Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Maciek_36 16 sty 2012, 00:15
Witajcie
Opowiem wam krótko swoją historię. Najpierw coś o mnie. Mam 36 lat, wolny zawód (dobrze płatny). Kochająca narzeczona (w tym roku się hajtnę), półroczna córka. Zero długów, własne mieszkanie, samochód... żyć nie umierać jak to mówią. A mimo wszystko w środku we mnie był pełen kocioł nienawistnych myśli, żądnych zemsty, dyszących złością i wizją szlachtowanych gardeł.

W 2008 roku we wrześniu zostałem zwolniony z pracy. Coś okropnego. Wyrzucony po 4 latach pełnego oddania się firmie, rzucony jak za przeproszeniem pierdolona zużyta szmata do kubła na zużyte rzeczy w którym leżą brudne majty i skarpety. Fatalne uczucie. Przez miesiąc nie kumałem co jest grane, smutki zalewałem alkoholem, ale nie że piłem do nieprzytomności, po prostu sobie popijałem wieczorami żeby mi zaszumiało wesoło w głowie, grałem w gry, słuchałem muzyki i w ten sposób się wyluzowywałem. Po 1,5 miesiąca puknąłem się w głowę i zacząłem szukać pracy. Po 5 miesiącach od zwolnienia, w dniu 1 marca 2009 roku poszedłem do nowej pracy. Brak mi słów żeby to opisać, trafiłem po raz pierwszy w życiu na wampira, toksycznego skurwiela pracodawcę (jeden ze wspólników, znane nazwisko, jakbym powiedział kto to jest to byście od razu skojarzyli nazwisko, świnia jakich mało - to nie tylko moje zdanie). Wytrzymałem tam 4 miesiące, od razu stamtąd uciekłem w lipcu 2009 i poczułem wolność. W tym czasie w mojej głowie się urodziło, że muszę tym wszystkim świniom pokazać kim jestem. Zdałem z bardzo dobrym wynikiem egzaminy zawodowe, zostałem wpisany na listę osób uprawnionych i założyłem własną działalność gospodarczą, którą prowadzę do dnia dzisiejszego. Razem z moim kolegą coraz poważniej zastanawiamy się nad założeniem spółki żeby jeszcze bardziej zmaksymalizować efekty. To czego mojemu koledzę nie mówię i klientom to fakt, że kieruję się zemstą, chcę się zemścić na moim byłym pracodawcy (Warszawa w tej branży jest mała, na 100% go spotkam) i na tym ćwoku z drugiej pracy, chcę im pokazać kto kogo ustawia po kątach.

Teraz przejdę do tego co się działo dalej. Ten wstęp miał na celu pokazanie jak silny konflikt i nieuporządkowane myśli powodują rozpieprzanie głowy i rodzą nerwicę. W maju 2011 roku dostałem bardzo silnych zawrotów głowy, które mi towarzyszyły do końca czerwca. Byłem dosłownie na skraju szaleństwa, robiłem sobie badania podstawowe, echo serca, ekg (wszystkie badania ok.). Mierzyłem sobie ciśnienie, które w okresie ataków paniki (zawroty, suchość w ustach, wrażenie omdlewania, wrażenie bliskiego zawału/udaru, pełna depersonalizacja, tachykardia i inne) było bardzo wysokie, ale potem spadało do normalnego poziomu. W lipcu wyjechałem z Warszawy do domu rodzinnego i tam ogromna ulga. Codziennie robiłem po 20-25 km na rowerze, zero alkoholu, zero papierosów (wtedy rzuciłem) czułem się DOSKONALE. Urodziła mi się córka. We wrześniu wróciłem do Warszawy z dziewczyną i dzieckiem. Od tamtego czasu do dnia dzisiejszego miałem tylko dwa ataki. Panuję nad nimi w ten sposób że wiem, że nic mi nie grozi, że to tylko moja głowa jest matką tych sytuacji. Pomogło mi czytanie mnóstwa anglojęzycznych stron w temacie lęków i ataków paniki. Dzięki temu nad tym panuję, chociaż często czuję gulę w żołądku i niepokój (zwłaszcza rano) to jednak szybko udaje mi się to spacyfikować. Nadal jednak do końca nie wytępiłem zmory która mnie dopadła, chociaż nie jest już aż tak dokuczliwa jak pół roku temu. Nigdy nie byłem ani na psychoterapii, ani nie brałem żadnych leków. Jeśli jednak to wróci, to nie będę się wahał żeby z tego skorzystać bo wiem jak to może spowodować, że życie codzienne jest maksymalnie podłe.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 sty 2012, 00:09

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Goguś 16 sty 2012, 20:51
Witam.

