Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez bimbaa 14 lut 2008, 09:47
biore asenrta ...ponad miesiac:/
bimbaa
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 lut 2008, 14:10

Avatar użytkownika
przez rolingstone 14 lut 2008, 09:53
Vide Cull Fide - świetnie mi sięczytało Twój tekst. Widać jednak, że mimo wszystko jesteś optymistą. Opisałeś te nerwicowe stany w taki sposób, że nie ogarnia człowieka pomroczność tylko chęć walki ze swoimi lękami nerwicowymi. Współczuję, że ta małpa nerwica dała Ci się tak we znaki. Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że nie zwariujesz, nie zrobisz nikomu krzywdy, nic Ci nie pęknie itd. :)

Pozdrawiam i życzę samozaparcia w dalszej walce
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

:(

Avatar użytkownika
przez Vide Cull Fide 14 lut 2008, 19:13
no i sie stalo :( a bylo tak pieknie :(
wczoraj poszedlem do psychiatry i dostalem Rexetin :(
a pozniej w pracy dziwne leki i strach :(
dzis to samo :( nie wiem co robic i czy nie zwariuje. jade za chwilke na pogotowie. tak bardzo sie boje
..upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje by codziennym zdumieniem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 sty 2008, 22:58
Lokalizacja
Słupsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Roshena 14 lut 2008, 19:44
trzymaj sie będzie dobrze bo musi być dobrze
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 lut 2008, 18:00

Proszę o radę!

przez pink60 14 lut 2008, 21:57
od dłuzszego czasu mam straszne bóle brzucha!takie skurcze ktore nie pozwalaja mi sie ruszyc a nawet oddychac!najczesciej pojawiaja sie w sytuacjach stresowych.boli mnie wtedy żołądek i kłuje mnie w klatce piersiowej ;/! co mam zrobić ? przeczekiwac te bóle czy moze jakieś badania ?? ale te bole nie sa az takie czeste..
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 lut 2008, 21:06

prosze o szybka odpowiedz bardzo prosze prosze prosze

przez altman 14 lut 2008, 22:30
Hej długo sie nie odzywałam bo poprostu byłam zdrowa nic mi nie dolegało w sumie to miałam przerwy rok od nerwicy . Zaczeło sie u mnie od paru dni budziłam sie w nocy z kołaczącym sercem może tak było ze 3 razy i to ustąpiło . Mam też tak czasami w ciągu dnia że przychodzi nagle taka myśl że zaraz coś mi sie stanie jest to coś w rodzaju takiego ataku paniki ale ja zaraz zaczynam myśleć o czymś przyjemnym mówie sobie że to nic takiego poprostu bagatelizuje to i to przechodzi to coś . Ale jedno nie daje mi spokoju jest to bardzo upierdliwe przepraszam za wyrażenie , przychodzi mi taka myśl do głowy której nie raz ciężko mi się jest jej pozbyć, otóż mam takie myśli tu cytuje , a jak kiedyś przez nerwice zwarjuje wywiozą mnie do wariatkowa w tedy wszystko strace meża który mnie bardzo kocha , i mam dwójke wspaniałych dzieci , tego sie najbardziej boje że może mi sie coś stać że moge to stracić , takie mam durne myśli . Albo mam też takie myśli to jest takie głupie że aż mi wstyd o tym pisać na tym forum , że przez nerwice moge nabawić sie padaczki prosze niech ktoś mi coś napisze pozytywnego . Wogóle to wydaje mi sie że moja nerwica przebiega u mnie dosyć łagodnie nie mam żadnych dolegliwości , nic mnie nie boli ,śpie też dobrze , dobry mam apetyt , tylko tak jak wspomniałam wczesniej ,mam takie nie raz głupie myśli które same mnie nachodzą i nie raz nie moge sie ich pozbyć . Prosze bardzo was tu na forum że jak ktoś przeczyta mojego posta niech napisze coś pozytywnego , coś doradzi co mam z tymi moimi myślami zrobić . Czekam z niecierpliwością na odpowiedz podam jeszcze swoje gg 4254619 piszcie do mnie pa
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

