Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez banicja 06 kwi 2012, 13:05
Udało mi się wygrać z nerwicą więc moją historię opisałam tu, może komuś się przyda. post839461.html#p839461
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
05 kwi 2012, 22:56

Nerwica lękowa po urodzeniu dziecka.

Avatar użytkownika
przez Misiunia 06 kwi 2012, 13:32
Witaj AW34 :D

U mnie tez tak jest,ze kiedy jestem zajeta to czuje sie o wiele lepiej.To chyba normalne u lękowców.
Najgorzej jest kiedy jestem sama i nie mam sie czym zajac,bo wtedy nachodza mnie czarne mysli,zaraz pogarsza mi sie nastroj,wyobrażam sobie "co by bylo gdyby..." no i sama nakręcam sie coraz bardziej i bardziej...
Co wtedy robię?Generalnie staram sie znalezc sobie jakies zajęcie.Jak jest ladna pogoda to idę z synkiem na spacer,czasem pomagaja mi jakies prace domowe,nie wiem np idę poukladac ubrania w szafie,albo zrobic porzadki w papierach,czy rachunkach.A jak juz nie mogę sobie naprawdę poradzic to wtedy mowię o swoich obawach mojemu partnerowi.Mam to szczęscie ze jest naprawdę bardzo wyrozumialy jesli chodzi o moje lęki i nakręcanie sie.Boję sie tylko ze jego cierpliwosc tez ma swoje granice dlatego nie nadużywam jej zbyt często.
Pomaga mi tez przebywanie wsrod ludzi.Pomagaja spotkania z przyjaciolmi,wspolne wyjscia (chociaz teraz odkad pojawil sie moj synek tych spotkan jest o wiele mniej,ale oczywiscie nie zaluje :) ).Równiez w pracy jestem spokojniejsza,bo nie mam czasu na myslenie o pierdolach,ale za to czasem mam tam inne stresujace sytuacje.
A czy wasi bliscy i przyjaciele wiedza o waszych problemach?Ja nikomu z przyjaciol sie nie zwierzalam,bo jakos tak mi wstyd troche.Tylko moj partner wie,no i moja mama.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Powrót nerwicy.

Avatar użytkownika
przez avasta01 06 kwi 2012, 13:56
Masz rację. Jestem na lekach od poniedziałku, jakieś ''nicy słabe'', żeby mi pomogły, uspokoiły. Amitriptylinim. 10 mg dziennie. Pół rano, pół wieczorem. I jak ? Jest cholernie dziwnie. Nie czuję się wcale. Mogłabym spać... spać.. Nie wychodzę już trzeci dzień z domu. Zawieszam się ... Trudno się podnieść. Nawet jak są chęci. Cholera.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 19:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez nadjaa 07 kwi 2012, 02:10
witajcie. jestem tu pierwszy raz, pomyślałam,że jak się zaloguję na forum, poczytam, popisze z Wami to będzie mi lepiej.
jest druga w nocy a ja pd 2 godzin mam "atak". jestem już oczywiście po xanaxie i jest dużo lepiej, spokojniej, ale powtarza się to tak często, że aż trudno wytrzymać. kiedyś miałam objawy ze strony serca, szybkie bicie, uczucie ze zarz dostanę zawały, drgawki, jeżdzenie na nocne dyżury do lekarza..... teraz objawy oddechowe i uczucie duszenia się...i lęk przed śmiercią, dlaczego mnie to dopada??
dopada mnie zawsze w nocy lub wieczorem , po całym dniu, wydaje mi się że jestem jedyna na świecie, która ma taki problem i nie może sobie poradzić z życiem.. pomóżcie!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 01:46

Moja nerwica - narastające czarne myśli

przez leon21 07 kwi 2012, 09:38
Należy wrócić do przeszłości i tam sprawdzić jakie były relacje wobec bliskich i dlaczego? Dlaczego takie obawy przed utratą bliskich osób? Czy kogoś straciłeś w przeszłości?

Najłatwiej byłoby napisać, że trzeba po prostu zaufać Bogu/losowi, że i brać to co nam życie oferuje i przynosi. Akceptacja tego stanu rzeczy jest trudna, ale skoro inni potrafią to z pewnością ja też mogę, trudniej mi to przychodzi, ale powolne kroki dadzą w końcu efekt.

