Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez domciok13 03 sty 2014, 18:23
Blue? Moze spotkanie przy kawie? Tez jestem z waw i chetnie wymienie sie doswiadczeniami,
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
11 sie 2012, 18:27

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez blue_girl 03 sty 2014, 18:32
Na razie jestem zawalona robotą ale będę o Tobie pamiętała :-)
Masz podobne problemy?
Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę. Ale to nic nie zmieni.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 sty 2010, 19:34

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez domciok13 03 sty 2014, 18:36
Niestety, jak cos to daj znak , spotkamy sie gdzies w starbucksie czy cos
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
11 sie 2012, 18:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez blue_girl 03 sty 2014, 19:01
Dominik wysłałam Ci wiadomośc na priv, doszła do Ciebie? Nie wiem czemu jest w folderze "do wysłania" zamiast w "Wysłane"...
Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę. Ale to nic nie zmieni.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 sty 2010, 19:34

Problemy z emocjami podczas rozmowy

przez blue_girl 03 sty 2014, 20:42
Z nerwicy nie wyzdrowiałam ale akurat to co tu opisywałam samo przeszło jak się uspokoiłam.
Potem pare razy mi sie to zdarzyło w czasie stresow własnie.
Dokładnie zrozumiałam dlaczego tak reaguje i co się własciwie dzieje dlatego przestałam
na to zwracac uwagę :)
Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę. Ale to nic nie zmieni.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 sty 2010, 19:34

Problemy z emocjami podczas rozmowy

Avatar użytkownika
przez Majkel86 04 sty 2014, 01:11
Spróbuj poćwiczyć wolniejsze mówienie, może mówisz zbyt szybko (nieświadomie), człowiek jak mówi wolniej to się uspokaja, z początku będzie trudno ale warto się na tym łapać i podczas rozmowy zwolnić, wtedy Ty na tym korzystasz i słuchacz bo Cię lepiej rozumie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Majkel86 04 sty 2014, 01:20
Myślę, że dopadła Cię derealizacja/depersonalizacja. Sam też przez kilka pierwszych lat miałem tylko typowe objawy nerwicy ale od roku doszły jazdy na psychice, że czasami mam wrażenie, że wariuje, bałem się, że może schizofrenia czy nie wiadomo co ale czas pokazał, że to po prostu nadmierny stres i lęk powoduje takie jazdy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez smutna82 04 sty 2014, 16:52
Blue girl mam to samo
a najgorzej sie boje ze zwariuje.
nerwy napięte do granic możliwości,codzienny strach nie wiem przed czym...ataki paniki...
nie dam rady oglądać tv,zdjęć itd bo sie zwyczajnie boje.
tez sie zastanawiam czy jestem normalna.
pocieszcie
citalopram 40 mg---> 9 styczen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
04 gru 2013, 16:42

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kolba 04 sty 2014, 18:23
Blu, ostatnio lekarz powiedział mi, a psychoterapeuta to potwierdził, że człowiek, który ma w sobie strach, że jest psychiczny jest jak najbardziej własnie normalny.
Ludzie psychicznie nie zdają sobie sprawy z tego, to jest tak jak z alkoholokami.
Ogólnie podczas lęków też obawiam się szaleństwa, a podczas ataków paniki, mam przedziwne uczucie w głowie takie spętania, pustki w głowie...
Myślę, żę nasiliła się u Ciebie nerwica.
Ja również narazie walczę bez leków, nerwica to popuszcza to atakuje jeszcze, szczypie, boli, zawroty się pojawiają w najmniej spodziewanym momencie, masakra jakaś :(
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 17:29

