Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: co mam zrobić?

Avatar użytkownika
przez kajmanka 05 sie 2008, 20:59
krzyss, to nie ten wątek, ale odpisze zebyś sie nie władował głupio, psychoterapeutą moze byc tylko i wyłacznie psycholog czy psychiatra, a i to nie wszyscy..
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: co mam zrobić?

Avatar użytkownika
przez kajmanka 05 sie 2008, 21:03
mamma mia, wspołczuje... ja mialam takie ataki leków w nocy, jakies 3 lata temu i trwały praktycznie co noc przez miesiac.. wydawalo mi sie, ze ktos nade mna stoi i zaczynalam wtedy krzyczec... moj mąż nerwowo nie wytrzymywał :P heh zartuje.. ciezkie to bylo, ale minelo... teraz moja nerwica, to inna sprawa..
myśle, zebys sprobowala jednak udać sie do psychologa porozmawiać, taka osoba pozwoli Ci zrozumiec duzo i moze pozwoli Ci znalezc w sobie siłe do walki o wlasne ja..
trzymam kciuki za Ciebie.
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: co mam zrobić?

przez krzyss97 05 sie 2008, 21:09
kajmanka dzieki za wyjasnienie:)

czyli kazdy psychoterapeuta jest tez psychologiem a i tez mi sie tak wydawalo ale pewnosci nie mialem bo niby skad.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
05 sie 2008, 15:04
Lokalizacja
Wigwizdowie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kolejny wątek o lękach...

Avatar użytkownika
przez kitty341 05 sie 2008, 22:05
wydaje mi sie, ze jesli sama nie potrafisz sobie z tym poradzic, powinnas zasiegnac porady u psychologa.. chociaz poczatki w rozstaniu zawsze sa trudne.. to jest normalne ze jak kogos stracisz na kim Ci zalezalo strasznie to przezywasz i cierpisz z tego powodu.. moze porozmawiaj tez z przyjaciolka, z mamą, sprobuj sie otworzyc, zobaczysz ze bedzie Ci latwiej, to jest ulga kiedy mozesz cos komus powiedziec, wyzalic sie.. i na pewno dostaniesz wsparcie, dobre rady.. takze nie masz czym sie martwic. najwazniejsze to nie dusic tych wszystkich emocji w sobie! no i zaczac sie odzywiac! ;)
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: jaka psychoterapie zastosowac???

przez Mafju88 05 sie 2008, 23:55
psychodynamiczna to jedna z najdluzszych psychoterapii ktora sięga najgłębiej problemu. Jezeli o taka Ci chodzi to polecam.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Nerwica

przez chicken 06 sie 2008, 09:31
Witam moje nowe problemy zaczęły się kilka dni temu i jest chyba coraz gorzej a nie mam teraz żadnej umówionej wizyty u psychiatry :cry: wcześniej miałem ataki lękowe i depresje które lecze ale teraz mam coś zupełnie nowego od kilku dni nie umiem sobie znaleźć miejsca ciągle coś mnie dręczy tak że myślę tylko o zabiciu się tak jakby jestem pobudzony ale nie mam siły na to aby chodzić a w jednym miejscu nie potrafię usiedzieć ciągle czuje lęk i pragnę by ktoś mi pomógł nawet myślę o tym aby pojechać do szpitala psychiatrycznego myślę o tym ale nie mogę bo boję się tego co rodzice zrobią jak przyjadą do domu a nie chce ich zaniepokoić zwłaszcza mamy
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 maja 2008, 22:40

Re: co mam zrobić?

przez mamma mia 06 sie 2008, 12:34
Hmm. Słuchajcie, jeśli chodzi o mojego męża, to on - moim zdaniem - po prostu myśli tak: nerwica to choroba psychiczna, a ja żony-wariatki mieć nie chcę. Pisałam Wam, że wychodzimy właśnie z poważnego kryzysu małżeńskiego, i nie wiem, czy fundowanie mu takich atrakcji jest w tej chwili dobre.
Czy ktoś mógłby mi poradzić jak samemu walczyć z czymś takim? Motywację MAM.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 sie 2008, 13:26

Re: jaka psychoterapie zastosowac???

przez Migdala 06 sie 2008, 14:05
krzyss97, o ja tez tak mam
do tego ciagle spać mi sie chce nie mam sily nawet zrobic jedzenia sobie, nic mi nie smakuje.
biore leki - nie wyobrazam sobie jakby to bylo bez nich...
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
27 mar 2007, 15:36
Lokalizacja
Łódź

Re: co mam zrobić?

