Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

poradzcie co robić

przez beladin 29 paź 2014, 18:11
blondi123, Biorąc pod uwagę to, że przeżyłaś takie traumatyczne doświadczenie w przeszłości, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że twój problem ma podłoże czysto psychogenne. Gastroskopię stosuje się do diagnozowania chorób układu pokarmowego. U ciebie raczej nie ma ku temu wskazań. Poza tym to badanie jest specyficzne ..może być dla ciebie bardzo nieprzyjemnym doświadczeniem. Koniecznie omów swój problem z psychologiem.
beladin
Offline

Jak zaczelem walczyc z Nerwica

przez KtosieKow 29 paź 2014, 23:37
Mam nadzieje że komuś to pomoże. Otóż nie dawno odkryłem iż mam nerwice lekowa wcześniej co noc myślałem ze cierpię na coś poważnego szybkie bicie serca spostrzeganie świata inaczej ataki paniki po zlokalizowaniu mojej choroby odpuściłem sobie specjalistów i sam się z tego ratuje skutki są :mrgreen: fascynujące nauczyłem się jak odpychać te ataki paniki i normalnie funkcjonuje chociaż nie pozbyłem się choroby.

Jak zaczepem ?

Otóż po przeczytaniu polowy Internetu po zlokalizowaniu objaw zaczolem podejmowac kroki. Z początku trochę było ciężko ale pod czas napadów starałem się zbytnio tym nie przejmować mimo przyspieszonej akcji serca oddychalem tak jak zawsze paniczny lek zamieniłem na myśli ze wszystko jest w porządku po czym wszystko wróciło do normy każdy atak odpieralem w ten sam sposób i z upływem czasu ataki ustąpiły później na twarzy byłem caly gorący mimo braku gorączki co dało mi kolejny problem tiki noga oraz oczami dalej mi sprawiają problem ale staram się ich nie robić mimo ze ciężko z tym jest przychodzą rezultaty, i wszystko idzie w dobrym kierunku. wystarczy po prostu nie myslec
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 paź 2014, 21:33

Jak zaczelem walczyc z Nerwica

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 02 lis 2014, 18:35
Hej, powodzenia z tym :) Ja robiłam podobnie, a czasami wmawiałam sobie, że taka reakcja stresowa organizmu to tak naprawdę podekscytowanie ;) To w dużej mierze działa na zasadzie biofeedbacku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak zaczelem walczyc z Nerwica

przez emilk 05 lis 2014, 20:37
Próbowałem czegoś takiego ale często lęk jest silniejszy odemnie i wtedy tylko benzo ;)
Ale faktycznie nakierowanie myśli na coś pozytywnego pomaga,ale jeśli w zyciu nie ma się nic pozytywnego to nic to nie da.
emilk
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Polikarp 06 lis 2014, 13:03
Hej jestem tu nowy i chce opowiedzieć wam swoją historię,
Ze mną stało się coś strasznego. W jednej chwili z radosnego pogodnego faceta stałem się więźniem moich lęków i nerwicy. Tym co mnie złamało było moje największe osiągnięcie.... niespodziewany ale podobno zasłużony (tak mówią inni) AWANS. Z radością go przyjąłem bo to nowe wyzwania, prestiż lepsze pieniądze,ale już po kilku dniach jakiś diablik w głowie zaczął mi krzyczeć "nie dasz rady- teraz wszyscy się przekonają jaki jesteś beznadziejny i słaby". Najpierw go ignorowałem, lecz on stawał się coraz głośniejszy i bardziej namolny. Zaczęły się problemy ze spaniem, problemy z koncentracją rozdrażnienie- powoli zacząłem się staczać w przepaść absurdu.
Dziś każdy dzień to walka z samym sobą by wstać z łóżka, by pójść na spotkanie, by napisać pismo czy maila... Do tego te nagłe napady paniki, dławienia, drżenia i uczucie ciągłego ciężaru na karku.Chce się gdzieś uciec ale nie wiadomo gdzie. Zycie zamieniło się w koszmar, który coraz bardziej dotyka tez moich bliskich- a szczególnie moją żonę.
Cienko widzę swoją przyszłość... a do tego świadomość, że tak naprawdę to sam jestem źródłem swoich problemów.
Sam nie wiem co robić dalej.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 lis 2014, 12:11

