal....że nie wspomnę o tragicznym "zmęczonym" samopoczuciu. Słuchajcie czy WAm przy nerwicy też włosy wypadają?O co tu może chodzić?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lut 2008, 20:16

Avatar użytkownika
przez Sweety 25 lut 2008, 08:59
Selena79 napisał(a):Słuchajcie czy WAm przy nerwicy też włosy wypadają?O co tu może chodzić?


Niewiem czy to od nerwicy czy też nie ale mam kilka takich okresów w roku że włosy wychodza mi praktycznie garściami az sie boję czesać!
Trwa to ok 1,5 m-ca i potem przechodzi jak ręką odjoł na kilka miesiecy i znów powtórka z rozrywki...ehh
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Ads [Bot] i 18 gości

Przeskocz do