Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

przez Maciej8620 31 lip 2008, 17:15
Czy to możliwe, żeby przy jakiejś chorobie psychicznej odczuwać tak koszmarne dolegliwości fizyczne??? Jestem już na wykończeniu ;( Zwykłe poruszanie sprawia mi koszmarne problemy. Zatyka mnie. Serce koszmarnie spowalnia przy zmianach pozycji. Czuję je potwornie. Gdzieś tam w środku mnie cały czas koszmarnie ściska. Również głowa. Choć głową się nie przejmuję. Za to serce. Czuję, że mnie raz zatka na amen. Bo zatyka mnie coraz bardziej. Jakbym się przebiegł w tej chwili to zawał chyba murowany. Ciągle muszę leżeć ;( Wszyscy mówią i myślą, że mam deprechę. Ale ja nie widzę świata w ponurych barwach. Życie wydaje mi się piękne, gdy tylko jest się zdrowym. Jeszcze trochę pamiętam jak to jest. To jest nienormalne, tym bardziej, że wszystkie wyniki wychodzą mi dobre. Staram się chociaż trochę zamulać Xanaxem, ale niewiele daje. Noce nieprzespane. A dzień trwa jak rok. Mam ochotę już ze sobą skończyć, bo nie chcę już dłużej tak cierpieć. Boję się jeszcze większego cierpienia. ;( Trochę to już trwa i mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Podetnę sobie żyły raz, bo to jest straszne ;( Przerasta moje siły ;( Napisałem o mojej sytuacji w bardzo dużym skrócie.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 cze 2008, 18:00

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 31 lip 2008, 17:44
hej!! nie poddawaj się, wszyscy z nerwicą mają podobne problemy, ja też mam, mozę nie w takim stopniu, ale wiem jak to jest, mnie cały czas kłuje serce jak oddycham, naprawde zawsze jak biore oddech to mnie zatyka, i też czuje czasami takie mocne pulsowanie krwi że mam wrażenie ze mnie rozwali, jak patrze na siebie to widze jak serce mocno mi bije... dasz sobie rade!!!!! ja też nie mam depresji, ale rzeczywiście, jak się tak człowiek beznadziejnie czuje, to jak można się śmiać??:/ wytrzymasz to, mówie ci, postaraj sie znaleźc coś co cię zajmie i chociaż na chwile o tym zapomnij, albo weź coś na sen i porządnie się wyśpij;) powodzenia!!:)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Czy człowiek chory na nerwicę lękową....

przez Maciej8620 31 lip 2008, 19:21
Miałem podobnie. Wczoraj byłem u kardiologa. Po tym jak powiedziałem mu, że brałem Velafax, po którym skoczyło mi sporo ciśnienie zauważyłem, że obojętnie co już powiem to i tak wpuści to jednym uchem a wypuści drugim i odpowie, że nie ma się czym przejmować. Lepiej nie mówić o depresji czy też nerwicy lekarzom, bo mogą zlekceważyć to co powiesz. Może nie wszyscy, ale lepiej dla pewności nic nie mówić. Nigdy nie wiadomo na jakiego się trafi.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 cze 2008, 18:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

Avatar użytkownika
przez ewa125 31 lip 2008, 19:31
maciej a zrobiles sobie odpowiednie badania serca na przyklad?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Czy człowiek chory na nerwicę lękową....

Avatar użytkownika
przez adam_s 31 lip 2008, 20:02
ewa125, przy następnej wizycie nie pisnę ani słówka o nerwicy i fobii.
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

Avatar użytkownika
przez adam_s 31 lip 2008, 23:21
Dokładnie, jesteś pewny że to nerwica? Piszesz że masz wszystkie wyniki dobre a u kardiologa byłeś?
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

przez Maciej8620 01 sie 2008, 09:48
Właśnie byłem 2 dni temu. Wyniki w normie.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 cze 2008, 18:00

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

przez Pstryk 01 sie 2008, 10:55
Maciek, a owszem, mnie już nic niby nie dolega (ze strony psychicznej) za to nerwica daje mi nieźle w kość. Przeszłam serie badań i wiele gabinetów specjalistów i żaden niewiele mógł poradzić - psychiatra zresztą też. Poszłam sobie w desperacji na akupunkturę, łykam jakieś chińskie ziółka i tydzień temu po raz pierwszy od baaardzo dawna nie powaliło mnie na glebę z powodu bólu brzucha w parku, wśród ludzi. Na pewno znaczenie ma również psychika - czasem Nasza podświadomość chce Nam coś powiedzieć, a że jej nie słuchamy (bo np. nie chcemy) to przemawia za pomocą Naszych bebechów.
Pstryk
Offline

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

Avatar użytkownika
przez eligojot 01 sie 2008, 13:27
Depresja maskowana - zwykle nie odczuwa sie przygnebienia ani zaburzen nastroju. Na pierwszy plan wysuwaja sie objawy z ciala.
Nerwica wegatatywna - nie odczuwa sie leku, ale jego objawy istnieja w ciele.
Ja np. mam bardzo slabe miesnie, praktycznie siluje sie z wykonywaniem codziennych obowiazkow. Nie ma mowy o SM, boreliozie czy zanikowi miesni - wszystkie badania negatywne. Przyjmuje, ze to nerwica i lecze psychoterapia plus lekami.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

przez Anczitka 01 sie 2008, 13:46
Jejku ja mam to samo!oBjawy somatyczne nie daja mi spokoju :x Chodze na psychoterapie to juz 14 sesja byla ostatnio.Niby wszystko sobie poukladalam jakos tak chaotycznie, ale pracuje nad tym!! za to objawy ze strony ciala caly czas odczuwam!WIEeeM, ze te objawy to jest obrona przed tym zeby cos poczuc, ale swiadomosc tego jakos mi nie pomaga Ja mam straszne problemy zeby odczuwac negatywne emocje, ciezko mi ocenic jaka emocja mna kieruje w danej sytuacji Jak male dziecko czasami nie umiem adekwatnie do danej sytuacji zaregowac musze sie uczyc od nowa...i nazywac(zastanawiac sie nad tym co czuje)to powinno przychodzic jakos automatycznie TAK JAK DAWNIEJ!musze poprostu sluchac swojego ciala, a nie rozumu bezsens Jejku jakie to jest meczace czasami mam wrazenie ze mi serce nie bije, a z kolei jak czuje ze bije to stokrotnie mocniej Mozna sie wykonczyc:(
Anczitka
Offline

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 01 sie 2008, 14:22
nie chce tu wprowadzać pesymizmu, ale rzeczywiście można się wykonczyć:( ja mam cały czas straszne duszności i nawet sobie nie mogę ziewnąć porządnie :? na dłuższą metę to jest bardzodenerwujące :-|
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 sie 2008, 00:43
Ja też mam ostatnio oprocz innych spraw chorobowych,objawy nerwicy no i odstawiam Effectin wiec jest mi ciezko ostatnio.Wierze,że my wszyscy ze wszystkimi objawami nerwicy porradzimy sobie!i nerwica nam kiedyś przejdzie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Czy człowiek chory na nerwicę lękową....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 sie 2008, 00:51
Ja również miałem wiele takich wytacji z lekarzami....
Dlatego doszlem do wniosku że lepiej nie informowac o nerwicy,depresji i innych chorobach
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój koszmar. Beznadziejna sytuacja.

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 02 sie 2008, 10:37
człowiek nerwica, no i taki post mi się podoba;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do