Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jestem w dołku psychicznym.Pogada ktoś?

przez Katarzynka35 12 sie 2008, 17:20
Witaj Imienniczko:)
Nie padniesz na tego guza w głowie, bo go nie masz! To lęk...Od zawsze bolała mnie często głowa, bole napięciowe i migrenowe, różne, czasami mocniej, czasami lżej ale bardzo często. Od wielu lat mam nerwicę lekowaą, ale objawy najgorsze zw. były głownie z sercem... w marcu - opisywalam to już w kilku postach, wstała, pewnego ranka z koszmarnym bólem glowy - pomyślałam - że to standardowa, trzydniowa, "moja" migrena. ale minęły trzy dni, potem cztery a ból pozostawał... minał kolejny dzień i zawitałam do neurologa - bałam się, że to guz w glowie, tetniak albo inne badziewie... do tego pojawiły się jeszcze zawroty i zaburzenia równowagi i szumy w uszach.... neurolg mówi - żadne guz, guzy daja inne objawy... alke głowa bolala dalej, kolejny neurolog - ta sama diagnoza- uaktywnienie nerwicy ze zmianą jej objawów... w sumie glowa makabrycznie bolala mnie non stop przez prawie miesiąc... kolejni neurlodzy wykluczali kolejne choroby, w końcu zdesperowana z wizją guza w głowie i strachem , że dostaną w końcu jakiegos udaru albo coś zrobiłam rezonans odpłatnie... okazało się, że wsazytsko jest ok!!!!!!!!!!!! ból glowy zniknął wreszcie, niestety pozpstały zawroty, bo stres spowodowany wizją guza jeszcze bardziej mnie i moją nerwicę "nakręcił"... po wielu perypetiach i tygodniach w sumie miesiącach walki z glową - a rzcej potem z jej zawrotami trafiłam w końcu do psychiatry... diagnoza- dlugotrwały stres wywołał silny atak nerwicy lękowej... po spozyciu ton tabletek na bol glowy i na zawroty głowy, nie wierzyłam, że jedna mała tabletka leku przeciwlekowego - w moim przypadku -efectinu sprawi, ze poczuję się lepiej. Minełó 5 dni a ja poczułam się wreszcie normalnie, cudownie!!!!
Nie martw się Kasiu, objawy guza są inne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pozdrawiam Cię!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Czy nerwica moze zmienic cale zycie i czlowieka??

przez Aga1 12 sie 2008, 17:36
trafilam tu dzis przypadkiem.Chcialam zobaczyc co sie zmienilo pod moja nieobecnosc na forum. Ano nic sie nie zmienilo wciaz te same problemy. Ja po 2 latach leczenia wyszlam z nerwicy i jestem przykladem ze mozna , trzeba tylko chciec. Ja pragnelam tego bardzo i sie udalo a przez kilka lat praktycznie nie wychodzilam z domu. Kochani nie bojcie sie leczyc i walczcie.Choc ta walka jest bardzo ciezka wiem bo sama mialam chec to wszystko rzucic.Jezeli chcecie normalnie zyc to warto przej przez meke brania lekow na poczatku, nawet jak trzeba zachaczyc o szpital ale walka moze byc wygrana. Tej sily do walki zycze z calego serca.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Re: Jestem w dołku psychicznym.Pogada ktoś?

przez Kaska22 12 sie 2008, 18:14
Dziękuję Kasiu za szybką odpowiedź,nie spodziewałam się.Strasznie Ci zazdroszczę,że pozbyłaś się tego bólu.Ja miałam również odpłatnie robioną tomografię i głowa niby czysta,wszystko OK,ale ja nie wierzę temu badaniu.Na początku myślałam że jak zrobię tomograf to uspokoję się i wszystko minie,tak też było na dwa dni,później zaczęłam myśleć że urządzenie było zepsute itd. itp.,nie ma mowy żebym zrobiła rezonans bo mieszkam w małej miejscowości i szczerze to nie chce mi się kombinować,załatwiać tego wszystkiego.
Jeśli możesz to odpowiedz mi czy głowa bolała Ciebie cały czas?Czy poza tym były jakieś inna objawy?W jakim miejscu Ciebie bolała?Czy myślisz że możliwe aby swoimi myślami wywoływać tak bardzo odczuwalne objawy?proszę poradź co mam zrobić Kochana Kasieńko bo chyba umrę ze strachu.
Kaska22
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy nerwica moze zmienic cale zycie i czlowieka??