Psychiatra jest bezpłatny - warto zasięgnąć opinii w tym zakresie, bo może leki należałoby wziąć.
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

Moja nerwica - narastające czarne myśli

przez faraus 07 kwi 2012, 13:36
Piszesz, że twoja reakcja jest normalna, w rzeczywistości nie jest normalna, reakcja jest nieproporcjonalna do bodźców, które ją wywołują. Większość ludzi nie przeżywa tak ogromnego lęku podczas takich sytuacji. Masz świadomość tego lęku, postaraj się z nim nie walczyć, zaakceptuj go. Wszelkie rozważania, próby racjonalnego pokonania tego lęku będą jeszcze bardziej go nasilać. Analizowanie, rozważanie strasznych myśli będzie jeszcze bardziej nasilać lęk, lęk będzie nasilał myśli i tak w kółko. Rozwiązaniem jest akceptacja siebie samego, swojej słabości, tego, że się boję, tego, że odczuwam lęk, pokochanie siebie samego takim jakim się jest. Postaraj się przenieść myśli na coś innego - film, sport, muzyka, jakaś rozrywka, coś co sprawia Ci satysfakcję. Przyczyny lęku mogą być bardzo różne, lęk przed odrzuceniem, utratą kogoś bliskiego nie mogą paraliżować życia. Jesteś w rzeczywistości osobą jedyną w swoim rodzaju, mogącą nie tylko czerpać miłość od kogoś, ale przede wszystkim miłością obdarzać drugą osobę. Każdy z nas został obdarzony nie do końca taką miłością jaką powinien zostać obdarzony, każdy z nas (choć zdecydowanie w różnym stopniu) boi się tego, że pragnienie miłości nie zostanie zaspokojone. Jeśli nie stać Cię na płatne leczenie, poszukaj jakiegoś na kasę chorych, wiem, że takie są, na pewno na tym nie stracisz. Powodzenia!
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 gru 2011, 15:48

Nerwica lękowa po urodzeniu dziecka.

Avatar użytkownika
przez AW34 07 kwi 2012, 19:28
Misiunia u mnie tak do końca, to nie wie nikt. nie jestem na tyle otwarta, by się przyznawać do tego typu "słabości". czasem rozmawiam z mężem, ale staram się tak przedstawić sytuację, żeby nie wyglądało to "groźnie" :( tylko tutaj próbuję być sobą.
zauważyłam dzisiaj nowe natręctwo. wyszukuję u córki objawy chorób...psychicznych :why: jak ma fazę, żeby robić coś w określony sposób, to ja już widzę w tym NN. paranoja.
właśnie - zajęcie. najlepiej takie, które lubię i które zajmuje mi też mózg, bo jak coś jest monotonne i nudne to niestety nie działa. też tak masz?
dzisiaj zresztą mam słaby dzień. śniło mi się, że ktoś ją zastrzelił przy mnie i nic nie mogłam zrobić. obudziłam się z tak potwornym odczuciem, jakby mi się serce zatrzymało. było mi zimno w środku. nie lubię takich snów, o!

a tak w ogóle to WESOŁYCH ŚWIĄT wam życzę!
As mad as a hatter.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
28 mar 2012, 20:23

Powrót nerwicy.

Avatar użytkownika
przez villah 07 kwi 2012, 22:11
Niestety prawda jest bolesna, bo niby wszyscy chcą się wykaraskać, ale mało kto chce wziąść sprawy w swoje ręce. Albo chcą się wyżalić, posłuchać jak to inni mają gorzej albo otrzymać jakiś złoty środek. Chcą dostać kontrakt na tkiwcie w tym samym szambie tylko na lepszych dogodniejszych warunkach, a tak sie nie da.

Muszisz wyplenić chwasty ze swojego ogródka i nabrać sił psychicznych.

A prochy? to dobre dla tych w najgorszych stadiach , gdzie człowiek nie potrafi wstać z łóżka, czy wyjść po zakupy, ostatnia deska ratunku, a dla mnie to kolejny gwóźdź do trumny.

