Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez blue_girl 06 sty 2014, 18:15
smutna82 napisał(a):Blue girl a taki irracjonalny lęk,ze siedzisz i boisz sie,ze ktoś obcy wyleci z jakiegoś pokoju i da ci w leb?
czy to tez jest lęk przy nerwicy?
wiem,ze to jest raczej niemozliwe,ale sie tego boje.
z tym lusterkiem podczas mycia teZ tak mam :(


Tak, jak najbardziej.
Nerwica szuka ujścia na różne sposoby, to jeden z nich.
Spotkałam się z takim objawem na wielu forach :)
Sama też tak miałam, w czasie nasilenia nerwicy i stanów lękowych i stresów.
I wiedziałam że to głupie, nawet myjąc zęby smiałam się z tego do siebie, a jednak obawa była ;)))
To naprawdę głupie i śmieszne ale tak bywa.
Dlatego o tym napisałam, żeby dodać otuchy tym którzy też tak mają.

Przypomniałam sobie że miałam już kiedyś takie jazdy, ale nie łaczyłam tego z nerwicą.
Zresztą jak juz umyłam te zęby, albo zajęłam się filmem w tv czy przysnęłam często potem o tym
w ogóle zapominałam.

Spytałam też moich przyjaciół którzy nerwicy nie mają czy mają czasem takie "obawy"
że ktoś nagle się pojawi w lustrze albo wyjdzie z innego pokoju.
Wszyscy przyznali że miewają tak czasem.
To jest chyba naturalny pierwotny lęk w nas tyle że w nerwicy szczególnie zwracamy uwagę - na wszystko ;)
Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę. Ale to nic nie zmieni.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 sty 2010, 19:34

Moje objawy prosze o pomoc

przez nocnafuria89 08 sty 2014, 11:40
Mam na imie Łukasz mam 24 lata od okolo roku zauwazylem u siebie nierówne źrenice (lewa wyraznie wieksza od prawej) reakcja na światło słoneczne prawidłowa obie malutki, reakcja na światło Ciemne przy oswietleniu latarka jedna robi sie malutka druga (ta szersza) zmniejsza sie i jest maltuka jednak nadal widac roznice w wielkosci. jak przytzymam przy niej latarke tak jakby delikatnie pulsuje jakby odpuszczala na to swiatlo zdrowa zrenica natomiast robi sie mala pod swiatlem i taka zostaje a ta druga jest mala lecz jakby pulsowala ( wieksza mala wieksza mala) tak wiec ta reakcja powiekszonej zrenicy na swiatlo jest nieco dziwna.
Codziennie mam dziwne uczucie ucisku lewej strony gowy: okolica skroni kosci policzkowej czasem promieniuje do zebów i zatoki nosa. Bój jakby migrenowy po strone wlasnie tej szerszej źrenicy jednak nie jest jakis super mocny nie mam wymiotów zaburzen równowagi itp. badal mnie neurolog mlotkiem latarka i powiedzial ze nic nie widzi nawet powiedzial ze zrenice mam rowne ale wydaje mi sie ze uwaznie tego nie sprawdzil kiedy ja w 100% jestem pewien ze mam codziennie nierówne i lewa jest znacznie szersza - pytam inne osoby z otoczenia jak to widze i one mi potwierdzaja nawet pozatym lustro mnie nie oklamie... do tego dochodzi jeszcze uczucie mocn bijacego tetna głownie jakby w szyji tez z lewej strony, tez mam powiekszony wezel chlonny ten pod lewa szczeka.. i szumy uszne.. bardzo sie martwie ze to tętniak :( szyji głowy... mialem robioną TK głowy z kontrastem jednak to nie bylo Angio tylko zwykle TK z kontrastem do reki w zyle.. Prosze mi powiedziec co mam robic jakie badanie co powiedziec lekarzowi jak mu udowodnic ze zrenice sa nie równe skoro na swiatlo reaguja.. jakie prawdopodobienstwo jest ze to Tętniak? nie moge przez to normalnie zyc codziennie ten scisk jakby mrowienie na kosci policzkowej, w skroni... mam juz dosc i nie wiem gdzie szukac pomocy :(


te źrenice, to mocne tętno, ten dziwny scisk lewej czesci głowy, skroni, kosc policzkowa czasmi jakby w nosie kolo oka.. szumy uszne uczucie zatkanego lewego ucha wszystko z lewej strony przeciez to typowe objawy dla tetniaka dlaczego nikt mi nie moze pomoc... mialem TK z kontrastem zwykle i nic bylem u neurologa to mi wmawia ze mam rowne chociaz nie sa rowne to ze reaguja na swiatlo... moze poprostu nie widzi tego pomocy!!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 paź 2013, 19:22

