Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Szukam pomocy dla męża!!

przez seawolf123 18 cze 2008, 12:14
dzien dobry,

WG. mojej opinii forum nie jest miejscem , gdzie mozesz uzyskac realna pomoc.Moze byc pomocne, aby poczuc, ze nie jestesmy z tym sami. Ale po pomoc trzeba koniecznie do specjalisty. Jezeli maz ma opory na razie, sugeruje , abys udala sie do lekarza sama, ktory na pewno wskaze, co nalezy robic dalej i jak pomoc mezowi. Z pewnoscia maz po pewnym czasie podziekuje Pani, a choroba to trudna i chory cierpi, choc tego nie widac, wiec nie powino chyba byc miejsca na zlosc czy zal, ale szybko szukac pomocy :)

Pozdrawiam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 cze 2008, 18:30

Re: potrzebuje pomocy

przez staram się 18 cze 2008, 16:38
dziękuje że ktoś sie "zainteresował "
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Re: potrzebuje pomocy

przez marmarc 18 cze 2008, 21:58
nie wiem co masz robić....
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto się dowie???

przez marta24 19 cze 2008, 17:14
Witam,

jesli podobny temat juz byl, to przepraszam i prosze mnie skierowac do wlasciwego watku..

Moja pani psycholog (lecze sie prywatnie) zaproponowala mi terapie nerwicowa od lipca panstwowo.
Wlasnie mam dzwonic do lekarza i potwierdzic czy chce uczeszczac, ale...
no wlasnie...
terapia ma byc pokryta z ubezpieczenia. Ja ubezpieczona jestem u mamy z pracy jako czlonek rodziny.
Bardzo zalezaloby mi na tym, by nikt z rodziny absolutnie nie dowiedzial sie o tym leczeniu (ciezka sytuacja rodzinna i nie chce pogarszac atmosfery w domu..o prywatnym moim dotychczasowym leczeniu rowniez nie wiedza). Czy jest mozliwosc, ze mama dowie sie o leczeniu gdy zglosze sie na terapie? Bedzie gdzies jakas adnotacja na co poszlo ubezpiecznie czy jak? Nie wiem zupelnie jak to dziala. Kto bedzie wiedzial oprocz mnie o leczeniu? Lekarz rodzinny dostanie jakis papier?

Bardzo prosze o odpowiedz!! :cry:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 15:44

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Pati1806 19 cze 2008, 17:35
A czy jakiś związek z nerwica może mieć to, że przez 3 lata byłam uzalezniona od zadawania sobie bólu? Jakiś rok temu zerwalam z tym, ale wiadomo jak z każdym nałogiem były trudniejsze i łatweijsze chwile. Teraz staram się jakoś dopasować do reszty wejść w ten szary szereg, ale moja nerwowość mi nie pozwala. Wczoraj np. pokłuciłam się ze swoim chłopakiem tylko dla tego, że przez chwile nie rozmawiał ze mną tylko ze swoim znajomym. Wyszłam poszłam się przejść, uspokoić i wróciłam już w miarę wycioszona po mniej więcej godzinie. Ale zaraz po tym jak sie zdenerwowałam zaczęły mi się strasznie trząść ręcę.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 cze 2008, 20:50

nie wiem co jest grane :/

przez Mafju88 20 cze 2008, 12:57
Witam Was :)
ostatnio mam tak ze ... no wlasnie nie wiem co to jest... ja mowie ze SZAJBA MI BIJE :/
Otoz nie chce mi sie chodzic do pracy tak o... ma energie na to ale mi sie nie chce poprostu chociaz wiem ze bez tego nie ma terapi i wielu innych rzeczy... na terapie mi sie nie chce chdzic... do psychiatry tez nie :/ wogole zachowuje sie jakos dziwnie i nadpobudliwie... omijam tematy moich klopotow... mam dziwne mysli... normlanie wyobrazam sobie siebie w przeroznych sytuacjach wrecz kosmicznych... ma ktos podobnie ?:>
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez cixi81 20 cze 2008, 16:38
a ja najlepiej czuje sie poza miastem , kiedy nie slysze hałasu miastowego...wtedy sie relaksuje i zapominam o jakiejkolwiek nerwicy, juz sama nie wiem czym to jest spowodowane :roll:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Elis87 20 cze 2008, 17:42
Hej!

Na poczatku chcialam bardzo wam podziekowac za to , ze dzielicie sie swoimi przezyciami. Sama 2 miesiace temu przchodzilam pierwszy powazny atak nerwicy lekowej, po ktorym zreszta trafilam do szpitala.

Ogolnie od ok. 5 lat przechodzilam przez rozne urojone choroby, ktorych objawy na poczatku potwierdzaly ich istnienie (niedokladni lekarze podawali mi leki i wysylali na zabiegi) a pozniej okazywaly sie wynikiem stresu.

Dwa miesiace temu mialam w przeciagu 2 ataki w trakcie ktorych myslalam, ze umieram- czulam jakbym miala za chwile zemdlec, dretwialy mi nogi i rece, czulam jakbym wychodzila z wlasnego ciala. Na pogotowiu odsylali mnie z kwitkiem:/ W trakcie 2-go ataku trafilam na super neurologow, ktorzy zrobili mi komplet badan. Okazalo sie, ze mam tężyczkę (nieprzyswajalność wapnia).

Kiedys z powodu nerwicy wegetatywnej chodzilam na psychoterapie i na jakis czas pomoglo, jednak pozniej pare rzeczy w zyciu sie zmienilo i znow caly stres sie skumulowal.

