Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jestem juz po wizycie u lekarza i jestem przerazona

przez nerwicówka 03 wrz 2008, 11:56
kurcze,a ja nie mam innego wyjscia
Albo bede sie meczyla z tym oddechem,albo zaje xetanor pomecze sie chwile-mam nadzieje,ze nie jakos ostro i ze pomoze
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
14 lut 2008, 21:42

Re: Jestem juz po wizycie u lekarza i jestem przerazona

przez aldara.35 03 wrz 2008, 16:00
Pewnie ze tak zrob,chociaz na temat tego leku nic nie wiem,ale moze akurat jest dobry i bezpieczny.Jaka to jest grupa lekow?
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: lęki się znów pojawiły , boje sie że moge stracić rodzine

przez ewaryst7 05 wrz 2008, 16:11
altman, bardzo ci współczuję , bo wiem , że cierpisz...ale pomóc Ci może tylko fachowiec.Trzymam kciuki.pa
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomóżcie!

przez agia510 06 wrz 2008, 23:50
Podjęłam co świeżo staż w pracy, z której 4 lata do tyłu zostałam zwolniona, no nie ma wyjścia -brak pracy. Leczę się i wydawało mi się że wyzdrowiałam nieco i mogę wrócić nawet na stare śmieci, a tu okazało się po 2 dniach, że nie mogę spać , mam biegunki i nerwy, ciągle mi krążą myśli o ludziach i pracy. Biorę leki:Lorafen, Alprox i pernazinum 25 mg 2 razy dziennie, ale nerwy w pracy podnoszą się i czuję się bardo źle jak wracam do domu. Nie wiem co tu robić. Czy zwiększyć dawkę leku? Cierpię na nerwicę lękowo-depresyjną. Boję się już chodzić nawet spać i wychodzić z domu, a jeszcze parę dni temu jeździłam bez niczego i chodziłam!Jak to mogło się tak stać że te nerwy w 2 dni aż tak urosły? Pomóżcie.Agia.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 wrz 2008, 23:25

Re: Pomóżcie!

przez my_cha2 07 wrz 2008, 00:02
Wydaje mi się ,że może byc to chwilowe , może ustąpi . Najważniejsze to nie panikować . Mi na terapii mówiła babeczka , że należy myśleć , że wczoraj to zrobiłam, dlaczego bym nie miała powtorzyć dziś ?
i z takim podejsciem podchodze do wychodzenia - choc u mnie o pracy nie ma mowy.
Postaraj sie mniej denerwowac.
Nie jestem psychologiem ani psychiatra wiec polecam porozmawianie z psychiatra na temat zmiany dawki lekow- z tym raczej nie powinien nikt bez kwalifikacji sie wypowiadac - ale to tylko moje zdanie.

Na spanie polecam mala wlaczona lampke , abys jej nie zgaszala przed pujsciem spac , swiatlo dobrze dziala w nocy abys byla bardziej spokojna , zaparz sobei rowniez melise , uspokaja i pozwala szybciej zasnac, moze jakas opor nudna ksiazka do poczytania abys w trakcie czytania poprostu usnela- dobra jest tez telewizja.

Sama kiedys mialam problemy z zasypianiem i dobrze mi sie gralo w dosc monotonne gry na komorce i mnie usypialyu albo ogladalam tv co sprawialo ze mialam tak zmeczone oczy ze same mi sie zamykaly.

I tak jak pisałam wcześniej nie panikuj ,że może Ci się to wrócić , raz przezwyciężyłaś lęk i pojechałas JESTEŚ W STANIE ZROBIĆ TO PONOWNIE!!WIERZĘ W TO !!!

podejrzewam ze stres jest tez wywolany zmiana otoczenia - ranne wstawanie do pracy , obowiazki , to jest jednak jakas [presja wywolana co powodu stres , . Inaczej sama siebie niszczysz.

Wróciłaś na stare śmieci które się Ci pewnie po części kojarzą z początkiem tej durnej naszej nerwicy , z tąd też stres, może nowe twarze w pracy to rowniez spowodowaly. Nie znam dokladnie sytuacji.


Wszystko to co napisalam wyzej to sa MOJE wnioski z tego co napisalas i domysly. Nie musi sie kazdy z nimi zgadzac.
Ale jedno wiem na pewno - " zrobiłaś to raz , zrobisz tymbardziej znowu !" Pamiętaj o tym !
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
WARSZAWA

Re: Pomóżcie!

przez agia510 07 wrz 2008, 00:13
Dziękuję bardzo, ulżyło mi to, ale fakt muszę dawkę leków zmienić u psychiatry. Dziękuję. Inaczej jest jak człowiek siedzi w domu a inaczej jak nagle wchodzi w wir pracy-to wielki wysiłek i stres dla organizmu.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 wrz 2008, 23:25

Czy to nerwica, depresja czy co??