Moje objawy prosze o pomoc

Avatar użytkownika
przez renee.madison 08 sty 2014, 12:01
Hej Łukasz, ja również miałam obsesję na punkcie tętniaka.
Z tego co piszesz to prawdopodobieństwo, że go masz jest praktycznie zerowa. Jeśli TK z kontrastem wyszło prawidłowo to nie masz powodów do niepokoju-angio jest badaniem, które zleca się JEŚLI w TK wyjdzie coś niepokojącego. Mój neurolog mówił, że TK z kontrastem wykryje każdą większą zmianę.
Skoro lekarz nie zauważył różnicy w źrenicach to musisz mu zaufać, jeśli jednak bardzo Cię to niepokoi możesz dla spokoju iść do okulisty i zrobić badanie dna oka-nawet jeśli jest jakaś różnica w wielkości źrenic może ona wskazywać na np. jaskrę, albo migrenę.
Jednostronny ucisk, który opisujesz może wskazywać na migrenę właśnie.
Jakie masz ciśnienie?
Leczyłeś się kiedykolwiek na nerwicę, depresję?
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Po wizycie , diagnoza.

Avatar użytkownika
przez metka00 08 sty 2014, 19:00
potrzebuje-pomocy-to-utrudnia-zycie-t46717.html

Tak wiec jestem po wizycie u pani psychiatry. Wyjatkowo wizyta przebiegła "miło" i Pani psychiatra uznała ze mam Fobie społeczną.
Pani doktor stwierdziła ze są dwie metody leczenia , psychoterapia i farmakologia. Stwierdzila ze o ta pierwszą Cieżko na NFZ a nie jest psychoterapeutka wiec może przepisac mi leki.
Najpierw mialem miec przepisane środki antydepresyjne, jednak na początek mam przepisany Pramolan 3x dziennie, i kolejna wizyte za miesiąc. Czytałem opinie o pramolanie ale sa dość "rozbierzne", Wiem ze każdy organizm jest inny ale jak brałem po 1 tabletce (przez 2 tyg) czułem taki wewnetrzny niepokój , ale fukcjonowałem. Pomógł komuś ten lek, przeczekał ktoś pierwsze skutki uboczne? jak lek działa na was po pewnym czasie? Prosilbym o odpowiedzi.

P.s zamiesciłem na poczatku link do mojego poprzedniego wątku , może akurat komuś pomoże. Pozdrawiam Łukasz
Spełniłem marzenia poświęciłem wszystko
Spuściłem rottweilera zrobiłem widowisko
Otworzyłem futerał z karabinem trafiam czysto
dała siła idea jestem synem z blizną
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1703
Dołączył(a)
25 paź 2013, 21:57
Lokalizacja
J-no

Moje objawy prosze o pomoc

przez nocnafuria89 08 sty 2014, 22:50
Hej Dzieki za odpowiedz, dno oka mialem 2 razy pole widzenia tez i jest wszystko ok okulistka tez mnie uspokojala mowila tylko ze do spokoju moge zrobic rezonans bo jest dokladniejszy...


bylem tez u psychiatry i mam ponoc nerwice lekowa jednak to zaczelo sie od zrenicy.. wczesniej bylo ok nie bale sie o nic i nie wpatrywalem tak w siebie, z tego co wiem tetniaka ciezko wykryc, ze tylko angio go wykryje... dlaczego wiec te zrenice mam nierowne caly czas (procz slonecznego dnia) i dlaczego odczuwam ten ucisk lewej strony glowy (skron kosc policzowa zeby nos i zatkane ucho)
jeszcze nie pisalem ze lewe ucho (strona duzej źrenicy) jest jakby zapchane i przy ostrym dzwieku mi strasznie jakby mloteczek wali taki szelest jest... mówisz ze to nie objawa tetniaka? jest ponoc jakis tetniak w zatoce albo w tetnicy szyjnej ktora przechodzi przez te obszary ciala..

co to moze byc skoro nie tetniak? jedyne co mam potwierdzone to krzywa przegroda nosowa migdaly do usuniecia, nadwzrocznosc, zespol suchego oka..


moze to cos w klatce piersiowej?

skad ta zrenica i ten ból głowy? co robic do kogo isc co mam zbadac? nie chce tak zyc z tym ...