Dzisiaj mija 37 dzien odkad zazywam tabletki (Elicea 10mg). Lecz problem tkwi w tym, ze zapomnialem dzis kompletnie o tej 37 tabletce ktora kazdego dnia zazywam o 12 po poludniu...

Nie wiem co teraz zrobic... :zonk:

Czy ja wziasc teraz, czy dopiero jutro nowa?

Prosze niech ktos mi pomoze, bo boje sie ze wiaza sie z tym jakies konsekwencje... :(
I właśnie to jest najgorsze w tym wszystkim, Czekanie...

W sumie to jest takie pytanie retoryczne, bo tak na prawdę nikt nie wie czy coś Ci pomoże...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 gru 2011, 18:04

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 16 sty 2012, 21:01
Wez ja teraz, a jutro 38 o normalnej porze.
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kingula116 17 sty 2012, 21:37
Witam jestem tu naowa i ciesze sie se wlasnie tu trafilam.mi moja nerwica lekowa zaczela sie 2 lata temu po smierci meza brata przezylam to strasznie bylam wtedy swieza mamusia moj synek mial niecale 4 miesiace.zaczelam miec takie ataki strachu ze cos mi sie stanie ze napewno bede miec zawal bo lecze sie na nadcisnienie wsumie mozna powiedziec ze jest ksiazkowe ale leki biore slabe i male dawki ale biore,tk wiec sie tym wszystkim przejelam ze nie moglam noramlnie funkcjonowac zajmowac sie dzieckiem bolalo mnie w klatce piersiowej brzyuch i najgorasze zawroty glowy nogi jak z waty-gumy ojj masakra dostalam sie do psyhiatry stwierdil nerwice lekowa dal keki i zalecil terapie psychologoiczxna zaczelam brac leki troche sie poprawilo i chodzilam na terapie ale bardzo krotko poniewaz praca mi na to ie pozwalala.tak wiecnradzilam sobie sama z lekami bywaly dni bardzo ciezkie poprostu kazdy bol ktory mi sie kojazy z zawalem mostek,serce,reka cisnienoe podwyzszone konczyylo sie ogromnym strachemburaczkowa twarza i lodowatymi rekami nawet plakalam nieraz tak sie zlke i SlABO czulam,tak wiec nadszedl okres ze napady strachu-leku pojawialy sie adko raz n miesiac lkub dwa i trwaly 3,4,5 dni strasznirev tylam po lekachwiec poszlam do lekarza zeby zapytac czy moge odstawic oczywiscie robilam to bardzo pomalu tak wiec zeszlam z rexetinu i od 5 stycznia 2012 jestem bez lekow dostalam dorazniev afobam i uzylam go juz 2 razyponiewaz tak sie zle czulam ze az nw nocy musialam jechac do przychodni na ekg oczywiscie wyszlo ksiakowe wiec sie uspokoilam wtedy .ale czulam sie okropnie jak bym zaraz zaslabnac miala iwtedy same czarne mysli ze karetka nie dojedzie ze cos tam ehh bardzo ciezko mi jest w te okropne dni kiedy kek niewiadomo skad przychodzzi,zastanawiam sie czy to moze byc skutek odstawienia lekow wkoncu bralam je 2 lata.BARDZO PROSZE POMOZCIE MI BO JEST MI BARDZO CIEZKO MOJE GG 9518686 NAPISZCIE AA MAM 25 LAT ZAPOMNIALAM WAM NAPISAC ZASTABNAWIAM SIE CZY ABY NIE POWROCIC DO TERAPI PSYCHOLOGICZNEJ pstychiatra mi powiedziala ze jest mi nie potrzebna ona i leki tylko psychoterapia co myslicie czekam na gg
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 kwi 2011, 16:41

