Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaton 13 maja 2012, 16:00
Żyję ylva;) Raz jest lepiej raz gorzej ...a jak Ty się czujesz? leki zadziałały już coś?
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 16:33
Lokalizacja
Wodzisław Śl

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 13 maja 2012, 17:51
Hej!
U mnie kiepsko.
Ale dobra wiadomość, że badanie mięśnia u neuro wyszło okej. I kręgosłup szyjny generalnie okej (poza spłyceniem lordozy, ale to nagminne od siedzenia przy kompie podobno). Czuję się do kitu, od 2 dni doszła straszna biegunka i mdłości i silny ścisk w klatce od rana do wieczora plus nasilenie refluksu - może to reakcja na Asertin? Myślicie, żeby spróbować przeczekać?
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaton 13 maja 2012, 19:17
na pewno ylva na początku tj do dwóch tygodni są nasilone objawy niestety i trzeba to przeżyć:(
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 16:33
Lokalizacja
Wodzisław Śl

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 13 maja 2012, 19:54
Dzięki za odpowiedź agaton.
Martwią mnie te moje nogi, bóle mięśniowe są nadal okropne i słabość. Magnez nic nie pomaga. Neurologicznie jak na chwilę obecną chyba są wykluczone jakieś groźne przyczyny - chyba. Rodzinna podejrzewała miastenię jeszcze, ale dwóch neuro mówi "na oko", że to nie to. Martwię się strasznie, bo czytałam historię dziewczyny chorej na toczeń i miała te objawy co ja z nogami, jakbym czytała swoją historię, zdiagnozowali jej tężyczkę, chodziła tak ileś m-cy bez poprawy aż jej się już dramatycznie pogorszyło, że nie mogła chodzić i zdiagnozowano wreszcie toczeń :( Strasznie się tym stresuje. Moja neuro sama się dziwiła, że tak nic lepiej mimo łykania magnezu.
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaton 14 maja 2012, 20:17
ku....wa ja znów dziś paskudne samopoczucie miałam:(Byłam dziś u dermatologa z paznokciami u stóp powiedziała ,że mam grzybicę:( i muszę leki brać przez długii czas...
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 16:33
Lokalizacja
Wodzisław Śl

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 14 maja 2012, 20:44
agaton <pocieszacz>
mi się też coś ze skórą paskudzi, wysypka jakaś wyskakuje, swędzenie, na palcach u nóg jakieś zgrubienia dwa dziwne, na łokciu jednym jakiś placek szorstki co nie chce zejść.
i oczywiście od razu zaczęłam się zaczytywać w stronach o zmianach skórnych w toczniu.... shit.
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez muffinka30 14 maja 2012, 23:08
na nerwicę dobry jest Validol, dostepny bez recepty.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 maja 2012, 22:43

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaton 14 maja 2012, 23:12
muffinka30 napisał(a):na nerwicę dobry jest Validol, dostepny bez recepty.

Chyba masz słabą postać nerwicy....pozdrawiam
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 16:33
Lokalizacja
Wodzisław Śl