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez cukiernik 04 sty 2014, 21:50
Dobry wieczór
Odkąd pamiętam zmagam się z nerwicą... Chyba po prostu taką mam osobowość. Zauważyłem u siebie coś ciekawego odnośnie lęku przed chorobami zakaźnymi. Jeżeli jestem sam, na horyzoncie nie widać żadnej dziewczyny, która mogłaby zaistnieć w moim życiu to nie mam z tym żadnego problemu, w ogóle o tym nie myślę, nawet jeśli to nie wywołuje to we mnie większego lęku. Gdy tylko pojawia się jakaś dziewczyna to zawsze czuję natrętną potrzebę zrobienia badań na różne choroby zakaźne. Pech chciał, że kilka miesięcy temu dotknąłem ustami czegoś, co przypominało zaschniętą krew. Nie było tego dużo, ale jednak. Na początku się przejąłem, ale po jakimś dniu lub dwóch mi minęło. Teraz poznałem jedną dziewczynę i zbierałem się do tego, żeby ją pierwszy raz pocałować. Oczywiście taka sytuacja wywołała we mnie potrzebę zbadania się, żebym nie zaraził jej ewentualną chorobą, w tym wypadku HCV. W związku z tym udałem się na badanie. Już przed pobraniem krwi zauważyłem, że pani pielęgniarka miała mocno pokaleczony palec, co prawda zaklejony takim plastrem, z takiego materiału co nie przepuszcza wody. Podczas samego pobierania założyła tylko jedną rękawiczkę i do tego na tę zdrową rękę... Pokaleczona w żaden sposób nie była oddzielona. Co gorsza... Tą pokaleczoną ręką rozsmarowywała ten płyn dezynfekcyjny, co prawda nie tym rozciętym palcem, ale innymi, na których przecież mogły być jakieś resztki krwi. Nie wiem czy ta pani ma wirusa, czy nie. Dzisiaj odebrałem minusa... Jestem na siebie bardzo zły, że poszedłem zrobić te badanie, do tego zrobiłem je za wcześnie... No cóż, czasu nie cofnę. Teraz powiem Wam, że wcale nie boję się tego, że będę chory, bo to nie jest aż takie straszne schorzenie. Boję się czegoś innego... Strasznie obawiam się, że stracę tę dziewczynę. Wiem, że ludzie boją się takich chorób, w sumie bezpodstawnie. Przecież czytałem przypadki osób, które żyły nawet przez 30 lat w nieświadomości zakażenia i przez ten czas nie zarazili swoich rodzin. Teraz muszę czekać jeszcze 2 tygodnie na to, żebym mógł zrobić sobie badanie... Potem jeszcze 10 dni na to, żeby odebrać wyniki, czyli dopiero pod koniec stycznia będę wiedział czy jestem zdrowy czy nie. Ja już po kilku dniach wariuję, nie wiem co mam ze sobą zrobić, normalnie włosy z głowy bym sobie wyrywał. Proszę, dajcie jakieś porady na to, jak przyśpieszyć trochę ten czas... Najchętniej to bym zasnął i obudził się pod koniec stycznia. Z tą dziewczyną znamy się już trochę czasu, wydaję mi się, że zaczyna się trochę niecierpliwić. Boję się też tego, żeby mi "nie uciekła". Z drugiej strony nie chciałbym jej na razie wpędzać w jakieś stresy. Przecież nie postawie jej pytania, "czy jak będę chory to mimo to chciałabyś być ze mną"? Jak by się z czymś takim poczuła... Przypuszczam, że mało kto wie jakby zachował się w takiej sytuacji... To mało komfortowe pytanie. Co radzicie? Może jednak z nią porozmawiać? Przepraszam, że tak chaotycznie... Postawię więc jeszcze raz pytania:
1. Czy rozmawiać z tą dziewczyną o tym, czy chciałaby być ze mną?
2. Co doradzicie, żeby jakoś o tym nie myśleć, żeby mi szybciej zleciał ten miesiąc?
3. I jeszcze jedna refleksja przyszła mi do głowy... Czy w ogóle osoby chore na HCV mogą sobie znaleźć dziewczynę/chłopaka, nie są odtrącani?
Pozdrawiam Was serdecznie.
Cukiernik
Ostatnio edytowano 08 sty 2014, 00:27 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 lis 2013, 16:58

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kolekcjoner snów 05 sty 2014, 01:38
Jak już zauważyłeś masz lęk albo w sumie obsesję na tym punkcie. Jak myślisz skąd to wynika?
kolekcjoner snów
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez blue_girl 06 sty 2014, 15:15
Ludzie kochani, bardzo Wam dziękuję!
Wrzuciłam ten temat jako osobny ponieważ mimo że szukam od dawna to nigdzie
nie znalazłam podobnych objawów.
Mimo że na nerwicę choruję ok 10 lat (tak jawnie:) to takiego objawy nie miałam nigdy.
Z lekarzami różnie bywa, jeden się zna bardziej drugi mniej.

