Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

początkująca w świecie znerwicowanych

przez orchideaa 09 cze 2008, 22:20
doszlam dzisiaj do wniosku, ze to co mnie dopadlo ostatnimi czasy, to nie jest depresja lub "nie wiadomo co", tylko najzwyczajniej w swiecie nerwica! kazdego wieczoru boje sie, czuje lęk, nie chce byc sama, obawiam sie zgaszenia swiatla (spie przy zapalonym), krotko mowiac wieczor i noc to jedna wielka udreka. wmawiam sobie, ze jestem chora, ze cos ze mna nie tak, ze zwariuje... probuje walczyc z tymi myslami ale bezskutecznie. jest mi goraco, czuje dreszcze, delikatnie trzese sie. czy da sie z tego wyjsc? moge to wyleczyc raz na zawsze? ostatni rok szkolny byl naprawde ciezki dla mnie. smierc w rodzinie, problemy w szkole (zarowno z nauka jak i zaklimatyzowaniem sie w nowym towarzystwie), problemy z wiara, watpliwosci religijne. duzo tego. mam szanse? czy mozna sie tego pozbyc na dobre?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 cze 2008, 21:52

Re: Czy ktoś wie na czym polega...

Avatar użytkownika
przez adam_s 10 cze 2008, 00:03
Mi taka korekcja też by się przydała. Jedną z dziurek wogóle nie mogę np. wydmuchac nosa, przegroda tak ja zasłania. ale że ja mam wstręt do jakichkolwiek operacji czy zabiegów, to sie na razie nie zdecyduję :). Milenko jakbyś się zdecydowała jednak to opisz potem na czym polega taka operacja! ;)
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Dobiłem dna. Moja historia.

przez Mafju88 10 cze 2008, 00:49
Moim zdaniem Leki od psychiatry i dlugoterminowa psychoterapia ;) wiem ze to slowo dlugterminowa Cie przeraza... ale skoro masz sie meczyc cale zycie to mozesz sie pomeczyc np. rok ;P przepraszam za szczerosc ale nie jestes glupi, trzymasz sie mimo tych wszystkich klopot i warto naprawde cos zmienic i sie postarac dlatego polecam terapie :) 3maj sie a co do objawow to sie nie boj... poprostu objawy nerwicy te tiki z ruszaniem brwiami tez mnie dobijaja... :/ 3maj sie ;)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy ktoś wie na czym polega...

przez nazer 10 cze 2008, 07:21
Hej Milenka
tez mam krzywą przegrodę nosową, nawet nie wiem czemu nigdy nie miałem urazu, a dowiedziałem się o tym na, czyszczeniu uszu u laryngologa :). Też polecił mi zabieg... choć moja zatkana dziurka przepuszcza powietrze ale o wiele słabiej niż ta normalna, lekarz powiedział, że zaleca zabieg, ale jak nie chce to nie muszę, że można z tym żyć, choć wtedy mózg nie jest tak dobrze dotleniany jak przy sprawnym nosie, ale wyjaśnił że jak mózgowi zacznie poważnie brakować tlenu, to instynktownie zaczniemy oddychać przez buzię :). A co do zabiegu, to polega on na wycięciu chrząstki przegrody nosowej, coś jak u boxerów :)wtedy w głębszej części nosa zamiast dwóch kanalików mamy jeden, A co do mojego oddychania to oddycham normalnie czasem jak jest wyraźnie suche powietrze to czuje silny dyskomfort np zimą jak włączone są kaloryfery. Ja szczerze zastanawiam się czy nie poddać się zabiegowi...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
04 sty 2008, 17:00

Re: Czy ktoś wie na czym polega...

Avatar użytkownika
przez ewa125 10 cze 2008, 13:44
podobno operacje na przegrode czesto wychodza z mizernym skutkiem, znam kilka osob ktorym nic nie pomogla taka operacja. mi sie wydaje z e odbywa sie pod narkoza, ale narkozy sie nie boj, nawet sie nie obejrzysz jak zasniesz. nosa tez ci nie skrzywia chyba ze trafi ci sie konowal a nie lekarz ktory sie n atym zna. dlatego jezeli sie zdecydujesz wybierz kogos polecanego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: początkująca w świecie znerwicowanych

przez madzia26 10 cze 2008, 13:45
witaj orchideaa więkrzość ludzi tu na forum ma ten sam problem ja cierpie na nerwice lękową i miałam podobne objawy do twoich,skumulowało mi się dużo problemów na raz i zaczeło się,za namową męża poszłam do psychiatry i był to trafny wybór,biorę piąty miesiąc leki paromerc i wruciło wszystko do normy jak przed chorobą aż chce się żyć.Namawiam cię żebyś nie czekała dłużej i poszła do lekarza bo sama nie jesteś w stanie sobie pomuc a po co dłużej się męczyć....pozdrawiam
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Czy ktoś wie na czym polega...

