Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez _Mal_Inka_ 13 paź 2013, 21:24
Witam serdecznie! Jestem tutaj nowa, to mój pierwszy post. Potrzebują wsparcia, wiem, że nikt tutaj nie będzie w stanie mnie zdiagnozować, bo od tego jest lekarz, psycholog, ale muszę się wygadać. Mianowicie, niedawno doszłam do wniosku, że moje życie nie może wyglądać tak jak wygląda, że mam dosyć stania w próżni. Wszystkiego się bałam (właściwie "boję" - nie wiem czemu piszę w trybie przeszłym), wyjazd na spotkanie z koleżanką był dla mnie takim stresem, że po drodze dostawałam biegunki. Bałam się egzaminów na studiach, bałam się odrzucenia, bałam się, że jestem chora - o tak, przerobiłam już setki chorób, począwszy od nowotworów, poprzez SM, aż do mukowiscydozy. Na dodatek wszystko to zajadałam. Słodycze, potrawy tłuste doprowadziły do tego, że przytyłam, zawsze byłam gruba, ale teraz to już jest masakra. Do tego brak pracy, a co za tym idzie - brak pieniędzy, poczucie beznadziejności, że nie mogę znaleźć sobie konkretnego zajęcia pomimo ukończenia 3 kierunków studiów. To wszystko doprowadziło do tego, że nie miałam chęci ruszyć się i cokolwiek zrobić. Wieczny bałagan zaczął wyprowadzać mnie jeszcze bardziej z równowagi. W pewnym momencie nie wytrzymałam... powiedziałam DOŚĆ, nie chcę tak żyć dalej. Zdecydowałam więc, że muszę iść do psychologa. I dopiero wtedy moje problemy z psychiką rozkręciły się na maksa. Wcześniej jeszcze jakoś się trzymałam, szłam do przodu. Raz było lepiej, raz gorzej, ale pchałam ten wozek zwany życiem do przodu, teraz jestem w kompletnej emocjonalnej rozsypce. Jestem po trzech spotkaniach z psychologiem (1. ogólne, byłam z mężem, na dwóch kolejnych byłam już sama). Oczywiście zdążyłam się już naczytać o rozróżnianiu zaburzeń psychicznych na psychotyczne i drugą grupę do której zalicza się między innymi nerwice. I co? I oczywiście powoli zaczynam się wkręcać, że jestem chora na jakąś schizofremie, czy podobną chorobę. Strasznie się boję, koszmarnie. Jestem na granicy kompletnego załamania. Co będzie jeżeli się okaże, że to właśnie schorzenie psychotyczne mnie dotyczy, że to żadna nerwica. Nie wyobrażam sobie życia ze świadomością takiej choroby, tego, że będę zależna od innych, że będę ćwierkać, gdakać, zachowywać się irracjonalnie. To jest jakiś koszmar!!! Na ostatnim spotkaniu zapytałam moją panią psycholog, czy to może być coś psychotycznego. Co mi odpowiedziała. Że trudno jest jej powiedzieć jeszcze... że na razie nie zauważyła pod tym względem niepokojących moich zachowań, jakiś sygnałów, które mogłyby o takim schorzeniu świadczyć, ale nie wie jak to się wszystko rozwinie, że to właściwie naszego drugie spotkanie i w tym momencie poszłaby raczej w stronę nerwicy z elementami depresji. Bardzo się boję. Odkąd zdecydowałam się na psychoterapię jest ze mną coraz gorzej. Raz wpadłam w dość poważną panikę, bałam się, że wariuję, odchodzę od zmysłów. Właściwie wystarczy jedna myśl, żeby już mi się robiło ciepło na klatce piersiowej, żeby zaczęły mi się pocić ręce, serce walić jak oszalałe i czuję, jak krew odpływa mi z mózgu. Boję się wtedy, że w pewnym momencie przestanę nad sobą panować, że przestanę logicznie myśleć, że po prostu zwariuję. Albo, że to jakaś psychoza i że odwiozą mnie do szpitala dla psychicznie chorych. Boję się reakcji ludzi. Ale staram sobie tłumaczyć, że nic się nie stanie. Wypiję Valerin i wszystko przejdzie. Tak strasznie się boję!!!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 paź 2013, 20:56

