Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez martusia1979 23 mar 2015, 19:24
Jeżeli tak to proszę piszcie jak sobie radzicie z okropnymi i uciązliwymi dolegliwościami bo wiem ,że są przeciwnicy leków !
Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami !
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
14 maja 2014, 18:31

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez jacek1984 25 mar 2015, 20:49
Witam cię martusia ,nieraz jest mi ciężko ale zatrudniłem się w restauracji gdzie jest dużo ludzi nie unikam publicznych miejsc, staram sie nie uciekać choć czasami było cieżko. Najbardziej denerwuje mnie ból i pieczenie pleców,jak słysze swoje serce a od trzech miesiecy cUj skurcze nadkomorowe które są bardzo nieprzyjemne staram się nie myśleć o nich cAsami jak sobie o nich przypomnę to mi dają w kość.

Jak sobie radze przedewszystkim nie analizuj swoich myśli niech płyną nie skupiaj sie na sercu na objawach rano jak wstaniesz powiedz sobie dziś bedzie wspaniały dzień a jak nerwico przyjdziesz to sobie bąć ale ja z tobą nie pogadam ,wyzwij ją i powiedz że to tylko twoje emocje.


Od początku nerwicy nie biorę żadnych leków jedynie persen,olej lniany i potężne ilości bananów i pomidorów i ze względu na to że oracuje w uk jako kuchasz jem dużo sałatek.Od 4 dni piję miesznkę herbaty ziołowej która działa na arytmię działa przeciwlękowo,rozluźnia mnie i nie jestem spięty.

Jak ktoś chce pogadać to zapraszam we wcześniejszym poście jest podane moje gg. Pozdrawiam i niepoddawajcie się. :angel:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 mar 2015, 23:27

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez platek rozy 25 mar 2015, 20:55
jacek1984, jaka to herbatka?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez gusiulka 25 mar 2015, 21:27
Witam,

Jestem tu nowa niestety tez choruje na nerwice lekowa:( juz od ponad 2 lat jednakze zdecydowalam sie teraz na leczenie..
Otóż moja nerwica polega na tym ze nie moge jesc w towarzystwie, mam ataki nerwicy, cala sie poce, bucha na mnie goraco, strasznie mnie dzwiga na wymioty, goraczka, biegunka, wzdecia, uczucie slabosci....na poczatku niewiedzialam co sie ze mna dzieje nawet nie przypuszczalam ze to nerwica... straszzne...
od ponad miesiaca lecze sie farmakologicznie i chodze na psychoterapie.. poszukuje wsparcia bo niestety jestem z tym sama...:(
moja rodzina o tym nie wiem bo to w sumie przez rodzicow mam nerwice, traktuja mnie jak smiecia itd..
zazywam arketis i strasznie jest mi ciezko:( odczuwam brak wsparcia ze strony rodziny... gdy ja potrzebuje ciszy i spokoju to u mnie jak zwykle klotnie...darcia itp..
mam ostatnio jakies dni depresyjne ehhmysle ze to skutek uboczny arketisu...
nie wiem juz co robic i jak sobie z tym radzic :(

pomoze mi ktos?:((
sciskam cieplutko ;(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 mar 2015, 21:16

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez jacek1984 25 mar 2015, 22:18
Witam ponownie moja cherbatka to połączenie melisa+lemon verbena+skullcap trzy razy dziennie pluz olej lniany plus magnes

-- 25 mar 2015, 21:20 --

Jeżeli macie skaypa albo gg albo telefon to z chęcią zadzwonię i pogadamy sobie.A tak poza tym mam na imię jacek pozdrawiam wszystkich

-- 25 mar 2015, 21:22 --

W poniedziałek byłem na jodze powiem wam że auper było jedyny mężczyzna :yeah: ja i osiem kobiet ale głupuo się czułem
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 mar 2015, 23:27

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez platek rozy 26 mar 2015, 12:02
jacek1984, a to na mnie nie dzialaja takie herbatki , moge pic hektolitrami i nic .
Pozdrawiam.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez dlaczegoja 30 mar 2015, 14:47
Witam

Jestem tutaj ponieważ szukam pomocy, chce poznać historie ludzi, którzy czują cos podobnego jak ja.Mam 30 lat. Od ok 6 miesięcy sporadycznie zdażały mi się ataki paniki < drętwienie kończyń, dreszcze całego ciała, nadmierne pocenie, ucisk w klatce piersiowej...> W ostatnim czasie sytuacja się pogłębiła i oprócz ataków -nawet do 2/3 dziennie ,doszły stany lęków i nieustannego ucisku w klatce piersiowej. Dziś byłam pierwszy raz u psychiatry dostłam oroes i alpragen. PO połówce tabletki alpragenu wszysko minęlo.Wolałabym się leczyc bez farmakologi ale boję się kolejnego akatu, boję się ,że przytrafi mi się to wśród ludzi. Proszę doradzcie mi coś może maci jakiś złoty środek i jeszcze proszę o odpowiedz czy można żyć normalnie z nerwicą i czy można ją wyleczyć bo jak czytam posty to sama już nie wiem ;(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 mar 2015, 14:20