-- 08 sty 2014, 22:53 --

cisnienie mam ok poza tętnem zawsze jest ponad 80 tak 83 86 czasami 91 a reszta idealna..

z tego co mowili lekarze to objawy mam neurologiczne i ze od stresu zrenice jak juz to sa obie duze a nie rozne.. a skoro jak sie obudze i juz takie mam to w ogole..


na 100000% nie mam tak od urodzenia

-- 08 sty 2014, 22:55 --

jeszcze jedna sprawa co z szyja? czuje w niej mocno puls nawet skura mi pulsuje moze to w szyji jest ten tetniak.. czytalem ze tetniak tetnicy szyjnej wewnetrznej wlasnie najczesciej daje poszerzenie jednej zrenicy...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 paź 2013, 19:22

Moje objawy prosze o pomoc

przez JKB 14 sty 2014, 18:09
Mam w rodzinie okulistow , mój mały tez ma jedna średnicę wieksża druga mniejsza , ciotka do zbadała i mówi taki jego urok. Ma leniwa zrenice i tyle , taki jego urok.
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 21 sty 2014, 13:56
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez badek123 22 sty 2014, 01:43
Witam,
Prosiłbym Was o zdiagnozowanie mojego problemu, czy jest to nerwica, czy może coś innego.
Mój problem postaram się opisać najlepiej jak to jest możliwe.

Jestem osobą nieśmiałą, długo otwieram się przed nowymi ludzmi, a również w kontaktach ze znajomymi których znam już kilka/kilkanaście lat również potrafie się "zakręcić". Czasem mam tak tak (czyli w praktyce bardzo często) że jestem bardzo zdenerwowany podczas rozmowy ze znajomymi. Znam te osoby już kilka lat, wiemy o sobie prawie wszystko, a ja się bardzo stresuje podczas rozmowy, nie wiem co mam odpowiedziec, nie potrafie zartowac i prowadzic naturalnej rozmowy. Często zapada niezreczna cisza, a ja zeby ja przerwac klepie glupoty. rowniez podczas spotkan w towarzystwie "wiecej osobowym" tj przykladowo 3 znajomych mam problem, malo sie odzywam, mam problem z wyglaszaniem wlasnego zdania, a jak juz cos mowie to mowie to w taki niepewny sposob ze te osoby nie traktuja tego powaznie. A jak juz mam przy tych osobach wykonac jakies rzeczy manualne to jest wogole katastrofa. Cos mi upadnie, cos przewroce, wszystko robie nieporadnie. Podczas poznawania nowych ludzi rowniez mam problemy, jak juz zaczne z kims rozmawiac to podczas rozmowy czuje taki "ucisk w glowie", zamroczenie ze nie moge sie skupic na tym co ta osoba mowi. Z reguly konczy sie to na odpowiedzi "tak, ok, fajnie, hehe" i koniec rozmowy. Z reszta taki "ucisk, zamroczenie na głowie" czuje rowniez podczas rozmowy ze znajomymi. Słabo rowniez dogaduje sie z rodzina, mam dwoch kuzynow w swoim wieku, z zadnym nie utrzymuje blizszego kontaktu, bo poprostu nie potrafie z nimi rozmawiac. Rowniez przez pozostala rodzine jestem postrzegany jako cichy, spokojny, malo pewny siebie. Zacząlem czytac ksiazki na pewnosc siebie i teraz jest troche lepiej, lecz nadal jest daleko do idealu. Przez ostatnie dwa tygodnie, zyskalem pewnosc siebie, rozmawialem, smialem sie, zachowywalem sie naturalniej, lecz ta pewnosc siebie gdzies uciekla i znowu jest zle. Zle chodz troche lepiej niz bylo kiedys. Bylem swobodny w wypowiedzi, lecz nadal nie potrafilem sie zachowywac na tyle pewnie i naturalnie zeby np sie szturchac, zaczepiac i wyglupiac. Bylem swobodny w wypowiedzi. lecz nie w zachowaniu.
Drugim problemem ktory mi strasznie doskwiera, jest "wieczne zamyslenie". Czuje taki jakby ucisk, "kask" na glowie. Bladze caly czas myslami niewiadomo gdzie, jak ktos cos do mnie mowi to czesto nie wiem co powiedzial, co chcial. Dzis np dostalem karteczke z zakupami, poszedlem nie myslac o tym przywiesilem ja na lodowke, a za 3 min mowie do mamy zeby mi napisala w koncu ta kartke z zakupami bo chce isc. Potrafie isc do lazienki z zamiarem mycia zebow, a sie "otrzasam" z nalanym szaponem na rece (!!). Ostatnio nawet wypadlem samochodem z drogi i uderzylem w drzewo, bo jechalem tak zamyslony. Na szczescie predkosc nie byla duza i nic mi sie nie stalo. Czesto jestem tak zamyslony i zestesowany, ze nie potrafie zrozumiec co ktos do mnie powiedzial. Robie tez wiele rzeczy na raz, rzadko tylko jedna w danym momencie. Potrafie na przyklad przy skladaniu rzeczy do szafy w miedzyczasie podejsc do komputera, sprawdzic np fb, potem isc zamyslony do kuchni, wrocic (bo w sumie nie wiem po co tam poszedlem) i dalej skladac rzeczy. Dzis udalo mi sie nawet to zamyslenie pokonac, niestety tylko na okolo godzine. Powiedzialem sobie sam do siebie na glos, ze nie chce tak zyc, chce kontrolowac sytuacje i miec panowanie nad tym co robie. I nagle caly ucisk z glowy zszedl, a ja bylem skupiony i skoncentrowany na tym co robie tu i teraz. Niestety tylko na jakis czas. Mam tez problem z motywacja, odkladam wiele rzeczy na potem i ich nie realizuje, albo sie bardzo dlugo do nich zabieram i nie robie ich do konca.
Moj problem dotyczy raczej jakiegos nienturalnego leku, stresu, braku pewnosci siebie i niesamowicie uciazliwego zamyslenia. Pomozcie mi prosze jakos to nazwac i okreslic co to dokladnie jest.
Pozdrawiam
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 sty 2014, 00:36