Po wizycie w szpitalu przez 3 tygodnie nie chcialam wychodzic z domu ani zostawac sama w domu (balam sie ze umre).

Teraz lecze sie u swietnej pani psychiatry i troszke powaznej, ale dajacej rezultaty pani psycholog. Zazywam leki, ale oprocz tego ZACHECAM do przyjmowania WAPNIA, POTASU i MAGNEZU. W Polsce nie robi sie badan na poziom elektrolitow, a to bardzo czesto napedza skurcze miesni i tiki tak powszechne przy stanach lekowych.

PATRYCJA 1806-- wiem, co czujesz, przezywalam cos takiego pol roku temu, moja sytuacja rodzinna wygladala praktycznie tak samo jak u ciebie. radze ci zglosic sie do psychiatry i psychologa, bo z doswiadczenia wim, ze trudno sobie samej poradzic. Zawsze bylam dusza towarzystwa i "twarda babka: podtrzymujaca wszystkich na duchu,a i tak nie udalo mi sie pewnych rzeczy zahamowac:/
Trzymaj sie i powodzenia

:) :mrgreen:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 cze 2008, 17:04

Re: klopoty z mysleniec... ma ktos tak?:>

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 20 cze 2008, 18:15
A ja mam problem ze zwerbalizowaniem swoich myśli. Niby wiem o co mi chodzi, co chciałabym powiedzieć, ale nie mogę, bo słowa mi gdzieś "umykają". A skutek tego taki, że odzywam się np. w dyskusjach na zajęciach coraz rzadziej. Mam wrażenie, jakbym miała ubytek w mózgu...;/ A przez to czuję się mało inteligentna, mało bystra.. :?
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Re: klopoty z mysleniec... ma ktos tak?:>

przez Mafju88 21 cze 2008, 00:13
Wesnaa napisał(a):A ja mam problem ze zwerbalizowaniem swoich myśli. Niby wiem o co mi chodzi, co chciałabym powiedzieć, ale nie mogę, bo słowa mi gdzieś "umykają". A skutek tego taki, że odzywam się np. w dyskusjach na zajęciach coraz rzadziej. Mam wrażenie, jakbym miała ubytek w mózgu...;/ A przez to czuję się mało inteligentna, mało bystra.. :?


to samo... nerwica co wiecej powiedziec... ustabilizuje sie... a po wyleczeniu juz napewno wiec nic innego nie pozostaje tylko leczenie
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: klopoty z mysleniec... ma ktos tak?:>

Avatar użytkownika
przez ewa125 21 cze 2008, 11:30
ja ostatnio jak mialam atak paniki to nie potrafilam przeczytac ulotki od leku uspakajajacego, czytalam co innego niz bylo napisane jak debil jakis, strasznie sie wtedy przestraszylam tego ze rzeczywiscie mi sie cos juz z mozgiem dzieje, ale na szczescie przeszlo razem z atakiem. poza tym tez czasami tak mam ze jak jestem zestresowana lub mam atak nerwicy to gadam trzy po trzy i sama sie slucham z niedowierzaniem- co ja wygaduje, nie umiem prostego zdania skleic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Pati1806 21 cze 2008, 21:08
Dziekuję za radę. Bardzo chciała bym iść do psychologa, tylko jest jeden problem... Nie chce nic powiedzieć mamie a jestem jeszcze niepełnoletnia i nie wiem jak to wszystko wyglada w takiej sytuacji...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 cze 2008, 20:50

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez tomek1991 21 cze 2008, 22:53
Magdalenka81 napisał(a):leki sa rozne,nie mys coby sie stalo pomysl dlaczego myslis o rozbieraniu i w jakiej sytuacji,jesli myslisz ze mozesz zrzucic ciuszki i latac wsrod ludzi?to po prostu sobie powtarzaj ze tak sie nigdy nie zdarzy,zawsze staraj sobie przemyslec leki,a jak to nie pomoze to najlepiej prozmawiac z psychologiem

ale jak mam sobie to wmawiac ze nie zrobie jak ja se boje ze zrobie...czy mam sie tego nie bac bo tego nie zrobie czy mam sie bac ze jestem chory umyslowo i to zrnie nie wiem:(:(:(:((
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 mar 2008, 11:09

Nie moge sobie z tym poradzic

przez Marian 22 cze 2008, 10:03
Pół roku temu pisałem już o swoim problemie (byc może nawet na tym forum); dotyczył on fobii przed nocą. To może wydawac się śmieszne (bo przynajmniej dla mnie to nonsens) ale wpadłem w panikę z tego powodu że jest noc - przerażało mnie to...
Po 3 dniach od tego jakoś doszedłem do równowagi i żyłem normalnie. Wszystko było dobrze. Potem kolejnym problemem było zmartwienie, a raczej strach przed tym że w przyszłości będę sam jak palec. Lęk przed tym trwał miesiąc. Ostatnio tj od czwartku czułem jakiś natrętne zmartwienie (nie do końca wiem przed czym), a teraz (tj. wczoraj) wrócił lęk przed nocą - przy czym teraz mam z tego powodu problemy z zasypianiem.
Dziś to już w ogóle wstałem z takich zniechęceniem do wszystkiego i strachem przed wszystkim.
Miałem kilka wizyt u pani psycholog, ale obawiam się, że ona nie rozumie do końca na czym polega mój problem; ponadto te wizyty są zbyt rzadko...
Nie wiem co mam robic, nie radzę sobie z tymi lękami, nie potrafię się uspokoic, tymbardziej że jest lato, wakacje, i zamiast się tym cieszyc ja mam jakies lęki...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 sty 2008, 21:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 53 gości

Przeskocz do