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez jacek1984 30 mar 2015, 20:04
Witam cię ma 30 lat i od 8 miesiecy zmagam się z nerwicą najbardziej dokuczało mi serducho bo miałem pojedyncze nadkomorowe skurcze serca które odczuwałem bardzo boleśnie i nieprzyjemnie plus wszystkie inne objawy.pracuje obecnie w uk i obok pracy mam sklep zielarski kupiłem składanke ziół skurcze ustąpiły noe odczuwam ich wogóle albo tylko ruch ale bez noeprzyjemnych odczuć.Wiem że przedemną dużo jeszcze pracy ale wiem że mi przejdzie.Nie biorę żadnych środków farmakologicznych.

-- 30 mar 2015, 19:06 --

Ja już nie cztam postów nie można się wyleczyć bo to bzdura nawet jak kiedyś nerwica przypałenta to masz podstawe do walki jakbyś chciała pogadać prywatnie nie ma problemu daj znać.

-- 30 mar 2015, 19:11 --

53312231 to moje gg jak coś to postaram sie pomóc ale 2 godziny mnie nie ma bo idę na jogę.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 mar 2015, 23:27

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ja33 04 kwi 2015, 07:41
Witam po rocznej przerwie, ba ponad rocznej.Dalej nic się nie zmieniło odkąd biorę witaminę d3 nerwica ustąpiła.Jedyne co zmieniłem to dawkę na 2000 JM .Obyło się bez chemii .Wszystkim polecam. Z nerwica męczył em się od 2010r. W 2013 od czerwca zacząłem brać d3 po około 4 do 6 miesiecy ustąpiła. Sporadycznie powroty ale tylko po alkocholu ale to normale. Jeśli macie pytania zapraszam.Trzymam kciuki za was bo wiem jak to jest.Pozdrawiam.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
26 cze 2013, 14:40

