Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jestem z tym sama

przez ogi1984 08 gru 2012, 19:43
Bardzo Wam wszystkim dziękuję.Wolałabym ,abyśmy wszyscy byli zdrowi i tego Wam i sobie z całego serca życzę.Dzięki Wam już nie czuję się taka osamotniona.A co do terapii...no cóż,paradoks,bo sama jestem terapeutką zajęciową i w sumie wszystko,co teraz robię w domu, z dziećmi,czy w kuchni, traktuję jak autoterapię :) .i to trochę pomaga odciągnąć mnie od ciągłego myślenia,czy znów do stanę napadu paniki,czy może dziś spokojnie dotrwam do wieczora.być może zdecyduję się na psychoterapię,ale najpierw postanowiłam przy pomocy leków, sama powalczyć z "tym czymś" i znów być uśmiechniętą mamą. pozdrawiam Was bardzo gorąco.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 gru 2012, 22:26

Jestem z tym sama

przez szczypiorek86 08 gru 2012, 21:41
Też jestem z tym samam i nawet nie narzekam na to a i dodatkowo słyszę nie raz,że gdybyś się napracowała to wszystko by minęło..
szczypiorek86
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Custome 08 gru 2012, 22:28
Witajcie, jestem tu nowa (: Postanowiłam tu dołączyć, ponieważ szukam zrozumienia i wsparcia... w nerwicy. Nie wiadomo dokładnie jakiej i czy tylko ona. Otóż, mam ją od 3 lub 4 roku życia, a mam już 18 lat. Wykryto ją przypadkowo, gdy trafiłam do szpitala na częstoskurcz nadkomorowy (który okazał się potem nerwowym). Tedy zaczęłam leczenie ale zapisy i spotkania ze specjalistami (psycholog itp.) był na takim czasie oczekiwania... że nie było postępów. W końcu trafiłam do ośrodka interwencji kryzysowej - tu się dowiedziałam po terapiach, że mam od małego nerwicę - po przejściach w domu, i tam mocno się za mnie zabrali. Od razu dostałam psychoterapeutkę, z którą spędziłam mnustwo czasu... Załatwili mi skierowanie do Łodzi do kliniki, ale... dopiero pojadę po świętach, bo tata o to prosił bym z mamą została. Więc zostaję... mam dobre serduszko i jestem nadwrażliwa, więc co tam ? Zostaję, mimo tego: pocenie się rąk, nerwobóle, tiki, zawroty, słabość, duszności, a od około miesiąca uczucie puchnięcia gardła (mam też astmę i alergię), duszności większe, drętwienie kończyn górnych i dolnych, twarzy oraz języka, mocne osłabienie organizmu, bóle poszczególnych częsci ciała, uczucie, że umieram, strach przed lekami (że uczulą itp., bo trafiłam do szpitala na wyjeździe z puchnącym gardłem i odczulali mnie), strach, że zaraz się uduszę, często macam gardło czy mi nie puchnie, hiperwentylacja bo niby się duszę, wtedy jeszcze gorzej bo idzie łańcuszek... osłabienie, uczucie lekkości i takie inne. Te mocniejsze sytuacje mają miejsce od momentu gdy się rozchorowałam i psychoterapeutka radziła, bym nie walczyła wewnętrznie z nerwicą (wstrzymywałam ją) i bym puściła te doznania i nie przejmowała się nimi. Tak, staram się nie przejmować ale wróciłam do trzymania nerwicy na wodzy i jest lepiej. Ale nie aż tak... Został strach przed lekami, opuchnięciem i duszeniem. I coś mnie ściska w środku co tworzy nadpobudliwość - tak miałam zawsze. Jest mi ciężko, biorę hydroxyzynę, Atarax 10mg dziennie ale to sie robi za mało... Zotral mi nie pomaga już ;/ Co robić ? Pomożecie ? Doradzicie coś ? Jestem optymistką, ale to jest ciężkie.
Ah, jeszcze to, że od kilku dni zaobserwowałam iż prawą źrenicę mam większą lekko od lewej. Nie biorę używek, nie piję kawy i alkoholu. Żyję zdrowo i nie mam problemów ze wzrokiem. Help ?
Ostatnio edytowano 09 gru 2012, 11:30 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 gru 2012, 22:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Objawy nerwicy lekowej

przez Bolek12 08 gru 2012, 22:51
Szczypią mnie oczy co z kolej powoduje łzy - w nerwowych sytuacjach ( bardzo często ) jak z kimś rozmawiam , jak ktoś na mnie patrzy,mówi , mijam kogoś na ulicy itp
W przeszłości miałem też natrętne myśli bul tak jakby serca ale troszkę bardziej po lewo niż jest serce ,niepokój , itp
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
08 gru 2012, 16:21

Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez marzeniunia87 08 gru 2012, 23:50
witam jestem tutaj pierwszy raz bardzo prosze o rade
moja historia zaczeka sie okolo 2 miesiace temu stalam w pracy dodam ze pracuje na produkcji i mam prace stojaca i nagle zrobilo mi sie slabo zaczelo krecic w glowie i zaczelam sie cala trzesc nigdy mi sie to nie zdarzylo poszlam do lekarza powiedzial ze to objaw odwodnienia poszlam na tydzien zwolnienie przeszlo po okolo 3 tygodniach dokladnie to samo tylko z dwojona sila do tego bolal mnie caly tyl glowy pulsujacy bul jakby mnie parzylo mam tak do tej pory i nieprzechodzi miejscami mi sie nasila i trzepie mnie jak bym miala goraczke ale nie mam do trgo od kilku dni mam zawroty glowy i slabo widze wszystko mi sie rozmazuje i trace rownowage Ciagle chodze do pracy i ledwo zyje robilam sobie wszystkie badania krew przeswietlenia itd nic mi nie wyszlo co mam robic zaczynam miec dziwne leki ostatnio miala wiele przezyc miedzy innymi rak tescia poklucilam sie juz na zawsze z jedyna przyjaciolka i klopoty z tesciowa z ktora mieszkam i niestety wtraca sie do wszystkiego co robie kiedys sobie zartowalam ze dostane przez nia nerwice a teraz sama niewiem od kilku godzin rycze i niemoge sie uspokoic co mam robic zaczynam sie martwic czy cos mi naprawde jest czy mam guza w glowie czy sobie to wszystko wymyslilam az czasami mam ochote umrzec ale po chwili mi przechodzi
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 gru 2012, 23:40

Jestem z tym sama

przez vifi 09 gru 2012, 01:27
Ucieczka w pracę to tylko odroczenie (coś o tym wiem). Czasami może częściowo zadziałać, bo nie ma kiedy się zadręczać. Terapia zajęciowa to jednak co innego niż psychoterapia. Dobrze że z tym walczysz, powodzenia.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Babilon 09 gru 2012, 12:22
Myśle, ze ewentualnie parogen mógłby przyczyniac sie do zmniejszenia apetytu i wzrostu ciśnienia, choc dawka jest mała. Pewności nie ma, ale jest taka możłiwość. NAtomiast mama moze niezaleznie od leków i nerwicy mieć problemy z cisnieniem, choć oczywiście nerwica temu sprzyja. A wcześniej ich nie miała? Dopiero po tych lekach? Moze akurat lęki sie zaostrzymy, a niekoniecznie leki to spowodowały.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Nie wiem co się ze mną dzieje

przez mariuszitb 09 gru 2012, 14:48
Witam. Nie wiem dlaczego, ale denerwuje mnie w domu każdy ruch mojej matki, każdy dźwięk, czy myje podłogę, naczynia, sprząta. Jak idę do sklepu, irytują mnie ludzie których mijam.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
01 kwi 2007, 18:56

Objawy nerwicy lekowej

przez JKB 09 gru 2012, 16:17
ja miałem prawie wszystkie objawy nerwicy, oszczedzila mi tylko serce i objawy z nim związane ... Swoją historie po krotce opisywalem już na forum. Na dzień dzisiejszy nie jest źle, biorę sulipryd w małej dawce , psychologów odstawilem i normalnie funkcjonuje. Podstawa na ta chwile nawet jeżeli mam jakies objawy somatyczne jest mówienie sobie ze to tylko nerwica, pozńiej dopiero cała reszta - leki , techniki relaksacyjne, itp. Dusi mnie w gardle ... niech dusi za chwile przestanie, boli mnie cos żołądek niech boli za chwile przestańie, a jak ńie to wezmę lek na żołądek i wtedy przestanie, a jak nie przestanie to skieruje mysli na cos innego ( nie będę skupiał sie na zoladku bo wtedy ból nie przestanie, bedzie. Jeszcze bardziej boleć. , a na końcu przerodziła sie w atak leku i paniki). nerwica nauczyła mnie ze da sie z nią walczyć i normalnie żyć. Nie jest to proste, nie jest to łatwe, ale jak sobie pomysle ze mam wybór nic nie robić i mieć zajeba.. życie, albo wziąć sie z garść i żyć normalnie to wole to drugie. Nie dawajcie sie , nie poddawajcie sie i trzymam za was kciuki.
P.s. Siadajac do pisania tego maila bolal mnie strasznie brzuch, dretwialy mi mięśnie rak , ledwo chodziłem ,zawroty głowy,itd atak nerwicy w lekkim wydaniu. Nie skupilem sie na objawach , tylko zacząłem pisać maila na forum co zajęło mi kilka mińut . Rezulatat jest taki ze nic mnie nie boli i idę zjem cos dobrego - zająłem czymś innym mysli i mi przeszło.
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Nie wiem co się ze mną dzieje