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez pisanka 19 sty 2012, 14:39
problemy nerwicowe mam od dziecka, jednak nikt nigdy nie zdiagnozował tego konkretnie, ponieważ miałam problemy z zaburzeniami odżywiania, z uzależnieniami, depresją, a to wszystko wynikało z nerwicy lękowej, którą zdiagnozowano mi nie dawno. wiele czasu spędziłam na terapiach uzależnień, zajęciach terapeutycznych dla ED itd. poradziłam sobie z tymi problemami, jestem trzeźwa od ponad 5 lat, problemów z odżywianiem nie mam od jakiś 3. po terapii odzyskałam trochę pewności siebie, skończyłam szkołę, zaczęłam pracować, zrobiłam się bardziej przebojowa i chętna do czegokolwiek. związałam się z facetem, który zniszczył mi życie (typowy wampir emocjonalny) i wszystko wróciło. po 4 latach udało mi się zakonczyć ten związek (obecnie mija rok od rozstania) i ataki nerwicy lękowej się nasilały coraz bardziej. Teraz ciężko jest mi funkcjonować w społeczeństwie, mam problemy, żeby pojechać do szkoły i wysiedzieć na zajęciach, obecnie szukam pracy i boję się zacząć nową. Za tydzień mam rozmowę o pracę i obsesyjnie o tym myślę i się przerażam. w sobotę chcę iść na wystawę niewidzialną (www.niewidzialna.pl) gdzie przez godzinę idzie się po ciemku i myślę o tym od kilku dni i boję się ataku w czasie wystawy, ale z drugiej strony tak bardzo chcę to zobaczyć :/ od 4 dni biorę leki, mam nadzieję, że pomogą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez misiek30 25 sty 2012, 22:57
Cześć wszstkim. Postanowiłem tutaj napisać ponieważ nie wiem co się ze mną dzieje. W skrucie. Zaczęło się 1,5 roku tem od ataków duszności, hydroksizinum potem afobam przeszło na 2-3 msc-e i znowu atak bardzo podiobny jak na początku plus nerwica natręctw. Xanax 1,5 miesiąca, psychoterapia.... os 2 miesięcy bez leków, tylko psychoterapia. Problem polega na tym że od dłuższego czasu mam najprościej ujmując jajo w głowie. Na okrągło potrząsam głową , czuję jakiś dyskomfort, to nie pozwala mi myśleć o niczym innym. Czuję się tak jakby zmieniało się ciśnienie a ja nie mógł bym wyrównać go łykając śliną, ( jak w górach ). Nie mam jako takich zawrotów głowy ale czasami jakby mi ona leciała, ciężka była, jestat zakręcony jak domek ślimaka. Mam wrażenie że leki spowodowały nieodwracalne zmiany w mojej głowie choć wiem że to bzdura.Wszystkie badania zrobione, zdrowy jak koń, teraz ponieważ nie miałem TK zatok faszeruja mnie sterydami do nosa, może to zatoki, mam je zapchane ale myślę że to nie to. Opadają mi ręce, czuję się jakbym codziennie był drinknięty, czasami budzę się w nocy, nic mi nie jest tylko jestem spocony i boję się że do rana zwariuję, obudzę się i będę nienormalny. Powtarzam sobie techniki relaksacyjne i zasypianie trwa ze 2,3 godziny, na okrągło coś mnie w głowie kuje , ściska, drętwieje, czuję że jestem rano strasznie opuchnięty, mam wory pod oczami. Czy to następna faza nerwicy ? Pani psycholog mówi żebym powtarzał sobie że jest ok, jak jest jak ja czuje coś innego, ..... pomóżcie :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
25 sty 2012, 20:50

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez TheBART 25 sty 2012, 23:36
misiek30, heh skąd ja to znam ;) będzie dobrze trzym się
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
11 sie 2011, 17:18

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez misiek30 26 sty 2012, 00:00
przecież nerwica to coś urojonego, a ja mam kłucia, wory uczucie piłki w głowie, boje się ze to po xanaksie z piwem, ....
:why: jakieś 7 miesięcy za pierwszym razem brałem xanax i tak 1-2 piwa na rybach do tego ale nie codziennie, za drugim razem zero alko, boje się że zaszły w mózgu trwałe zmiany,......
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
25 sty 2012, 20:50

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez pisanka 26 sty 2012, 13:02
trwałe zmiany raczej nie zaszły, prędzej to jest w twojej głowie. pytałeś lekarza o to?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez misiek30 26 sty 2012, 15:55
pytałem, polecił mi przyjmowanie coaxil-u, nie zamierzam się faszerować, uporam się sam.... chyba ;)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
25 sty 2012, 20:50

