Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: klopoty z mysleniec... ma ktos tak?:>

przez Autodestrukcja 22 cze 2008, 12:07
A ja przestałam mysleć logicznie, mam wrażenie... Byłam dobra z matmy, kojarzyłam szybko. Teraz mam mentlik w głowie i Nic do mnie nie dociera...
Najgorsze jest to że ZAPOMINAM swoje poglądy... kiedy usiłuje sobie je przypomniec lub od nowa przemysleć jakąś kwestię, nie jestem wstanie rozsupłac żadnej myśli z tego ogromnego kłębka rozsadzającego moją głowę :/ Czuję w sobie taką zmaterializowaną pustkę ...
Autodestrukcja
Offline

problem mojej znajomej, proszę o pomoc

przez 123toja 22 cze 2008, 12:17
Moja znajoma ma nerwice , nie mam pojęcia jaką , pojawia się u niej pokrzywka na tle nerwicowym , podczas pocierania itp.

Jednak zaniepokoiła mnie ostatnio tym czym mówi , chodzi o dziwne lęki które jej zaczęły ostatnio towarzyszyć . Boi się np. gdy jest sama w domu iść do łazienki , bo myśli że ktoś tam jest ; sama jeździć windą , bo boi się że jej się coś stanie ; gdy się obudzi w nocy boi się otworzyć oczy bo myśli że coś ją zaatakuje i zabije i takie jeszcze podobne lęki . Sama mówi że jej się to pojawiło około 2 tygodni temu, a sama pokrzywka już parę miesięcy temu .
Namawiałem ją na wizytę u psychologa , jednak ona sie obawia i mówi, że nie umiała by z nim rozmawiać o swoich problemach

powiedziecie co zrobić aby jej pomóc ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 cze 2008, 12:09

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

Avatar użytkownika
przez summer 22 cze 2008, 12:29
Moim zdaniem powinieneś udać się do psychologa, dlaczego uważasz że cię nie zrozumie.Lęk sam nie zniknie a przecież nie możesz tak się męczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
28 maja 2008, 12:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

przez Marian 22 cze 2008, 14:08
summer napisał(a): dlaczego uważasz że cię nie zrozumie

No nie wiem, może jestem przewrażliwiony, ale jak p. psycholog traktowała ten lek nie jako niczym nie uzasadnioną fobię, a jako coś czego się jednorazowo przestraszyłem, mówiąc, że czasami człowiek się czegoś może bac, jakby to było normalne, a to na pewno nie jest normalne i przeraża mnie fakt, że już w takim wieku mam tego typu dolegliwości - to co będzie potem ?...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 sty 2008, 21:55

Re: problem mojej znajomej, proszę o pomoc

przez 123toja 22 cze 2008, 15:15
poszła do dermatologa i jej tak powiedział , przepisał do tego leki na uspokojenie

no oczywiście że wyleczyć , jak na razie nie jest to sytuacja tragiczna , nie boi się wychodzić z domu , spotykać z ludźmi , mówiła, że jeszcze często płacze . Jednak boje się o Nią
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 cze 2008, 12:09

Re: problem mojej znajomej, proszę o pomoc

przez Amy Lee 22 cze 2008, 16:34
Przy takich lękach bez psychiatry raczej się nie obejdzie. Same nie przechodzą.
Amy Lee
Offline

Re: problem mojej znajomej, proszę o pomoc

przez 123toja 22 cze 2008, 17:01
tylko jak ją namówić na psychologa ? czy psychiatrę skoro ona nie chce się tym z nim podzielić ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 cze 2008, 12:09