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez lucy1979 06 lis 2014, 13:25
Polikarp napisał(a):Hej jestem tu nowy i chce opowiedzieć wam swoją historię,
Ze mną stało się coś strasznego. W jednej chwili z radosnego pogodnego faceta stałem się więźniem moich lęków i nerwicy. Tym co mnie złamało było moje największe osiągnięcie.... niespodziewany ale podobno zasłużony (tak mówią inni) AWANS. Z radością go przyjąłem bo to nowe wyzwania, prestiż lepsze pieniądze,ale już po kilku dniach jakiś diablik w głowie zaczął mi krzyczeć "nie dasz rady- teraz wszyscy się przekonają jaki jesteś beznadziejny i słaby". Najpierw go ignorowałem, lecz on stawał się coraz głośniejszy i bardziej namolny. Zaczęły się problemy ze spaniem, problemy z koncentracją rozdrażnienie- powoli zacząłem się staczać w przepaść absurdu.
Dziś każdy dzień to walka z samym sobą by wstać z łóżka, by pójść na spotkanie, by napisać pismo czy maila... Do tego te nagłe napady paniki, dławienia, drżenia i uczucie ciągłego ciężaru na karku.Chce się gdzieś uciec ale nie wiadomo gdzie. Zycie zamieniło się w koszmar, który coraz bardziej dotyka tez moich bliskich- a szczególnie moją żonę.
Cienko widzę swoją przyszłość... a do tego świadomość, że tak naprawdę to sam jestem źródłem swoich problemów.
Sam nie wiem co robić dalej.


A jak masz grypę albo zapalenie płuc to co robisz?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Polikarp 07 lis 2014, 11:39
lucy1979 napisał(a):
Polikarp napisał(a):Hej jestem tu nowy i chce opowiedzieć wam swoją historię,
Ze mną stało się coś strasznego. W jednej chwili z radosnego pogodnego faceta stałem się więźniem moich lęków i nerwicy. Tym co mnie złamało było moje największe osiągnięcie.... niespodziewany ale podobno zasłużony (tak mówią inni) AWANS. Z radością go przyjąłem bo to nowe wyzwania, prestiż lepsze pieniądze,ale już po kilku dniach jakiś diablik w głowie zaczął mi krzyczeć "nie dasz rady- teraz wszyscy się przekonają jaki jesteś beznadziejny i słaby". Najpierw go ignorowałem, lecz on stawał się coraz głośniejszy i bardziej namolny. Zaczęły się problemy ze spaniem, problemy z koncentracją rozdrażnienie- powoli zacząłem się staczać w przepaść absurdu.
Dziś każdy dzień to walka z samym sobą by wstać z łóżka, by pójść na spotkanie, by napisać pismo czy maila... Do tego te nagłe napady paniki, dławienia, drżenia i uczucie ciągłego ciężaru na karku.Chce się gdzieś uciec ale nie wiadomo gdzie. Zycie zamieniło się w koszmar, który coraz bardziej dotyka tez moich bliskich- a szczególnie moją żonę.
Cienko widzę swoją przyszłość... a do tego świadomość, że tak naprawdę to sam jestem źródłem swoich problemów.
Sam nie wiem co robić dalej.


A jak masz grypę albo zapalenie płuc to co robisz?


Ano byłem u lekarza pierwszego kontaktu dał mi Tranxene 10 mg i skierowanie do psychologa.Po lekach sypiam lepiej ale za dnia sytuacja niewiele się poprawia. Być może sesje u psychologa pomogą ale jakoś słabo w to wierzę.
Dla mnie nie jest problemem podjęcie leczenia ale sam fakt, że ni z tego ni z owego rozwala mi się życie. A najgorsze, że to sam się wprowadzam w taki stan.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 lis 2014, 12:11