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez blue_girl 25 sty 2014, 13:49
To jest NERWICA, ale dla pewności i spokoju odwiedź jakiegoś terapeutę, zrób badania... żebyś się nie zamęczał.

Umysł skupiony na objawach somatycznych co budzi lęk i stres powoduje zawężenie uwagi
i tak głębokie skupienie na swoim zdrowiu że już nic innego się nie liczy.
Ja swego czasu się ocknęłam idąc środkiem ulicy prosto na przeciw jadącego samochodu.
Taka byłam zamyślona! (na teraty zyciowe i zdrowotne)
O wkładaniu kluczy do lodówki nie wspomnę.

Podobne odczycia podczas rozmowy do Twoich opisałam w innym wątku "Problem z emocjami podczas rozmowy".
Czasami to mija, czasami wraca (podczas stresów).
Myślę że to jakaś forma "fobii społecznej" i nadmiernego podświadomego skupienia się na sobie i ewentualnych
reakcjach innych.
Lęk przed brakiem akceptacji.
Niestety mówiąc najkrócej brak wiary w siebie i niskie poczucie wartości.
I to jest klucz to wyjścia z tego problemu.
Kiedy poczujesz się dobrze sam ze sobą przestaniesz analizować swoje samopoczucie, reakcje innych.
Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę. Ale to nic nie zmieni.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 sty 2010, 19:34

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez marteczka84 11 mar 2014, 15:49
hej kochani..ja tez zmagałam sie z nerwicą, mnóstwo objawów dramat, koszmar ale da sie wyjść z tego , naprawdę ..najważniejsze jest aby stawić czoła zawodnikowi a nie się go bać , pamiętam jak ja szukałam wsparcia gdzie się dało, na forach, chatah, wszeeedzie... rozmowa z obcymi osobami duzo mi dała, potrafia lepiej wysłłuchac i zrozumiec niz najblizsza przyjaciólka. dlatego teraz ja mogę z kimś pogadać, cos podpowiedzieć...gg 50159893
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 mar 2014, 15:46