Avatar użytkownika
przez milenka 10 cze 2008, 16:22
adam_s napisał(a):mam wstręt do jakichkolwiek operacji czy zabiegów


Ja właśnie też jestem strasznie zniechęcona do takich "prościutkich" zabiegów... miałam już taki jeden zabieg który miał trwać góra pół godziny a skończyło się na tym że siedziałam 2 godziny na fotelu dentystycznym i dłutowali mi siekacza z kości podniebienia :shock: :?

nazer napisał(a):a dowiedziałem się o tym na, czyszczeniu uszu u laryngologa :).


Ja dowiedziałam się o mojej przegrodzie bo szukali u mnie ognisk chorobotwórczych na oddziale nefrologicznym i musiałam iść do laryngologa ;)
Bardzo kusi mnie żeby jednak poddać się zabiegowi bo z moją alergią i do tego ta przegroda naprawdę utrudnia mi zasypianie i ogólnie szybko sie męczę jak wchodzę np po schodach.

ewa125 napisał(a):nosa tez ci nie skrzywia chyba ze trafi ci sie konowal a nie lekarz ktory sie n atym zna. dlatego jezeli sie zdecydujesz wybierz kogos polecanego


Lekarz który by mi to robił ma 60 lat i jest bardzo rześkim staruszkiem w dodatku trochę zboczonym ale zna się na rzeczy ;) . On powiedział mi że najlepiej będzie jak całkowicie utnie mi nos i zostawi tylko dwie dziurki mam nadzieję że żartował 8)
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Czy ktoś wie na czym polega...

przez tomakin 10 cze 2008, 16:59
Przeprowadzone rok temu, Jelenia Góra, baaaardzo miły lekarz, prawdziwy fachowiec. Skutki - w zasadzie zerowe, okazało się, że jestem po prostu na coś uczulony w domu i stąd były wszystkie kłopoty.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Czy ktoś wie na czym polega...

przez madzia26 10 cze 2008, 18:32
cześć mój mąż też ma skrzywioną przegrode nosową przez to oddycha ustami i ma problemy z zatokami ale nie zdecydował się na zabieg podobno nie jest dość przyjemny i przeważnie robią ze znieczuleniem miejscowym,trudno mi go namówić na zabieg.. :D
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Czy ktoś wie na czym polega...

przez tomakin 10 cze 2008, 20:05
No przecież miejscowe to cała przyjemność tego zabiegu, widzieć i czuć jak doktór grzebie w zasadzie w samym środku głowy wielkimi szczypcami... super było, każdy powinien spróbować :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Czy ktoś wie na czym polega...

Avatar użytkownika
przez adam_s 10 cze 2008, 20:10
milenka napisał(a):skończyło się na tym że siedziałam 2 godziny na fotelu dentystycznym i dłutowali mi siekacza z kości podniebienia :shock: :?

Ała... :?

milenka napisał(a):szybko sie męczę jak wchodzę np po schodach.

A to to ja też.. I nie wiedziałem że ta przegroda ma coś z tym wspólnego ;).

tomakin napisał(a):Przeprowadzone rok temu, Jelenia Góra, baaaardzo miły lekarz, prawdziwy fachowiec.

No i byle na takiego trafić! :mrgreen: A zauważam że takich lekarzy mało niestety w ostatnim czasie..
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Czy ktoś wie na czym polega...

Avatar użytkownika
przez milenka 11 cze 2008, 00:28
madzia26 napisał(a):nie jest dość przyjemny i przeważnie robią ze znieczuleniem miejscowym,trudno mi go namówić na zabieg.. :D


Ja słyszałam że najgorszy nie jest sam zabieg tylko to że przez dwa dni ma się wetknięte do nosa waty (nie wiem jak to się fachowo nazywa) i trzeba oddychać przez usta i w ogóle jak puści znieczulenie to strasznie boli :? Ale z tym znieczuleniem miejscowym mnie trochę pocieszyłaś bo lubię widzieć co się ze mną dzieje.

tomakin napisał(a):super było, każdy powinien spróbować :D


To brzmi jak jakaś reklama, bardzo zachęcające :lol:

adam_s napisał(a):A to to ja też.. I nie wiedziałem że ta przegroda ma coś z tym wspólnego ;).