przez tomakin 12 sie 2008, 19:50
Aga1 napisał(a): Ja po 2 latach leczenia wyszlam z nerwicy i jestem przykladem ze mozna


Jeszcze nie widziałem przypadku, w którym po góra kilku tygodniach nie byłoby bardzo wyraźnej zmiany na lepsze, a czasem całkowitego wyleczenia nerwicy. Dzizes, 2 lata z moich podatków... i na dodatek jest to przykład że CZASEM to działa...
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Czy nerwica moze zmienic cale zycie i czlowieka??

przez who em I 12 sie 2008, 22:08
a co z podejrzliwoscia?? ja od jakiegos czasu jestem podejrzliwy, w sumie to odkad pamietam. sprowadza sie to do tego, ze mysle ze to schizofrenia. poza tym dziwnie kojarze niektore fakty. Konkretniej zdarzenia w ogole mnie nie dotyczace przypisuje sobie (nie tego typu ze mowi o mnie prezenter w Tv). chodzi o np takie, ze widzac policje jadaca na mojej ulicy w strone mojego domu podejrzewam ze jada do mnie (dodam, ze wczesniej mialem raz doczynienia z policja i przeszukanie w domu, a nie mialem z ta sprawa nic wspolnego -zwykla pomylka). Dziwi mnie jednak ze tak sie boje i kazdy gluchy tel i radiowoz na ulicy przypisuje wlasnie sobie, ze jada do mnie. pozostal mi taki uraz. nie mowie ze jest to w takim stopniu ze jak ich widze to sikam i uciekam, ale czasami zbiora sie jakies 3 rzeczy typu gluchy tel z prywatnego numeru, na nastepny dzien tajniacy na chwile stana pod domem (ida np do sklepu -nie wiem), to biore to do siebie i zaczynam sie zastanawiac. bardzo mnie to martwi poniewaz wlasnie to uwazam za swoja schizofrenia. POMOCY -co Wy na to
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
28 mar 2008, 19:12

Re: Czy nerwica moze zmienic cale zycie i czlowieka??

przez Katarzynka35 12 sie 2008, 22:39
Tomakin!
Nie wiem czy rozwala mi efectin mózg - jak częściowo sugerujesz- ale po wielu miesiącach tragicznego samopoczucia zdecydowałam się na te tabletki i tym samym wizyte u psychiatry. Wierz mi - zaapierałam się przez lekarzem tej specjalizacji nogami i rękoma, ale nikt inny mie nie pomógł, nie potrafił pomóc, mimo, ze w ciagu pół roku byłam chyba u 12 lekarzy różnych specjalizacji a wizyt byłó koło 20 (u niektórych po dwie albo po trzy). Żadnej poprawy, tylko z dnia na dzie coraz gorzej. Magnez i potas brałam cały czas, bo właśnie na poczatku pomyślałam, że to wina ich niedoboru... ale biorąc końska dawkę magnezu - 350-400 mg i dość silny potas- Kaldeum wydawany tylko na receptę, nie odczułam poprawy - mimo upływu czasu poprawy... jedyne co, to jeszcze bardziej mi się chciałó spać, a podobno duże dawki magnezu obniżają cinienie, więć moje 80 na 60 jeszcze pewnie spadało.... W związku z tym, że faszerowanie się mg i K nie pomogłó, a było jeszcze gorzej - zdecydowaam sie pójśc w końcu do psychiatry. Myslisz, że jestem szczęsliwa, że biorę efectin? nie, chciałabym móc sama zwalczyć to g.... tak jak zawsze mi się udawało, ale tym razem nie byłam juz w stanie czekać bo objawy były coraz bardziej dokuczliwe.... Opisuje tylko jak się teraz czuje po efectinie. Po trzech tygdniach brania jest bardzo dobrze, a mj mózg pracuje znakomicie, nie zamula mnie, czuję się normalnie, zero oszołomienia i wielka radość, że leki zniknęły, juz obojętnie czyja to zasługa... przekroczyłam pewna granicę i dłużej już nie byłam w stanie czekać trwając w tym fatalnym samopoczucie. Nie chciałam być dłużej wrakiem. I tyle.
pozdrawiam wszytskich:)
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Jestem w dołku psychicznym.Pogada ktoś?