przez thecountofme 07 wrz 2008, 03:39
Witam,

Od pewnego czasu, dokładniej od ponad roku, mam problem.
Otóż wszystko zaczeło się od lęków, nie mogłem spać a gdy kładłem się do spania dostawałem jakichś dziwnych lęków, drgawek, napadów depresji i agresji. Ostatnimi czasy napady lęków mi przeszły, i teraz jest troszkę gorzej. Często miewam duszności, jakby mi ktoś zacisnął obręcz na klatce piersiowej, byłem na badaniach w szpitalu kardiologicznym ale wszystko jest w porządku poza nadciśnieniem - ale jak mam nie mieć nadciśnienia jak mnie coś dusi i ściska ciągle w klatce piersiowej. Oprócz tego jeszcze często mam uczucie jakby coś mi nacskało na tył szyi, ale po rozmasowaniu mięśni szyi ustępuje. Jak już pisałem miewam napady agresji i lepiej żeby mi nikt wtedy nie podszedł pod rękę. Jak mam taki "napad to muszę się czymś zająć żeby odwrócić swoją uwagę, wtedy mi przechodzi, ale potrafi szybko wrócić jak sobie przypomnę o tym. Ogólnie to mam wrażenie że mam lęk przed spaniem, spać zawsze chodzę półprzytomny o 5 rano z tego powodu, ale to już od roku ponad. I tak nie jestem pewien czy to jakaś poważna nerwica czy depresja czy może to nic??

bezpomocy napisał(a):Pozdrawiam
Napisz coś więcej o sobie, ile masz lat, czy mieszkasz sam, czy kiedykolwiek miałeś choć cień przypuszczeń o klaustrofobii, i jak długo mieszkasz w tym domu, kiedy ostatnio zmieniałeś wystrój to wszystko może wpływać na twój stan, nawet jeśli masz wilgoć w domu (niektóre odmiany grzyba na ścianach mogą mieć skutki śmiertelne) może to nawet być skutek alergii a agresja efektem bezradności.

Ja osobiście nie wierzę ale ktoś inny mógłby zaproponować egzorcystę (moim zdaniem to bajka lecz jeśli twój stan wynika z psychiki to pamiętaj, że każda bajka do dziś ma duży wpływ na naszą podświadomość)

Napisz więcej

thecountofme napisał(a):Lat mam 21, mieszkam z ojcem i babcią. klaustrofobi nie stwierdzm. mieszkam od urodzenia. Wystroj zmienilem dość niedawno, ale wątpie żeby to miało wpływ. Grzyba ani wilgoci nie ma, mieszkanie jest wietrzone codziennie, fakt, jestem alergikiem .Moje obiawy przekształciły się jak któregoś dnia gdy usypiałem kot zaczał dzwonkiem sie bawić, sam sie zdziwiłem że moge wstać tak szybko z łóżka... po prostu mnie szlak trafił i mnie coś potem zaczeło dusić, od tamtej pory dzieje sie to regularnie. Pozatym mam obsesyjny strach przed tym że mi sieę coś stanie, dokładnie żeby przypadkiem nie zostać kaleką w żadnym stopniu.


Struktura postu ze względu że go "przenosze" gdyż na commed.pl nikt nie odpowiadał,a napisałem go tam bo na tym forum w owym czasie nie bylo możliwości rejestracji - bład jakiś wyskakiwał.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 wrz 2008, 03:17

Re: Pomóżcie!

przez aldara.35 07 wrz 2008, 09:06
Mi rowniez wydaje sie ze z czasem lęk się zmniejszy.Gdy zobaczysz ze dajesz rade,przestaniesz sie tak stresowac.Nawet zdrowy czlowiek odczuwa treme a co dopiero ktos kto ma takie przezycia za soba.Najwazniejsze to teraz nie daC sie lękowi.Faktycznie jesli czas jest szczegolny ,mozesz poprosic lekarza o chwilowo wiekszą dawke leku.
Wszystko bedzie ok,ja i tak Ci zazdroszcze.Jak u kolezanki z postu powyzej,u mnie tez nie ma mowy o pracy.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Czy to nerwica, depresja czy co??

przez Misiek 07 wrz 2008, 10:14
Idź do psychiatry / psychologa opowiedz mu to co tu napisałeś... i on Ci powie co to jest :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Czy to nerwica, depresja czy co??

przez ewaryst7 07 wrz 2008, 17:53
najpewniej masz nerwicę lękową.... ta cholera potrafi nieżle dokopać.Też mam takie kosmiczne duszności i blada jestem przy tym jak upiór.kolego ...do lekarza.kolega wyżej napisał ci do jakiego . Żaden obciach.Musisz to leczyć , bo przejdzie w stan przewlekły i do końca życia będziesz się tak mordował....powodzenia.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Pomóżcie!

przez my_cha2 07 wrz 2008, 21:46
aldara.35 to w jaki sposob się utrzymujesz, sadzac po nicku masz 35 lat ... ja mam 20 dopiero i jeszcze Mama jest w stanie mnie utrzymywac i z nia mieszkam ... ?



wlasnie zawsze sie zastanawialam , jest tyle osob z tym zaburzeniem , w jaki kurde sposob sie utrzymujecie ??
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
WARSZAWA

Re: Pomóżcie!

przez agia510 07 wrz 2008, 22:04
No ciężko , ale muszę liczyć tylko na siebie, bo muszę iść do pracy bo rodzice nie będą wiecznie żyć, a renta mi nie przysługuje bo nie pracowałam od 4 lat. Nie wiem ile wytrzymiem.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 wrz 2008, 23:25

Re: Pomóżcie!

przez my_cha2 07 wrz 2008, 22:09
wytrzymasz wytrzymasz kochana. ja nie pracowalam wogole , tylkodorywczo na umow zlecenie i staram sie o rente - jest to opisanie w temacie - czy stawialiscie sie na komisje.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
WARSZAWA

Re: Pomóżcie!

przez agia510 07 wrz 2008, 22:41
Dzięki my_cha.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 wrz 2008, 23:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do