Ano. Ma i to dużo! Bo jak na przykład zdrowy człowiek (oddychający dwiema dziurkami w nosie :P ) wchodzi po schodach to nabiera przed nos o połowę więcej powietrza niż ta osoba z zatkanym nosem albo jedną dziurką :D

A tak odbiegając od tematu to przed chwilą miałam atak. Dezorientacja, walenie serca, panika, duszności trzęsienie całego ciała... zaaplikowałam sobie dwie hydroxyzyny, propranolol i meliskę i przeszło. Wszystko było już tak cudownie a dzisiaj moja matka musiała się zalać w trupa u znajomych :cry: Pojechałam po nią samochodem (wiem wiem nie mam jeszcze prawka ale cóż takie życie...) zarzygała mi całe fotele i wyzywała mnie od najgorszych... odstawiłam ją do babki bo nie mogłam już poradzić sobie z nią. Idę wyczyścić auto, pozmywać naczynia, wykąpać się pomalować paznokcie i spać. Seronil działa. Nie rusza mnie to kompletnie normalnie to całą noc był ryczała w łóżku. Pozdrawiam wszystkich.
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Co mam zrobić???

przez paulina10033 11 cze 2008, 22:26
Bardzo proszę o pomoc. Moja najlepsza przyjaciółka od pewnego czasu ma nerwice lękową. Odczuwa silny strach przed wychodzeniem z domu w określonych sytuacjach. Ale może zacznę od początku...
Wszystko zaczęło sie jakieś 4 lata temu, ona chodziła wtedy do 6. klasy podstawówki. Już wtedy rzadko chodziła do szkoły. Najpierw przedłużała swoje "wolne" od szkoły po chorobach, potem zostawała w domu z błahych powodów np. z niewyspania.
Gdy zdała do gimnazjum wszystko jakby sie unormowało. Coraz częściej zaczynała chodzić do szkoły, jednak wszystko minęło pod koniec pierwszej klasy gdy nasza klasa wybrała sie na wycieczke. Wtedy to właśnie chłopaki zaczęli ją przezywać i dokuczać jej. I znowu zaczęło się chodzenie w "kratkę". Czasami nieobecność przeciągała sie do 2-3 tygodni. Jej stan stopniowo sie pogarszał.
Jednak najgorsze zaczęło sie w 3. klasie gimnazjum. Moja przyjaciółka po balu gimnazjalnym przestała chodzić do szkoły całkowicie. Powtarzała jak mantrę, że już tam nie wróci, że nie ma siły. Ktoś polecił jej wizytę u psychologa. P psycholog zaleciła jej nauczanie indywidualne. Ja i moje koleżanki odradzałyśmy jej to, przedstawiałyśmy jako ostateczne rozwiązanie, ale jej łatwiej było uciec i przystanąc na propozycję. I tak spędziła 5 miesięcy nie ruszając się nigdzie z domu. Miała wszystko podstawione pod nos - przychodzili do niej nauczyciele, przyjaciółki odwiedzały conajmniej raz w tygodniu. Żyła całkowicie wspaniale, lecz w końcu nadszedł czas próby - miałyśmy przystąpić do sakramentu bierzmowania. Ona nie miała zamiaru nawet sie postarać. Powtarzała ciągle: nie zmuszajcie mnie, gdy próbowałyśmy ja i jej matka ją namówić. Przyjaciółka stwierdziła, że nie chce widzieć "tych" ludzi na oczy i że nie zniesie ich krzywych spojrzeń i szeptów. Mimo tego, że obiecywałyśmy jej pomoc i wsparcie, ona zadecydowała, że nie pójdzie do kościoła. Wybrała strach zamiast Boga. Boje się, że niedługo nawet obcy ludzie będą w stanie krzywym spojrzeniem pogłębić jej stan.
I dlatego proszę o pomoc, bo zupełnie nie wiem co mam zrobić. Jak mam jej pomóc...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 cze 2008, 21:58

Re: Co mam zrobić???

Avatar użytkownika
przez adam_s 11 cze 2008, 23:34
Hmm jakbym o sobie czytał.. Z tym że ja nie miałem żadnego powodu żeby przestać chodzić do szkoły bo czułem się w niej dobrze.. Myślę że u Twojej koleżanki może być to fobia społeczna, ten strach przed ludźmi.. A co do tego że żyje sie jej wspaniale to raczej się mylisz - wspaniale to mają zdrowi. A do tego że wybrała strach zamiast Boga to .. no cóż w tym wypadku to wcale jej się nie dziwię. Z tego co piszesz to jasne że dziewczyna potrzebuje pomocy, oprócz psychologa powinna też zgłosić się do psychiatry który może zalecić leki, skierować na psychoterapię. Namów ją na wizytę u niego bo sama to ona z tego nie wyjdzie.

Tak wogóle to gratuluję postawy, że tak chcesz pomóc przyjaciółce ! To się ceni ;)
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do