Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęki, niespodziewany atak...

Avatar użytkownika
przez Aerosmith 28 paź 2014, 17:23
Cześć Wam,
Dopadła mnie depresja oraz nerwica lękowa jakoś ponad rok temu. Domyślam się z jakich powodów.
Natomiast są dni kiedy czuję się jak kolorowy ptak na niebie cieszący się słonecznym dniem. Rzadkie zjawisko ale tak bywa czasem.
Częściej moje życie polega na skrytym lęku.
Trochę nie wiem od której str Wam zacząć pisać... potem parę przykładów podam.

Bardziej mi chodzi o pewien atak, którego doświadczyłem pewnego dnia siedząc po prostu przed komputerem. Moja dziewczyna siedziała na łózku czytając czasopismo.
Planowałem własnie odpisać na email kiedy coś za drzwiami wyjściowymi mocno stuknęło - myślałem, że to ktoś puka.
W tej chwili... przestałem rozumieć co piszę, czytam maila i odpisuję, ale jakoś słowa nie zgrywaja się, dziewczyna mówi, że tak jest dobrze i powinienem wysłać już email.
No okej ale mi nie pasowało to i powtarzałem słowo potem drugie aż przestały dla mnie mieć znaczenie i nie wiedziałem co znaczą.
Smiałem się i mówiłem, że nie wiem co mi jest ale nie wiem co piszę, Ona też się śmiała.
Po chwili nie wiedziałem do czego służy klawiatura. Zacząłem niewyraźnie mówić, miałem problem z poruszaniem ust.
Wstałem wystraszony... zdrętwiała mi prawa ręka i nie mogłem nią ruszać.
Telefon do teściowej - WYLEW! - nie możliwe...
Jakoś się ogarnałem i w takim dziwnym stanie poszedłem pod prysznic.
Nagle się rozpłakałem i nie mogłem przestać. Położyłem się na łózku - duszność.
Dziewczyna chciała mnie zabrać do szpitala. Po dokładnie 6h zaczęło przechodzić i mogłem nawet mówić.

Od tamtego czasu nie zdarzyło się już nic podobnego lecz często z lęku mam mocny ucisk w mostku, aż się duszę.

Bliscy tego nie rozumieją. Mówię im, ze mam depresję i często mam doła. Nie wspierają, raczej wytykają palcem, że jestem facetem i nie powinienem się tak zachowywać.
Dziewczyna obiecując wsparcie po trzech dniach stwierdziła, że nie chce takiego faceta i mam się ogarnac...

Dziwny atak prawda?
Ktoś się spotkał z podobną sytuacją?
I DONT REALLY MIND IF I FADE AWAY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 paź 2014, 16:31

Lęki, niespodziewany atak...

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 28 paź 2014, 19:53
Witaj Aerosmith!

Rzeczywiście Twój atak był osobliwy, ale niewykluczone, że był to atak lęku, stąd takie, a nie inne objawy. Nerwica lubi płatać figle organizmowi i chociaż wydaje nam się to niemożliwe, by nerwica mogła dawać takie właśnie objawy, niestety pojawiają się one na tle lękowym. Możesz oczywiście skonsultować się z neurologiem i sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Niemniej jednak myślę, że powinieneś pomyśleć o solidnym leczeniu - farmakoterapii i psychoterapii. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

poradzcie co robić

przez blondi123 28 paź 2014, 20:02
Dziękuję za zainteresowanie moim postem. Z tymi trudnościami jest tak ze nie boli mnie nic podczas przełykania, ale jednak potrafie tylko małe łyczki robnic, jest tez tak ze muszę podtrzymać w budzi żeby przełknąć tak jakbym straciła naturalny odruch przełykania. Konsekwencja tego jest taka ze mało pije w ciągu dnia 2-3 szklanki, wiec podejrzewam ze jestem odwodniona. Kompletnie tez nie toleruje ciepłego powietrza, gorących dni, dusznych pomieszczeń...może właśnie z powodu tego ze za mało pije.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 paź 2014, 20:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