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez melka235 05 kwi 2015, 15:49
Witam. Szukam pomocy, wydaje mi się, że mam nerwicę, nie byłam jednak jeszcze u lekarza i chciałabym się zapytać, czy moje objawy faktycznie o niej świadczą... Opowiem, więc może swoją historię.
Mam 18 lat. Od kiedy pamiętam, byłam nerwową osobą. Nie powiem, że miałam ciężkie dzieciństwo, bo wszystko było ok, oprócz tego, że w wieku niespełna roku ojciec zostawił moją mamę (nigdy się ze mną nie rozmawiałam, jedynymi próbami nawiązania kontaktu były próby samobójcze na klatce schodowej mojego bloku, gdy miałam 4 lata :bezradny: ). Moja mama była sama, aż do czasu (jakieś 5 lat temu), gdy poznała faceta. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie moja babcia i jej chęć zawładnięcia wszystkimi, szczególnie moją mamą. Mama była w bardzo złym stanie psychicznym (nie dziwię się, ktoś chciał ograniczyć ją, kobietę w wieku 40 lat). Zaczęła robić awantury, w trakcie których dziwnie się zachowywała, krzyczała, chciała uciekać z domu, stopniowo to się pogarszało, chciała się zabić. Nie wiem czy chciała tego naprawdę, myślę, że to była forma zwrócenia na siebie uwagi, mniejsza z tym, jednak nigdy nie zapomnę akcji, gdzie byłam w gimnazjum, rano szłam do szkoły, a do późna w nocy ogarniałam ją, trzymałam rękę z nożem, żeby sobie nic nie zrobiła... Byłam wtedy jeszcze wesołą, w miarę spokojną osobą, ale zaczęły mnie ogarniać różne lęki, bardzo się denerwowałam. Pojawił się dziwny ból barku i tak jakby pod lewą łopatką. Bagatelizowałam to, mama bagatelizowała swoje szajby. W końcu, aby jakoś jej pomóc, nakłoniłam ją do przeprowadzki, z tym jej facetem. Myślałam,że się zmieni, uspokoi. Niestety tak się nie stało. Bardzo przeżywała to, że nie ma z babcią kontaktu, byle co potrafiło ją wyprowadzić z równowagi, chciała się nadal zabić (tym razem nowymi sposobami :hide: ), a ja to tak znosiłam, bałam się bardzo tego, co będzie w domu, gdy wrócę z internatu, ale starałam się być przy niej, żeby miała komfort, że jestem przy niej. Do tego wszystkiego doszedł niestety jeszcze alkohol. Myślę, że na jego drogę sprowadził ją jej facet, ponieważ wcześniej nie sięgała po niego, a wtedy zaczęły się imprezy, w domu zawsze była wódka. Tym mnie całkowicie od siebie odepchnął, zresztą zawsze był chamski wobec mnie, mniejsza z tym. Zaczęłam sobie powoli nie radzić z tym wszystkim - miałam wrażenie, że mam wszystko na głowie - dom, szkołę, matkę, że wszystko muszę ogarniać i sobie nie dam rady. Zaczęłam się bać. Jeszcze wcześniej miałam np. takie lęki w kościele,czy też ma sali sportowej, że sufit na mnie spadnie, robiło mi się słabo, również śpiewam od dawna, i często w trakcie występów czułam okropne, ponad naturalne nerwy. Zamykałam się sama w sobie. W swoim pokoju. Wszystkim się denerwowałam. Wszystko się teraz niby ustabilizowało, jednak od mniej więcej pół roku zauważam u siebie dziwne objawy - notoryczne ziewanie, które jest spowodowane brakiem tlenu, czuję się, jakbym się dusiła, denerwuję się tym; boli mnie jeszcze mocniej bark i łopatka, i serce (ale z nim mogę mieć też inny problem, ponieważ urodziłam się z jakąś wadą, niby wszystko było w porządku, ale mogło się pozmieniać, muszę iść do lekarza, ale boję się, że coś mi wykaże badanie.... :bezradny: ); ciągłe nerwy z byle błahego powodu. Często nie panuję nad sobą, co odbija się na moim chłopaku - już kilka razy go uderzyłam w twarz i podrapałam ręce i nogi :( . Miałam też kilka napadów - zaczynało się od płaczu, następnie zaczynam ciężko oddychać, jakbym się dusiła, nie mogę wypowiadać słów, drętwieją mi wargi, wydaję z siebie dziwne dźwięki, boli mnie serce, ramię lewe, plecy mnie okropnie bolą, chyba jakoś kurczą się mięśnie i nie jestem do końca tego świadoma, co się ze mną dzieje, najgorsza jest taka fala, gdzie powtarzam tylko, że się boję, a później staram się to jakoś opanować i z powrotem przez płacz, wszystko niby wraca do normy. Po takiej akcji jestem wypruta z uczuć i sił, nie chce mi się żyć, jest mi słabo i nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Wspiera mnie bardzo mój chłopak, choć kilka razy pośrednio z jego powodu, doszło do takiego ataku (za bardzo jestem przewrażliwiona pod różnymi względami i sobie wkręcam różne rzeczy). Od mamy się wyprowadziłam. Mieszkam sama z babcią, jednak po śmierci dziadka, pogodziła się z mamą i jej facetem. Ja jego nie znoszę i jestem w bardzo złej relacji z mamą. Ona zachowuje się, jakby tylko na nim jej zależało. Bolą mnie jej słowa, np. że nie obchodzi jej moja studniówka, żebym radziłam sobie sama... Eh. Boli mnie to. Chciałabym mieć z nią jeszcze kiedyś taki kontakt jak parę lat temu, ale rozmowa z nią okropnie mnie denerwuję, bo ona wszystko nawiązuje do niego, broni go i na siłę chce wepchnąć do rodziny.
Nie wiem, co mam robić. Dziękuję, jeżeli ktoś przeczyta mój wpis. Proszę o rady.
Pozdrawiam całą społeczność forum!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 15:09

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Trybson 06 kwi 2015, 16:29
A mi w takim problemie jak Ty kiedyś pomógł zwykły magnez....Też od uprawiania wyczynowego sportu miałem powiększoną lewą komorę i objawy jakie opisujesz.Na szczęście kardiolog mnie uspokoił po badaniach echo,holter,próby wysiłkowe że sportowcy tak mają.Po magnezie przeszło.Ale to pikuś do tego co po latach mnie złapało :D
Bipolar II disorder
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 12:40