Jak zaczelem walczyc z Nerwica

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 lis 2014, 17:34
KtosieKow, trzymam kciuki, żeby metoda okazała się w pełni skuteczna. Dobrze przeczytać, że ludziom udaje się opanowywać ataki ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Moja historia

przez Cortezjusz 18 lis 2014, 17:43
Witam, mam prawie 20lat, od około 6 lat borykam się z depresją, hipochondrią .. tak mi się wydaje przynajmniej. Zacznę od początku... około 6 lat temu podczas Świąt Bożego Narodzenia miałem jakąś grypę czy coś w tym stylu (nie pamiętam już) i pamiętam ,że od tamtego czasu z moim zdrowiem (przynajmniej tak mi się wydawało) zaczęło się pogarszać... codziennie wieczorem myśli ,że zaraz umrę, uczucie jakby zawrotów w głowie, wymioty wieczorem ze stresu, cały się trząsłem, zimno mi było... od tamtego czasu do dzisiaj mam problemy z zasypianiem a przeszkadza mi w tym np uczucie bicia serca, tętna, czasami kołatania serca, duszności wieczorem jak się położę... Od tamtego czasu jestem BARDZO WRAŻLIWY na cierpienie innych ludzi...w telewizji jak oglądałem jakieś programy dokumentalne i komuś działa się krzywda strasznie to przeżywałem...u babci często w dzień zostawałem a jak moj mama przyjeżdżała po mnie to rzucałem się na nią i płakałem... tak jakbym się bał ,że mogę jej już nie zobaczyć przez to ,że umrę czy coś..Na samym początku biegałem z mamą po lekarzach bo mama też się przestraszyła jak mówiłem ,że kręci mi się w głowie itp... miałem zrobione wszystkie badania, pełna morfologia, mocz, ekg serca, badania głowy u neurologa, usg nerek, brzucha itp.. wszystkie badania zawsze wychodziły perfekcyjnie, mimo to ja cały czas mam wrażenie ,że jestem chory... problemy praktycznie znikały z nadejściem wiosny... gdy na dworze było dłużej widno, ciepło, zielono, częściej ze znajomymi wychodziło się gdzieś itp... w tym roku zgłosiłem się do lekarza z powodu właśnie tego kołatania serca podczas uprawiania sportu (podczas biegania uczucie jakby serce mi zatrzymywało się) a dodam ,że kondycję mam dobrą, sport uprawiam od najmłodszych lat, od 3-4 lat trenuję kulturystykę. Lekarz zlecił mi ECHO SERCA i wszystko wyszło dobrze oprócz tego ,że mam powiększoną lewą komorę ale to ze względu na ćwiczenia siłowe tzw "serce sportowca" Przez te 6 lat wydaje mi się ,że progres jedynie jest w usypianiu.. nie jest tak strasznie jak było kiedyś.. wcześniej podczas leżenia całe ciało mi pulsowało, wszędzie czułem tętno , serce biło mocniej, zamykałem oczy to kręciło się w głowie... Teraz mam leciutkie lęki podczas kładzenia się spać a to ze względu na to ,że czasami jak leżę coś mnie ukłuje w sercu, zakołata mi i od razu nerwy, trzęsę się, zimno mi , krew odpływa ze stóp i rąk, mam wrażenie ,że zaraz umrę, nie wiem co robić... Ostatnio 2 razy miałem uczucie smaku krwi w ustach (której nie było tak naprawdę) i od razu nerwy, duszności itp masakra jakaś... dodam ,że jestem bardzo nerwowy, w domu moja mama bardziej jest za bratem (bliźniak) jemu zawsze przyznaje racje itp... brat mnie strasznie dobija, jest taki chamski, ciągłe dogryzanie itp... więc teorytycznie cały czas nerwy, niewyspany itp.. Czasami podczas "ataku" potrafię sobie w głowie ułożyć ,że ja sobie tylko to wkręcam itp i uspokaja się ale to nie wystarcza, nie żyję normalnie... na dodatek to ostatni rok w szkole, matura a jest mi tak bardzo ciężko się skoncentrować żeby coś zrozumieć... Wiem kiedy jest dobrze! Jak przyjeżdża do mnie moja dobra koleżanka na noc, wtedy o niczym innym nie myślę tylko skupiam się na niej i 0 objawów a po wszystkim zasypiam jak dziecko :) Nikt z mojej rodziny nie wie o tym co się ze mną dzieje bo głupio mi, paru znajomych wie tylko. Do psychologa/psychiatry chętnie bym poszedł ale niestety ten rok mam taki zapierdziel... szkoła/korepetycje/siłownia/nauka/obowiązki domowe i na prawdę nie ma czasu... na dodatek boję się ,że psychiatra przepisze mi jakieś psychotropy po których będę jak zombie, na dodatek dają one mnóstwo skutków ubocznych których się boję... Myślę ,że rozmowa z Wami to pierwszy krok do pokonania tego syfu ! Pozdrawiam wszystkich !! :)
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Moja historia