poradzcie co robić

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 28 paź 2014, 20:05
blondi123, podejrzewam, że Twoje problemy z połykaniem, to nie jest kwestia żadnych zmian anatomicznych gardła, krtani etc., że nie masz żadnych zmian gastrycznych, tylko właśnie to tkwi przede wszystkim w Twojej głowie. Przeżyłaś parę ładnych lat temu poważne zachłyśnięcie, pewnie był to dla Ciebie ogromny stres, może nawet coś na kształt traumy, dlatego teraz boisz się połykać. Masz coś na kształt fobii, nieuzasadnionego lęku przed połykaniem (fagofobia) albo przed zakrztuszeniem się. Być może jest to również nerwica przełyku... Nie wiem. Powinnaś jak najszybciej skonsultować się z lekarzem psychiatrą. Tutaj nie ma miejsca na żaden wstyd. Tutaj chodzi o Twoje zdrowie, bo chudniesz w oczach. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Bardzo proszę o pomoc - Duszności- Nerwica lękowa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 paź 2014, 20:33
nerwus_czynienerwus, ja bym Ci radzila jeszcze isc do alergologa, i sprawdzic. A jak ok to nerwica, moze idz na terapie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Bardzo proszę o pomoc - Duszności- Nerwica lękowa

przez gosia32 28 paź 2014, 20:37
Pewnie to wszystko na tle nerwowym,dużo wiem na temat takich dolegliwości,to dusi dusi ale na szczescie nie udusi!Nie bój się:)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 paź 2014, 00:21

Bardzo proszę o pomoc - Duszności- Nerwica lękowa

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 28 paź 2014, 23:16
Duszność - mnie przeraża samo to słowo. Teraz już nieco mniej ale jeszcze niedawno nie można było przy mnie powiedzieć,że np na dworzu jest duszno... :-|
Piszesz o blokowaniu w mostku/przeponie. Mostek jest wyżej,przepona nizej. Czujesz je w obu tych miejscach? Czytam, że trenowałeś, jak wynik prześwietlenia klatki? A nigdy nie zostałeś uderzony w przeponę np?
W sumie wiekszosc najpotrzebniejszych badan zrobiles, to dobrze. Zastanawiający jest fakt duszności po wysiłku. Czasem dyskopatia kręgosłupa daje takie objawy też...MOżna też zrobić usg brzucha (w tym przepona).
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Bardzo proszę o pomoc - Duszności- Nerwica lękowa

przez nerwus_czynienerwus 28 paź 2014, 23:56
ciężko mi teraz to określić aczkolwiek wiekszość czasu to raczej osobno albo tu albo tutaj postaram sie zaobserwować. na moich treningach nie sposób uniknąć ciosu czy to na korpus czy głowe praktycznie zawsze jestem poobijanny ale podczas treningu właśnie nie odczuwam tego tak bardzo oczywiscie są dusznosci ale raczej po treningu one sie nasilają. jak ide na siłownie i zaczynam podnosić ciężary to wszystko sie nasila, jak byłem u ortopedy to na "oko" jak sprawdzała niby wszystko ok ale jak byłem u masażysty to mi mówił ze kregosłup mam beton i poblokowane wszystko. zdjecia rtg nic nie wykazały wszystko zawsze był ok.
Posty
3
Dołączył(a)
27 paź 2014, 20:36

Bardzo proszę o pomoc - Duszności- Nerwica lękowa

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 29 paź 2014, 00:17
Nerwus, ortopeda na "oko" to sobie sobie może sprawdzić czy nie złamania otwartego <żarcik> :P Generalnie znam to, u mnie też diagnoza "na oko" a jak poszłam na masaż to rehabilitant sugerował dyskopatię odcinka szyjnego i zalecił wykonanie Tomografii kregosłupa bo cytuje: rtg to sobie można do kieszeni schować. To samo powiedział mi i inny lekarz. RTG pokazuje zmiany w kośćcu, zwyrodnienia, osteofity, przestrzenie międzykręgowe, wady budowy. Podobno dyskopatii nie pokaże. Ja mam bardzo duzo innych objawów, raczej nerwicowych ale Twój opis brzmi nieco podobnie do mojego tylko, że ja mam odczucia w mostku oraz z tyłu szyi przy potylicy jakby. Generalnie cala szyja jest tkliwa i dzieją mi się z nią kosmiczne rzeczy, za co ja obwiniam ostatnio własnie jakis ucisk kregosłupa. MOje opisywane dolegliwosci brzmiały: duszność, ucisk, uczucie jakby prądu, ciągnięcia, gniecenia, czasem jakby mnie ktoś ciągnął w szyi jak marionetkę :hide: . Dolegliwości nasilały się również po wysiłku typu dźwiganie (zaczęłam dżwigac dziecko i wózek) oraz przy pochylaniu, skłonach i obrotach głowy. Dusiło mnie, nadal poddusza czasem.
Jeśli opinia ortopedy jest malo zadowalająca i inna od opinii masażysty, skonsultowałabym to z innym ortopedą lub fizjoterapeutą, podkreślając, że nasila się to po wysiłku. Ewentualnie może to jakiś mięsien?
Mnie te całe duszności wpędziły w hipochondrię i też jestem na pograniczu: czy te uciski to moja nerwica, czy autentyczna dolegliwość? Życzę zdrowia
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Bardzo proszę o pomoc - Duszności- Nerwica lękowa