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 14 maja 2012, 23:19
Validol faktycznie jest dobry - ja się nim wspomagam - ale tak jak agaton mówi nerwicy silnej to się tym nie wyleczy, można się wspomóc trochę, ja ciumkam jak mam atak
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez klaudia24 15 maja 2012, 11:44
Witam.Mało sie ostatnio odzywałam,bo nawet dobrze sie czułam,nie miałam żadnych objawów nerwicy,naiwnie pomyślałam,że może mi przeszło,że nerwica już nie wróci,a tu dzisiaj usypiam sobie syna na rękach i takie potworne uczucie słabości takie uderzenia gorąca do głowy.Musiałam sie położyc,trwało to 10minut,zażyłam tabletke na uspokojenie i przeszło.Musze sie wkoncu wybrac na ta rehabilitacje mam zniesienie tej lordozy, skierowanie mam juz miesiac,tylko nie mam czasu sie tam wybrac.Nie wiem czasem czy to mój kręgosłup szyjny nie daje mi takich objawów,bo przeciez pare lat temu miałam z nim problemy leżałam w szpitalu bo dostałam takich bóli głowy,niedowyrzymania no i wtedy mi powiedzieli,ze to od kregosłupa,a teraz mam kregosłup szyjny dopiero obciążony bo wiadomo ciąża,a teraz rozpieszczony dwulatek,ktory ciagle chce sie nosic na rączkach,a mamusia nie potrafi odmówic:)
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 15 maja 2012, 14:11
klaudia24 to mamy coś podobnego tylko Ty w większym stopniu, bo ja mam spłycenie lordozy a Ty zniesienie
z tego co się orientuje w szyjnym odcinku kręgosłup powinien być wygięty lekko w taki łuk, u mnie jest pewnie ten łuk za mały a u Ciebie go nie ma wcale
może warto w domu jakieś ćwiczenia na to robić, żeby się wspomóc?
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez wuzetka 15 maja 2012, 20:05
Jestem nowa na forum i muszę z siebie wyrzucić moją nerwicę. Zaczęło się u mnie kilka lat temu na studiach, choć od zawsze miałam tendencję do nadmiernego zamartwiania się wszystkim dookoła. Na studiach zaczęły mi drętwieć nogi. Zamiast przejść nad tym do porządku dziennego oczywiście wmówiłam sobie. Przez kilka lat chodziłam od neurologa do neurologa, wszystcy twierdzili, że mi nic nie jest, ja nie wierzyłam. Wymusiłam na jakiejś słabszej jednostce EEG głowy, potem rezonans, dopplera, USG wszystkiego co mam w środku. I mimo, ze badani wychodziły ok, ja codziennie umieałam na SM.
W którymś momencie dostałam od neurologa cital i zalecenie "idź do psychiatry". Poszłam - kuracja citalem + psychoterapia przez 1,5 roku pomogły o tyle, że zaczęłam śmiać się z moich lęków. Dzięki temu przekonałam się, ze wszystkie objawy, choć tak realne, tak odczuwalne, były wytworem mojej głowy. Po 1,5 roku odstawiłam cital. Właśnie mija rok od ostatniej tabletki a mi powróciły wszystkie objawy!
No i niestety nadal wbijam sobie SM. Wiem, ze gdybym to miała, to by wyszło na badaniach, to mój stan byłby teraz gorszy, itp. Wiem, ze gdy brałam leki nic mi nie było. Wiem, ze wszystko przemawia za nerwicą. A mimo to, panikuję. Googluje objawy i wychodzi mi jedno - to straszne sm. Wiem, że nawet jeśli to mam, to mam przed sobą jeszcze lata dobrego życia. Wiem, że neurolog u którego ostatnio była zlecił mi badania podejrzewając jakieś braki witamin, a jednak mi się wydaję, że poszukuje sm. Wiem, że gdyby neurolog zawyrokował, że to nerwica nie uwierzyłabym mu i dalej szukała w sobie chorób. Ale to, że zlecił dodatkowe badania odbieram jako sygnał, że coś się dzieję.

Słyszę, co mówię. Słysze swoje argumenty. A mimo to, cały czas boję się choroby.

I chyba najgorsze jest to, że terapia i leki pomogły tylko doraźnie. Ze nadal nie jestem wyleczona z nerwicy. Czuję się strasznie zagubiona i bezradna i zlękniona i przerażona i osamotniona.

Też tak macie?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 maja 2012, 19:38

Dziwny ,niezidentyfikowany , nagły lęk

Avatar użytkownika
przez Bryza81 15 maja 2012, 21:01
od roku leczę się na depresje, zaczęła ustępować, ale z jednym mam nadal ogromny problem...dziwny ucisk w piersi, co to jest? nie umiem tego nazwać, nie umiem znaleźć przyczyny... po prostu nagle zaczynam czuć lęk, uczucie,że powinnam/chciałabym być w innym miejscu,wtedy zaczynam się czuć nieswojo we własnym ciele, mam wrażenie ,że jest nie moje, włącza mi się chęć ucieczki.Dużo bym dała żeby to określić. Pojawia się nagle, mogę iść ulicą w słoneczny dzień i nagle mnie to dopada...
to lęk?
czy coś innego?
grzebie sobie w głowie próbując to określić,ale nie daje rady
ktoś też tak ma? wie co to jest?
Nienawidziłam tego co było mną...dziś odycham,bo chce oddychać..choć czasem tak ciężko złapać oddech...
Depresja/Lęki
Elicea,Faxigen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 paź 2011, 10:34

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 15 maja 2012, 21:01
wuzetka, mi się około 1,5 m-ca temu zaczęły różne okropne objawy trwające non stop. Najpierw bałam się SM. Potem skojarzyłam swoje objawy z jeszcze dużo gorszą chorobą neurologiczną nieuleczalną. Byłam wtedy na takim etapie, że bym się ucieszyła, jakby mi powiedzieli że mam SM zamiast tamtego. Badania, które miałam jak na tą chwilę chyba wykluczyły i jedno i drugie. Mam też c.d. badań na boreliozę i czytam potworne historie, jak ludzi od niej sparaliżowało i boję się, że i mnie to spotka. Zastanawiam się też, czy nie mam tocznia albo innej strasznej choroby immunologicznej.
Jeśli po lekach Ci przeszło, to staraj się uspokoić. SM nie przechodzi po antydepresantach. Głowa do góry!
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do