przez Katarzynka35 12 sie 2008, 23:17
Witaj Kasiu!
Trzeci raz odpisuję, poprzednie dwa posty skasowały mi się - chyba użyłam jakiegoś skrótu klawiaturowego!
Bół glowy trwal prawie misiąc non stop - zmniejszał się po zazyciu końskich dawek ibuprofenu...
Umiejscowiony był w lwej skronie w lewej półkuli i jakby za lewym okiem. Głowa bombała strasznie a przy każdym ruchu robiło się czasami aż słabo... do tego wzrok jakby się pogorszył, w uszach równo z bólem pojaiwło sie tetnienie - słyszałam puls, rytm serca, no i miałam zaburzenie równowagi....
Odchodziłam od zmysłow... guz, tętnia, udar, zapalenie mózgu czy coś innego....
siedziałam w internecie i czytałam... nawet na forum o glejaku - najgroźniejszym nowotworze mózgu- ale ani ja ani Ty na szczęście go nie mamy, bo wychodzi na tomografie i rezonansie:)
Mój rezonans podobnie jak Ciebie uspokoił mnie na DWA dni!!!!!!! Potem znów zaczęłam wymyślać... a może radiolog coś przeoczył? a może był niedoświadczony? a może jednak cos tam mam ale tego nie zauwazono?
Neuolodzy kiwali glowami - diagnoza jedna- nerwica lękowa - typowe objawy podobno... Głowa nie przestawala boleć tylko dołaczyły kolejne objawy: cierpniecie skóry twarzy- takei ściąganie, napiecie, ciśnienie w uszach głowa jakby cały czas pulsowała a ja chodzilam od dr do dr... kiedy byłam już na skraju wyczerpania nerwowego zdecydowalam się pójśc do psychiatry... zapisał tabletki, nie chciałam ich poczatkowo brać, ale nie chciałam być dłużej wrakiem, chciałam zacząć normalnie zyć... myśleć o zbliżających się wakacjach, cieszyc się radościa z kupowania stroju kapielowego (banał ale prawdziwy) a nie leżec i robić sobie kolejny badanie ... notabene za swoja kasę bo wszytsko robiłam odplatnie, nie chcialam bowiem czekac po kilka miesięcy...
to na razie tyle, jakbys miała jakeis pytania, pisz śmiało, napewno odpiszę, dwa pierwsze posty byly dwa razy dłuższe i ze szczegółami, ale się skasowały - tak jak pisałam...
pozdrawiam serdecznie! Spokojnej nocy!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Jestem w dołku psychicznym.Pogada ktoś?

Avatar użytkownika
przez pajak 12 sie 2008, 23:21
Ja np bardzo bałem się tego że jestem chory na ... stwardnienie rozsiane - wkręcałem sobie do tego stopnia że były dni gdy nie byłem w stanie podnieść się z łóżka. Teraz wiem że to "tylko" nerwica
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Re: Czy nerwica moze zmienic cale zycie i czlowieka??

przez tomakin 13 sie 2008, 03:06
No cóż, mi też chyba 10 lekarzy mówiło, że sobie wmawiam chorobę - póki sam nie zbadałem tarczycy. A jeśli przy książkowych objawach niedoboru potasu nie pomaga suplementacja, robi się jonogram i bada stan nadnerczy - może po prostu nie trzymasz tego w organizmie i tyle. A może to był sód a nie magnez.

I nie, nie twierdzę że to co bierzesz rozwala mózg. To po prostu uzależnia. A mózg rozwala Ci to, na co jesteś chora - cokolwiek by to nie było. Sorki, ale po 15tej już chyba osobie, u której nerwica minęła po wyleczeniu choroby somatycznej i ani jednej, u której nerwica nie minęła - po prostu nie wierzę w takie coś jak "czysta" nerwica. Zobaczę to uwierzę.

ps. 350 mg magnezu to nie "końska" dawka, tylko połowa dziennej zalecanej porcji przy nerwicach. Jeśli w tym czasie piłaś kawę, wodę mineralną z gazem albo coś podobnego, to ten magnez przeleciał jak przez sito. Na dodatek potasu nie bierze się w tabletkach bo to kompletnie mija się z celem.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Jestem w dołku psychicznym.Pogada ktoś?

przez Katarzynka35 13 sie 2008, 11:47
NO Pająku:) Ja stwardnienie rozsiane też przerabiałam, też o tym myślalam, że mogę mieć... jak czytałam objawy SM to wydawało mi się, że mam jakieś 80%... koszmar
pozdrawiam ciepło:)
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Jestem w dołku psychicznym.Pogada ktoś?