przez nerwus_czynienerwus 29 paź 2014, 00:49
jeśli chodzi o szyje to miewam bóle karku wtedy musze nią tak jakby strzelić, słychać taki chrup :P robie tak już od X lat bo normalnie mi drętwieje i wteedy ból rośnie. No nic będe musial sprawdzić jeszcze raz ten kręgosłup bo w sumie nie raz miałem z nim problemy, trzeba znaleźć w takim razie dobrego ortopede :)
Posty
3
Dołączył(a)
27 paź 2014, 20:36

Lęki, niespodziewany atak...

Avatar użytkownika
przez Aerosmith 29 paź 2014, 10:44
Chętnie bym się cały przebadał, niestety mieszkam w mieście gdzie nie mam meldunku nawet tymczasowego więc szpitale odpadają.
Motywuję się do życia codziennego, nawet mi to wychodzi.

Ale pewność siebie znika wraz z otworzeniem drzwi...

Wiem, ze na ludziach nie można polegać i sam przezwyciężę to, ale jednak czasem by się ktoś taki przydał - oparcie. Którego nawet u wlasnej kobiety nie doświadczam.
I DONT REALLY MIND IF I FADE AWAY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 paź 2014, 16:31

Lęki, niespodziewany atak...

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 29 paź 2014, 10:56
Aerosmith czy rok temu nerwicę i depresję miałeś zdiagnozowaną?
Wiesz, nerwica lubi się tak przyczaić i nie leczona czeka tylko na odpowiedni moment, żeby się pojawić. Każdy z nas próbuje walczyć własnymi siłami, ale czasami to nie wystarczy. Podpisuję się pod powyższą poradą - idź do lekarza i pomyśl o psychoterapii.
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

poradzcie co robić

przez Ginny 29 paź 2014, 16:09
Myślę tak jak ekspert_abcZdrowie. Wydaje mi się, że masz podobnie jak np. ofiary pożaru, które boją się kontaktu z ogniem i mają problem z zagotowaniem wody w czajniku ponieważ przeżyły traumę. To jest zakodowane w Twojej podświadomości. Moim zdaniem powinnaś spróbować z tym walczyć. Każdy posiłek, picie upewni Cię w tym, że możesz sobie z lękiem poradzić. Jeśli chodzi o picie to może spróbuj pić wodę przez słomkę? Picie małymi łyczkami nie spowoduje, że się zachłyśniesz. Jakiś rok temu ćwiczyłam odwrócone interwały. Są to ćwiczenia dla osób o dobrej kondycji, a ja miałam ją w tamtym momencie bardzo złą. W pewnej chwili miałam objawy stanu przedzawałowego. Co się potem okazało, to było możliwe podczas takiego wysiłku. Potem przez wiele tygodni bałam się ćwiczyć. Pięć skoków na skakance powodowało, że prawie mdlałam. Jednak potem okazało się, że jeśli postawię się tym objawom to mogę ten lęk pokonać. Nie piszę tego, żeby się pochwalić czy coś. Chciałam tylko pokazać Ci, że ludzie mają różne lęki związane z jakimiś incydentami z przeszłości, ale można się temu postawić i wtedy powolutku wszystko wraca do normy.
Trzymam kciuki, żebyś szybko uporała się z tym lękiem. Wiem, że łatwo mi mówić, ale kiedyś nawet nie będziesz pamiętać o tym incydencie :)
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 paź 2014, 14:10

poradzcie co robić

przez blondi123 29 paź 2014, 17:52
Myślę że na pewno macie rację, na pewno jest to powiązane ze strachem, na pewno tak jest. Zdaję sobie sprawę z tego że cały czas mam w głowie to zdarzenie i trafnym jest porównanie do strachu osób po pożarze. Serdecznie dziękuje Wam za porady, ukierunkowaliście mnie i dzięki Wam zbędnie nie będę zawracać głowy niewłaciwemu tu pierwszorzędne lekarzowi :) Dodaliście mi otuchy i napawiliście nadzieją...szczęgólnie to zdanie ze nie będę kiedys o tym zdarzeniu pamietac - byłabym szczęśliwa wtedy ;) jestem pozytywnej myśli i obiecuję że podejmę kroki w tej sprawie ;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 paź 2014, 20:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do