przez polla31 14 lut 2008, 23:16
witaj altman
Natrętne myśli to coś co i mnie nie daje odpocząć.Wyrzucam z głowy, staram się odwrócić uwagę ale to zaraz wraca z powrotem i ja nie mam nad tym kontroli. Walenie serca, ogarniający lęk, który paraliżuje i nie sposób nad nim zapanować.
Nie uważam, że następstwem tego co się z Tobą dzieje musi być padaczka czy wariatkowo jak to ujęłaś. Przejdź się do lekarze po poradę i on zadecyduje jak Ci pomóc, bo samej ciężko z tym walczyć, a im wcześniej tym lepiej. Sama się o tym przekonałam niestety,że moja silna(kiedyś) osobowość wyczerpała swoje zapasy energii i trzeba iść po wsparcie. Będzie dobrze. sama mam 2 dzieci i chcę żeby im było jak najlepiej, a nie osiągnę tego gdy mi będzie źle. Warto dla nich powalczyć. Pozdrawiam
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 paź 2007, 10:54
Lokalizacja
okolice Torunia

Re: POMOCY!!!!

przez ania2008 14 lut 2008, 23:32
Witaj,
Lęki są mi tematem dość bliskim. Wiele lat cierpialam na rożnego rodzaje fobie. Objawy pogłębiały się i doszło nawet do tego ,że nie mogłam wychodzić z domu do skrzynki pocztowej po korespondencje. Jest to bardzo ciężkie. Rozumiem Ciebie. Wydaje mi się, że terapia jest dobrym rozwiązaniem ( psycholog i psychiatra - współpracujący ze sobą). Jest wiele przychodni, gdzie tego rodzaju pomoc otrzymasz. Ja znam jedynie dobre przychodnie w Warszawie i jesli o to miasto chodzi, mogę Ci coś polecić.
Pozdrawiam cieplo
Ania.
ArtMail2008@wp.pl
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 lut 2008, 22:41
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez rolingstone 15 lut 2008, 11:34
altman napisał(a):przychodzi mi taka myśl do głowy której nie raz ciężko mi się jest jej pozbyć, otóż mam takie myśli tu cytuje , a jak kiedyś przez nerwice zwarjuje wywiozą mnie do wariatkowa w tedy wszystko strace meża który mnie bardzo kocha , i mam dwójke wspaniałych dzieci , tego sie najbardziej boje że może mi sie coś stać że moge to stracić , takie mam durne myśli .


To "normalne" :) myśli w nerwicy. Albo taka: a jak stan się zaostrzy i stracę pracę i pójdę na rentę... Nie martw się. Nic Ci się nie stanie. Im mniej się przejmujesz, tym więcej dajesz sobie szans. Nie daj się jej! Żadne wariatkowo ani padaczka. No coś Ty!
Trzymaj się. Pozdrawiam. A gdyby myśli bardzo Cię męczyły, zawsze można wziąć jakiś antydepresant.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:36 am ]
Vide Cull Fide napisał(a):i czy nie zwariuje


To pewnie zaostrzenie lęku. Nie martw się, zwariować nie tak łatwo :)
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez Roshena 15 lut 2008, 18:47
no wiec byłam u lekarza raz 2 wypisała mi olzapin i coś tam doraźnie na leki Cloranxen 10 mg miałam pisać wiec pisze:) damy rade:)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 lut 2008, 18:00

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 16 lut 2008, 01:42
Roshena napisał(a):damy rade:)

i tak trzymać :D
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez tomal 16 lut 2008, 20:57
Mam takie pytanie...jak pozbyć się takich odczuć lekowych np. szybsze bicie serca, ogólnie takie pobudzenie. Cholera, jak się uporałem z tym co mnie męczy to mi zostały same takie sprawy np. szybsze bicie serca, gęsia skórka, zimny pot, jakieś głupawe myśli i wogóle wydaje mi się, że jestem jakiś "dziwny" i jest "dziwnie" ;/

Czy da to się zrobić jakoś bez leków??
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Pomocy,bo nie dam rady!!! :'(

