Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica,zawroty głowy,derealizacja, ciągłe myśli o chorobie

przez Nefre 20 lut 2015, 10:02
Witaj
Nie napisałeś ile czasu trwało to zapijanie. Może to też być efekt odstawienny alkoholu.
Jeśli nie alkohol to stawiałabym na nerwicę. Bardzo duża liczba nerwicowców ( w tym ja ) nie może pić, nawet piwa. Ktoś kiedyś napisał że jedno piwo to 3 dni wyjęte z życiorysu. Chociaż diagnozę to stawia lekarz nie forumowicze :) Nie sugeruj się za bardzo opiniami bo każda choroba jest inna.
A co do poradzenia sobie to spróbuj skupiać się na czymś innym, znajdź sobie zajęcie które pomoże Ci "nie myśleć". Proponuję czynności wymagające ruchu - sprzątanie, mycie okien, idź na szybki spacer. Najważniejsze byś nie siedział w miejscu i myślał bo się sam nakręcasz. Naucz się czegoś na pamięć i w myślach powtarzaj skupiając się na każdym słowie (mantra). No i oddech. Oddychaj przeponą. Głębokie wdechy i wydechy powinny chociaż troszkę pomóc na kręcenie się w głowie.
I nie załamuj się. Nie jesteś w tym sam :)
Nie rób drugiemu tego co Tobie niemiłe


Mozarin 0,20, Trittico CR
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 mar 2010, 08:16
Lokalizacja
Ełk

Jak normalnie funkcjonować. pomocy

przez Nefre 20 lut 2015, 10:12
To trochę jednego i drugiego :) Też biorę Mozarin, ze dwa lata już. Na początku wzmożenie nerwicy to normalne. Wrażenie jakby objawy które chciałeś leczyć zwiększyły się razy dwa. Ale to minie, myślę że góra miesiąc i będzie ok.
Ale ten Afobam...ogólnie to jak na początek to dostałeś końską dawkę. Dla osoby która zaczyna brać Afobam przeważnie wystarcza dawka 0,25... 1mg to BARDZO dużo. Jak już go odstawisz to pamiętaj że ten lek bierze się doraźnie ponieważ potrafi uzależnić już po miesiącu systematycznego (codziennie) brania.
Życzę Ci powodzenia i pisz jak Ci idzie :)
Nie rób drugiemu tego co Tobie niemiłe


Mozarin 0,20, Trittico CR
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 mar 2010, 08:16
Lokalizacja
Ełk

Napady lęku bez powodu, nerwica. Jak sobie radzić?

przez peee 21 lut 2015, 15:55
Tak jak w temacie.

Czy są jakieś skuteczne sposoby, poza farmacją, żeby sobie radzić z tym shitem?

Jestem osobą zaradną, mam pracę jako kierowca międzynarodowy, niczego mi nie brak.

Mimo tego, mam bardzo częste napady lęku, paniki, strachy, bez żadnego powodu.

Np. jestem w trasie, jadę, wszystko jest spoko, świeci słoneczko, nic tylko się cieszyć i nagle atak... całe drżę, zaczynam się pocić, serducho wali. W domu tak samo, gdy zjeżdżam z trasy i odpoczywam. Siedzę sobie przed kompem i nagle następuje jakiś atak, bez powodu. Nie mam pojęcia z czego to może wynikać.

Jest jakaś szansa, żeby to wyeliminować? Żeby było normalnie?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 gru 2014, 16:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Napady lęku bez powodu, nerwica. Jak sobie radzić?

Avatar użytkownika
przez asl 21 lut 2015, 16:26
jest sposób - psychoterapia
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Jak normalnie funkcjonować. pomocy

przez Andrew7826893 22 lut 2015, 19:14
Mija 9 dzień jak biorę Mozarin. Zjechałem z Afobamem z 1mg do 0,5mg. Za to Mozarin biorę 10mg. Tak mi kazał brać psychiatra.

Ostatnie kilka dni było naprawdę ok. Czułem się super nie miałem żadnych objawów nerwicy. Jednak dziś to jest masakra. Czuje się odrealniony, mam zawroty głowy, boli mnie głowa i do tego mdłości. Ponadto co jakiś czas czuję jakby serce mi stawało ( taka pustka w klatce), puls przyspiesza mi na krótkie chwilę bez powodu i jeszcze czuje jakbym miał nogi z waty. No i ten lęk przed atakiem :/. Niewiem już sam co mam o tym wszystkim myśleć. Może 9 dni to za mało by organizm oswoił się z Mozarinem i zmniejszeniem dawki Afobamu ?
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
21 lis 2014, 17:33

Napady lęku bez powodu, nerwica. Jak sobie radzić?