Re: problem mojej znajomej, proszę o pomoc

przez Jola27 22 cze 2008, 17:03
i ja tez jestem tego zdania i czym wczesniej pujdzie do lekarza tym lepiej czytasz to forum i widdzisz ze mnustwo młodych ludzi sie leczy u psychjatry wiec napewno niema czego sie obawiac psychjatra to nic strasznego zycze wam duzo wytrwałosci i powodzenia napewno wszystko sie ułozy
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: problem mojej znajomej, proszę o pomoc

przez nana x 22 cze 2008, 18:38
123, to może podaj jej linka do tego forum albo innego podobnego. Niech sobie znajoma troche poczyta, poprzegląda, zorientuje się jak wyglada wizyta u psychoterapeuty, na czym polega... etc. Być moze dzięki temu dotrze do niej że takie stany jakie ona ma moga mieć źródło w psychice i warto coś z tym zrobić - bo to nie jest normalne .
Niekoniecznie to musi być psychiatra, może byc psycholog,psychoterapeuta.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

przez madzia26 22 cze 2008, 19:38
witam czytając twojego posta marian przypomniał mi się mój początek nerwicy.zaczeło się od strachu przed nocą,bałam się zasypiać gdy byłam sama w domu dostawałam ataku paniki...trwało to ze trzy miesiące nie mogłam spać pomagałam sobie lekami nasennymi,potem przeżuciło się to również w ciągu dnia byłam wyczerpana i zmęczona,nie wytrzymałam i poszłam do psychiatry biore leki i jak narazie jest dobrze normalnie funkcjonuje i śpie.pozdrawiam
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

przez Marian 22 cze 2008, 19:52
madzia26 napisał(a): poszłam do psychiatry biore leki i jak narazie jest dobrze normalnie funkcjonuje i śpie.pozdrawiam

Pewnie przepisał ci leki uspokajające, które niedługo przestaną działac...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 sty 2008, 21:55

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 22 cze 2008, 22:25
tomek1991 napisał(a):
Magdalenka81 napisał(a):leki sa rozne,nie mys coby sie stalo pomysl dlaczego myslis o rozbieraniu i w jakiej sytuacji,jesli myslisz ze mozesz zrzucic ciuszki i latac wsrod ludzi?to po prostu sobie powtarzaj ze tak sie nigdy nie zdarzy,zawsze staraj sobie przemyslec leki,a jak to nie pomoze to najlepiej prozmawiac z psychologiem

ale jak mam sobie to wmawiac ze nie zrobie jak ja se boje ze zrobie...czy mam sie tego nie bac bo tego nie zrobie czy mam sie bac ze jestem chory umyslowo i to zrnie nie wiem:(:(:(:((
to tylko nerwica nie jestes psychicznie chory!Wlasnie o to chodzie zeby sie nie nakrecac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

przez kazia_z8 22 cze 2008, 23:22
Na Twoje nocne leki tylko lekarz pomorze.napisz czy mieszkasz sam duzo pomaga gdy jest druga osoba.Nawet jesli tylko wiem ze jest za sciana.Ja kiedys mialam takie problemy.Teraz moja depresja to strach ,paniczny.Myslami terapia i tabletkami probuje wyprostowac kregoslup i podniesc glowe.Ty boisz sie ciemnosci a ja ludzi. Lecz nie jestem sama mam kogos ,kto mnie kocha .Dzieci sa juz dorosle.Poznalismy sie gdy zaczelam sie leczyc.Dzieki niemu uwierzylam ze jestem kobieta.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: Nie moge sobie z tym poradzic

przez Marian 23 cze 2008, 10:36
Nie zupełnie się boję ciemności, tylko faktu że jest już na dworze ciemno, że nie ma słońca- nie chodzi o to że boję się momentu gdy kładę się spac, po prostu przeraza mnie fakt, że nie ma słońca - może to trudno wyjaśnic - ja sam tego nie kumam...
Tylko co ciekawe, te pół roku temu co też mnie to przerażało, potem jak już przeszło (bo przez ten okres był spokój) jak byłem świadom że jest noc, jakoś mnie to nie ruszało, a teraz tak nie potrafię. Ale najbardziej mnie przeraża fakt że mogę dostac ataku paniki, jak kiedyś. Po za tym cały drętwieję ze strachu gdy pomyślę że takie nerwice sa tak długo leczone...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 sty 2008, 21:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do