Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez weber 10 lip 2013, 19:16
Witam
Pierwszy post przepraszam za bledy albo pourywane myśli – stan ciężki 
Cierpię na nerwice lekową – inaczej boje się raka. Zawsze kiedy cos mnie zaboli i trwa to długo to musi być rak. Około msc temu dostałem zapalenia ucha ( miałem karar i ból gardła) i zatkało mi się ucho, lub jak mówi 3 laryngologów zapalenie trąbki. Oczywiście trąbką jest zatkana , zapalona do dzisiaj. Przez ten miesiąc lądowałem oddziale ratunkowym ze 3 razy z ciśnieniem 200/100 i okropnym strachem. Moja diagnoza rak noso-gardła. Inne choróbska nie wchodzą w grę . Podczas pobytu na uczelni tez mnie zabrali kumple do szpitala bo tak się źle czułem .Zrobiono mi tomografie głowy - oczywiście badanie nic nie wykazało. Polazłem wiec do psychiatry dostałem lek moozarin oraz xanax doraźnie. Po xanaxsie wysychało mi w gardle , co jeszcze bardziej mnie przekonywało o raku. Powoli odstawiłem i łykałem moozarin - mija 2 tydzień brania leku, na początku drętwiały mi nogi ,ręce- lęki się zmniejszyły (zamieniły się w obawy). Oczywiście wszystko rozpętałem sam czytając o tym raku w necie, że na zapalenie trąbki to tylko chorują dzieci a jak dorosły to może być to nowotwór. Cały czas słyszę szum w uchu i się zastanawiam ile mi jeszcze zostało 1 rok 5 lat życia. Pojawiło się drapanie w gardle, pokuwanie i bulgotanie uszach, katar znowu, bule brzucha, kluch w gardle, każdy głośny dzwięk mnie drażni,rozwolnienie, myślenie tylko kiedy wreszcie go wykryją. Zainteresowania zniknęły , tylko do pracy – swoje zrobić i do domu czekać na ……… wyrok. (kiedy mi to powiedzą).Boje się już chodzić po lekarzach. Już nie wiem co powoduje nerwica a co choroba prawdziwa. Oto takie mam jazdy. Aha , kiedyś ubzdurałem sobie raka mózgu – dopiero po tomografii mi minęło a nerwica ustąpiła po tygodniu na lata (tak mi się wydawało).
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 lip 2013, 18:26

Avatar użytkownika
przez karmen12 20 lip 2013, 00:05
Zahn napisał(a):Cześć bimbaa mam to samo co Ty... od jakiegoś miesiąca leczę się farmakologicznie u psychiatry... wydaje mi się, że leki mi pomagają, radzę też brać magnez.. tu na forum na pewno znajdziesz pomoc i dobrą radę. Myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy staniesz na nogi. Szukaj pomocy u bliskich... to ważnie mieć się na kim wspierać.



Piszesz o lekach, myślisz, że pomogą ? Ja od pewnego czasu strasznie się czuję, nie mogę spać itd...
Masz jakiś inny sposób niż leki ? Wyszłaś z tego ?
"Cierpienie jest czymś duchowym, jest najbardziej bezpośrednim objawem świadomości" Wzdęcia brzucha to problem mnóstwa polaków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
19 lip 2013, 23:54
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez maciekpoznan 20 lip 2013, 07:08
karmen12 , ja osobiście uważam, że pomagają, chociaż wiem, że minie sporo czasu zanim zaczynają działać.
Sam od 2 tygodni jestem na lekach po nawrocie nerwicy lękowej/depresji i do dobrego samopoczucia nadal daleko, ale już jest ciut lepiej niż było.
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Muzykoholiczka 21 lip 2013, 18:44
Witam,

zarejestrowałam się na tym forum około rok temu, po stwierdzeniu u mnie nerwicy lękowej. Przyjmowałam leki Afobam, Setaloft, Trittico - przez około 8 miesięcy. Chodziłam na terapię.
Kilka miesięcy temu poczułam ulgę, choroba jakby w ogóle odpuściła. Brałam i biorę do dziś tylko i wyłącznie Trittico, który pomaga mi zasnąć. Pozostałe leki odstawiłam, na własne żądanie. Chciałam powalczyć sama ze sobą... Bez wspomagaczy.
Jednak... od kilku tygodni czuję znaczne pogorszenie mojego stanu. Bóle serca, silne skurcze mięśni, drżenie rąk, potliwość dłoni, bóle żołądka, problemy ze snem. Boję się, że dopadnie mnie jakaś choroba, że już się nie obudzę.
Czasem nie widzę już dla siebie ratunku. :( Czuję, jakbym umierała "od środka". Najbardziej dobijają mnie te objawy somatyczne.
Nie wiem, co mam robić... Czy rozpocząć terapię, zacząć znowu brać tabletki...?