Avatar użytkownika
przez MagdalenkaBMW 17 lut 2008, 21:39
Witam,jestem nowa na forum.Na poczatku wszystkich cieplo sciskam !
Moze WY mi pomozecie... bo oszaleje.Ok,zaczne od poczatku.Jakies poltora roku temu (a lat mam 18,5) zaczelam mdlec,mialam zawroty glowy itp..poszlam do lekarza rodzinnego(swoja droga straszna d***),dal mi aspargin za 3,50zl i wyslal do domu ,ze nic mi nie jest.
Bylo okej,az do teraz. Jakies 2 tyg temu zaczelo sie...wymioty,bole brzucha,drzenie,zimno,schizy na glowie ze zaraz zwriuje ajk ktos mi nie pomoze... Poszlam znow do lekarza shisteryzowana... poklepal,powiedzial 'Wydaje ci sie,to tylko nerwica' ,dal aspargin za 3,50zl i nara,w nocy jak prawie zdechlam i do tego nigdzie na dyzur nie chcieli mnie przyjac ,wreszcie jakis lekarz sie zlitowal,'zbadal'(oczywiscie rodzinny nie chcial dac skierowania dalej) i stwierzdil-nerwica.Wyslal do pielegniarki,wstrzykneli relanium i nara.
Jakos bylo okej,... do zeszlej srody.Poczulam,ze 'znow mi zle' i...od tamtego dnia LEDWO zyje,zaraz sie zabije bo oszaleje.
Ciagle mam uczucie ciezkiej glowy,histerii,nic mnie nei cieszy,nie widze w niczym sensu i nie moge sie na niczym skupic bo mysle tylko o tym,zeby sie zabic to mzoe 'to cos z glowy'sobie pojdzie i bede czuc sie normalnie :'(
We wtorek ide do lekarza,tzn do ginekologa,biore tabletki anty i moja mama twierdzi,ze to pzrez nie.Ale czy hormony moga miec az tak wielki wplyw?Jak myslicie czy to nerwica,czy depresja?I czy moge zapisac sie na tomograf bez skierowania lekarza rodzinnego?
Przepraszam,ze sie rozpisalam ale naprawde juz tak swiruje ze masakra.Moze skroce objawy:
-Ciagle 'cos 'w glowie
-uczucie ciezkiej glowy
-nie czuje sie soba
-uczucie zimna,drzenie konczyn
-zimne dlonie i stopy
-chec zmian temperatur,raz zimno raz goraco
-mysli samobojcze,bardzo powazne mimo ze kocham zycie iw iem,ze gdyby nie to co sie ze mna dzieje jest sliczne
-sennosc,ciagle chcem spac,przespac reszte zycia
-calkowity brak apetytu i male problemu z ukladem pokarmowym
-brak ajkichkolwiek checi do zycia
-pogorszenie sie pamieci szczegolnie krotkotrwalej np.to co bylo 3h temu wydaje mi sie ze bylo wczoraj
-wydarzenia dzieja sie poza mna czasem,jakby jest moja glowa i reszta swiata
-bole nog ,szczegolnie lydki,i kregoslupa
-w momentach'ataku najgorszego'czuje histerie,przerazenie i chec zabicia sie jesli natychmiast nie znajdzie sie ktos lub cos kto mi pomoze

Dodam,ze mieszkam kolo Szczecina.


BLAGAM POMOCY

Kazda sekunda jest teraz dla mnie ogromnym wyzwaniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
17 lut 2008, 15:38

przez Mafju88 17 lut 2008, 21:53
Posluchaj to prawda masz nerwice. Wiec skoro wiesz ze to tylko psychika to czemu az tak sie przejmujesz?:> uspokoj sie troche albo postaraj chociaz bo wiem ze to nielatwe. A pomocy musisz szukac u psychologa i psychiatry a nie u lekarza rodzinnego. Do psychiatry nie trzeba skierowania jak cos ;) i nic sobie nie zrobisz... takie mysli sa poprostu wynikiem nerwicy a nie chęci... to raczej obawy i reagowanie psychiki na zly stan. Tak jak mowie zacznij szukac psychologa i psychiatry ktory zapisze odpowiedni lek :) i troche wiary i nadzieji w siebie włóż bo to naprawde jest uleczalne zreszta sama zobaczysz :) pozdrawiam
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do