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez zima 13 paź 2013, 21:35
_Mal_Inka_, rany. to tylko nerwica. i na nerwicę nie pije sie ziółek tylko bierze prochy.
musisz schudnąć, zadbać o siebie i poszukać pracy (nie wybrzydzać, bo mam wrazenie ze to robisz).
jakbys miala zapasc na chorobę psychiczną to nie mialabys w ogole swiadomosci zaistnienia tej choroby.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez _Mal_Inka_ 13 paź 2013, 21:48
zima, podbudowujesz mnie, na prawdę... strasznie się boję, że dopadnie mnie schorzenie psychotyczne... ten strach to jest jakiś kosmos dla mnie... ja chcę żyć normalnie... chcę cieszyć się, że wstaję, że spokojnie mogę zjeść śniadanie, że mam wspaniałego męża, którego kocham nad życie, że idę do pracy, że rozwijam się intelektualnie, że wypiję z koleżanką kawę... chcę cieszyć się z takich zwykłych codziennych rzeczy... wierzę, że dzięki psychoterapii mi się to uda, jeżeli tylko okaże się, że to nerwica, będę Bogu dziękować... nie potrzebuję pałaców, pensji na poziomie 10 tys. zł na miesiąc, zagranicznych wakacji... chcę cieszyć się tym co mam, że jestem zdrowa... a teraz? teraz czuję tylko strach... męczę się, gdy siedzę w domu, męczę się, gdy muszę z niego wyjść - boję się, że coś mi się stanie... i teraz jeszcze ten strach przed chorobą psychiczną... koszmar, istny koszmar. ;( Na szczęście w przeważającej części umiem panować nad zbliżającym się atakiem paniki... powiem szczerze, że wolałabym nie wprowadzać żadnej farmakologii, chcę spróbować z tego wyjść za pomocą "naturalnych" środków, aczkolwiek wszystko zostawiam w rękach mojej pani psycholog.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 paź 2013, 20:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk, Napięcie, napady panik, depresjai - jaki udzial u Was?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 13 paź 2013, 21:54
Hej,

tak z ciekawości chciałem zapytać ile procentowo macie z z tych objawów?
Jakby tak te 100% rozłożyć to u mnie średnia tygodniowa byłaby taka:

Lęk wolnoplynący - 10%.
Napady lęku paniczniego - 0%
Depresja - 15%
Stany napięcia i spięcia 75%.

Ciekawe jak maja inni?

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez zima 13 paź 2013, 21:55
_Mal_Inka_, zacznij brać leki.
tez miewam stany psychotyczne no i co z tego. robie swoje.najwyraźniej mam to w genach.nigdy nie bedzie idealnie, nigdy. znajdź sposób na siebie.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez _Mal_Inka_ 13 paź 2013, 22:04
zima, mam nadzieję, że stany psychotyczne raczej mnie nie dotyczą, że to tylko panika... z tego wszystkiego pytałam męża, pytałam rodziców, szwagierkę, która wie, że chodzę do psychologa, czy kiedykolwiek zauważyli u mnie coś nienormalnego, czy mówiłam coś od rzeczy, zachowywałam się niewspółmiernie do zaistniałej sytuacji, czy w ogóle zauważyli coś dziwnego, niepokojącego w moim zachowaniu... zawsze odpowiadali negatywnie... mój mąż mi tłumaczy, że gdybym była chora psychicznie to dałoby się to zauważyć, poznać... tym bardziej, że jesteśmy ze sobą prawie 8 lat... rodzice też zaprzeczają, a przecież spędzają ostatnio ze mną 24 godziny na dobę z racji tego, że nie pracuję. Jednak gdzieś tam ten strach, lęk, obawa przed chorobą psychiczną siedzą we mnie i wiem, że do póki pani psycholog nie powie mi, że to tylko nerwica to raczej się to nie zmieni.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 paź 2013, 20:56

Lęk, Napięcie, napady panik, depresjai - jaki udzial u Was?

przez nerwa 13 paź 2013, 22:53
U mnie troche zalezy, bo np. w jednym tygodniu mam lęk uogólniony czesto, a nieraz nie mam w ogole. Ale tak jakbym zebrala srednia z ostatnich tygodni:

Lęk wolnoplynący - 15%.
Napady lęku paniczniego - 40%
Depresja - 20%
Stany napięcia i spięcia 25%.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk, Napięcie, napady panik, depresjai - jaki udzial u Was?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 14 paź 2013, 00:31
OK, nerwa dzieki. Jak brałem paroxetyne to milem po 3 napady dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk, Napięcie, napady panik, depresjai - jaki udzial u Was?

Avatar użytkownika
przez hania33 14 paź 2013, 09:09
Lęk wolno płynący - 20
Napady lęku panicznego- 50
Depresja-10
Stany napięcia i spięcia-20


wieslawpas, jeszcze bierzesz paro , polówkę tak?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk, Napięcie, napady panik, depresjai - jaki udzial u Was?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 paź 2013, 01:56
hania33, Hania biore połowke, nie odstawiam ze strachu. Dzisiaj bylem u lekarza i nawet sie zdzwil, ze jeszcze biore bo powinienem juz zejsc, ale jak mam zejsc z leku ktory biore tyle czasu... Na pewno znowu trzeba sie będzie meczyc z efektem odstawienia.