Avatar użytkownika
przez haribo190 09 gru 2012, 16:19
Od dawna tak masz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
08 gru 2012, 14:18
Lokalizacja
Opole

Nie wiem co się ze mną dzieje

przez mariuszitb 09 gru 2012, 16:57
Cześć. Od jakichś 7 lat, teraz mam 21. Do tego staram się poruszać po domu tak cicho żeby matka nie słyszała że np. myję ręce, zamykam drzwi od ubikacji żeby nie było słychać, jak mama wchodzi do kuchni to ja wychodze. Siedzę w pokoju, zamykam drzwi i wszystko robię cicho, telewizor jak najciszej, a najlepiej to go nie załączam.

-- N gru 09, 2012 11:37 pm --

Te forum już chyba dawno przestało być pomocne, jakiś czas temu tu dużo znawców było a teraz chyba się wszyscy wyleczyli co tu kiedyś pisali :P
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
01 kwi 2007, 18:56

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Szyszka26 09 gru 2012, 20:42
Kurde, nie sądziłam, że tyle osób boryka się z tą fr.ancą nerwicą. U mnie pierwsze objawy pojawiły się około 4 -5 lat temu, pierwszy atak miał miejsce w restauracji, stąd teraz mam ogromne problemy z jedzeniem czegokolwiek w miejscach publicznych (chociaż ostatnio ataki pojawiły się także w domu w trakcie zwykłego obiadu, kolacji). Chodzę do psychologa, ale narazie nie mam jakiś spektakularnych efektów (3 sesje za mną). Generalnie moje ataki są bardzo silne, kiedy zdaje sobie sprawę że jem (nie daj Boże że jestem w miejscu publicznym i jem) robi mi się słabo, jedzenie ''rośnie'' mi ustach, zaczynam się pocić, mam wrażenie że zaraz zemdleje, jest mi duszno, generalnie odczucia podobne do rychłej śmierci. Ostatnio doszło do tego wielogodzinne kołatanie serca (natłok myśli), dreszcze - nie mogę zapanować nad własnym ciałem. Najgorszy atak miałam w październiku tego roku, w nocy, wymioty, dreszcze, utrata świadomości, modliłam się o śmierć, bo miałam ochotę umrzeć, niestety męczyło mnie to ok 7 godzin, dochodziłam do siebie kilka dni. Niestety po każdym ataku mam jadłowstręt, w ogóle nic nie jem, jestem bardzo chuda, w ogóle nie mogę przytyć. Mam szereg innych dolegliwości, zrobiłam sobie badania na tarczycę, wynik wyszedł trochę za wysoki, także ospałość, wieczne zmęczenie może być wynikiem tarczycy ale niestety te napady lękowe mnie wykańczają, boje się cokolwiek jeść poza domem, generalnie boję się wychodzić na imprezy do ludzi bo ciągle myślę czy zaraz nie dostanę ataku lęku. Pozytywne myślenie niewiele daje, wsparcie bliskich też. Ciężko mi, głowa niestety sama się nakręca, nie bardzo wiem jak sobie dać z tym radę. Czasem mam takiego doła, że żyć mi się nie chcę.

Na kołatanie serce zaczęłam regularnie brać Aspargin (niestety zaczęło mnie kłuć w klatce piersiowej, więc biorę tylko w ostateczności), na noc biorę Hydroksyzynę żeby w ogóle się wyspać, żeby w ogóle zasnąć :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 gru 2012, 20:18

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kamilwin 09 gru 2012, 20:56
Szyszka26 napisał(a):Ostatnio doszło do tego wielogodzinne kołatanie serca (natłok myśli), dreszcze - nie mogę zapanować nad własnym ciałem.


Te emocje są tak silne, że niedziwne, że nie możesz zapanować nad swoim ciałem. Nawet nie próbuj tego robić, bo to tylko zwiększa Twój niepokój.

Szyszka26 napisał(a):Pozytywne myślenie niewiele daje, wsparcie bliskich też. Ciężko mi, głowa niestety sama się nakręca, nie bardzo wiem jak sobie dać z tym radę. Czasem mam takiego doła, że żyć mi się nie chcę.


W takiej spirali lęku pozytywne myślenie rzeczywiście niewiele daje. Przydaje się, ale później - wtedy, kiedy już przestajesz się bać strachu.
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Szyszka26 09 gru 2012, 20:58
Jak Wy sobie radzicie, w takich sytuacjach?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 gru 2012, 20:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do