Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez golcia 26 kwi 2012, 21:49
Narazie biorę po pòł tabletki i w poniedziałek na wizytę znowu.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
28 lip 2011, 20:39

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez pwmo 27 kwi 2012, 11:10
Przez caly dzień staram się o tym syfie nie myśleć, pracuję, ćwiczę do nocy i jest o.k ale najgorsza jest noc, te pieprzone ataki bezdechu i uczucia że się zraz uduszę oraz stan jakbym miał zawał serca, co robić????????????? Piszą ,że na nerwicę serca można umrzeć!!!!!!!!!
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 kwi 2012, 10:36

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaton 27 kwi 2012, 12:35
Hej jestem tu nowa ...mam nadzieję,że znajdę tu przyjaciół z którymi będę się wspierać..Moja historia zaczęła się jakieś dwa lata temu z zaskoczenia.. Żyłam sobie całkiem normalnie ,spokojnie, mam kochanego męża i cudowną córeczkę może nie wszystko było idealnie ale wiecie jak jest w życiu ..Tak czy inaczej większych problemów nie miałam.Aż pewnego dnia w sumie już nawet nie pamiętam jak i kiedy (moje choróbsko zablokowało mi skutecznie pamięć i koncentrację) dostałam napad lęku a za tym objawy somatyczne... no i zaczęło się..Szukanie ,chodzenie po lekarzach i diagnoza nerwica.Pomijając fakt ,że psychiatra po paru minutach rozmowy stwierdził,że muszę przyjąć leki ,nawet nie określił jaka jest i z czego wynika moja choroba (choć możliwe ,że to należy do psychoterapeuty) usilnie zniechęcał mnie do terapii więc go posłuchałam i przyjęłam dawkę xetanoru 20 mg oczywiście powoli z masakrycznym samopoczuciem do dwóch tygodni..Później było coraz lepiej czułam się wspaniale ( ale doszły inne odczucia ,łaknienie się zwiększyło) ale co to przy objawach somatycznych..Tak więc brałam lek przez 6 miesięcy po czym doktorek kazał odstawiać -zgodziłam się i znów objawy odstawienne masakryczne ,znów okres jakiś dwóch tygodni wypisany z życiorysu.. no potem było trochę lepiej ale już nigdy nie wróciło zdrowie z przed choroby:( czas bez leków to rok ale ciągła walka ,ciągłe czytanie o tym jak sobie z tym radzić ,zaniedbywanie rodziny -brak sił i chęci,aż znów straszny atak i nawrót choroby,zadecydowałam ,że czas zacząć ponownie wziąść leki i w sumie ucieszona ,że skończą się moje problemy choć na jakiś czas pofrunęłam do doktorka i wzięłam tą samą dawkę oczywiśćie początki trudne ale mówiłam sobie wytrzymasz później będzie tylko lepiej...tak lepiej niestety nie nadeszło i jestem załamana.. doktor zalecił zwiększyć dawkę o pół tabletki więc wzięłam teraz jestem po 5 dniu brania 30 mg i jakby znów gorzej:( do tego doszło paskudne przeziębienie i natręctwa myślowe:(( jestem naprawdę załamana może ktoś miał podobnie ? pomóżcie co mam robić?
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 16:33
Lokalizacja
Wodzisław Śl