Avatar użytkownika
przez Victta 24 lut 2015, 09:53
Jest szansa - psychoterapia. Jak miałeś trudne, pokręcone dzieciństwo to tam są korzenie lęku, ale niekoniecznie tak jest. Trzeba zmierzyć się ze sobą, wybeszyć psychicznie i wtedy na nowo poukładać i zbudować. Kupę pracy, ale można.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez anigloss 25 lut 2015, 19:17
hej. również cierpię na nerwicę lękową... choruje na nią od 7 lat, w tym momencie mam 23 lata.
w tym momencie stosuję leki antydepresyjne + chodzę do psychologa. ale więcej o mnie w tym tekście http://www.cdn.ug.edu.pl/21931/wywiad-chora-na-nerwice/ (koleżanka w ramach studiów uznała, że warto przedstawić moją historię).

Chcialam przekazac wiadomosc ze z dnia na dzien jest coraz lepiej! nie jest jeszcze dobrze, ale juz potrafię samodzielnie podróżowac po trójmiescie. w najblizszym czasie planuję podróż po Polsce (około 200 km od domu). nie wolno się poddawać! z tego można wyjsc! tylko potrzeba czasu!

Pozdrawiam!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 lut 2015, 19:03

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez dumps 28 lut 2015, 00:42
Wiecie co...zastanawiam się nad taką rzecza nie moglam znalezc watku... mam zaburzenia lękowe i czesto zadaje sobie pytanie czy da sie to wyleczyc tak do konca?? Zeby zyc znow normalnie jak przed tem? czy komus sie wogole udalo to zrobic i zyje bez objawow atakow?
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 28 lut 2015, 12:50
dumps napisał(a):Wiecie co...zastanawiam się nad taką rzecza nie moglam znalezc watku... mam zaburzenia lękowe i czesto zadaje sobie pytanie czy da sie to wyleczyc tak do konca?? Zeby zyc znow normalnie jak przed tem? czy komus sie wogole udalo to zrobic i zyje bez objawow atakow?

Od 7 listopada biorę escitalopram, od początku roku nie miałam ataków nerwicy lękowej. To mój pierwszy lek i cały czas ta sama dawka
Tak naprawdę zostaly jeszcze tylko bardzo rzadkie objawy somatyczne np ZJD ale biorę Debutir i jest bardzo ok. Czasem problemy z oddechem czy jakies pobolewania ale nie wywołują absolutnie żadnych lęków jak kiedyś
Odpowiedź czy się da nalezy do ciebie. Ja w tym momencie żyję normalnie, jak kiedyś :D A może nawet jeszcze lepiej bo mam dużo więcej spokoju, cierpliwości, opanowania i nie przejmuję się problemami tak jak kiedyś :D
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez dumps 28 lut 2015, 13:00
Esci jakoś mało na mnie działał. W ogóle nie przypominam sobie, żebym kiedyś mogła z dumą powiedzieć, że chociaż jeden pełny dzień nie mam lęków w szkole, u lekarza czy gdzieś. Chyba nawet nie było takiego czasu. Ale właśnie patrzcie to jest dziwne, bo poza tym to wszystkie sprawy mam ułożone i raczej nie mam stresów, ani w domu, ani w miłości że tak powiem.. Chciałabym, żeby było dobrze i się staram z całego serca jak mam atak, ale to silniejsze ode mnie, przecież to ma kontrolę nade mną, a nie ja nad tym..
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Już nie daje rady

