Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co zrobić ? mam 15 lat i sobie nie radzę.

przez Patch4100 23 cze 2008, 14:09
Witam, OD pol roku zaczęła mnie meczyć nerwica dawałem sobie z tym radeale od 3 dni dosłownie całe dnie drży mi prawa noga, skaczą mi palce. jak napręze palce u rąk tez trzesa się. Nie wime co mam robic Mama podaje mi Nervosol i Melise 3 razy dziennie ale to nic nie pomaga. CZy to mi przejdzie czy będeto juz mial do konca życia. bardzo proszę o wyrozumiałość nie wiem jak szukać na forum dlatego pisze nowy temat. mam tylko 15 lat :( . Ludzie na forum piszą ze jak takie cos maja to tylko w sytuacjach newowych . Tez tak mialem ale od tych 3 dni bardzo sie boję uświadamiam sobie ze to tylko psychika czasami nawet mogę to opanować ale to bardzo dla mnie męczącę.
Jak jak się pokaze w szkole :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 cze 2008, 14:03

Re: Co zrobić ? mam 15 lat i sobie nie radzę.

Avatar użytkownika
przez luka1976 23 cze 2008, 15:25
Ja bym poszedł do lekarza. Takie środki jak Melisa czy nervosol na ludzi z faktyczną nerwicą działają słabo lub w ogóle. Lekarz może przepisać ci silniejszy lek. Wtedy zobaczysz czy ci lepiej, czy to faktycznie na tle nerwowym, a takie zgadywanie co ci może być i jak sobie pomóc na nie wiele może się zdać. Trzeba działać.
Trzymaj się.
"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć."
Pozwól mi żyć...
Luka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 cze 2007, 12:04
Lokalizacja
Małopolska

Re: Co zrobić ? mam 15 lat i sobie nie radzę.

przez Patch4100 23 cze 2008, 15:30
Jutro pojde z mama do lekarza,a jeszcze dodam ze zauważyłem dzisiaj bedac na zakupach w ogole nie myslalem o tej nodze i poprostu jakby mi przeszło, ale tylkosobie przypomniałem odrazu zaczęła wariować.Ale i tak dzisiaj jakby mnie juz to coraz mniej meczyło, najlepiej jest jak wstaje rano nic mi sie nie dzieje.

Dziękuję za odpowiedzi i ze istnieje takie forum jak te, troche wspiera na duchu.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 cze 2008, 14:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co zrobić ? mam 15 lat i sobie nie radzę.

Avatar użytkownika
przez ewa125 23 cze 2008, 22:48
glowa do gory, nie bedziesz mial tego cale zycie. wiele osob ma takie problemy / epizody w swoim zyciu. wiele jest nas nerwicowcow. zglos sie do lekarza zeby wykluczyl inne choroby. do szkoly sie nie boj isc bo o nerwicy najczesciej wie ten kto ja ma, otoczenie raczej sie nie domysli, a zawsze mozesz wymyslec wymowke ze cie glowa boli czy cos tam i sie zwolnic z lekcji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Co zrobić ? mam 15 lat i sobie nie radzę.

przez motylcio 24 cze 2008, 15:45
Może teraz nie ma jakiejś mega stresującej sytuacji, ale skończył się rok szkolny, na pewno nie raz się trochę stresowałeś. Teraz to wszystko z Ciebie wychodzi, ale nie martw się, z dnia na dzień, będzie coraz lepiej:) Też przechodze teraz taki okres.
Ja na Twoim miejscu, jeszcze nie włóczyłabym się po lekarzach, bo te objawy nie są jeszcze niczym groźnym. Ratuj się witaminkami, magnezem i generalnie "naturalnymi" sposobami:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 maja 2007, 21:29