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez pisanka 26 sty 2012, 16:06
albo zmień psychiatrę i terapie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez misiek30 27 sty 2012, 00:18
Prowadzę bardzo urozmaicone życie, mało alko., zero narko, na okrągło coś robię ciekawego, wyjazdy nie powiązane z pracą, spotkania towarzyskie, kino, teatr, basen sauna jakuzi, ryby , grzyby, snowboard, turystyka górska, bunkry, rower, miejszca opuszczone, grile, ogniska, spacery, bieganie. Włściwie całe moje życie było od zawsze podporządkowane przyjemnościom. I czym tu się stresować??? Dzisiaj na przykład podczas jedzenia z dziewczyną w KFC poczułem dziwne kłucia i drętwienia w głowie, połączone z uczuciem zawrotów głowy. W jednej chwili postarałem się zablokować złą myśl, ale jednocześnie pozwoliłem jej popłynąć i skupiłem się po prostu na rozmowie. Byłem strasznie rostrzęsiony ale tylko ja się tak czółem. Moja dziewczyna nic po mnie nie widziała a mi się zdawało że jakiś wściekły wyraz twarzy mi się robi. To uczucie strachu zaraz minęło, około 10 minut, później jeszcze miałem takie lekkie jazdy właściwie całe popołudnie ale bagatelizowałem je skutecznie. ........... DZIWI mnie strasznie jak można czuć się tak wyluzownym, kiedy w jakiejś przyjemnej chwili to przychodzi, przychodzi kiedy nie ma stresu. A może tylko wydaje mi się że jestem wyluzowany a w wewnątrz spięty? . Mam na okrągło koszulki mokre od potu pod pachami jakbym się kąpał. Są suche kiedy leżę przed kompem albo TV. Podświadomie czymś się denerwuję , stosowałem tą terapię co się rozluźnia poszczególne mięśnie. Bywało niby lepiej ale sam nie wiem. ?????
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
25 sty 2012, 20:50

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez pisanka 27 sty 2012, 00:25
nerwica lękowa tak działa, że podkłada się pod różne choroby/objawy i przeważnie nie wiemy czego się boimy. ja jak mam ataki to nie wiem przeważnie od czego są. nagle mam tachykardię, mdłości, pocą mi się ręce itp. działa to chyba tak, że podświadomie dana sytuacja wywołuje u nas lęki np. z przeszłości, których możliwie, że już nie pamiętamy, ale nasz mózg gdzieś zapamietuje pewne schematy i pewne elementy tego co było w przeszlości. nie wiem, nie jestem ekspertem w tych sprawach. tak mi się wydaje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Goguś 31 sty 2012, 16:36
Hej
Kupilem dzis Polopiryne S, bo ostatnio troche sie przeziebilem. Dostalem nowa prace, ktora zaczynam od 6 lutego wiec zamierzam sie troche podleczyc...
Pytanie moje brzmi: Czy moge brac Polopiryne S razem z lekami Elicea (10mg) ktore zazywam prawie od 2 miesiecy ?

Zostaly mi 4 tabletki do 2 pelnych miesiecy, lecz nie poczulem jeszcze zadnej znaczacej dla mnie poprawy. Jedyne co zauwazylem to ciagle wahania nastroju, raz mam dobry dzien, a raz np. taki jak dzis, czy wczoraj czyli tragiczny... Towarzyszy mi lek, niepokoj, rozdraznienie oraz dziwne zaniki pamieci ktore wywoluja u mnie panike, ze trace pamiec oraz straszne nerwy ze nie moge sobie przypomniec co chcialem powiedziec, czy zrobic.(Przy takiej sytuacji od razu chcialbym wszystko robic lecz nie moge sie zdecydowac co, nawet wybor gry czy filmu ktory bede ogladal jest dla mnie problemem)...
Po tym wszystkim zawsze rozbolewa mnie glowa i mam caly dzien do dupy.
Juz powoli trace nadzieje w sile tych lekow :(
Uczeszczam rowniez na psychoterapie, w czwartek mam 4 wizyte.
Nie wiem czy podolam tej calej pracy :why:
I właśnie to jest najgorsze w tym wszystkim, Czekanie...

W sumie to jest takie pytanie retoryczne, bo tak na prawdę nikt nie wie czy coś Ci pomoże...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 gru 2011, 18:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do