przez hipochondryczka777 18 lis 2014, 17:52
pizesz,że masz duże kłopoty ze spaniem,zasypianiem-a może sięgnij do lektury,sama mam w dopu książkę
pt"bezsenność"(jak zasnąć,spać i wypocząć) ellen mohr catalano może ta książka pomoże ci wyeliminować chociaż jeden problem...poczytaj o niej w internecie...ja kupiłam używkę na allegro.
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Moja historia

przez Cortezjusz 18 lis 2014, 18:04
Właśnie o to mi chodziło :-) Każdy doda swój sposób i może powoli zacznę eliminować problemy.. :) Dzięki
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Moja historia

przez hipochondryczka777 18 lis 2014, 18:05
Cortezjusz napisał(a):Właśnie o to mi chodziło :-) Każdy doda swój sposób i może powoli zacznę eliminować problemy.. :) Dzięki


powodzenia ;)
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Moja historia

przez Cortezjusz 19 lis 2014, 00:46
Dodam jeszcze ,że moi rodzice są bodajże 11 lat po rozwodzie...nie żyłem zbyt fajnie... tydzień u ojca , tydzień u mamy i tak cały czas było.. więc życie na walizkach, awantury przez to były , nie raz ostro z ojcem się pokłóciłem o to no i z czasem udało się, mieszkam cały czas z mamą, z ojcem mam dobry kontakt, widujemy się, rozmawiamy itp... myślę ,że takie zdarzenia z przeszłości na pewno mają w jakimś stopniu coś wspólnego z aktualnym stanem psychicznym ? Diagnoza ,że to hipochondria, depresja/nerwica ( sam nie wiem) jest moja.. nie stwierdził tego żadne lekarz ponieważ nigdy tak na prawdę nie powiedziałem wszystkich objawów itp.. przychodziłem tylko z pojedynczymi problemami. O hipochondrii dowiedziałem się gdy zakładałem jeden za drugim temat na pewnym forum sportowym i ciągle doszukiwałem się jakiś chorób... w końcu mówili mi "Człowieku Ty masz hipochondrię! codziennie nowa choroba" itp Czy mógłby mi ktoś przybliżyć co mi dolega? Tzn czy objawy bardziej pasują do nerwicy , depresji ? Hipochondria na 100% ! hehe :) Pozdrawiam

-- 20 lis 2014, 21:17 --

Mógłby ktoś coś napisać? :)

-- 24 lis 2014, 00:09 --

Widzę ,że temat już przeszedł na kolejną stronę i 0 zainteresowania :(
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Jak zaczelem walczyc z Nerwica

przez 25.anowi 19 lis 2014, 15:27
Witajcie

Ja próbuję też nie myśleć ale to jest silniejsze :zonk: wczoraj jak kładłam się spać to zaczynało mi walić serce i zaraz miałam odczucie drętwienia mi ręki i nogi a to mnie dobija...
Próbuję sobie wmawiać wtedy że nic się nie dzieje i na chwilę puls staje się słabszy ale zaraz znowu mocno wali.Jestem bezradna

No cholewa jak mam to przezwyciężyć ? Jestem chyba bezradna.
Rano do 11 jestem sama i czasem aby jak się obudzę to zaczynają się jakieś myśli i bonanza---w głowie gorąco, puls szybki i wrażenie jakbym miała zaraz zemdleć :cry:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 lis 2014, 21:41
Lokalizacja
Puławy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do