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

przez kazia_z8 26 cze 2008, 10:42
Dlaczego nie piszesz nic o sobie jestes jeszcze taki mlody .Ja mam dzieci starsze.Odezwij sie co z Toba.Jakie masz zycie gdzie masz rodzine odezwij sie!!!
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

przez staram się 26 cze 2008, 10:49
ja zupełnie odwrotnie lubie noc i czuje sie wtedy bezpieczniej
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

przez Magnezja 26 cze 2008, 13:12
MArian, a ile masz lat? Studiujesz, pracujesz? Masz kogoś bliskiego? Żródlem lęku może być cos zuepłnie innego...np. że czujesz się samotny, albo że się boisz czy utrzymasz rodzinę, albo czy uda Ci się skończyć studia. Po latach walki z tą chorobą wiem już, że objawy bywają dziwne, mój orgaznim np. porafi dostać ni z tego ni z owego gorączki albo pożółknąć (naprawdę), a przyczyna tkwi zupełnie gdzie indziej, tylko organizm się buntuje przed czymś, z czym sobie nie radzi, niejako to coś próbuje się wydostać na powierzchnię i przypomnieć właścicielowi ciała, że chowa jakieś problemy...to tak na chłopski rozum:)
A co so psychologów/ psychiatrów i wszelkich innych ludzi, którzy z powołania powinni nieść pomoc - to nie załamuj się, jesli pierwszy, drugi i piaty będzie nietrafiony...są ludzie i ludziska jak wszędzie - przerabiałam i bałam się, że to ze mną jest cos nie teges.Mam nadzieję, że szybko się dogadasz z Twoją psycholog albo anjdziesz nową. Mój obecny psycholog jest 4 z kolei i na początku też juz traciłam nadzieję, czy on w końcu trochę będzie chciał mnie zrozumieć...tak jakbyśmy na róznych falach nadawali....w końcu się keidyś rozbeczałam i powiedziałam, że ja POTRZEBUJĘ, żeby on trochę inaczej podchodził, bo to i tamto przeszkadza mu zaufać i podziałało...chodzę już pare m-cy i efekty jakieś są
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
17 gru 2007, 19:08

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 26 cze 2008, 21:47
Moja "przygoda" z nerwicą( o ile rzeczywiscie mam nerwice a nie cos gorszego;/) zaczęła się jakies 1,5 roku temu, zaczela sie wtedy rowniez moja przygoda z marihuaną, zapaliłem z 3 razy, za kazdym razem coraz gorzej czułem sie po zapaleniu, postanowilem juz nie jarać. Lecz niestety było chyba troszke za pozno, miewalem takie odrealnienia ale nie zwracalem na to wiekszej uwagi, tak na prawde pieklo zaczelo sie pewnego wieczoru,lezalem sobie w lozku, pomyslalem sobie, kim ja w ogole jestem, co ja robie, do czego ja w zyciu dojde i zaczelo sie, serce zaczelo napieprzacz oczywiscie odrazu derealizacja, jakies dziwne mysli... stan ten utrzymywal sie przez pewien czas, bylem u lekarza, ale nic konkretnego nie uslyszalem, powiedzial tylko ze to "chwilowy stres" i minie, przepisal jakis syrop... pozniej wszystko ustało po jakiś 7 miesiaciach, mialem lekkie objawy ale dalo sie zyc, zero shiz kompletnie... no i oczywiscie jak mi to wszystko minelo to postanowilem zaczac znowu palic ganje. byl to najwiekszy blad, pierwsze pare razy nic, dopiero to palenie ktore mialo miejsce jakies 3 tyg temu bylo najgorszym w moim zyciu:/ zapalilem, bylo mi spoko, ale kolezanka zaczela plakac po tym jak zapalila, zaczela wariowac i mowic jak jakis wariat, zlapalem masakryczną zwałe, nigdy tak sie nie czulem, caly sie trzaslem, wiedzialem ze to ze ona tak teraz sie zachowuje moze byc tragiczne w skutkach, wiedzialem ze z marihuana nie ma zartow, a ona jest dosyc mloda, kumple za to byli w super humorkach, mi nie bylo do smiechu, przejalem sie tym bardzo, bylo mi na prawde zle, czulem sie winny tego ze ona zapalila, ze jej nie powstrzymalem... Pozniej juz sie jakos uspokoilo wszystko... Poszedlem spac, rano juz wiedzialem ze bede mial to co kiedys, jakies pare dni pozniej w nocy zaczelo sie na dobre, z podwojoną siła, wiem ze wtedy serce napieprzało mi jak glupie, myslalem juz chyba o wszystkim zlym co moze byc... ogolnie porazka, ale derealizacja zaczela sie ktoregos dnia nie wiedzialem czy ja snie, wszysko wydawalo sie takie obce, pomyslalem ze mam shizofrenie na pewno! stan ten pozostal do dzisiaj, czasami mija, czasami sie nasila, najgorzej jest jak jestem sam... chcialem isc do psychologa, mowilem nawet rodzicą, ale postanowilem poradzic sobie z tym sam. nigdy nie bylem jeszcze u psychologa, szczerze to boje ze trafie na jakiegos ktora uzna mnie za wariata:/ najgorsze jest to ze mam wrazenie ze to sie nasila... najgorsze jest uczucie ze wydaje mi sie ze wszystko jest takie obce, jestem swiadomy ze jestem np. w domu ale to jest takie inne.... nie umiem tego opisac... No i strach przed shizofrenia, czytalem duzo o tej chorobie, ona jest straszna.... ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez kajmanka 28 cze 2008, 00:39
Ja chyba w wiekszości juz opisałam jak to u mnie wygląda na innym wątku, wiec chyba nie bede sie powtarzać..