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez sobska 27 kwi 2012, 13:06
agaton napisał(a):Hej jestem tu nowa ...mam nadzieję,że znajdę tu przyjaciół z którymi będę się wspierać..Moja historia zaczęła się jakieś dwa lata temu z zaskoczenia.. Żyłam sobie całkiem normalnie ,spokojnie, mam kochanego męża i cudowną córeczkę może nie wszystko było idealnie ale wiecie jak jest w życiu ..Tak czy inaczej większych problemów nie miałam.Aż pewnego dnia w sumie już nawet nie pamiętam jak i kiedy (moje choróbsko zablokowało mi skutecznie pamięć i koncentrację) dostałam napad lęku a za tym objawy somatyczne... no i zaczęło się..Szukanie ,chodzenie po lekarzach i diagnoza nerwica.Pomijając fakt ,że psychiatra po paru minutach rozmowy stwierdził,że muszę przyjąć leki ,nawet nie określił jaka jest i z czego wynika moja choroba (choć możliwe ,że to należy do psychoterapeuty) usilnie zniechęcał mnie do terapii więc go posłuchałam i przyjęłam dawkę xetanoru 20 mg oczywiście powoli z masakrycznym samopoczuciem do dwóch tygodni..Później było coraz lepiej czułam się wspaniale ( ale doszły inne odczucia ,łaknienie się zwiększyło) ale co to przy objawach somatycznych..Tak więc brałam lek przez 6 miesięcy po czym doktorek kazał odstawiać -zgodziłam się i znów objawy odstawienne masakryczne ,znów okres jakiś dwóch tygodni wypisany z życiorysu.. no potem było trochę lepiej ale już nigdy nie wróciło zdrowie z przed choroby:( czas bez leków to rok ale ciągła walka ,ciągłe czytanie o tym jak sobie z tym radzić ,zaniedbywanie rodziny -brak sił i chęci,aż znów straszny atak i nawrót choroby,zadecydowałam ,że czas zacząć ponownie wziąść leki i w sumie ucieszona ,że skończą się moje problemy choć na jakiś czas pofrunęłam do doktorka i wzięłam tą samą dawkę oczywiśćie początki trudne ale mówiłam sobie wytrzymasz później będzie tylko lepiej...tak lepiej niestety nie nadeszło i jestem załamana.. doktor zalecił zwiększyć dawkę o pół tabletki więc wzięłam teraz jestem po 5 dniu brania 30 mg i jakby znów gorzej:( do tego doszło paskudne przeziębienie i natręctwa myślowe:(( jestem naprawdę załamana może ktoś miał podobnie ? pomóżcie co mam robić?


agaton, niestety, ale bywa tak, że oragnizm uodparnia się na dany lek dlatego zwiększa się jego dawkę. Ja np raczej rzadko kiedy stosuje ten sam lek dłużej niż pół roku, bo nawet przy regularnym stosowaniu czuję się nieco gorzej i uodporniony organizm zaczyna płatać figle w postaci zmiany nastroju. Skutki uboczne takich leków są nieodłącznym elementem! Nie pozostaje nic innego jak je przetrwać, a naprawdę da się ;) Ja jestem 4 dzień na nowym leku i też mam mega skutki uboczne, ale staram się przyjąć to ze spokojem bo wiem, że tak musi być. Oddychaj spokojnie i zajmij się czymś. Pozdrawiam i życzę powodzenia :D
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
21 mar 2012, 16:45
Lokalizacja
Kraków

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaton 27 kwi 2012, 13:29
Dziękuje za słowa otuchy :) będę się starać wytrzymywać te diabelskie objawy! Mam nadzieję ,że w końcu ustąpią:) muszę być silna dla mojej rodzinki:) też pozdrawiam serdecznie i życzę dużoo zdrówka :D
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 16:33
Lokalizacja
Wodzisław Śl

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez dbd11 27 kwi 2012, 16:48
Czy macie problemy z czytaniem podczas ataku paniki?
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
31 mar 2012, 13:29

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez carmen1988 27 kwi 2012, 17:12
dbd11, ja podczas ataku paniki na niczym się skupić nie mogę, a już na pewno nie na czytaniu.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 27 kwi 2012, 17:36
dbd, ja nie jestem wtedy w stanie czytać, oczy mi "latają" na boki, nie mogę się skupić, który wers czytam, totalna jazda.

Jestem po RTG płuc, badaniach na HIV, wirusowe zapalenie wątroby i inne cuda. Wyszły dobrze. Mam tylko niedobór witaminy D. Jutro mam neurologa - idę do pani, która specjalizuje się w chorobach mięśni i mam na miejscu mieć zrobione specjalistyczne badania. Bardzo się tego obawiam. Po wywiadzie telefonicznym lekarz podejrzewa tężyczkę.