I co by nie mówili, uwierz mi, życie z ludźmi to takie przeciąganie liny-inaczej mówiąc taka wojenka. Najlepsze jest to, że 99% jak wyczuje u Ciebie słabość to Cie wykorzysta. Dlatego, żeby grać z nimi na równych zasadach i czerpać z tego przyjemność musisz emanować siłą psychiczną, wtedy nie odważą się z tobą ścierać. Szczerze wielu ludzi wyczuwa to podświadomie, a nawet nieświadomie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez cala w trawie 11 kwi 2012, 11:03
Witam
Czy pomogła Wam Asentra na nerwice lękową?
Wczesniej brałam seroxat(2 lata)
welafax 150 xl (6 lat)
teraz mam Asentre 100mg-biore od 2 tygodni ale zamiast lepiej jest gorzej........
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 23:06

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Karolina19 11 kwi 2012, 18:30
bralam asentre przez 1,5 roku i działała przynajmniej dla mnie super, asentra plus terapia postawily mnie na nogi, zaczelam normalnie zyc, cieszyc sie, niestety rok nie bralam i znow nawrót choroby
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
14 mar 2009, 10:35

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez cala w trawie 11 kwi 2012, 20:17
Karolinka a po jakim czasie zaczyna dzialac?
I czy to normalne,ze po 2 tyg. brania mam takie silne lęki?
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 23:06

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Montexy 13 kwi 2012, 22:47
Witajcie, chciałbym Was o coś zapytać, mianowicie chodzi mi o pewien problem ktory niestety mam, zatem, niewiem jak to okreslic, czy dalej choruje na tą chorobe czy juz nie, gdyz objaw nerwicy juz niemam od ponad 2 -3 miesiecy odkad zaczełem kuracje magnezowo - potasową, prawdopodobnie mialem wyczyszczone te obydwa pierwiastki i dzisiaj czuje sie zajebiscie :), oczywiscie niechce nic przesadzac ani nic, dlatego mowie ze niewiem czy jestem wyleczony z tej choroby, przechodze do sedna, jak mowilem od 3 miesiecy zauwazylem poprawe, lecz od 2 tygodni zaobserwowalem cos bardzo nie pokojącego, kiedys mialem natrectwa myslowe 100 razy na sekunde, a dzisiaj ? kompletny brak przepływu myśli, wyobrazni, wymuszam w sobie zeby o czyms pomyslec, nieraz robie cos automatycznie (tak mi sie zdaje), czy ja niewiem, nie umiem sie przyzwyczaic do tego jak sie zyje normalnie czy jak ? heh, oczywiscie ta wiadomosc nie jest zadna pochwałą ze sie niby wyleczylem z niej, napisze tak po roku, gdy objaw zadnych miec nie bede, wiec prosze Was o pomoc, co jednak moze byc nie tak.
P.S niewiedzialem w jakim konkretnie temacie tego posta umiescic, aha, tez macie piski w prawym uchu ? jesli chodzi o nerwice lub czyms podobne ?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sie 2011, 12:56

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez tahela 13 kwi 2012, 23:11
jeszcze za wczesnie mowić,ze sie wyleczyłeś poza tym reemisja mozę trwać nawet kilka lat i nagle bach, ja ostatnio nie mam tez natręctw,ale czy jestem wyleczona to nie wiem, szczerze to wątpię myśle ,ze to sprawa leków, co do ucha ja czuje ,ze czasem nagle mnie szumi,ale w lewym. Uzupełnienie mikroelementów może zniwelować objawy nerwicy, ale raczej nie wyleczyć.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Karolina19 14 kwi 2012, 11:01
Kochani, chcesię wziąc za siebie mam już dosyć tej nerwicy, zamykania się w domu i analizowania siebie, chcialabym sie was poradzic, czy znacie dobrych terapeutów ktorzy pomogli wam wyjsc z nerwicy z WARSZAWY?? Z GÓRY DZIEKUJE ZA NAMIARY, pytam bo ostatnio trafialam na kiepskich przy ktorych jeszcze bardziej sie denerwowalam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
14 mar 2009, 10:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do