Dużo czytałam o Derealizacji i Depresonalizacji i myślę że to może być to tylko w jakiejś
innej odmianie.
Myślę że typowe DD uczucie odrealnienia a to bym nazwała odwrotnie - nadrealnością :)
Nadwrażliwością na wszelkie bodźce (coś jak przy migrenie czy ostrym bólu głowy)
kiedy kązdy dźwięk, obraz, kolor jest jakby intensywniejszy i niemal denerwujący.
Tyle że tu dochodzi uczucie lęku i poczucie że zaraz te odczucia staną się nie do zniesienia i się zwariuje.

Takie stałe napięcie i nadwrażliwość na bodźce i własne myśli które są też odbierane
jakby intensywniej przez jakiś czas powoduje niepokój który potem przybiera postać lęku irracjonalnego.
I tak np. zdarzało mi się czuć niepokój właśnie patrząc na zdjęcia, tv, czy nawet najbliższe otoczenie.
Myjąc wieczorem zęby miałam obawę że kiedy się podniosę ujrzę kogoś za mną w lustrze.
Na ten temat znalazłam dosyć jasne obszerne wytłumaczenie psychologa że jest to typowe zaburzenie
nerwicowe.

Chciałam jeszcze napisać że stosuję w tej sprawie taktykę opisaną na innym forum (wyjatkowo mądrze i skutecznie)
i staram się to ignorować i czymś się zająć i to mija :)
Oczywiscie jesli sobie o tym przypomnę i zaczynam to analizować to czasem to wraca.
Więc to jest chyba na to najlepszy sposób.

Bardzo wam dziękuję za odpowiedzi, każdemu z osobna z całego serca.


Ps: w nocy nie mogłam spać i skusiłam się na obejrzenie rozmów w toku - temat - schizofrenia.
Faktycznie to zupełnie inna choroba.
Ci ludzi faktycznie nie zdają sobie kompletnie sprawy z tego co się z nimi dzieje, to nie zbudza w nich
obaw, uważają się za osoby zdrowe i na leczenie wysyłają wszystkich wokoło.
Niektórzy są w stanie wypatrzyć poczatek pogorszenia stanu zdrowia ale nie na zasadzie obaw
przed objawami a samych objawow - np zaczynają się bać podsłuchów, trucia narkotykami itd.
Są jednak święcie przekonani że ich obawy są realne.
Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę. Ale to nic nie zmieni.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 sty 2010, 19:34

Problemy z emocjami podczas rozmowy

przez blue_girl 06 sty 2014, 15:29
Majkel86 napisał(a):Spróbuj poćwiczyć wolniejsze mówienie, może mówisz zbyt szybko (nieświadomie), człowiek jak mówi wolniej to się uspokaja, z początku będzie trudno ale warto się na tym łapać i podczas rozmowy zwolnić, wtedy Ty na tym korzystasz i słuchacz bo Cię lepiej rozumie :)


Tak, dziękuję za odpiwiedź.
Musiałam wyćwiczyć w sobie właśnie taka technikę i nauczyć się obserować siebie.
To jak emocje we mnie wpływają na podniesienie się adrenaliny i że to się dzieje kiedy
prowadzę rozmowę emocjonalnie, albo mam zbyt emocjonalny stosunek do sytuacji.
Jest to do opanowania i nauczenia się, choć w 2010 r. kiedy pisałam tamten post bałam się
że juz nigdy nie będę mogła normalnie z nikim rozmawiać ;)

-- 10 kwi 2014, 19:55 --

Objaw ten minął kiedy się uspokoiłam.
Potem powrócił po latach w wyniku silnego stresu i również przeminął
Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę. Ale to nic nie zmieni.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 sty 2010, 19:34

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez smutna82 06 sty 2014, 17:11
Blue girl a taki irracjonalny lęk,ze siedzisz i boisz sie,ze ktoś obcy wyleci z jakiegoś pokoju i da ci w leb?
czy to tez jest lęk przy nerwicy?
wiem,ze to jest raczej niemozliwe,ale sie tego boje.
z tym lusterkiem podczas mycia teZ tak mam :(
citalopram 40 mg---> 9 styczen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
04 gru 2013, 16:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do