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Priest 17 mar 2014, 21:55
Witam. Chciałbym dowiedzieć się czy ktoś ma podobne objawy nerwicy lub czy to wogóle są objawy nerwicy ponieważ większość objawów tj. duszności, lęki, irracjonalne myśli, derealizacja i depersonalizacja, ciągłe zamartwianie się stanem zdrowia i strach przed zwariowaniem występuje. Najbardziej irytują mnie problemy ze wzrokiem (tomograf nic nie wykrył, okulista też, neurolog stwierdził że jestem zdrowy) które objawiają się tak że gdy np. czytam książkę to widzę kątem oka jak światło miga na zasadzie szybkie zmiany ciemniej - jaśniej mimo że światło w rzeczywistości nie miga bo inne osoby tego nie widzą (prosiłem o baczną obserwacje źródła światła ). Kolejnym problemem optycznym jest to że gdy np patrzę się na podłogę to czasami wydaję się ona jakaś wypukła, przybliżona i nienaturalna albo gdy czytam książke to literki wydają się drgać/falować/pływać jakby przesuwały się o milimetr w różne strony. Podobnie jest z księżycem gdy wychodzę z domu wieczorem i patrzę na księżyc to nie mogę się na nim skupić a on drga... Nie należe do osób zamartwiających się ciągle i słabych psychicznie ale ostatnio pod wpływem nerwicy to się zmieniło i tak jak kiedyś nigdy bym nie poszedł do lekarza z własnej woli tak teraz szukam pomocy u różnych. Dodam że leczyłem depresje i nerwice lekiem SSRI który pogorszył sprawę a teraz biorę SSRE i wydaję się troche lepiej ale nie jestem zwolennikiem tabletek.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 mar 2014, 21:53

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Suicide_silence 18 mar 2014, 12:51
Cześć wszystkim.

jakiś czas temu opisywałem gdzieś na forum swoją historię( LINK ) ale post przepadł a i ja o nim zapomniałem.

Teraz zdecydowałem się tutaj napisać bo znów bardzo dokuczają mi nerwy :S Dawniej nerwy dotyczyły najczęściej dolegliwości z brzuchem(mam zespół jelita drażliwego, wszystko jest dokładniej opisane w tamtym poście), a teraz od pewnego czasu te dolegliwości prawie ustąpiły, troche przez leki, troche przez bardzo bardzo ścisłą diete. No i oczywiście jak to bywa z nerwami, ustąpiło tamto a pojawiło się co innego. Codziennie mam trwające ponad pół godziny ataki paniki(typowe, duszności, kluska w gardle, bicie gorąca, pocenie się, nogi z waty itp). Już nie moge tego znieść. Przyjeżdżam na uczelnie i przez pierwszą godzine zajęć modle sie zeby to już przeszło. Codziennie. Ale już nie mam siły, dziś już nie pojechałem bo już w domu mnie ściska w gardle i wiem, że jak tylko pojadę to znowu sie zacznie :< :< Nie mogę już, mam dość, tak sie nie da żyć :( miewałem już wczesniej ataki paniki(lecze sie juz na te nerwice ok. 2 lata, a mam pewnie dłużej bo zawsze byłem nerwowy), ale te ataki były może raz na miesiąc, może 2, no i przede wszystkim krótsze. A teraz takie długie i straszne, że już nie mogę. Nie umiem sobie z tym poradzić, próbowałem iść na przekór, ale to nie mija, codziennie jest to samo. A jak już sie uspokoi to jestem wykończony jakbym dopiero co ukończył maraton. Jak żyć, jak studiować :S Nawet nie marzę o jakichś rozrywkach, o cieszeniu się życiem, bo nic mnie nie bawi, nie mam ochoty nigdzie wychodzić, postawiłem sobie cel, żeby ukończyć te studia, bo zawsze o tym marzyłem, ale jest cholernie ciężko(nie z zajęciami. z życiem.). pozdrawiam ^^
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 gru 2013, 17:05

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez barbieturan 18 mar 2014, 23:11
Suicide_silence, miałam tak samo w liceum. dlatego stwierdziłam, że studia dzienne w moim przypadku bedą jeszcze większa męką. dlatego zdecydowałam sie na zaoczne. i podobnie jak Ty wycofałam sie z życia towarzyskiego. przez ten ciągły niepokój i brak pewności siebie.
Dobrze, że masz cel. Trzymaj się tego.
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez renee.madison 18 mar 2014, 23:38
Suicide_silence, bierzesz jakieś leki? Próbowałeś terapii?
Tak jak pisze barbieturan-dobrze, że masz cel. Pewnie ciężko teraz myśleć pozytywnie, ale poddanie się, to najgorsze co możesz zrobić. Rzucenie studiów dałoby tylko chwilowe uczucie ulgi, a później będzie gorzej.
Ja póki miałam cel-studia-jakoś dawałam radę (no i leki+terapia), a po nich czarna dziura. Ty masz ataki paniki pół h dziennie, ja miałam ataki co 30 min przez kilka miesięcy (zanim znów zdecydowałam się na wizytę u psychiatry). Wpadłam w błędne koło: siedziałam rok w domu, bo tak źle się czułam-tak źle się czułam, bo siedziałam w domu.
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do