PS. Mam nadzieję, że w dobrym miejscu umieściłam swojego posta. Jeśli nie, to proszę o przeniesienie.
Ostatnio edytowano 21 lip 2013, 19:42 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z uwagi na tematykę
"Któregoś dnia rzucę to wszystko,
zostawię za sobą ten zafajdany świat."
Avatar użytkownika
Offline
Najładniejsze kobiece oczy na Forum
Posty
1006
Dołączył(a)
01 lip 2012, 09:23

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 27 lip 2013, 14:04
moja nerwica to ciągłe napięcie, które raz jest mniejsze a raz wieksze.
Ostatnio edytowano 27 lip 2013, 16:11 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 2 razy
Powód: Połączono z uwagi na tematykę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez edytka1976 28 lip 2013, 00:24
wydaje mi sie ze chorowalam juz od dziecka, czasami przesladowaly mnie powtarzajäce sie mysli, caly czas mialam brak poczucia bezpieczenstwa, rodzice po rozwodzie.jako nastolatka czasami ataki paniki,w czasie drugiej ciäzy ataki paniki, 3 mce po porodzie choroba dala czadu, wtedy pomögl mi Opipramol w razie potrzeby.7 lat w miare spokojnie.2 lata temu nawröt choroby, to byla masakra(3 mce meczarni),w sumie chyba bylam sama sobie winna,pracowalam jak szalona od rana do nocy, caly czas w biegu.
od 2 lat na Paroxetynie (poczätki 35mg, potem raz w döl raz w göre), obecnie od tygodnia na 30 mg.
i jest ok.jasne ze mogloby byc lepiej.nie ma dnia zebym nie myslala o tej pieprzonej chorobie.
Paroksetyna od sierpnia 2011 obecnie 15mg i perazin 12,5 mg doraźnie
25.09.16 odstawienie paroksetyny
27.09 16 10mg citalopram
01.10.16 20mg citalopram
Depresja mieszana.

"Przestań się zamartwiać-zacznij żyć "
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
20 lip 2013, 01:25
Lokalizacja
niemcy

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez arturkrakow 29 lip 2013, 19:33
Witam Wszystkich,
To mój pierwszy post na forum, z góry przepraszam za pewien nieład, który może się pojawiać w trakcie pisania... ale zacznijmy od początku. Mam 29l, mieszkam w Krakowie, pracuję i powiedzmy że jakoś żyję. Około 5 lat temu pojawił się ON, ja go nazywam, mój demon. Pewne życiowe wydarzenia dużo stresu, kumulowanie tego w sobie, aż pewnego słonecznego dnia w pracy doszło do wybuchu pierwszy atak. Pamiętam jakby to było wczoraj, straszne kołatanie serca, duszności, myślałem że to koniec. Udało się przetrwać, choć niesamowicie mnie to zmęczyło psychicznie i fizycznie. Szybko zrobiłem badania, lekko podwyższone TSH, samopoczucie tragedia. Trafiłem na szczęście na świetną Panią Doktor, dostałem jakieś tabletki, po kilku dniach było już OK. Niestety tylko teoretycznie, każde kolejne badania wychodziły mi świetnie, ekg, krew, mocz, sprawy tarczycowe w normie, ale ja nie czułem się dobrze... uczucie ciężkiej głowy, uderzenia gorąca, duszności, zawroty głowy, nadmierne pobudzenie, strach przed omdleniem, mnóstwo objawów, o których wielu z Was tutaj piszę. Co jakiś czas powtarzałem badania, ale zawsze było wszystko ok. Przestałem spotykać się ze znajomymi, wyszukiwałem sobie preteksty, żeby być tylko w domu, tutaj przeważnie jest najlepiej. Przez to zostałem prawie sam jak palec, tylko praca, dom praca dom. Dwa lata temu powróciłem do ćwiczeń fizycznych, w tym roku do jazdy na rowerze(4 lata przerwy przez mojego demona), choć każde wyjście na rower jest dla mnie mocno stresujące, ale próbuję się przemóc. Niestety ataki wracają, miałem prawie rok spokoju, a ostatnie 1,5 tygodnia koszmar. W pracy modlę się żeby jakoś przetrwać, miękkie nogi, ciężka głowa, mokre dłonie, nie mogę się skupić, jestem pobudzony, nie mogę usiedzieć, jak wychodzę jestem skrajnie zmęczony, regularne ćwiczenia fizyczne trochę pomagają. Mam całkiem dobrą pracę, w sumie teraz spokojne życie, ale spędzam je głównie w domu, choć staram się jeździć na rowerze. Budzę się rano i się zaczyna, wewnętrzny stres. Wyjście na piwo ze znajomymi to stres, duszności, zawroty głowy, miałem okazję wyjechać na super wycieczkę na tydzień za granicę zrezygnowałem, bo się bałem, akurat miałem gorszy okres... Szczerze nie wiem jak to będzie dalej, miesiące dobre, ze złymi się przeplatają, nie wyobrażam sobie tak żyć, kiedyś byłem zupełnie inny, pracowałem na wyjazdach, byłem ogólnie bardzo aktywny towarzysko, zawodowo, zawsze czułem się świetnie, obecnie czuje się jak związany, niszczy mnie to od środka. Chciałbym żyć normalnie, móc wyjść na mecz, iść jechać na wakacje, poznać fajną kobietę :zzz:, ale to wraca i wraca. Nigdy nie brałem żadnych lekarstw. Przepraszam za styl w jakim to napisałem, za dużo myśli na raz i skrótów. Chętnie z kimś popiszę, porozmawiam.
Cieszę się, że w końcu to napisałem. Trochę mi ulżyło, choć mi głupio, co ze mnie za facet :-/
Pozdrawiam, zostanę tu na dłużej.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 lip 2013, 17:06