Ciężko mi się dziś oddycha, straszny mam ucisk w gardle i klatce piersiowej. Jakby mi słoń tam stał. Nie wiem już, czy to nerwy czy jakaś choroba mnie dusi i się boję. Tyle się naczytałam historii, jak ktoś był chory, a lekarze nie wiedzieli co mu jest i go wykończyli.... :cry:
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez dbd11 27 kwi 2012, 19:29
A jak by tak raz usmiechnieta buzia była na końcu zdania?
Wszystko będzie dobrze. Ale z badaniami to pojechałaś po całości!
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
31 mar 2012, 13:29

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaton 27 kwi 2012, 20:02
pwmo napisał(a):Przez caly dzień staram się o tym syfie nie myśleć, pracuję, ćwiczę do nocy i jest o.k ale najgorsza jest noc, te pieprzone ataki bezdechu i uczucia że się zraz uduszę oraz stan jakbym miał zawał serca, co robić????????????? Piszą ,że na nerwicę serca można umrzeć!!!!!!!!!

Nie obawiaj się co prawda też czytałam,że zdarzają się przypadki śmiertelne ale chodzi raczej o starych ludzi którzy mają dodatkowo problemy z sercem ,więc jak sądzę Ciebie to nie dotyczy:)) zdrówka życzę i nie myśl tyle i raczej omijaj takie informacje;Dpozdrowionka

-- 27 kwi 2012, 20:03 --

dbd11 napisał(a):Czy macie problemy z czytaniem podczas ataku paniki?

Ja mam problem z koncentracją i zapamiętywaniem na codzień (bez ataków paniki) nawet przy przyjmowaniu leków...:(
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 16:33
Lokalizacja
Wodzisław Śl

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez dbd11 27 kwi 2012, 20:07
Czyli nie jestem sam!
Ale tak poważnie - dzień z uśmiechnietą buzią!
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
31 mar 2012, 13:29

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaton 27 kwi 2012, 20:11
Dobrze wiedzieć dbd11;) a chciałam zapytać czy odczuwacie poprawę wieczorami?Ja zauważyłam ,że czuję się wtedy o niebo lepiej choć w sumie mało mi to daje... :?
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 16:33
Lokalizacja
Wodzisław Śl

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ylva 27 kwi 2012, 20:12
dbd wszystko to badania zlecone przez lekarza, nic sama nie wymyślałam ;) nawet na kiłę mi kazali się przebadać, czy nie mam neurokiły, ale nie mam :) niestety za dużą część zapłaciłam, bo zlecał częśc lekarz prywatnie.
To co mnie jeszcze czeka to rtg kręgosłupa lędźwiowego i usg tarczycy. no i holter i gastroskopia.
a jutro idę na wyrok, tzn. badanie przewodzenia w mięśniach...

-- 27 kwi 2012, 20:13 --

nogi są słabe jak nie wiem, co a na dodatek cały dzień w nogach chodzą mi "robaczki". typowy objaw chorób mięśniowo-nerwowych jak sla...
Asetrin 50 mg 1-0-0
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez dbd11 27 kwi 2012, 21:25
ylva - jedyna rzecz jak przychodzi mi do głowy na upokojenie Ciebie to, fakt że do momentu mojej przygody z nerwicą byłem honorowym dawcą krwi, i pomimo rewelacyjnych wyników ( a wiemy jakie badania podczas oddawania krwi są robione ) moje zdrowie fizyczne i psychiczne tak upadło że musiałem iść w końcu do psychiatry.
Wczoraj na terapi zrozumiałem jedną rzecz - my cholernie boimy sie porażki.A dokładnie chodzi mi o to że przynajmniej ja traktuję utratę kontroli nad nogami, skurczem, czy wzięciem tabletki uspokajającej jako porażkę. Boję się wtedy że jak raz będę musiał usiąść, oprzeć się o ścianę czy wziąć tabletkę to będzie wtedy coraz gorzej. Czy Wy tez testujecie swoją wytrzymałość - ile ustoicie, jak długo się nie denerwujecie, jak długo wytrzymacie bez tabletki, czy wasza mowa jest nadal poprawna a nie upośledzona, czy dobrze widzicie, czy Was serce nie boli. Tak się nie da na dłuższą metę!!! My nie dajemy sobie chwili odpoczynku!
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
31 mar 2012, 13:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do