Dodam tylko, że ja też biore magnez w postaci Asparginu, omege 3, centrum i drożdze..

Leków nie biore. Byłam u psychiatry, która po spisaniu moich obajwów przepisała Zoloft.. wziełam 1 tabletke i myślałam, że zejde.. psychiatre zmieniłam na psychologa. Pani psycholog powiedziała, ze moje zaburzenia nie utrudniaja mi az tak życia, ze nie widzi powodu brania leków :) i to jest dla mnie baaaardzo motywujące!
I mam nadzieje ze tak to sie utrzyma.. czasami biore ziołowe uspokajacze..
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

czy nerwica może zrujnować życie;)

przez ewaryst7 28 cze 2008, 18:48
byłam kiedyś wesołą , pełną życia dziewczyną ...a teraz...szkoda gadać .Załosny strzęp człowieka. A wszystko , przez cholerną nerwicę!!!!!! Cholerną , niewidzialną chorobę !!!!! NIENAWIDZĘ jej....
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: czy nerwica może zrujnować życie;)

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 28 cze 2008, 21:11
racja, mam to samo! ale trzeba walczyć! ja wierze ze kiedys spokojnie napije sie piwka z przyjaciolmi, pojade na koncert i bedzie dobrze;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Re: czy nerwica może zrujnować życie;)

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 28 cze 2008, 21:14
a tak w ogole to z toba wszystko ok? bo zauwazylem ze w ktoryms z tematów pisałeś/aś
podczas rozmowy z kumplami i kolezankami przy piwe w barze gdy opowiadalem jakas historie nagle przestalem mowic

a teraz mowisz ze jestes dziewczyną...:|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

Avatar użytkownika
przez vacuity 28 cze 2008, 21:55
Jeśli uważasz, że psycholog jest nietrafiony- musisz go zmienić. Jasne, że zaczynanie wszystkiego od nowa nie jest przyjemne- opowiadanie o problemie (ja się zawsze czuję jak idiotka), nawiązywanie więzi... ale niestety: jak trzeba to trzeba. Tu chodzi o Twoje zdrowie.
Na krawędzi ja tu stoję,
Gdy poruszę się, to po mnie.

<><
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
14 lut 2008, 13:55
Lokalizacja
LBN

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do