Avatar użytkownika
przez kajmanka 06 sie 2008, 15:21
ciezko jest z tego wyjsc z pomoca specjalisty, wiec tym bardziej bedzie to trudne w przypadku samotnej walki...
moze sproboj poczytac odpowiednie ksiazki. Polecam "pokonać lęk i fobie", "pokochać siebie" - te dwie mam, czytam i uwazam, ze sa bardzo przydatne, jezeli tylko sie chce z tym potworem walczyc. poza tym na watku o ksiazkach poczytaj, co inni proponuja..
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: co mam zrobić?

Avatar użytkownika
przez kajmanka 06 sie 2008, 15:24
a już w ogole ciezko jest bez wsparcia...
moze jak nie mąz, to przyjaciolka, mama? znajdz kogos, do kogo w kazdej chwili bedziesz mogla sie zwrocic. no chyba ze juz masz taka bliska osobe.. :) Powodzenia.
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: co mam zrobić?

przez ewaryst7 06 sie 2008, 16:07
mamma mia, witaj.Powiedz co zrobisz jak dostaniesz ataku lęku przt mężu? I dlaczego piszesz o sobie "wariatka"? Wybacz mi , bo naprawdę nie chcę cię dolować , ale Twoj mąż to chyba po prostu despota. Czuję to .Wychodzicie z poważnego kryzysu.czy to znaczy , że kiedy zachorujesz to Twój mąż cię zostawi? O zgrozo!! Przerabiałam to samo w moim małżeństwie.Skrywalam przed mężem , że mam nerwicę ( do której zresztą , w dużym stopniu się przyczynił) i wiesz? Nie jesteśmy już razem...A ja się cieszę , że pozbyłam się z życie bydlaka , ktory poniżał mnie na każdym kroku.Twoja nerwica , jest odpowiedzią na stres.Którą zafundował ci wasz związek.Wallcz o siebie , a dopiero potem o małżeństwo.pozdrawiam cię.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Dziwny stan

przez denver1979 08 sie 2008, 16:25
Witam,

Historia zaczęła się od żołądka (niby nic takiego).
Był to okres ciąży mojej żony.
Biorę Cital i Lerivon
Czy ktoś też tak ma?
- całkowity brak łaknienia,
- krótki sen, wczesne budzenie się,
- całkowita obojętność,
- dodatkowo ten wieczny stan braku zmęczenia.

Leczę sie już od 2 miesięcy i nic..

Pozdrawiam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 sie 2008, 15:06

Re: Dziwny stan

przez krzyss97 08 sie 2008, 16:53
witaj.
ja mam odwrotnie--u mnie jest ciagly stan wielkiego zmeczenia:(
i lei tez nie pomagaja
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
05 sie 2008, 15:04
Lokalizacja
Wigwizdowie

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 1507 08 sie 2008, 18:51
asik1979 napisał(a):Witam! bardzo proszę o odpowiedź!!!

Po kilku latach brania seroxatu w kwietniu zdecydowałam się odstawić lek by się oczyścić i ewentualnie zacząć myśleć o zajściu w ciążę. Co tydzień zmniejszałam dawę o kilka mg. Pod koniec maja przestałam brać lek zupełnie. Pomagałm sobie w trudniejszych chwilach hydroxyziną (10mg albo 25mg). Pojawiły się nieprzyjemne objawy odstawienne, ale po jakimś czasie minęły. Potem życie wyglądąło troszkę gorzej od tego zycia z tabletkami, ale jakoś dawaam radę... Ale to co się dzieje od kilku dni to jakiś koszmar!!! Ataki lęku, duszności, ściśnięte gardło, zero apetytu, problem z wyjściem na ulicę, przyspieszone bicie serca. Kontaktowałam sie z lekarzem - powiedział bym spróbowała jeszcze z tydzień wytrzymać i pomagać sobie hydroxyziną 25mg - nawet do 6 tabletek na dobę. Gdy je biorę jestem trochę spokojniejsza, ale przymulona. Z drugiej strony nienawidzę tego poczucia, że już mnie nachodzi... lęk, strach... że coś mi się stanie

Czy ktoś tak miał? i czy dął radę ? i wjaki sposób? czy musze wrócić do leków? może ja inaczej nie umiem funkcjonować?

HELP!!!!!!!!!!


można dać radę
1507
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 9 gości

Przeskocz do