przez Kaska22 13 sie 2008, 11:57
Trochę się martwię że mam ciągle takie same objawy,z tego co widzę a raczej czytam na forum to wszystkim objawy z czasem mijają lun zmieniają się w inne,u mnie jest tylko jeden-ten związany z głową.Czasami też boję się schizofrenii,albo jakiegoś paraliżu,poza tym ból w każdej innej części ciała mnie nie martwi,tylko ta głowa.Może to nie jest jednak nerwica?
Kaska22
Offline

Re: Jestem w dołku psychicznym.Pogada ktoś?

przez Katarzynka35 13 sie 2008, 13:48
cześć Kasiu!
NO a jak Ciebie boli ta głowa? w Określonym miejscu, cały czas tak samo, cała, czy w któryms szczególnym miejscu? no i jak często? czy nasila Ci się przed miesięczką? albo jak się zdenerwujesz?
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Jestem w dołku psychicznym.Pogada ktoś?

przez Magda23 13 sie 2008, 14:11
Kasia jak ja Ciebie rozumię. Ja również jestem przede wszystkim przewrażliwiona na punkcie głowy. Cały czas wmawiałam sobie wylew bo ciąglę czuje taki chłód w głowie, tzn . mrowienie coś w tym stylu. Kiedy się to dzieje cała wpadam w panikę i jestem jak sparaliżowana. Też miałam robioną tomografię i oczywiście nic nie wyszło a ja się uczepiłam tej głowy i koniec. Czasem jeszcze dochodzi zawał i poczucie nierzeczywistości siebie i świata no masakra. Przez to panicznie bałam się zostawać sama w domu i wracać sama z pracy. Zawsze z tym walczyłam i nawet do niedawna rodzice zwalniali się z pracy żeby przy mnie siedzieć jak przy jakimś dziecku. Ale ostatnio już mniej się wszyscy ze mną cackająi powiedzieli ostro nie! Ja nie mam teraz wyjścia i siedzę sama w domu i jeżdże do pracy i nieraz panikuję ale zachwilkę to mija i jestem z siebie dumna że jednak się da. Poza tym długo chodzę na terapię grupową i raz poczułam ten swój wylew tam, wstałam z krzesła i powiedziałam głośno że jest mi słabo, wiesz co wtedy zrobiły psychoterapeutki? Zjechały mnie równo, opieprzyły, że na objawy nie ma miejsca na terapii. Gówno mi się stało wtedy i dalej żyje. I myśle, że my powinniśmy zrobić dokładnie to samo z sobą, przestać się cackać i dać sobie prawo do gorszych dni ale nie dawać prawa do paniki. Zaakceptować to co się dzieje w głowie jako część siebie. To nie wylew czy góz, to tylko nasze emocję które mają prawo być i mamy prawo się narazie ich bać ale nie mamy prawa panikować i uciekać. Trzeba przede wszystkim zaufać sobie i wybić sobie z głowy że jest się słabym człowiekiem BO TO NIE PRAWDA!!!
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
03 lip 2008, 13:14

Re: Jestem w dołku psychicznym.Pogada ktoś?

przez Kaska22 13 sie 2008, 14:13
Ciężko powiedzieć,wydaje mi się że boli cały czas od 6 lat,nie pamiętam już jak to jest bez bólu dlatego czasami zastanawiam się czy w ogóle mnie boli czy to tylko przyzwyczajenie.Ból nie jest mocny,mogę normalnie funkcjonować,jedynie kiedy tak naprawde mnie nie boli to po wypiciu alkoholu ;) wtedy zapominam o bólu bo mam ciekawsze rzeczy do roboty i nie czuję tego bólu,albo kiedy jestem gdzieś i jestem zajęta wtedy też chyba nie boli,ale kiedy tylko sobie przypomnę to ból się pojawia.
Ból jest umiejscowiony na całej głowie,po prostu czuję że mam mózg,jeśli można tak powiedzieć.Czasami jak mnie łupnie za uchem albo na czole to za chwilę przechodzi albo pomaga tabletka,ale to ciągłe"czucie" czy też ból są bez przerwy.
czasami do bólu dołącza kulka w gardle i wtedy piecze gardło i ciężko mi przełykać.
Neurolog u któregoś leczyłam się kiedyś prywatnie powiedział mi że to są napiecowe bóle,że skurczają się naczynia w mózgu i dlatego boli,przepisał krople ale ich nie brałam.
Kaska22
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 24 gości

Przeskocz do