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez oskaka 13 kwi 2015, 15:01
Witam lękowców :D
Mój pierwszy atak miałem w ubiegłym roku mniej więcej w połowie listopada. Skończyło się to na pomocy doraźnej. Niespałem tej nocy. Od tego dnia do końca miesiąca byłem z niesłychanym stresie (na koniec października zerwałem 6-letni związek i jeszcze mieszkaliśmy razem do końca listopada i jeszcze kilka innch miałem stresowych sytuacji). Ponieważ mieszkam w innym mieście niż w którym studiuję to musiałem się przeprowadzić z powrotem do domu na jakiś czas. Też to było stresujące ze względu na przymus wożenia rzeczy pociągiem. Ostatniego dnia listopada miałem kolejny atak ale już w pociągu. Cały czas ponure, czarne myśli ale jakoś udało mi się dojechać do domu. Wtedy jeszcze myślałem, że nabawiłem się arytmii w jakiś sposób. Grudzień minął bardzo dobrze. Kumple, impresy, relaks. Znalazłem również inny pokój, ale zostałem w swojej miejscowości z zamiarem przeprowadzenia się dopiero w styczniu.
Tak też się stało. 3 stycznia wprowadziłem się do nowego pokoju. Złożyło się tak, że akurat była impreza z okazji urodziń współlokatora (nie wiedziałem, że mogę tyle wypić...). Datę zachorowania na nerwicę uważam właśnie 4 stycznia. Obudziłem się po umprezie i po jakimś czasie zaczołem się źle czuć (jeszcze to nie był kac). Klasyczny atak paniki. Znowu poszedłem na pomoc doraźna. Ekg wyszło dobrze więc dostałem hydroksyzynę w syropie i do domu. I się zaczeło. Zaczeło się:
-kołatanie, bóle, kłucie serca było codziennościa, bóle mosta, "arytmia"
-zawroty i bóle głowy, brak koncentracji
-totalny brak apetytu (każda próba jedzenia kończyła się atakiem ale jadłem)
-złe samopoczucie, uogólniony lęk
-wmawianie sobie udarów i zawałów. Diagnozowałem się za pomocą internetu, mierzyłem co chwila ciśnienie,
-zacząłem myśleć, że wariuje. Nienawidziłem się za swoje zachowanie, potem się tego wstydziłem aż stwierdziłe, że nie dogaduję się ze swoim ciałem (nie wiem jak to inaczej nazwać).
Zrobiłem kilka badań. Holter czysty. Morfologia, tsh, glukoza, trójglicerydy w normie. Rezonans miałem wykonany przed pierwszym atakiem (w celu wykluczenia organicznych zmian mogących powodować bezsenność), mózg zdrowy. Trochę mnie uspokoiły dobre wyniki badań.
Po wizycia u psychiatry dostałem Arketis (paroksetyna). Musiałem odstawić ze względu na skutki uboczne.
Dwa miesiące byłem jak ważywo. Leżałem i nic nie robiłem. Dopiero ostatnio się coś we mnie ruszyło i dostałem dodatkowego kopa energetycznego do walki z nerwicą.
Generalnie nie wiem jak jeszcze mam sobie pomóc. Po arketisie został mi lęk przed tabletkami. Co do terapii psychologicznej to jest trochę utrudnione bo muszę jechać do większego miasta co kosztuje nie tylko finansowo, ale też mocno stresujące. Od początku znajomości z nerwicą schudłem 22 kg, co jest chyba jedyną jak narazie pozytywną jej stroną :D

Pozdrawiam wszystkich :D
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez jacek1984 16 kwi 2015, 08:19
Tak jakbym widział siebie,ten sam schemat.Moi drodzy miałem typowe takie same objawy jak wy ale większość mineła 95% mojej nerwicy mineło ale jeaCze nie jeat to 100% ale jestem na dobrej drodze poniewaŻ męczą mnie sporadycznie pojedyńcze skurcze nadkomorowe ale już nie tak często jak kiedyś .Olewajcie objawy.To tak jak ze znajomością jak ktoś cię olewa to nie masz ochoty na spotkania tak samo jest z nerwicą.Pozdrawiam

-- 16 kwi 2015, 07:22 --

Jesscze jedno wcinam magnez 2 razy dziennie plus b6 2 razy dziennie ,olej lniany,i tran z wit D.A
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 mar 2015, 23:27

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez oskaka 16 kwi 2015, 12:08
jacek1984 napisał(a):Tak jakbym widział siebie,ten sam schemat.Moi drodzy miałem typowe takie same objawy jak wy ale większość mineła 95% mojej nerwicy mineło ale jeaCze nie jeat to 100% ale jestem na dobrej drodze poniewaŻ męczą mnie sporadycznie pojedyńcze skurcze nadkomorowe ale już nie tak często jak kiedyś .Olewajcie objawy.To tak jak ze znajomością jak ktoś cię olewa to nie masz ochoty na spotkania tak samo jest z nerwicą.Pozdrawiam

-- 16 kwi 2015, 07:22 --

Jesscze jedno wcinam magnez 2 razy dziennie plus b6 2 razy dziennie ,olej lniany,i tran z wit D.A


Przerwanie pętli strachu przed strachem uważam za kluczowe tak samo jak mierzenie się z lękiem panicznym w terapii nerwicy lękowej. Mi to dużo pomogło właśnie i ataki są coraz słabsze :D Nie mniej jednak ignorowanie objawów jest ciężkie ale warte każdego wysiłku.
Brałbym też różne suple ale mam paniczny lęk przed tabletkami... Jakoś muszę się tego pozbyć, ale jeszcze chyba nie jestem gotowy na to...
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Krzysiek81 i 35 gości

Przeskocz do