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez marcela. 29 lip 2013, 20:27
Co tu dużo pisać, mam podobnie. Lęk, mnóstwo objawów ze strony mojego organizmu, tabletki na uspokojenie, które już powoli przestają działać, bo nie są na receptę i mnóstwo problemów przez TO COŚ.
Do lekarza chodziłam, ale obawiam się, że mogłam nabawić się przez niego jeszcze dodatkowo depresji.
I tak się to ciągnie, czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale mam wrażenie, że utknęłam w jakimś martwym punkcie.

Miło, że nie jestem sama wśród nowych użytkowników. ;)
marcela.
Offline

Napady paniki codziennie

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 sie 2013, 22:45
Witam,

mam pytanie do tych co maja czesto napady paniki jak sobie z nimi radza. W sumie u mnie pojawily sie
dwa tygodnie temu kiedy wszedlem na wieksza dawke paroxetyny. Podobno lek dziala mnie mnie zbyt pobudzajaca.
I trzeba zmniejszyc dawke. Niezaleznie od tego chcialem zapytac jak sobie z tym wyjotkowo nieprzyjemnym stanem radzic.
W ciagu ostatnich dwoch tygodniu mialem dwa dni wytchnienia a poza tym to meczy mnie codzienie.

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Napady paniki codziennie

przez ladywind 22 sie 2013, 22:56
wieslawpas, najlepiej jakby Ci lekarx zapisał jakis doraźny lek wtedy trochę by Cię rozluznil w takich sytuacjach kryzysowych .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Napady paniki codziennie

Avatar użytkownika
przez Majkel86 22 sie 2013, 23:04
Brałem paroxetyne, co prawda na ataki paniki pomógł, lęki też na jakiś czas wyciszył ale po roku przestał działać, doszła derealizacja i po ponad pół roku od odstawienia tego gówna nie doszedłem całkiem do siebie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Napady paniki codziennie

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 sie 2013, 01:40
mam afobam, nawet zazywam. chcialbym zeby bylo tak jak na polowce tabletki, znalcznie lzej. ale czy to kiedys wroci...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Napady paniki codziennie

Avatar użytkownika
przez hania33 23 sie 2013, 08:43
wieslawpas

Ja tez się mecze czekam na działanie paro,czuje się jeszcze niespokojna.Nie radze sobie z tym i nie mam żadnych benzo by się ratować , ale tez bardzo boje się tego

Brałem paroxetyne, co prawda na ataki paniki pomógł, lęki też na jakiś czas wyciszył ale po roku przestał działać, doszła derealizacja i po ponad pół roku od odstawienia tego gówna nie doszedłem całkiem do siebie ;)


Juz nie wiem co robić, w nocy mi cierpną ręce po paro,mam stan podgorączkowy,sama nie wiem czy to kiedyś minie :(

-- 23 sie 2013, 08:46 --

Lecz z drugiej strony każdy lek ma uboki, już nie wiem co brać na te lęki, :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Napady paniki codziennie

przez Mightman 23 sie 2013, 08:48
Zrobił Pan coś od ostatniej naszej wymiany korespondencji czy tylko patrzy Pan dalej w magiczne działanie leków?
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do