Avatar użytkownika
przez encyklopedia1 02 mar 2015, 12:26
Nie widzę światełka w tunelu, nigdy nie wygram z tą chorobą. Przez nią czuję się poniżona, inna, nie mogę robić tego co wszyscy, ciągle się boje. Boję się podjąć practy, czuje się nikim ,jak założe rodzine, kim ja jestem... Na wymarzone studia przez to nie poszłam, teraz na rynku pracy jestem pionkiem. Nie mam żadnych przyjaciół. Rodzice naciskają bym znalazła prace, a ja dostaje ataków paniki. Dostaje atakow paniki w glupich momentach nawet gdy mam np jechac w miejsc emi nieznane, ciagle mam mysli ze cos mi sie stanie, ze mnie nie uratują, że ludzie mnie wyśmieją gdy zwymiotuję, zemdleję...że zostane z tym sama, ze umre i sie wykoncze... Przezylam raz traume, moj pierwszy atak paniki wlasnie tak sie zaczal nikt nie wiedzial co mi jest, normalny szpital mi nie pomogl. Czuje sie osaczona, nosze ciagle tabletki przy sobie. Tak bardzo chcialabym byc normalna, zrobilam prawo jazdya boje sie jezdzic sama, dlaczego taka jestem... Juz nie daje rady, mam mysli samobojcze...Bo po co mam zyć JAK JESTEM TAKA SŁABA... Dlaczego to mi sie musiało przytrafić. Biore paroksetynę, niby jest okej 2 miesiace juz, jednak dostaje ataków niepokoju mimo wszystko, robię sie drętwa, mam ochote uciec, mam drgawki, nic nie moge jesc...Czemu to mi sie przytrafia jak biore leki? Nie ma juz dla mnie sensu, choruje 4-5 lat, mnostwo leków, mnóstwo spotkań, ataków... Chcialabym zaczac dzien bez tego ucisku w klatce, tego lekkiego niepokoju a ciagle czuje takie smyranie, takie nerwy, nie czuje sie normalnie, chcialabym oddychac na trzezwo bez leków... Czuje ucisk w klatce...a jak mam cos zrobic to sie potęguje...Dlaczego...Sama nie wiem dlaczego i jaka jest przyczyna. Jestem chyba NIENORMALNA ze boje sie rzeczy, które sa bezpieczne i śmieszne, normalne na co dzien. Wstydzę sie siebie. Wstydze sie, ze rodzice maja taka córkę...Ze ich zawodze caly czas...Ze jestem słaba. Ociec by chciał super córkę...wykształconą obrotną zaradną... A ja siedze w domu...Czasem mysle ze kiedys wybuchne i naprawde skoncze z tym...Ze to nie ma sensu, bo ile mozna się męczyć...
Paroxinor- 20 mg
Hydroxizinum 10/25 mg doraźnie
Alprox 0,5/1 mg doraźnie
Czerwona herbata
Modlitwy do Jana Pawła II
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
23 gru 2014, 13:40
Lokalizacja
Konin, wielkopolskie

Już nie daje rady

Avatar użytkownika
przez platek rozy 02 mar 2015, 13:00
Mam podobnie jak Ty , tez juz mam dosc. Nie widze sensu swojego zycia.Ciagly niepokoj takze mi towarzyszy. Bylo poltora miesiaca dobrze , czulam sie w miare normalnie a teraz od swiat po stresach zwiazanych z szukaniem pracy znow jest zle.
Trzeba zmienic myslenie a to jest w tym wszytskim najgorsze bo ja nie potrafie.
Nie umiem Cie pocieszyc bo nie potrafie pocieszyc nawet siebie. Moja nadzieja umarla.

Zaden lek Ci nie pomaga?
Ja juz ich mialam tez mase ale ja z kolei wielu brac nie moge i tak sie kolko zamyka.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Już nie daje rady

Avatar użytkownika
przez pink_hope 02 mar 2015, 13:26
encyklopedia1, mam tak samo....lęki nie wiadomo przed czym...wielka ogromna pustka i okropny lęk...do tego agorafobia (silna).Normalne rzeczy sa dla mnie nienormalne do zrealizowania...to co jest na wyciągnięcie reki...dla mnie jest udręką.Ja cierpie jeszcze na depresję w sumie to już anhedonia i natrętne mysli....Tabletek też zaliczyłam cała serię,ale nic mi nie pomagają...jestem po 3 psychoterapiach, 3 pobytach w szpitalu i nic...wegetuje z dnia na dzień :why:
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Już nie daje rady

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 02 mar 2015, 13:50
encyklopedia1, platek rozy, pink_hope, mi pomógł wyjśc z łóżka i z depresji solian, nie ma on żadnych skutków ubocznych oprócz wysokiej prolaktyny ,może wypróbujecie
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6836
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do