Z pozytywnych rzeczy zauwazylem to, ze latwiej jest dojsc do samochodu. Po prostu ide i o czyms tam sobie mysle, wcześniej bylem moco spięty i skupiony na objawach. Ciezko bylo dojść do auta. Ostatnie dwa dni nawet niezle sie czulem. Ale dzis mi przywlilo znowu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk, Napięcie, napady panik, depresjai - jaki udzial u Was?

Avatar użytkownika
przez hania33 17 paź 2013, 09:25
wieslawpas, będzie dobrze , kiedyś musi :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Zojjjka 17 paź 2013, 11:26
Witam, jestem tu nowa i liczę na Waszą pomoc zanim oszaleję :why:

Otóż z nerwicą lękową zmagam się od 7 roku życia, odkąd zmarł mój dziadek. Miałam bardzo długie przerwy, kiedy choroba nie powracała i czułam się rewelacyjnie.
3 lata temu urodziłam śliczną zdrową córeczkę, chociaż ciążę spędziłam na lekach: Tranxene 10 i Asertin.
Jak córka miała około 10 miesięcy odstawiłam wszystkie leki i czułam się rewelacyjnie... Dopóki nagle nie zmarł mi tata... I od tamtej pory znowu się zaczęło, więc powróciłam do leku Tranxene 10 i było ok...
Na początku tego roku podjęliśmy z mężem decyzję o wyjeździe z Polski do Szkocji, wtedy też leki brałam tylko doraźnie i czułam się ok.
Podjęliśmy decyzję o drugim dziecku, szybko udało się zajść w ciążę i było cudownie... do czasu :(
W tej chwili jestem w 27 tygodniu ciąży, czuję się strasznie. Boję się wyjść do sklepu, pojechać gdzieś autobusem, na myśl o porodzie i o tym, że dzieci będzie dwoje dostaję mega ataku paniki, bo martwię sie, że nie poradzę sobie z Nimi... Nie potrafię cieszyć się ciążą, mimo, że kocham moje dzieci ogromnie... W czasie ataku czuję się jakbym nie była sobą, jak bym była w innym świecie, gorąco mi, duszno, mam wrażenie, że zaraz zemdleję, oszaleję, to straszne jest :cry: Nic nie sprawia mi przyjemności, bo jak nie mam ataku to już mam lęk, że za chwilkę się pojawi i takie błędne koło... Boje się, że w czasie ataku nie będę sobą i zrobię coś komuś np. Masakra jakaś. Ja nie wiem co będzie po porodzie, jak ja sobie dam radę, boje się, że zwariuję :cry: Czemu to musiało dopaść akurat mnie, czemu?
Dodam, że w tej chwili biorę lek Tranxene 10 raz dziennie, ale średnio działa... A tutaj w UK nikt mi nie zapisze nic innego, dopóki jestem w ciąży... A Lek Tranxene załatwiam sobie z PL :roll:
Czy ktoś z Was był może w podobnej sytuacji? Jak sobie poradziliście? Błagam, pomóżcie jakoś :cry:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 paź 2013, 11:07

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 18 paź 2013, 12:29
witam,

wlasnie wybieram sie do biura. Zawsze jak mam tam jechac to odczuwam mocne specie i nasilenie objawóa.
Przycyzna jest taka, ze to open space i jest tam glosno. Dużo ludzi gada przez komórke, albo skype, naprzeci w mnie
siedzi gościu ktory non stop gada. Siedze przy kuchni i lazence, co chwile ktos tam łazi.
Pracujac tam co chwile dostaje steresow,to znaczy skokow napięcia, wystraszenia, złości, takich spięć.
Wychodze stamtad wyczerpanu i jak klebek nerwow. Moge pracwac w domu, ale porztebuje kontaktu z ludzmi.
Wiem, że moge zmenić biuro, ale tamto jest nowoczesne i prestiżowe. Są inne biura, ale nie takie ładne.
Tkwie w takim zastoju, bo boje sie zmiany... Dzisiaj mam tam isci i od razu odczowam taki rodzaj spięcia.
Co tutaj robic?
Ostatnio edytowano 01 lis 2013, 23:25 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez hania33 18 paź 2013, 12:34
wieslawpas, może gorsze biuro wybierz , ale będziesz się w nim lepiej czul?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do